ArtykułyCzytamy w weekend. 1 maja 2026
LubimyCzytać379
ArtykułyLiteracki fenomen z Zurychu. „Lázár” hitem roku i międzynarodowym sukcesem!
LubimyCzytać1
ArtykułyNajpierw książka, później film - nadchodzące ekranizacje (30.04)
LubimyCzytać3
ArtykułyPrzeczytaj fragment nowej powieści szpiegowskiej Roberta Michniewicza!
LubimyCzytać2
Sowietstany. Podróż po Turkmenistanie, Kazachstanie, Tadżykistanie, Kirgistanie i Uzbekistanie

- Kategoria:
- reportaż
- Format:
- papier
- Seria:
- Terra incognita
- Tytuł oryginału:
- Sovjetistan
- Data wydania:
- 2016-03-30
- Data 1. wyd. pol.:
- 2016-03-30
- Data 1. wydania:
- 2019-01-01
- Liczba stron:
- 512
- Czas czytania
- 8 godz. 32 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788328027862
- Tłumacz:
- Maria Gołębiewska-Bijak
Weź głęboki oddech i zanurz się w rzeczywistości byłych republik radzieckich: Kazachstanu, Kirgistanu, Tadżykistanu, Turkmenistanu i Uzbekistanu. Jakie ślady pozostawił ZSRR w ludziach tam żyjących, w miastach, w przyrodzie? Czy coś przetrwało z pierwotnej kultury tych ziem? Kilkumiesięczna podróż Eriki Fatland po „sowietstanach” pozwoliła jej na doświadczenie tych miejsc w sposób wyjątkowy. Reporterka spacerowała brzegiem nieistniejącego Jeziora Aralskiego, odwiedziła rekordowej wielkości meczet (nieczynny z powodu braku prądu) oraz znajdujące się pośrodku pustyni jedno z największych muzeów rosyjskiej sztuki współczesnej, chodziła po poligonie atomowym, uczestniczyła w obowiązkowych turkmeńskich wyścigach konnych, kilku weselach i jednej sesji terapeutycznej u kazachskiej znachorki – a ponadto odbyła dziesiątki, setki rozmów z mieszkańcami tych terenów. W jej relacji marmurowym miastom towarzyszą wioski złożone z kilku lepianek, bogactwu surowców naturalnych – ubóstwo mieszkańców, a ściszony głos obywateli krytykujących politykę państwa jest wyraźnym znakiem tego, że jakikolwiek sprzeciw wobec władzy może być niebezpieczny. Poruszający reportaż o krajach, których mieszkańcy mimo uzyskania niepodległości nadal tęsknią za byciem częścią Imperium.
Kup Sowietstany. Podróż po Turkmenistanie, Kazachstanie, Tadżykistanie, Kirgistanie i Uzbekistanie w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Sowietstany. Podróż po Turkmenistanie, Kazachstanie, Tadżykistanie, Kirgistanie i Uzbekistanie
Reporterska relacja z podróży Norweżki po Azji Środkowej. I trzeba przyznać, że Erika Fatland była do niej dobrze przygotowana. Zna rosyjski, którzy na terenie dawnego ZSRR w dalszym ciągu pełni rolę lingua franca, była oczytana jeśli chodzi o historię i bieżącą politykę każdego z odwiedzanych krajów. Wiedziała też co chce zobaczyć, zaś rozmówców i w ogóle ludzi obserwowanych traktowała z szacunkiem. Nie dziwiła się, jak to mają w zwyczaju Amerykanie, że ludzie nie mówią tu po angielsku lub z dziwnym akcentem. Efektem jej podróży są relacje z krajów, niezbyt rozróżnianych w Europie (może poza największym Kazachstanem). W każdym z nich zaprezentowała stolicę oraz atrakcje - niezwykłe, warte zobaczenia lub przynajmniej przeczytania o nich. Ale nie jest to bedeker ani praktyczny przewodnik. Ma bowiem na celu przede wszystkim wykazać specyfikę danego miejsca i przekonać czytelników, że są tam bardzo ciekawe rzeczy, miejsca czy ludzie. Takie jak odkopywane