Książka przygnębiająca. Czytana razem z "Gogolem w czasach Google'a" jest znakomitym zapisem szybkiego rozwoju dyktatury. Niby się uśmiechamy czytając o absurdach rosyjskiej codzienności, ale to taki śmiech przez łzy...
Książka przygnębiająca. Czytana razem z "Gogolem w czasach Google'a" jest znakomitym zapisem szybkiego rozwoju dyktatury. Niby się uśmiechamy czytając o absurdach rosyjskiej codzienności, ale to taki śmiech przez łzy...
Opowiadania o Rosji w wersji soft - nie przybliża Rosji co najwyżej ociepla jej wizerunek. Autor pokazuje jaka jest dziwna ale dziwna to nie jest niebezpieczna, totalitarna, grożąca, bestialska, agresywna ... na dziwną patrzy się z łagodną pobłażliwością, jak na wilka w owczej skórze kuriozalnego i zapomina się, że to mimo wszystko jest wilk. Po tej lekturze nie znajdziemy odpowiedzi na to dlaczego Rosjanie popierają Putina, jakie są mechanizmy napaści na suwerenną Ukrainę, jeśli ktoś nie zna mentalności Rosjan to jej nie pozna. Mam znajomych Rosjan, którzy mieszkali w Polsce, niektórzy oczytani, wykształceni ale nigdy nie usłyszałem nawet potwierdzenia z ich ust, że takie a takie działanie władzy rosyjskiej jest niedemokratyczne, łamie prawa człowieka, że napaść na Ukrainę (8 lat temu) to agresja - nawet jeśli ktoś bąkną pod nosem "tak" to od razu słyszałem "ale"...
Te opowiadania są miałkie, bardziej na zasadzie przyjaznych anegdot niż dziennikarskiej relacji z pazurem - strata czasu
Opowiadania o Rosji w wersji soft - nie przybliża Rosji co najwyżej ociepla jej wizerunek. Autor pokazuje jaka jest dziwna ale dziwna to nie jest niebezpieczna, totalitarna, grożąca, bestialska, agresywna ... na dziwną patrzy się z łagodną pobłażliwością, jak na wilka w owczej skórze kuriozalnego i zapomina się, że to mimo wszystko jest wilk. Po tej lekturze nie znajdziemy...
Kolejna rzecz z cyklu na czasie tj Rosja oczami reportera Wyborczej który spędził tam szmat czasu.
To w zasadzie zestaw bardzo krótkich lub szalenie krótkich opowieści, nasyconych cierpkim humorem. W jednym zestawie sporo informacji wciąż się powtarza, ale mimo wszystko Autor pokazuje nam Rosję "od kuchni" i jest to ciekawa próba przybliżenia nam tego, jak działa Rosja, a raczej działała w latach 2010-2016 - do czasu wydalenia Autora (W ramach kontrsankcji).
Dziś ten kraj jest jeszcze bardziej ponury niż był ledwie kilka lat temu, choć groteski rodem z Barei nadal tam zapewne pełno.
Kolejna rzecz z cyklu na czasie tj Rosja oczami reportera Wyborczej który spędził tam szmat czasu.
To w zasadzie zestaw bardzo krótkich lub szalenie krótkich opowieści, nasyconych cierpkim humorem. W jednym zestawie sporo informacji wciąż się powtarza, ale mimo wszystko Autor pokazuje nam Rosję "od kuchni" i jest to ciekawa próba przybliżenia nam tego, jak działa Rosja, a...
Książka okraszona cynicznym humorem. Szczegółowo opowiada o życiu zwykłych Rosjan, wyszydza absurdy władz, przemożny wpływ cerkwi prawosławnej na rządy sprawowane w kraju, odkrywa korupcję i skrajną biedę, jak i olbrzymie bogactwo. Dość ciekawa.
Książka okraszona cynicznym humorem. Szczegółowo opowiada o życiu zwykłych Rosjan, wyszydza absurdy władz, przemożny wpływ cerkwi prawosławnej na rządy sprawowane w kraju, odkrywa korupcję i skrajną biedę, jak i olbrzymie bogactwo. Dość ciekawa.
Znakomity zbiór felietonów o Rosji. Poznajemy niuanse polityki, mentalność ludzi, stosunek do kultury. Obraz nakreślony przez autora przybiera formę czasami komiczną i ironiczną, ale przede wszystkim tragiczną. Zwłaszcza jak przełożymy to na naszą obecną sytuacje w kraju.
Znakomity zbiór felietonów o Rosji. Poznajemy niuanse polityki, mentalność ludzi, stosunek do kultury. Obraz nakreślony przez autora przybiera formę czasami komiczną i ironiczną, ale przede wszystkim tragiczną. Zwłaszcza jak przełożymy to na naszą obecną sytuacje w kraju.
Lubię czytać książki Rosji. Nawet w formie takiego miszmaszu felietonów jaki sklecił autor.
Czego mi brakowało?
Felietonów wykraczających po za świat polityki.
Czego za dużo?
Polityka, korupcja oraz "Putin wszechmocny, ale zły"
Chyba Putinowi nie spodobała się twórczość felietonisty Gazety wyborczej, gdyż został persona non grata na terenie Rosji.
Lubię czytać książki Rosji. Nawet w formie takiego miszmaszu felietonów jaki sklecił autor.
Czego mi brakowało?
Felietonów wykraczających po za świat polityki.
Czego za dużo?
Polityka, korupcja oraz "Putin wszechmocny, ale zły"
Chyba Putinowi nie spodobała się twórczość felietonisty Gazety wyborczej, gdyż został persona non grata na terenie Rosji.
Liczyłem na coś ciekawszego. Tymczasem za dużo tu po mojemu politykierstwa i Putina, a za mało życia i Rosji. Chociaż za rozczarowanie mogę winić chyba tylko siebie, bo wszak w tytule jasno stoi, że Kreml (w domyśle: jego gospodarz) będzie tu główne skrzypce odgrywał.
Książka nie trafiła w moje gusta. Niektóre felietony dość ciekawe, inne całkowicie rozpolitykowane i nieobiektywne. Czym innym jest bowiem opisywanie rzeczywistości, a czym innym bezustanne ośmieszanie i krytykanctwo. Miałem nadzieję na "Szerokie tory", a zostałem zalany falą krytyki.
Jakoś tam dociera do mnie, że ani ZSRR nie był, ani współczesna Rosja nie jest ostoją demokracji i praworządności, lecz wszyscy chyba znają przypowieść o bezgrzeszności i rzucaniu kamieniem.
Liczyłem na coś ciekawszego. Tymczasem za dużo tu po mojemu politykierstwa i Putina, a za mało życia i Rosji. Chociaż za rozczarowanie mogę winić chyba tylko siebie, bo wszak w tytule jasno stoi, że Kreml (w domyśle: jego gospodarz) będzie tu główne skrzypce odgrywał.
Książka nie trafiła w moje gusta. Niektóre felietony dość ciekawe, inne całkowicie rozpolitykowane i...
Lubię Wschód. Ma w sobie coś. Zachód jest dla mnie oczywisty, a Wschód niezmiennie zaskakuje, choć z drugiej strony "nie dziwi tam nic". Każdy absurd jest tam możliwy. I te felietony właśnie są tego dowodem. I cały blok wschodni ma takie charakterystyczne rysy. W każdym z państw bloku wschodniego działy się/DZIEJĄ SIĘ/ i jeszcze długo dziać się będą rzeczy na tzw Zachodzie niedopuszczalne/niezrozumiałe. Przeszłość na zawsze położyła się cieniem na naszej wschodniej mentalności. Dwa lata temu byłam w Moskwie, wróciłam zachwycona tym miastem. Ale to tylko blichtr. Życie zwykłych Rosjan jest takie, jak opisano to w tych felietonach.