miasta na turkiestańskiej pustyni, wyschłe w 90% jezioro Aralskie, dawny poligon jądrowy w Semeju (Semipałatyńsk, gdzie ludzie ciągle tęsknią za Sojuzem),ostatni potomkowie Sogdyjczykjów, mówiący po jagnobsku, polujący z orłami, ostatni niemieccy mennonici w Kirgistanie, muzeum ze zbiorami rosyjskie awangardy artystycznej XX wieku w pustynnym Naksusie. Dostajemy także przegląd informacji o poszczególnych narodowościach i zatargach pomiędzy nimi, np. między Uzbekami i Kirgizami. Wbrew powszechnemu mniemaniu większość nacji zamieszkujących Azję Środkową jest pochodzenia tureckiego (czasami zwanego turkijskim) a tacy np. Tadżycy – irańskiego. Autorka nie unikała kontaktów w lokalną ludnością. Mamy opisy kilku wesel, świąt, swoistych sportów (np. konnych) czy tradycji i zwyczajów, nierzadko barbarzyńsko-patologicznych, np. wciąż powszechne w Kirgistanie porywanie młodych dziewczyn na małżonki (tak się tam zawiera małżeństwa w wioskach). Są dwa polonica – rozmowa z Polakiem w Kazachstanie i cytowany fragment „Imperium” Kapuścińskiego. Autorka przybliża też historię tych krain i ich mieszkańców. Kto np. pamięta dziś, że Awicenna urodził się na terenie obecnego Uzbekistanu? Jednym słowem, mimo pewnej dezaktualizacji w stosunku do prezydentów trzech państw, znakomite kompendium wiedzy o krajach Azji Środkowej. Zdecydowanie warto przeczytać.
Oceny książki Sowietstany. Podróż po Turkmenistanie, Kazachstanie, Tadżykistanie, Kirgistanie i Uzbekistanie
Poznaj innych czytelników
1073 użytkowników ma tytuł Sowietstany. Podróż po Turkmenistanie, Kazachstanie, Tadżykistanie, Kirgistanie i Uzbekistanie na półkach głównych- Chcę przeczytać 635
- Przeczytane 420
- Teraz czytam 18
- Posiadam 98
- Reportaż 26
- Literatura faktu 10
- Reportaże 10
- Ulubione 9
- E-book 8
- Azja 8
Tagi i tematy do książki Sowietstany. Podróż po Turkmenistanie, Kazachstanie, Tadżykistanie, Kirgistanie i Uzbekistanie
Inne książki autora

Czytelnicy Sowietstany. Podróż po Turkmenistanie, Kazachstanie, Tadżykistanie, Kirgistanie i Uzbekistanie przeczytali również
Cytaty z książki Sowietstany. Podróż po Turkmenistanie, Kazachstanie, Tadżykistanie, Kirgistanie i Uzbekistanie
Po co podróżować? Po co narażać się na te wszystkie niedogodności związane z przemieszczaniem się na dużych dystansach i z pobytami w dalekich, obcych krajach? Według mojej teorii wyruszamy w ciągle nowe podróże, ponieważ natura wyposażyła nas w zawodną i błądzącą pamięć. Po powrocie w domowe pielesze niedogodności zamieniają się w wyborne anegdoty albo zostają całkowicie wymazane. Pamięć nie jest linią ciągłą, to zbiór punktów – szczytów – a między nimi pustka. Zresztą pamięć to abstrakcja. Z punktu widzenia przyszłości niewygody przeszłości wydają się prawie nierzeczywiste, jak sen.
Po co podróżować? Po co narażać się na te wszystkie niedogodności związane z przemieszczaniem się na dużych dystansach i z pobytami w dalek...
Rozwiń ZwińJednym z najlepszych wskaźników sytuacji w kraju są księgarnie. Wybór na półkach mówi często więcej o mieszkańcach danego kraju i jego politykach niż wszelkie wystawy w muzeach narodowych razem wziętych.
Jednym z najlepszych wskaźników sytuacji w kraju są księgarnie. Wybór na półkach mówi często więcej o mieszkańcach danego kraju i jego polit...
Rozwiń Zwiń Bulun-Kul jest najzimniejszym miejscem w całym Tadżykistanie - chwalił się mąż dyrektorki. - Rekord wynosi pięćdziesiąt trzy stopnie mrozu.
- Jak ludzie wytrzymują tu zimą?
- Po prostu zakładamy kurtki.
Bulun-Kul jest najzimniejszym miejscem w całym Tadżykistanie - chwalił się mąż dyrektorki. - Rekord wynosi pięćdziesiąt trzy stopnie mrozu. ...
Rozwiń Zwiń








































Opinie i dyskusje o książce Sowietstany. Podróż po Turkmenistanie, Kazachstanie, Tadżykistanie, Kirgistanie i Uzbekistanie
bardzo ciekawy reportaż. od jego wydania minęło trochę czasu i oczywiście część informacji nie jest już aktualna, ale nie sprawia to, że książka jest mniej wartościowa, szczególnie jako wprowadzenie do tematu azji środkowej
bardzo ciekawy reportaż. od jego wydania minęło trochę czasu i oczywiście część informacji nie jest już aktualna, ale nie sprawia to, że książka jest mniej wartościowa, szczególnie jako wprowadzenie do tematu azji środkowej
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMęczyła mnie i męczyła ta Norweżka, z dwa miesiące czytałem, ale spoko nawet. Dla większości zachodnich ludzi, którzy nie wiedzą nic, to jak najbardziej pozycja. Natomiast było trochę ciekawostek, trzeba oddać...
Męczyła mnie i męczyła ta Norweżka, z dwa miesiące czytałem, ale spoko nawet. Dla większości zachodnich ludzi, którzy nie wiedzą nic, to jak najbardziej pozycja. Natomiast było trochę ciekawostek, trzeba oddać...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW zasadzie co my Europejczycy wiemy o Azji Środkowej? Kraje byłego Związku Radzieckiego takie jak Kazachstan, Uzbekistan i inne Stany kojarzą nam się głównie z przynależnością do tegoż Związku a o nich samych wiemy tak naprawdę niewiele. Dzięki tej książce poznajemy każdy z tych krajów, jego bogatą historię (która sięga czasów Aleksandra Macedońskiego) i niezwykłą kulturę. Kraje te wydają nam się egzotyczne. A jednocześnie, dzięki licznym podróżom autorki, mamy do czynienia z ludźmi, którzy bardzo często żyją w trudnych (i dla nas niewyobrażalnych) warunkach. Często na pustyniach. Często w ogromnym ubóstwie i naprawdę ciężko uwierzyć, że to jest XXI wiek, bowiem dla nich czas się zatrzymał (w wieku XIX). Rządzącym żyje się o niebo lepiej, są bogaci, budują pałace a tymczasem zwykli ludzie mieszkają w jurtach. I niektórzy tylko buntują się a reszta żyje jakby pod dyktando tych dyktatorów. To jest takie dziwne i jednocześnie smutne. Ci ludzie nie mają woli walki. Przeszli spod jednego panowania (Stalina) do kolejnych rządów autorytarnych (swoich prezydentów, którzy są nieusuwalni).
Chętnie wybrałbym się w tamte rejony, ale nie wiem, czy zdołałabym znieść to, że obcokrajowców traktuje się podejrzliwie i każdemu turyście przyznaje się osobę, która "czuwa" nad tym aby nie zobaczył zbyt dużo, nie zrobił "podejrzanych'" zdjęć, nie porozmawiał otwarcie z mieszkańcami, nie skrytykował władzy itd.
Książka warta aby ją przeczytać i zastanowić się, jak mamy dobrze w tej cywilizowanej Europie.