Lubię Wschód. Ma w sobie coś. Zachód jest dla mnie oczywisty, a Wschód niezmiennie zaskakuje, choć z drugiej strony "nie dziwi tam nic". Każdy absurd jest tam możliwy. I te felietony właśnie są tego dowodem. I cały blok wschodni ma takie charakterystyczne rysy. W każdym z państw bloku wschodniego działy się/DZIEJĄ SIĘ/ i jeszcze długo dziać się będą rzeczy na tzw Zachodzie...
Śmiesznie i strasznie, ale zawsze ciekawie. Opowieści z Rosji: o portalu z możliwością wynajęcia płatnego mordercy który władze mogłyby zamknąć tylko gdy zgłosi się niezadowolony klient, o bohatersko poległych w obronie ZSRR przed Hitlerowcami żołnierzach którzy potem okazali się żywi a nawet na służbie niemieckiej, o tym czy moskiewskie "siostry" warszawskiego PKiN to maszyna do wskrzeszenia zmarłych komunistów to tylko wycinek opowieści, fascynujących i zwariowanych jak sama Rosja. Oczywiście, jak zazwyczaj w zbiorach esejów są też pozycje słabsze, ale radzę się nie zniechęcać tylko pominąć.
Śmiesznie i strasznie, ale zawsze ciekawie. Opowieści z Rosji: o portalu z możliwością wynajęcia płatnego mordercy który władze mogłyby zamknąć tylko gdy zgłosi się niezadowolony klient, o bohatersko poległych w obronie ZSRR przed Hitlerowcami żołnierzach którzy potem okazali się żywi a nawet na służbie niemieckiej, o tym czy moskiewskie "siostry" warszawskiego PKiN to...
Czy dowiedziałam się z tej książki czegoś nowego o Rosji? Czegoś, o czym nie wiedziałam wcześniej? Chyba nie, bo wszechobecna korupcja i arogancja władzy w tym kraju nie jest chyba dla nikogo tajemnicą. Chyba nie do końca odpowiada mi forma , bo to zbiór felietonów pisanych przez 3 lata ( 2012 - 2015 ) dla Gazety Wyborczej. Nie da się ich czytać "ciurkiem" tak, żeby się nie zmęczyć, zwłaszcza, że niektóre informacje powtarzają się w różnych felietonach. Myślę, że Wacław Radziwinowicz jest wiarygodnym źródłem informacji, a jego wykształceni rosyjscy przyjaciele uważają go za bezstronnego. Tak przynajmniej wynika z cytowanych na końcu książki wypowiedzi dwu rosyjskich dziennikarzy : " Wacek to legenda Moskwy, dobry duch oddelegowany do nas z Polski. (...) Zimnokrwistego obcego raczej nikt nie słucha - sami wiemy , co i jak u nas działa. Ale od bliskiego, kochającego człowieka trzeba uważnie wysłuchać nawet najostrzejszej krytyki, a jeszcze lepiej ją przemyśleć - przecież on razem z tobą martwi się o twój kraj i ciebie samego. Nie ma w nim ani rusofobii, ani rusofilii; nie ma propagandowej "aktualności", ani zapleśniałych mitologicznych klisz."
Szkoda, że na takie trzeźwe spojrzenie na sytuację w Rosji stać tylko tych najlepiej wykształconych obywateli. Wygląda na to że rację ma Wiktor Jerofiejew, który mówił, że "Do kultu jednostki ciągnie nas ( Rosjan ) jak do padliny". Felietony Radziwinowicza to potwierdzają.
Czy dowiedziałam się z tej książki czegoś nowego o Rosji? Czegoś, o czym nie wiedziałam wcześniej? Chyba nie, bo wszechobecna korupcja i arogancja władzy w tym kraju nie jest chyba dla nikogo tajemnicą. Chyba nie do końca odpowiada mi forma , bo to zbiór felietonów pisanych przez 3 lata ( 2012 - 2015 ) dla Gazety Wyborczej. Nie da się ich czytać "ciurkiem" tak, żeby się nie...
Świetny zbiór felietonów. Czytając, kilka razy miałam wrażenie, że Polska robi te same błędy - jakby rządzący uczyli się co robić, żeby za wszelką cenę trzymać się władzy i twierdzić, że czarne jest białe
Świetny zbiór felietonów. Czytając, kilka razy miałam wrażenie, że Polska robi te same błędy - jakby rządzący uczyli się co robić, żeby za wszelką cenę trzymać się władzy i twierdzić, że czarne jest białe
Urzekł mnie tytuł. Zachwycił język, celność paralel, trafność obserwacji, sarkazm. Niestetyn nie rozumiem rosyjskiej duszy, sposobu myślenia, postepowania. Niby słowianie a jakże różni. Wacław Radziwinowicz , wieloletni korespondent "Gazety Wyborczej" mieszkający w Rosji celnie dostrzega cała hipokryzję naszych sąsiadów, głównie rządzących nimi, pokazuje ścieżki, którymi Rosja kroczy, mechanizmy, którym ulega. A robi to ironiczy, ale też ciepły sposób. Widać, że kocha ten kraj, ale bez klapek na oczach i różowych okularów. Pewnie dlatego został wydalony, bo nie poddawał się propagandzie i obowiązującej politycznie poprawnej, jedynie słusznej linii.
Niezwykle długo jak na mnie czytałam tę książkę. Nie wiem czy to drobny druk, czy gatunkowy ciężar poruszanych tematów sprawił.
Przerażające są mechanizmy, które opisuje Radziwinowicz, a możemy zaobserwować też w Polsce. Widać gdzie zaprowadziły Rosję.
Wg autora rosjanie to twardzi ludzie i cierpliwi, co przekłada się na ich bezwolność i dostosowywanie się do każdych narzuconych warunków. Ja mocno wierzę, że my ich zachodni sąsiedzi tak twardzi nie jesteśmy, a cierpliwości nam brakuje...
To był prawdziwy Creme de la Kreml :)
Urzekł mnie tytuł. Zachwycił język, celność paralel, trafność obserwacji, sarkazm. Niestetyn nie rozumiem rosyjskiej duszy, sposobu myślenia, postepowania. Niby słowianie a jakże różni. Wacław Radziwinowicz , wieloletni korespondent "Gazety Wyborczej" mieszkający w Rosji celnie dostrzega cała hipokryzję naszych sąsiadów, głównie rządzących nimi, pokazuje ścieżki, którymi...
Książka, która budzi różne, czasem skrajne uczucia. Przede wszystkim szok i zdumienie, że takie rzeczy, jak tu opisywane, są możliwe w dzisiejszych czasach. Złość, że można tak oszukiwać i traktować ludzi. Współczucie dla naszych sąsiadów, że dzięki takim rządzącym, nigdy nie mieli łatwego życia. I na koniec radość, że nas to nie dotyczy. Możemy czytać felietony pana Radziwinowicza, czasem się nawet uśmiechnąć, bo pióro lekkie, mając nadzieję, że nie spotkamy się z takimi absurdami w naszym kraju.
Spośród wielu kpin w żywe oczy, najbardziej wstrząsnęła mną historia zamordowania pewnego człowieka. Dostał kilka ciosów w serce, a "śledztwo" udowodniło, że to było samobójstwo. W książce znajdziecie wiele takich "kwiatków". I nie wiadomo, czy śmiać się, czy płakać.
Książka, która budzi różne, czasem skrajne uczucia. Przede wszystkim szok i zdumienie, że takie rzeczy, jak tu opisywane, są możliwe w dzisiejszych czasach. Złość, że można tak oszukiwać i traktować ludzi. Współczucie dla naszych sąsiadów, że dzięki takim rządzącym, nigdy nie mieli łatwego życia. I na koniec radość, że nas to nie dotyczy. Możemy czytać felietony pana...
Historie o Rosji do smakowania w małych kawałeczkach. Zawsze powtarzam że w Polsce kochamy Rosję nienawidzieć, a tu Radziwinowicz daje nam portret czuły, przerażający, śmieszny, odległy i bliski jednocześnie, niejednoznczny.
Historie o Rosji do smakowania w małych kawałeczkach. Zawsze powtarzam że w Polsce kochamy Rosję nienawidzieć, a tu Radziwinowicz daje nam portret czuły, przerażający, śmieszny, odległy i bliski jednocześnie, niejednoznczny.
I straszno i smieszno.
Absurd goni absurd.
Byłobyby może i zabawnie, gdyby nie fakt, że to wszystko dzieje się tak blisko mojego domu.
A jest straszniej, bo podobne, nazwijmy to enigmatycznie, absurdy odnajduję w aktualnych zdarzeniach na naszym rodzimym podwórku.
I straszno i smieszno.
Absurd goni absurd.
Byłobyby może i zabawnie, gdyby nie fakt, że to wszystko dzieje się tak blisko mojego domu.
A jest straszniej, bo podobne, nazwijmy to enigmatycznie, absurdy odnajduję w aktualnych zdarzeniach na naszym rodzimym podwórku.
Przeczytałam tylko 100 stron, ale te kilkanaście felietonów bardzo przypadły mi do gustu. Ironiczny obraz Rosji napisany w przystępny sposób nieraz wywoływał uśmiech. Książki nie skończyłam, bo biblioteczny termin zwrotu (dwukrotnie przedłużany) zbliżał się nieubłaganie, a tego typu książek nie lubię czytać od razu. Chciałabym się nią delektować przez dłuższy czas, móc wracać do ciekawszych fragmentów, więc wpisuję ją na listę "DO KUPIENIA"
Jak przeczytam całość to jestem przekonana, że dodam gwiazdkę lub dwie.
Przeczytałam tylko 100 stron, ale te kilkanaście felietonów bardzo przypadły mi do gustu. Ironiczny obraz Rosji napisany w przystępny sposób nieraz wywoływał uśmiech. Książki nie skończyłam, bo biblioteczny termin zwrotu (dwukrotnie przedłużany) zbliżał się nieubłaganie, a tego typu książek nie lubię czytać od razu. Chciałabym się nią delektować przez dłuższy czas, móc...
„Crème de la Kreml” jest zbiorem 174 felietonów publikowanych wcześniej w Gazecie Wyborczej między 2014 a 2015 rokiem. Autor porusza w swoich „rosyjskich anegdotach” bardzo zróżnicowaną tematykę – przeczytamy o życiu codziennym, obyczajach, zwyczajach, sztuce, historii i polityce i o polityce i o… polityce. Niestety dla mnie było tego tematu zbyt wiele. Rozumiem, że Putin jest integralną częścią Rosji, ale ileż można o nim czytać. W zasadzie w większości opowieści pojawiał się prędzej czy później w takim czy innym kontekście.
Po książkę sięgnęłam ponieważ Rosja fascynuje mnie i ciekawi już od dawna. Zawsze chętnie czytam powieści rosyjskich pisarzy lub traktujące o tym kraju. Tym razem jednak – patrząc ogólnie na całość książki – jestem trochę rozczarowana. Piszę „trochę”, gdyż pomimo licznych bawiących i zaskakujących ciekawostek ukazujących absurdy rządzące krajem sąsiada, miałam przesyt felietonów dotyczących stricte polityki. Przytłaczać może również forma książki. Nie da jej się czytać od pierwszej do ostatniej strony – „na raz”, gdyż autor serwuje czytelnikowi naprawdę ogrom informacji w stosunkowo niewielkiej (krótkiej) formie felietonu. Poleciłabym czytać po dwa-trzy felietony jednorazowo, może kilka razy dziennie. Wtedy jest to całkiem przyjemne i ciekawe uzupełnienie naszych wiadomości o Rosji.
Dużym plusem „Crème de la Kreml” jest ostatni felieton, w którym Wacław Radziwinowicz opisuje koniec swojej rosyjskiej przygody i przyczyny wydalenia go z tego kraju. Po tym jak cofnięto mu akredytację dziennikarską trochę na zasadzie „oko za oko” – w ciągu 30 dni musiał wyjechać z terytorium Federacji Rosyjskiej. Jest to bardzo wymowne podsumowanie zarówno jego pracy jako korespondenta jak i zbioru felietonów. Cóż… „oto Rosja właśnie”!
„Crème de la Kreml” jest zbiorem 174 felietonów publikowanych wcześniej w Gazecie Wyborczej między 2014 a 2015 rokiem. Autor porusza w swoich „rosyjskich anegdotach” bardzo zróżnicowaną tematykę – przeczytamy o życiu codziennym, obyczajach, zwyczajach, sztuce, historii i polityce i o polityce i o… polityce. Niestety dla mnie było tego tematu zbyt wiele. Rozumiem, że Putin...
Rosja. Kraj piękny, fascynujący ale też przerażający. Żeby zrozumieć Rosjan trzeba poznać ich mentalność i sposób myślenia. Ta książka jest w tym bardzo pomocna.
Rosja. Kraj piękny, fascynujący ale też przerażający. Żeby zrozumieć Rosjan trzeba poznać ich mentalność i sposób myślenia. Ta książka jest w tym bardzo pomocna.
Radziwinowicz po raz kolejny, w przystępny sposób, pokazuje nam Rosję z punktu widzenia zwykłego mieszkańca Moskwy. 172 opowiadania stanowią niespójną całość, jednak moim zdaniem jest to zaleta tej pozycji, ponieważ możemy dowolnie wracać do ulubionych fragmentów, bez potrzeby czytania wszystkiego po kolei. Rosja Radziwinowicza bawi i szokuje, zaskakuje, obala stereotypy, a wszystko to napisane jest bardzo lekkim stylem.
Radziwinowicz po raz kolejny, w przystępny sposób, pokazuje nam Rosję z punktu widzenia zwykłego mieszkańca Moskwy. 172 opowiadania stanowią niespójną całość, jednak moim zdaniem jest to zaleta tej pozycji, ponieważ możemy dowolnie wracać do ulubionych fragmentów, bez potrzeby czytania wszystkiego po kolei. Rosja Radziwinowicza bawi i szokuje, zaskakuje, obala stereotypy, a...
Reportaże z tej części są znacznie bardziej wstrząsające od poprzedniej (Gogol w czasach Google`a) bo obejmują lata 2013-2015 czyli pomarańczowa rewolucja na Majdanie i najazd na Krym. Niesamowite jak te wydarzenia są przedstawiane w rządowych telewizjach rosyjskich! Ukraińców nazywa się tam "faszystami" a biedni Rosjanie jedynie się bronią przed zakusami złego i zepsutego Zachodu. Muszę stwierdzić, że tak jak pierwsza książka była dość zabawna tak druga jest już przerażająca. Jeśli chodzi o Autora to w 2015 roku został wydalony z Rosji.
Reportaże z tej części są znacznie bardziej wstrząsające od poprzedniej (Gogol w czasach Google`a) bo obejmują lata 2013-2015 czyli pomarańczowa rewolucja na Majdanie i najazd na Krym. Niesamowite jak te wydarzenia są przedstawiane w rządowych telewizjach rosyjskich! Ukraińców nazywa się tam "faszystami" a biedni Rosjanie jedynie się bronią przed zakusami złego i zepsutego...
Autor "Gogola w czasach Google" przedstawia współczesną Rosję, zarówno nowobogacką z okolic moskiewskiej Rublowki, lśniącą złotem i diamentami, jak i zabetonowaną, biedną prowincję do bólu zacofaną i wierzącą w różne zabobony.