W zasadzie co my Europejczycy wiemy o Azji Środkowej? Kraje byłego Związku Radzieckiego takie jak Kazachstan, Uzbekistan i inne Stany kojarzą nam się głównie z przynależnością do tegoż Związku a o nich samych wiemy tak naprawdę niewiele. Dzięki tej książce poznajemy każdy z tych krajów, jego bogatą historię (która sięga czasów Aleksandra Macedońskiego) i niezwykłą kulturę....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Sowietstany” autorstwa Eriki Fatland to fascynujący reportaż, który stanowi prawdziwą kopalnię wiedzy o krajach Azji Środkowej – regionie, który dla wielu,w tym również dla mnie, pozostaje białą plamą na mapie. Do tej pory moja wiedza o Kazachstanie, Tadżykistanie, Turkmenistanie, Uzbekistanie i Kirgistanie ograniczała się głównie do tego, gdzie są położone i że były one kiedyś republikami radzieckimi. Fatland z ogromną dbałością o szczegóły i historyczny kontekst pokazuje jak wygląda współczesność tych państw i w jakim stopniu ciągle kształtuje ją przeszłość ZSRR.
Choć zwykle preferuję reportaże w których autorzy ograniczają do minimum swoje opinie tak w tym przypadku bardziej osobista perspektywa Fatland zupełnie mi nie przeszkadzała. Jej refleksje i przemyślenia w wielu momentach dodawały głębi i pozwalały spojrzeć na opisywane miejsca i sytuacje z innego punktu widzenia. Zamiast nachalnego komentowania autorka często dzieliła się swoimi wrażeniami subtelnie i z wyczuciem, co w moim odczuciu dobrze współgrało z charakterem książki.
Dużym atutem „Sowiestanów” są również barwne opisy podróży przez mniej znane, często niedostępne i rzadko odwiedzane przez turystów zakątki świata. To właśnie taka relacja – z miejsc nieoczywistych, nieopisanych w przewodnikach i nieskażonych masową turystyką – szczególnie mnie zainteresowała. Fatland potrafi oddać atmosferę i ducha odwiedzanych miejsc a jednocześnie uważnie przygląda się ludziom i ich codzienności.
Jeśli miałbym wskazać jakiś minus to czasami była wyczuwalna zachodnia perspektywa autorki, która nie zawsze w pełni oddawała złożoność lokalnych realiów. Momentami można było odnieść wrażenie, że oceny czy komentarze są zbyt powierzchowne lub wynikające z kulturowego dystansu. Nie zmienia to jednak faktu, że „Sowietstany” to bardzo wartościowa lektura, która poszerza horyzonty i otwiera oczy na fragment świata, o którym nadal wiemy zaskakująco mało.
„Sowietstany” autorstwa Eriki Fatland to fascynujący reportaż, który stanowi prawdziwą kopalnię wiedzy o krajach Azji Środkowej – regionie, który dla wielu,w tym również dla mnie, pozostaje białą plamą na mapie. Do tej pory moja wiedza o Kazachstanie, Tadżykistanie, Turkmenistanie, Uzbekistanie i Kirgistanie ograniczała się głównie do tego, gdzie są położone i że były one...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka ma już swoje lata. Straciła już wiele na aktualności ale jednak warto po nią sięgnąć i poczytać jak to się zaczynało. Teraz wszędzie bez wiz. Uzbekistan otworzył się bardzo na turystykę znosząc kolejne obostrzenia tylko Turkmenistan nadal niedostępny ale nawet to się już zmienia.
Książka ma już swoje lata. Straciła już wiele na aktualności ale jednak warto po nią sięgnąć i poczytać jak to się zaczynało. Teraz wszędzie bez wiz. Uzbekistan otworzył się bardzo na turystykę znosząc kolejne obostrzenia tylko Turkmenistan nadal niedostępny ale nawet to się już zmienia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW “Sowietstanach” Erika Fatland zabiera nas w podróż po stanach Azji Centralnej: Turkmenistanie, Tadżykistanie, Kazachstanie, Kirgistanie i Uzbekistanie. Autorka poświęca każdemu z krajów ok. 100 stron, opisując pokrótce jego historię, obyczaje, charakterystykę. Całość napisana jest w bardzo przystępny sposób jako relacja z podróży. Erika Fatland przemierza Azję Centralną z taksówkarzami i wynajętymi kierowcami, rozmawia ze zwyczajnymi ludźmi i uczestniczy w ich codziennym życiu.
I to właśnie podobało mi się najbardziej – ukazanie stanów Azji Centralnej w formie rozmów z żyjącymi tam ludzi. Najbardziej zapadły mi w pamięć rozdziały o weselach w zapomnianych wioskach położonych wysoko w górach, o wyschniętym jeziorze Aralskim i katastrofie biologicznej zaserwowanej przez władze Związku Radzieckiego; o testach atomowych i ich skutkach na lokalną ludność w Semipałatyńsku, oraz o zesłańcach (w tym Polakach),których podczas wojny rzucono na zimny, pusty step. Wyjątkowo wstrząsnął mną rozdział o kirgiskich porwaniach kobiet, aby zmusić je do małżeństwa. Dowiedziałam się też dużo o sytuacji geopolitycznej sowietstanów, oraz o wpływie Rosji i Związku Radzieckiego na kształtowanie się tych krajów.
Moim zdaniem autorce nie udało się oddać uroku Kazachstanu, a w szczególności Astany, którą oceniła jako jedno wielkie centrum biznesowe. Astana szybko się rozwija i możliwe, że od napisania książki dużo się zmieniło, ale miasto ma zdecydowanie więcej do zaoferowania, niż dzielnica biznesowa, jak chociażby okolice Central Parku i rzeki Iszym, bazary, czy filharmonię, gdzie zobaczyć można kazachską orkiestrę narodową (całkowicie inną, niż nasze orkiestry symfoniczne!) i posłuchać dźwięków dombry.
Warto nadmienić, że niektóre informacje przedstawione w książce są już nieaktualne, jednak ogólna charakterystyka krajów, ich mieszkańców i obyczajów pozostaje taka sama i jest solidnie nakreślona.
Gorąco polecam wszystkim zainteresowanym krajami Azji Centralnej. To naprawdę solidny reportaż poparty podróżą do opisywanych miejsc i rozmową z lokalsami. Zdecydowanie perełka, szczególnie, że dostępna literatura na temat stanów Azji Centralnej jest dosyć uboga.
(Wyzwanie czytelnicze LC na czerwiec 2024: Przeczytam książkę z motywem podróży)
W “Sowietstanach” Erika Fatland zabiera nas w podróż po stanach Azji Centralnej: Turkmenistanie, Tadżykistanie, Kazachstanie, Kirgistanie i Uzbekistanie. Autorka poświęca każdemu z krajów ok. 100 stron, opisując pokrótce jego historię, obyczaje, charakterystykę. Całość napisana jest w bardzo przystępny sposób jako relacja z podróży. Erika Fatland przemierza Azję Centralną z...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutorka w książce przedstawia swoją podróż po krajach Azji Środkowej. Oprócz relacji z samej podróży przedstawia też elementy historii danego kraju, relacji między nimi, społeczeństw, które je zamieszkują, polityki.
Nie jest to jakiś kompleksowy, dokładny opis, ale taki typowy, świetny reportaż złożony z samych ciekawych treści. Zawyżam ocenę, bo zaskakująco dobrze mi się to czytało.
Jedyna wada jest taka, że książka ma ponad 10 lat, to nie wszystko jest aktualne, chociaż z drugiej strony wydaje się, że też wiele to się tam nie zmienia.
Autorka w książce przedstawia swoją podróż po krajach Azji Środkowej. Oprócz relacji z samej podróży przedstawia też elementy historii danego kraju, relacji między nimi, społeczeństw, które je zamieszkują, polityki.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie jest to jakiś kompleksowy, dokładny opis, ale taki typowy, świetny reportaż złożony z samych ciekawych treści. Zawyżam ocenę, bo zaskakująco dobrze mi się...
Uderzyło mnie jedno: to, jak dużo przemocy tkwi w przedstawicielach omawianych nacji. I to nie takiej, będącej odpowiedzią na atak czy inne zagrożenie, ale powstającej bez żadnego powodu; będącej czymś podskórnym, zwykłym i naturalnym. Zupełnie, jak oddychanie, jedzenie czy spanie.