Z ponad setki krótkich historyjek można się dowiedzieć m in. dlaczego rosyjski desantowiec lądując na terenie wroga najpierw robi siku, co to jest "fortepian w krzakach" , komu przeszkadzają koronkowe majteczki, jak przy pomocy dewizowego przelicznika zwanego ujem robić w bambuko zagranicznych turystów, jak obejść embargo na zachodnie produkty sprowadzając szampana i frutti di mare z bratniej Białorusi, która jak powszechnie wiadomo jest morską potęgą i potentatem w produkcji francuskich musujących napitków, czy w końcu o tym że choć rosyjskich wojsk nie ma na Ukrainie, to kraj ten jest paradoksalnie ulubionym kierunkiem dla wyjeżdżających w "delegację" lub na "urlop" żołdaków z ojczyzny Puszkina. Poza tym mnóstwo innych ciekawostek, potwierdzających tezę, że Rosji umysłem ogarnąć nie sposób.
Autor "Gogola w czasach Google" przedstawia współczesną Rosję, zarówno nowobogacką z okolic moskiewskiej Rublowki, lśniącą złotem i diamentami, jak i zabetonowaną, biedną prowincję do bólu zacofaną i wierzącą w różne zabobony.
Z ponad setki krótkich historyjek można się dowiedzieć m in. dlaczego rosyjski desantowiec lądując na terenie wroga najpierw robi siku, co to jest...
Zbiór felietonów polskiego korespondenta, który w bardzo przystępny i zabawny sposób opisuje wydarzenia z Rosji między rokiem 2012 a 2016. Trudnością jedynie może się okazać przebrnięcie przez niektóre teksty, jeśli nie zna się polityki Rosji, jednak to nie jest jakiś ogromny problem, ja dałam radę.
Zbiór felietonów polskiego korespondenta, który w bardzo przystępny i zabawny sposób opisuje wydarzenia z Rosji między rokiem 2012 a 2016. Trudnością jedynie może się okazać przebrnięcie przez niektóre teksty, jeśli nie zna się polityki Rosji, jednak to nie jest jakiś ogromny problem, ja dałam radę.
Te felietony są po prostu świetne.Śmiech miesza się w nich ze łzami na przemian.Dowiecie się z nich mnóstwa ciekawostek o naszych sąsiadach Rosjanach.Ten kraj nie przestaje mnie fascynować i zdumiewać.Tyle już przeczytałem o Rosji i ciągle mi mało.Po prostu jak czytam o Nich to stale mam otwarte usta ze zdumienia i ciekawości.Po lekturze tej książki też,dla mnie arcyciekawa-gorąco polecam.
Te felietony są po prostu świetne.Śmiech miesza się w nich ze łzami na przemian.Dowiecie się z nich mnóstwa ciekawostek o naszych sąsiadach Rosjanach.Ten kraj nie przestaje mnie fascynować i zdumiewać.Tyle już przeczytałem o Rosji i ciągle mi mało.Po prostu jak czytam o Nich to stale mam otwarte usta ze zdumienia i ciekawości.Po lekturze tej książki też,dla mnie...
Książka to zbiór esejów z okresu 11.2012-02.2016 kiedy to autora wyrzucono z Rosji. Książka bardzo mi się podobała ponieważ przedstawia wiele aspektów życia w Rosji z polskiego punktu widzenia, ale wykorzystując stylistykę i przede wszystkim humor Rosjan. Autor tak dobrze zna ten kraj, że wielu Rosjan nie dotrzymuje mu kroku. Polecam, tym bardziej ze podzielona jest na ponad 170 krótkich rozdziałów które można czytać jak nie związane ze sobą części więc można w każdej chwili przerwać i dokończyć w dogodniejszym terminie.
Książka to zbiór esejów z okresu 11.2012-02.2016 kiedy to autora wyrzucono z Rosji. Książka bardzo mi się podobała ponieważ przedstawia wiele aspektów życia w Rosji z polskiego punktu widzenia, ale wykorzystując stylistykę i przede wszystkim humor Rosjan. Autor tak dobrze zna ten kraj, że wielu Rosjan nie dotrzymuje mu kroku. Polecam, tym bardziej ze podzielona jest na...
Zbiór niesamowitych felietonów, które czasami śmieszą, a czasami przerażają. Ze strony na stronę, cząsteczka po cząsteczce dokonuje się prawdziwa analiza rosyjskiej duszy. Bo jak tu żyć w kraju, w którym elity żyją ponad prawem, telewizor karmi propagandą, a odmienność przekonań może doprowadzić do tragedii? Pan Wacław w subtelny sposób pokazuje, co składa się na charakter naszych wschodnich sąsiadów. Nie tłumaczy, nie koloryzuje. Natomiast z ogromnym sercem i lekką dozą uszczypliwości przedstawia złożony obraz rosyjskiej rzeczywistości.
Zbiór niesamowitych felietonów, które czasami śmieszą, a czasami przerażają. Ze strony na stronę, cząsteczka po cząsteczce dokonuje się prawdziwa analiza rosyjskiej duszy. Bo jak tu żyć w kraju, w którym elity żyją ponad prawem, telewizor karmi propagandą, a odmienność przekonań może doprowadzić do tragedii? Pan Wacław w subtelny sposób pokazuje, co składa się na charakter...
Nie dało się tego czytać. Już po dwudziestej opowieści o rozlicznych sposobach, na które rosyjscy politycy gnębią obywateli, miałam dosyć. Żadnych pozytywów, sama krytyka. Cóż, pewnie tak wygląda prawda o polityce w tym kraju, ale dla równowagi przydałoby się trochę wątków o zwykłych ludziach, którzy robią swoje na przekór tym wrednym rządzącym. Tego zabrakło.
Nie dało się tego czytać. Już po dwudziestej opowieści o rozlicznych sposobach, na które rosyjscy politycy gnębią obywateli, miałam dosyć. Żadnych pozytywów, sama krytyka. Cóż, pewnie tak wygląda prawda o polityce w tym kraju, ale dla równowagi przydałoby się trochę wątków o zwykłych ludziach, którzy robią swoje na przekór tym wrednym rządzącym. Tego zabrakło.
Rosja i wschód to mój ulubiony kierunek literackich poszukiwań. Eseje czytało mi się bardzo szybko. Spojrzenie autora - korespondenta wydalonego z Rosji nie zawsze jest przychylne. Dawniej czytałam więcej książek o Rosji pisanych w duchu pozytywnego wydźwięku, wręcz zachwytu - tutaj jest bardziej gorzko, choć nie zawsze. Esej esejowi nierówny - są lepsze i gorsze, jednak muszę przyznać, książka wciągnęła mnie na dobre. Znalazłam sporo ciekawostek, sporo absurdów i wiele ludzkich dramatów. Dla miłośników kotów - są rozdziały o rosyjskich ,,koszkach" z ich perspektywy Rosja napewno jest jednym z ciekawszych miejsc do życia:) Sporo treści poświęconej zostało polityce i tutaj nie było już tak wesoło, konflikt z Ukrainą czy władza Putina to z pewnością bardziej przerażające fragmenty książki.
Rosja i wschód to mój ulubiony kierunek literackich poszukiwań. Eseje czytało mi się bardzo szybko. Spojrzenie autora - korespondenta wydalonego z Rosji nie zawsze jest przychylne. Dawniej czytałam więcej książek o Rosji pisanych w duchu pozytywnego wydźwięku, wręcz zachwytu - tutaj jest bardziej gorzko, choć nie zawsze. Esej esejowi nierówny - są lepsze i gorsze, jednak...
Książka przygnębiająca. Czytana razem z "Gogolem w czasach Google'a" jest znakomitym zapisem szybkiego rozwoju dyktatury. Niby się uśmiechamy czytając o absurdach rosyjskiej codzienności, ale to taki śmiech przez łzy...
Książka przygnębiająca. Czytana razem z "Gogolem w czasach Google'a" jest znakomitym zapisem szybkiego rozwoju dyktatury. Niby się uśmiechamy czytając o absurdach rosyjskiej codzienności, ale to taki śmiech przez łzy...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRosja widziana przez reportera, który zna ten kraj na wylot. Pozycja obowiązkowa!
Rosja widziana przez reportera, który zna ten kraj na wylot. Pozycja obowiązkowa!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOpowiadania o Rosji w wersji soft - nie przybliża Rosji co najwyżej ociepla jej wizerunek. Autor pokazuje jaka jest dziwna ale dziwna to nie jest niebezpieczna, totalitarna, grożąca, bestialska, agresywna ... na dziwną patrzy się z łagodną pobłażliwością, jak na wilka w owczej skórze kuriozalnego i zapomina się, że to mimo wszystko jest wilk. Po tej lekturze nie znajdziemy odpowiedzi na to dlaczego Rosjanie popierają Putina, jakie są mechanizmy napaści na suwerenną Ukrainę, jeśli ktoś nie zna mentalności Rosjan to jej nie pozna. Mam znajomych Rosjan, którzy mieszkali w Polsce, niektórzy oczytani, wykształceni ale nigdy nie usłyszałem nawet potwierdzenia z ich ust, że takie a takie działanie władzy rosyjskiej jest niedemokratyczne, łamie prawa człowieka, że napaść na Ukrainę (8 lat temu) to agresja - nawet jeśli ktoś bąkną pod nosem "tak" to od razu słyszałem "ale"...
Te opowiadania są miałkie, bardziej na zasadzie przyjaznych anegdot niż dziennikarskiej relacji z pazurem - strata czasu
Opowiadania o Rosji w wersji soft - nie przybliża Rosji co najwyżej ociepla jej wizerunek. Autor pokazuje jaka jest dziwna ale dziwna to nie jest niebezpieczna, totalitarna, grożąca, bestialska, agresywna ... na dziwną patrzy się z łagodną pobłażliwością, jak na wilka w owczej skórze kuriozalnego i zapomina się, że to mimo wszystko jest wilk. Po tej lekturze nie znajdziemy...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejna rzecz z cyklu na czasie tj Rosja oczami reportera Wyborczej który spędził tam szmat czasu.
To w zasadzie zestaw bardzo krótkich lub szalenie krótkich opowieści, nasyconych cierpkim humorem. W jednym zestawie sporo informacji wciąż się powtarza, ale mimo wszystko Autor pokazuje nam Rosję "od kuchni" i jest to ciekawa próba przybliżenia nam tego, jak działa Rosja, a raczej działała w latach 2010-2016 - do czasu wydalenia Autora (W ramach kontrsankcji).
Dziś ten kraj jest jeszcze bardziej ponury niż był ledwie kilka lat temu, choć groteski rodem z Barei nadal tam zapewne pełno.
Kolejna rzecz z cyklu na czasie tj Rosja oczami reportera Wyborczej który spędził tam szmat czasu.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo w zasadzie zestaw bardzo krótkich lub szalenie krótkich opowieści, nasyconych cierpkim humorem. W jednym zestawie sporo informacji wciąż się powtarza, ale mimo wszystko Autor pokazuje nam Rosję "od kuchni" i jest to ciekawa próba przybliżenia nam tego, jak działa Rosja, a...
Książka okraszona cynicznym humorem. Szczegółowo opowiada o życiu zwykłych Rosjan, wyszydza absurdy władz, przemożny wpływ cerkwi prawosławnej na rządy sprawowane w kraju, odkrywa korupcję i skrajną biedę, jak i olbrzymie bogactwo. Dość ciekawa.
Książka okraszona cynicznym humorem. Szczegółowo opowiada o życiu zwykłych Rosjan, wyszydza absurdy władz, przemożny wpływ cerkwi prawosławnej na rządy sprawowane w kraju, odkrywa korupcję i skrajną biedę, jak i olbrzymie bogactwo. Dość ciekawa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZnakomity zbiór felietonów o Rosji. Poznajemy niuanse polityki, mentalność ludzi, stosunek do kultury. Obraz nakreślony przez autora przybiera formę czasami komiczną i ironiczną, ale przede wszystkim tragiczną. Zwłaszcza jak przełożymy to na naszą obecną sytuacje w kraju.
Znakomity zbiór felietonów o Rosji. Poznajemy niuanse polityki, mentalność ludzi, stosunek do kultury. Obraz nakreślony przez autora przybiera formę czasami komiczną i ironiczną, ale przede wszystkim tragiczną. Zwłaszcza jak przełożymy to na naszą obecną sytuacje w kraju.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLubię czytać książki Rosji. Nawet w formie takiego miszmaszu felietonów jaki sklecił autor.
Czego mi brakowało?
Felietonów wykraczających po za świat polityki.
Czego za dużo?
Polityka, korupcja oraz "Putin wszechmocny, ale zły"
Chyba Putinowi nie spodobała się twórczość felietonisty Gazety wyborczej, gdyż został persona non grata na terenie Rosji.
Lubię czytać książki Rosji. Nawet w formie takiego miszmaszu felietonów jaki sklecił autor.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzego mi brakowało?
Felietonów wykraczających po za świat polityki.
Czego za dużo?
Polityka, korupcja oraz "Putin wszechmocny, ale zły"
Chyba Putinowi nie spodobała się twórczość felietonisty Gazety wyborczej, gdyż został persona non grata na terenie Rosji.
Liczyłem na coś ciekawszego. Tymczasem za dużo tu po mojemu politykierstwa i Putina, a za mało życia i Rosji. Chociaż za rozczarowanie mogę winić chyba tylko siebie, bo wszak w tytule jasno stoi, że Kreml (w domyśle: jego gospodarz) będzie tu główne skrzypce odgrywał.
Książka nie trafiła w moje gusta. Niektóre felietony dość ciekawe, inne całkowicie rozpolitykowane i nieobiektywne. Czym innym jest bowiem opisywanie rzeczywistości, a czym innym bezustanne ośmieszanie i krytykanctwo. Miałem nadzieję na "Szerokie tory", a zostałem zalany falą krytyki.
Jakoś tam dociera do mnie, że ani ZSRR nie był, ani współczesna Rosja nie jest ostoją demokracji i praworządności, lecz wszyscy chyba znają przypowieść o bezgrzeszności i rzucaniu kamieniem.
Liczyłem na coś ciekawszego. Tymczasem za dużo tu po mojemu politykierstwa i Putina, a za mało życia i Rosji. Chociaż za rozczarowanie mogę winić chyba tylko siebie, bo wszak w tytule jasno stoi, że Kreml (w domyśle: jego gospodarz) będzie tu główne skrzypce odgrywał.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka nie trafiła w moje gusta. Niektóre felietony dość ciekawe, inne całkowicie rozpolitykowane i...
Lubię Wschód. Ma w sobie coś. Zachód jest dla mnie oczywisty, a Wschód niezmiennie zaskakuje, choć z drugiej strony "nie dziwi tam nic". Każdy absurd jest tam możliwy. I te felietony właśnie są tego dowodem. I cały blok wschodni ma takie charakterystyczne rysy. W każdym z państw bloku wschodniego działy się/DZIEJĄ SIĘ/ i jeszcze długo dziać się będą rzeczy na tzw Zachodzie niedopuszczalne/niezrozumiałe. Przeszłość na zawsze położyła się cieniem na naszej wschodniej mentalności. Dwa lata temu byłam w Moskwie, wróciłam zachwycona tym miastem. Ale to tylko blichtr. Życie zwykłych Rosjan jest takie, jak opisano to w tych felietonach.