Uderzyło mnie jedno: to, jak dużo przemocy tkwi w przedstawicielach omawianych nacji. I to nie takiej, będącej odpowiedzią na atak czy inne zagrożenie, ale powstającej bez żadnego powodu; będącej czymś podskórnym, zwykłym i naturalnym. Zupełnie, jak oddychanie, jedzenie czy spanie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Sowietstany" Eriki Fatland to moja kolejna podróż w ramach kwietniowego wyzwania "Przeczytam książkę, która przeniesie mnie w inne miejsce". Tu na tapetę poszło aż pięć krajów - Turkmenistan, Kazachstan, Tadżykistan, Kirgistan i Uzbekistan. Żaden z tych krajów nie był mi bliżej znany, toteż naturalnym było sięgnięcie po książkę, która przybliży mi każdy z nich. Na pięciuset stronach "Sowietstanów" Erika Fatland opisuje swoją podróż po tych krajach, przeplatając opisy zwiedzanych miejsc z ogólną charakterystyką danego kraju, jego historią i historiami ludzi, których autorka spotyka na drodze. Jest to zatem książka będąca gdzieś pomiędzy klasycznym reportażem a reportażem podróżniczym. Jest to, moim zdaniem, ogromna jej zaleta, ponieważ z jednej strony czytelnik zwiedza wraz z autorką atrakcje turystyczne nieznanych mu krajów, a z drugiej dostaje wgląd w te aspekty życia, których przeciętny turysta nigdy nie zobaczy. Dla mnie ta książka była też możliwością rozprawienia się z własną ignorancją. Mimo że sama jestem podróżnikiem, o Sowietstanach miałam znikome pojęcie. Oczywiście główne atrakcje turystyczne kojarzyłam, ale o tych krajach myślałam sobie, że to azjatycka wersja Rosji (sprzed wojny z 2022r.) - że w miastach żyje się normalnie, na wsi bieda, dyktatura jest, ale póki człowiek nie krytykuje publicznie władzy, póty może sobie żyć spokojnie. Myślałam też, że sytuacja kobiet jest znacznie lepsza, w końcu każde z tych krajów, choć z większością muzułmańską, aktywnie zwalcza radykalny islam. Po lekturze "Sowietstanów" uświadomiłam sobie jak bardzo się myliłam. Przede wszystkim te kraje to nie jest monolit, może nawet jest między nimi więcej różnic niż podobieństw. Turkmenistan to Korea Północna minus dziesięć procent, z kultem prezydenta aż do granic absurdu, ze stolicą zbudowaną z marmuru, ale całkowicie wymarłą. Kazachstan jest najbogatszym krajem Azji Środkowej ze stolicą stworzoną od zera przez poprzedniego prezydenta, jednocześnie z prawie wymarłymi miastami na skutek katastrof naturalnych i z tylko jedną bezpieczną linią lotniczą (pozostałe mają zakaz wlotu do europejskiej przestrzeni powietrznej). Tadżykistan jest najbiedniejszy, bo nie ma złóż naturalnych, a jego powierzchnię pokrywają góry, był dręczony przez wojnę domową w latach 90., a obecnie znaczna część PKB generowana jest przez emigrantów zarobkowych. Kirgistan jako jedyny jest demokratyczny (dwa razy obalono prezydenta!),ale jest najmniej bezpieczny. Słynie z polowań z orłami i z porywania kobiet na żony - dosłownego porywania, nierzadko połączonego z gwałtami. Uzbekistan jest najsłynniejszy - z powodu pięknej Samarkandy, jest też najbardziej ludny, ale jest dyktaturą niewiele lżejszą od tej z Turkmenistanu. Wciąż funkcjonują w nim kołchozy, trzeba zapłacić za możliwość zmiany regionu zamieszkania, a w niektórych regionach wiejskich w szpitalach przymusowo sterylizują kobiety. Przyznam szczerze, że miałam lepsze mniemanie o tych krajach. Dobrze jednak, że przed jakąkolwiek próbą pojechania w te regiony, dowiedziałam się jak naprawdę wygląda sytuacja tam. Książka Eriki Fatland zdecydowanie pomaga szerzej otworzyć oczy.