Lubię Wschód. Ma w sobie coś. Zachód jest dla mnie oczywisty, a Wschód niezmiennie zaskakuje, choć z drugiej strony "nie dziwi tam nic". Każdy absurd jest tam możliwy. I te felietony właśnie są tego dowodem. I cały blok wschodni ma takie charakterystyczne rysy. W każdym z państw bloku wschodniego działy się/DZIEJĄ SIĘ/ i jeszcze długo dziać się będą rzeczy na tzw Zachodzie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚmiesznie i strasznie, ale zawsze ciekawie. Opowieści z Rosji: o portalu z możliwością wynajęcia płatnego mordercy który władze mogłyby zamknąć tylko gdy zgłosi się niezadowolony klient, o bohatersko poległych w obronie ZSRR przed Hitlerowcami żołnierzach którzy potem okazali się żywi a nawet na służbie niemieckiej, o tym czy moskiewskie "siostry" warszawskiego PKiN to maszyna do wskrzeszenia zmarłych komunistów to tylko wycinek opowieści, fascynujących i zwariowanych jak sama Rosja. Oczywiście, jak zazwyczaj w zbiorach esejów są też pozycje słabsze, ale radzę się nie zniechęcać tylko pominąć.
Śmiesznie i strasznie, ale zawsze ciekawie. Opowieści z Rosji: o portalu z możliwością wynajęcia płatnego mordercy który władze mogłyby zamknąć tylko gdy zgłosi się niezadowolony klient, o bohatersko poległych w obronie ZSRR przed Hitlerowcami żołnierzach którzy potem okazali się żywi a nawet na służbie niemieckiej, o tym czy moskiewskie "siostry" warszawskiego PKiN to...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy dowiedziałam się z tej książki czegoś nowego o Rosji? Czegoś, o czym nie wiedziałam wcześniej? Chyba nie, bo wszechobecna korupcja i arogancja władzy w tym kraju nie jest chyba dla nikogo tajemnicą. Chyba nie do końca odpowiada mi forma , bo to zbiór felietonów pisanych przez 3 lata ( 2012 - 2015 ) dla Gazety Wyborczej. Nie da się ich czytać "ciurkiem" tak, żeby się nie zmęczyć, zwłaszcza, że niektóre informacje powtarzają się w różnych felietonach. Myślę, że Wacław Radziwinowicz jest wiarygodnym źródłem informacji, a jego wykształceni rosyjscy przyjaciele uważają go za bezstronnego. Tak przynajmniej wynika z cytowanych na końcu książki wypowiedzi dwu rosyjskich dziennikarzy : " Wacek to legenda Moskwy, dobry duch oddelegowany do nas z Polski. (...) Zimnokrwistego obcego raczej nikt nie słucha - sami wiemy , co i jak u nas działa. Ale od bliskiego, kochającego człowieka trzeba uważnie wysłuchać nawet najostrzejszej krytyki, a jeszcze lepiej ją przemyśleć - przecież on razem z tobą martwi się o twój kraj i ciebie samego. Nie ma w nim ani rusofobii, ani rusofilii; nie ma propagandowej "aktualności", ani zapleśniałych mitologicznych klisz."
Szkoda, że na takie trzeźwe spojrzenie na sytuację w Rosji stać tylko tych najlepiej wykształconych obywateli. Wygląda na to że rację ma Wiktor Jerofiejew, który mówił, że "Do kultu jednostki ciągnie nas ( Rosjan ) jak do padliny". Felietony Radziwinowicza to potwierdzają.
Czy dowiedziałam się z tej książki czegoś nowego o Rosji? Czegoś, o czym nie wiedziałam wcześniej? Chyba nie, bo wszechobecna korupcja i arogancja władzy w tym kraju nie jest chyba dla nikogo tajemnicą. Chyba nie do końca odpowiada mi forma , bo to zbiór felietonów pisanych przez 3 lata ( 2012 - 2015 ) dla Gazety Wyborczej. Nie da się ich czytać "ciurkiem" tak, żeby się nie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietny zbiór felietonów. Czytając, kilka razy miałam wrażenie, że Polska robi te same błędy - jakby rządzący uczyli się co robić, żeby za wszelką cenę trzymać się władzy i twierdzić, że czarne jest białe
Świetny zbiór felietonów. Czytając, kilka razy miałam wrażenie, że Polska robi te same błędy - jakby rządzący uczyli się co robić, żeby za wszelką cenę trzymać się władzy i twierdzić, że czarne jest białe
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUrzekł mnie tytuł. Zachwycił język, celność paralel, trafność obserwacji, sarkazm. Niestetyn nie rozumiem rosyjskiej duszy, sposobu myślenia, postepowania. Niby słowianie a jakże różni. Wacław Radziwinowicz , wieloletni korespondent "Gazety Wyborczej" mieszkający w Rosji celnie dostrzega cała hipokryzję naszych sąsiadów, głównie rządzących nimi, pokazuje ścieżki, którymi Rosja kroczy, mechanizmy, którym ulega. A robi to ironiczy, ale też ciepły sposób. Widać, że kocha ten kraj, ale bez klapek na oczach i różowych okularów. Pewnie dlatego został wydalony, bo nie poddawał się propagandzie i obowiązującej politycznie poprawnej, jedynie słusznej linii.
Niezwykle długo jak na mnie czytałam tę książkę. Nie wiem czy to drobny druk, czy gatunkowy ciężar poruszanych tematów sprawił.
Przerażające są mechanizmy, które opisuje Radziwinowicz, a możemy zaobserwować też w Polsce. Widać gdzie zaprowadziły Rosję.
Wg autora rosjanie to twardzi ludzie i cierpliwi, co przekłada się na ich bezwolność i dostosowywanie się do każdych narzuconych warunków. Ja mocno wierzę, że my ich zachodni sąsiedzi tak twardzi nie jesteśmy, a cierpliwości nam brakuje...
To był prawdziwy Creme de la Kreml :)
Urzekł mnie tytuł. Zachwycił język, celność paralel, trafność obserwacji, sarkazm. Niestetyn nie rozumiem rosyjskiej duszy, sposobu myślenia, postepowania. Niby słowianie a jakże różni. Wacław Radziwinowicz , wieloletni korespondent "Gazety Wyborczej" mieszkający w Rosji celnie dostrzega cała hipokryzję naszych sąsiadów, głównie rządzących nimi, pokazuje ścieżki, którymi...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka, która budzi różne, czasem skrajne uczucia. Przede wszystkim szok i zdumienie, że takie rzeczy, jak tu opisywane, są możliwe w dzisiejszych czasach. Złość, że można tak oszukiwać i traktować ludzi. Współczucie dla naszych sąsiadów, że dzięki takim rządzącym, nigdy nie mieli łatwego życia. I na koniec radość, że nas to nie dotyczy. Możemy czytać felietony pana Radziwinowicza, czasem się nawet uśmiechnąć, bo pióro lekkie, mając nadzieję, że nie spotkamy się z takimi absurdami w naszym kraju.
Spośród wielu kpin w żywe oczy, najbardziej wstrząsnęła mną historia zamordowania pewnego człowieka. Dostał kilka ciosów w serce, a "śledztwo" udowodniło, że to było samobójstwo. W książce znajdziecie wiele takich "kwiatków". I nie wiadomo, czy śmiać się, czy płakać.
Książka, która budzi różne, czasem skrajne uczucia. Przede wszystkim szok i zdumienie, że takie rzeczy, jak tu opisywane, są możliwe w dzisiejszych czasach. Złość, że można tak oszukiwać i traktować ludzi. Współczucie dla naszych sąsiadów, że dzięki takim rządzącym, nigdy nie mieli łatwego życia. I na koniec radość, że nas to nie dotyczy. Możemy czytać felietony pana...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistorie o Rosji do smakowania w małych kawałeczkach. Zawsze powtarzam że w Polsce kochamy Rosję nienawidzieć, a tu Radziwinowicz daje nam portret czuły, przerażający, śmieszny, odległy i bliski jednocześnie, niejednoznczny.
Historie o Rosji do smakowania w małych kawałeczkach. Zawsze powtarzam że w Polsce kochamy Rosję nienawidzieć, a tu Radziwinowicz daje nam portret czuły, przerażający, śmieszny, odległy i bliski jednocześnie, niejednoznczny.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toI straszno i smieszno.
Absurd goni absurd.
Byłobyby może i zabawnie, gdyby nie fakt, że to wszystko dzieje się tak blisko mojego domu.
A jest straszniej, bo podobne, nazwijmy to enigmatycznie, absurdy odnajduję w aktualnych zdarzeniach na naszym rodzimym podwórku.
I straszno i smieszno.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAbsurd goni absurd.
Byłobyby może i zabawnie, gdyby nie fakt, że to wszystko dzieje się tak blisko mojego domu.
A jest straszniej, bo podobne, nazwijmy to enigmatycznie, absurdy odnajduję w aktualnych zdarzeniach na naszym rodzimym podwórku.
Przeczytałam tylko 100 stron, ale te kilkanaście felietonów bardzo przypadły mi do gustu. Ironiczny obraz Rosji napisany w przystępny sposób nieraz wywoływał uśmiech. Książki nie skończyłam, bo biblioteczny termin zwrotu (dwukrotnie przedłużany) zbliżał się nieubłaganie, a tego typu książek nie lubię czytać od razu. Chciałabym się nią delektować przez dłuższy czas, móc wracać do ciekawszych fragmentów, więc wpisuję ją na listę "DO KUPIENIA"
Jak przeczytam całość to jestem przekonana, że dodam gwiazdkę lub dwie.
Przeczytałam tylko 100 stron, ale te kilkanaście felietonów bardzo przypadły mi do gustu. Ironiczny obraz Rosji napisany w przystępny sposób nieraz wywoływał uśmiech. Książki nie skończyłam, bo biblioteczny termin zwrotu (dwukrotnie przedłużany) zbliżał się nieubłaganie, a tego typu książek nie lubię czytać od razu. Chciałabym się nią delektować przez dłuższy czas, móc...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie zaskakuje mnie swoją treścią. Nie ma państwa na Świecie, które odbiega bardzo od standardów rosyjskich.
Nie zaskakuje mnie swoją treścią. Nie ma państwa na Świecie, które odbiega bardzo od standardów rosyjskich.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Crème de la Kreml” jest zbiorem 174 felietonów publikowanych wcześniej w Gazecie Wyborczej między 2014 a 2015 rokiem. Autor porusza w swoich „rosyjskich anegdotach” bardzo zróżnicowaną tematykę – przeczytamy o życiu codziennym, obyczajach, zwyczajach, sztuce, historii i polityce i o polityce i o… polityce. Niestety dla mnie było tego tematu zbyt wiele. Rozumiem, że Putin jest integralną częścią Rosji, ale ileż można o nim czytać. W zasadzie w większości opowieści pojawiał się prędzej czy później w takim czy innym kontekście.
Po książkę sięgnęłam ponieważ Rosja fascynuje mnie i ciekawi już od dawna. Zawsze chętnie czytam powieści rosyjskich pisarzy lub traktujące o tym kraju. Tym razem jednak – patrząc ogólnie na całość książki – jestem trochę rozczarowana. Piszę „trochę”, gdyż pomimo licznych bawiących i zaskakujących ciekawostek ukazujących absurdy rządzące krajem sąsiada, miałam przesyt felietonów dotyczących stricte polityki. Przytłaczać może również forma książki. Nie da jej się czytać od pierwszej do ostatniej strony – „na raz”, gdyż autor serwuje czytelnikowi naprawdę ogrom informacji w stosunkowo niewielkiej (krótkiej) formie felietonu. Poleciłabym czytać po dwa-trzy felietony jednorazowo, może kilka razy dziennie. Wtedy jest to całkiem przyjemne i ciekawe uzupełnienie naszych wiadomości o Rosji.
Dużym plusem „Crème de la Kreml” jest ostatni felieton, w którym Wacław Radziwinowicz opisuje koniec swojej rosyjskiej przygody i przyczyny wydalenia go z tego kraju. Po tym jak cofnięto mu akredytację dziennikarską trochę na zasadzie „oko za oko” – w ciągu 30 dni musiał wyjechać z terytorium Federacji Rosyjskiej. Jest to bardzo wymowne podsumowanie zarówno jego pracy jako korespondenta jak i zbioru felietonów. Cóż… „oto Rosja właśnie”!
„Crème de la Kreml” jest zbiorem 174 felietonów publikowanych wcześniej w Gazecie Wyborczej między 2014 a 2015 rokiem. Autor porusza w swoich „rosyjskich anegdotach” bardzo zróżnicowaną tematykę – przeczytamy o życiu codziennym, obyczajach, zwyczajach, sztuce, historii i polityce i o polityce i o… polityce. Niestety dla mnie było tego tematu zbyt wiele. Rozumiem, że Putin...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCudownie prze jeah bany kraj.
Cudownie prze jeah bany kraj.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRosja. Kraj piękny, fascynujący ale też przerażający. Żeby zrozumieć Rosjan trzeba poznać ich mentalność i sposób myślenia. Ta książka jest w tym bardzo pomocna.
Rosja. Kraj piękny, fascynujący ale też przerażający. Żeby zrozumieć Rosjan trzeba poznać ich mentalność i sposób myślenia. Ta książka jest w tym bardzo pomocna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRadziwinowicz po raz kolejny, w przystępny sposób, pokazuje nam Rosję z punktu widzenia zwykłego mieszkańca Moskwy. 172 opowiadania stanowią niespójną całość, jednak moim zdaniem jest to zaleta tej pozycji, ponieważ możemy dowolnie wracać do ulubionych fragmentów, bez potrzeby czytania wszystkiego po kolei. Rosja Radziwinowicza bawi i szokuje, zaskakuje, obala stereotypy, a wszystko to napisane jest bardzo lekkim stylem.
Radziwinowicz po raz kolejny, w przystępny sposób, pokazuje nam Rosję z punktu widzenia zwykłego mieszkańca Moskwy. 172 opowiadania stanowią niespójną całość, jednak moim zdaniem jest to zaleta tej pozycji, ponieważ możemy dowolnie wracać do ulubionych fragmentów, bez potrzeby czytania wszystkiego po kolei. Rosja Radziwinowicza bawi i szokuje, zaskakuje, obala stereotypy, a...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toReportaże z tej części są znacznie bardziej wstrząsające od poprzedniej (Gogol w czasach Google`a) bo obejmują lata 2013-2015 czyli pomarańczowa rewolucja na Majdanie i najazd na Krym. Niesamowite jak te wydarzenia są przedstawiane w rządowych telewizjach rosyjskich! Ukraińców nazywa się tam "faszystami" a biedni Rosjanie jedynie się bronią przed zakusami złego i zepsutego Zachodu. Muszę stwierdzić, że tak jak pierwsza książka była dość zabawna tak druga jest już przerażająca. Jeśli chodzi o Autora to w 2015 roku został wydalony z Rosji.
Reportaże z tej części są znacznie bardziej wstrząsające od poprzedniej (Gogol w czasach Google`a) bo obejmują lata 2013-2015 czyli pomarańczowa rewolucja na Majdanie i najazd na Krym. Niesamowite jak te wydarzenia są przedstawiane w rządowych telewizjach rosyjskich! Ukraińców nazywa się tam "faszystami" a biedni Rosjanie jedynie się bronią przed zakusami złego i zepsutego...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor "Gogola w czasach Google" przedstawia współczesną Rosję, zarówno nowobogacką z okolic moskiewskiej Rublowki, lśniącą złotem i diamentami, jak i zabetonowaną, biedną prowincję do bólu zacofaną i wierzącą w różne zabobony.