Chociaż "Sowietstany" zawierają wiele szczegółów, całkowicie nieznanych tym, którzy nie mieli styczności z Azją Środkową, wciąż są książką przekrojową. Na pięciuset stronach autorka opisała pięć krajów, siłą rzeczy wychodzi około stu stron na kraj. To z jednej strony wystarczająco, by zapoznać z danym krajem, z drugiej strony wciąż mało. Jako człowiek głodny wiedzy, chciałoby się jeszcze bardziej zagłębić w temat. Znalazłam też jeden błąd rzeczowy, choć nie wiem czy jest to błąd autorki, czy tłumacza. W każdym razie, śmigłowiec i samolot śmigłowy to nie jest to samo! Śmigłowiec to, potocznie mówiąc, helikopter. Z wirnikiem na górze, z możliwością pionowego startu i lądowania. Samolot śmigłowy to po prostu samolot, tyle że z napędem śmigłowym. Najczęściej ma dwa silniki, które wieńczą śmigła. Do startu i lądowania potrzebuje drogi startowej, żeby mieć możliwość rozbiegu i dobiegu. Używanie tych słów zamiennie aż boli moje lotnicze serce.
Na koniec warto też wspomnieć, że chociaż "Sowietstany" opisują kraje środkowoazjatyckie sprzed dziesięciu lat, nie wszystko w tej książce jest aktualne. O ile sytuacja mieszkańców nie zmieniła się zbytnio, o tyle na arenie politycznej nastąpiły pewne zmiany. W Turkmenistanie od 2022r. panuje nowy prezydent - poprzednik odstąpił władzę swojemu synowi. Opisywany przez autorkę prezydent Uzbekistanu zmarł w 2016r. i teraz krajem rządzi nowy dyktator, niespokrewniony z poprzednim. W Kirgistanie jest demokracja, wobec czego od czasu wydania książki dwukrotnie nastąpiła zmiana prezydenta. Jedynie w Kazachstanie i Tadżykistanie nie nastąpiły żadne zmiany na scenie politycznej względem tego, co opisywała autorka.
Ogólnie rzecz biorąc, książkę gorąco polecam. Jest świetnym przedstawieniem pięciu krajów, całkowicie satysfakcjonującym czytelnika, który o Azji Środkowej wie niewiele, o ile w ogóle cokolwiek. Dla znawców tematu będzie niewystarczająca, ale dla większości z nas, którzy pierwszy raz spotykają się z Sowietstanami, będzie ciekawą lekturą.
"Sowietstany" Eriki Fatland to moja kolejna podróż w ramach kwietniowego wyzwania "Przeczytam książkę, która przeniesie mnie w inne miejsce". Tu na tapetę poszło aż pięć krajów - Turkmenistan, Kazachstan, Tadżykistan, Kirgistan i Uzbekistan. Żaden z tych krajów nie był mi bliżej znany, toteż naturalnym było sięgnięcie po książkę, która przybliży mi każdy z nich. Na...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toO, dokładnie takiego reportażu potrzebowałam. Jest solidnie napisany, bez podróżniczego "zadęcia", w sam raz okraszony historycznym i gospodarczym kontekstem.
Fatland z dużą wrażliwością zauważa różnice między pięcioma postsowieckimi republikami Azji Centralnej - nie daje się oślepić turkusowemu blaskowi kopuł w Samarkandzie i Bucharze. Widzi orwellowskie absurdy, czyta między wierszami pompatycznych inskrypcji na pomnikach i cenzurowanych artykułów prasowych.
Najbardziej intrygujące i wzruszające są jej spotkania ze zwykłymi ludźmi: poetką z jurty, młodym małżeństwem, porwaną panną młodą, przewodnikami. Bez uprzedzeń, bez ocen, z dobrą historią.
O, dokładnie takiego reportażu potrzebowałam. Jest solidnie napisany, bez podróżniczego "zadęcia", w sam raz okraszony historycznym i gospodarczym kontekstem.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFatland z dużą wrażliwością zauważa różnice między pięcioma postsowieckimi republikami Azji Centralnej - nie daje się oślepić turkusowemu blaskowi kopuł w Samarkandzie i Bucharze. Widzi orwellowskie absurdy, czyta...