Z ponad setki krótkich historyjek można się dowiedzieć m in. dlaczego rosyjski desantowiec lądując na terenie wroga najpierw robi siku, co to jest "fortepian w krzakach" , komu przeszkadzają koronkowe majteczki, jak przy pomocy dewizowego przelicznika zwanego ujem robić w bambuko zagranicznych turystów, jak obejść embargo na zachodnie produkty sprowadzając szampana i frutti di mare z bratniej Białorusi, która jak powszechnie wiadomo jest morską potęgą i potentatem w produkcji francuskich musujących napitków, czy w końcu o tym że choć rosyjskich wojsk nie ma na Ukrainie, to kraj ten jest paradoksalnie ulubionym kierunkiem dla wyjeżdżających w "delegację" lub na "urlop" żołdaków z ojczyzny Puszkina. Poza tym mnóstwo innych ciekawostek, potwierdzających tezę, że Rosji umysłem ogarnąć nie sposób.
Autor "Gogola w czasach Google" przedstawia współczesną Rosję, zarówno nowobogacką z okolic moskiewskiej Rublowki, lśniącą złotem i diamentami, jak i zabetonowaną, biedną prowincję do bólu zacofaną i wierzącą w różne zabobony.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ ponad setki krótkich historyjek można się dowiedzieć m in. dlaczego rosyjski desantowiec lądując na terenie wroga najpierw robi siku, co to jest...
Zbiór felietonów polskiego korespondenta, który w bardzo przystępny i zabawny sposób opisuje wydarzenia z Rosji między rokiem 2012 a 2016. Trudnością jedynie może się okazać przebrnięcie przez niektóre teksty, jeśli nie zna się polityki Rosji, jednak to nie jest jakiś ogromny problem, ja dałam radę.
Zbiór felietonów polskiego korespondenta, który w bardzo przystępny i zabawny sposób opisuje wydarzenia z Rosji między rokiem 2012 a 2016. Trudnością jedynie może się okazać przebrnięcie przez niektóre teksty, jeśli nie zna się polityki Rosji, jednak to nie jest jakiś ogromny problem, ja dałam radę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTe felietony są po prostu świetne.Śmiech miesza się w nich ze łzami na przemian.Dowiecie się z nich mnóstwa ciekawostek o naszych sąsiadach Rosjanach.Ten kraj nie przestaje mnie fascynować i zdumiewać.Tyle już przeczytałem o Rosji i ciągle mi mało.Po prostu jak czytam o Nich to stale mam otwarte usta ze zdumienia i ciekawości.Po lekturze tej książki też,dla mnie arcyciekawa-gorąco polecam.
Te felietony są po prostu świetne.Śmiech miesza się w nich ze łzami na przemian.Dowiecie się z nich mnóstwa ciekawostek o naszych sąsiadach Rosjanach.Ten kraj nie przestaje mnie fascynować i zdumiewać.Tyle już przeczytałem o Rosji i ciągle mi mało.Po prostu jak czytam o Nich to stale mam otwarte usta ze zdumienia i ciekawości.Po lekturze tej książki też,dla mnie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka to zbiór esejów z okresu 11.2012-02.2016 kiedy to autora wyrzucono z Rosji. Książka bardzo mi się podobała ponieważ przedstawia wiele aspektów życia w Rosji z polskiego punktu widzenia, ale wykorzystując stylistykę i przede wszystkim humor Rosjan. Autor tak dobrze zna ten kraj, że wielu Rosjan nie dotrzymuje mu kroku. Polecam, tym bardziej ze podzielona jest na ponad 170 krótkich rozdziałów które można czytać jak nie związane ze sobą części więc można w każdej chwili przerwać i dokończyć w dogodniejszym terminie.
Książka to zbiór esejów z okresu 11.2012-02.2016 kiedy to autora wyrzucono z Rosji. Książka bardzo mi się podobała ponieważ przedstawia wiele aspektów życia w Rosji z polskiego punktu widzenia, ale wykorzystując stylistykę i przede wszystkim humor Rosjan. Autor tak dobrze zna ten kraj, że wielu Rosjan nie dotrzymuje mu kroku. Polecam, tym bardziej ze podzielona jest na...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZbiór niesamowitych felietonów, które czasami śmieszą, a czasami przerażają. Ze strony na stronę, cząsteczka po cząsteczce dokonuje się prawdziwa analiza rosyjskiej duszy. Bo jak tu żyć w kraju, w którym elity żyją ponad prawem, telewizor karmi propagandą, a odmienność przekonań może doprowadzić do tragedii? Pan Wacław w subtelny sposób pokazuje, co składa się na charakter naszych wschodnich sąsiadów. Nie tłumaczy, nie koloryzuje. Natomiast z ogromnym sercem i lekką dozą uszczypliwości przedstawia złożony obraz rosyjskiej rzeczywistości.
Zbiór niesamowitych felietonów, które czasami śmieszą, a czasami przerażają. Ze strony na stronę, cząsteczka po cząsteczce dokonuje się prawdziwa analiza rosyjskiej duszy. Bo jak tu żyć w kraju, w którym elity żyją ponad prawem, telewizor karmi propagandą, a odmienność przekonań może doprowadzić do tragedii? Pan Wacław w subtelny sposób pokazuje, co składa się na charakter...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie dało się tego czytać. Już po dwudziestej opowieści o rozlicznych sposobach, na które rosyjscy politycy gnębią obywateli, miałam dosyć. Żadnych pozytywów, sama krytyka. Cóż, pewnie tak wygląda prawda o polityce w tym kraju, ale dla równowagi przydałoby się trochę wątków o zwykłych ludziach, którzy robią swoje na przekór tym wrednym rządzącym. Tego zabrakło.
Nie dało się tego czytać. Już po dwudziestej opowieści o rozlicznych sposobach, na które rosyjscy politycy gnębią obywateli, miałam dosyć. Żadnych pozytywów, sama krytyka. Cóż, pewnie tak wygląda prawda o polityce w tym kraju, ale dla równowagi przydałoby się trochę wątków o zwykłych ludziach, którzy robią swoje na przekór tym wrednym rządzącym. Tego zabrakło.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRosja i wschód to mój ulubiony kierunek literackich poszukiwań. Eseje czytało mi się bardzo szybko. Spojrzenie autora - korespondenta wydalonego z Rosji nie zawsze jest przychylne. Dawniej czytałam więcej książek o Rosji pisanych w duchu pozytywnego wydźwięku, wręcz zachwytu - tutaj jest bardziej gorzko, choć nie zawsze. Esej esejowi nierówny - są lepsze i gorsze, jednak muszę przyznać, książka wciągnęła mnie na dobre. Znalazłam sporo ciekawostek, sporo absurdów i wiele ludzkich dramatów. Dla miłośników kotów - są rozdziały o rosyjskich ,,koszkach" z ich perspektywy Rosja napewno jest jednym z ciekawszych miejsc do życia:) Sporo treści poświęconej zostało polityce i tutaj nie było już tak wesoło, konflikt z Ukrainą czy władza Putina to z pewnością bardziej przerażające fragmenty książki.
Rosja i wschód to mój ulubiony kierunek literackich poszukiwań. Eseje czytało mi się bardzo szybko. Spojrzenie autora - korespondenta wydalonego z Rosji nie zawsze jest przychylne. Dawniej czytałam więcej książek o Rosji pisanych w duchu pozytywnego wydźwięku, wręcz zachwytu - tutaj jest bardziej gorzko, choć nie zawsze. Esej esejowi nierówny - są lepsze i gorsze, jednak...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to