Sowietstany. Podróż po Turkmenistanie, Kazachstanie, Tadżykistanie, Kirgistanie i Uzbekistanie

Okładka książki Sowietstany. Podróż po Turkmenistanie, Kazachstanie, Tadżykistanie, Kirgistanie i Uzbekistanie
Erika Fatland Wydawnictwo: W.A.B. Seria: Terra incognita reportaż
512 str. 8 godz. 32 min.
Kategoria:
reportaż
Seria:
Terra incognita
Tytuł oryginału:
Sovjetistan
Wydawnictwo:
W.A.B.
Data wydania:
2016-03-30
Data 1. wyd. pol.:
2016-03-30
Data 1. wydania:
2019-01-01
Liczba stron:
512
Czas czytania
8 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328027862
Tłumacz:
Maria Gołębiewska-Bijak
Tagi:
Maria Gołębiewska-Bijak reportaż Turkmenistan Kazachstan Tadżykistan Kirgistan Uzbekistan podróże Azja Środkowa
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,5 / 10
270 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1428
783

Na półkach: ,

To jest reporterska metoda: byłam - widziałam - opisuję. Co nie znaczy wcale, że jest to reportaż tzw. obiektywny. Czegoś takiego nie ma. Znaczenie ma kto patrzy, kim jest, skąd pochodzi, jakie ma doświadczenie, bo od tego zależy co dostrzega i jak to rozumie.
Spostrzeżenia Norweżki, Eriki Fatland, momentami wzruszają naiwnością i szczerym zdziwieniem. Jednak trudno mi jej wybaczyć, gdy pisze o tym, że Hołodomor w Ukrainie i Kazachstanie był spowodowany niepomyślnymi plonami i złą dystrybucją żywności, czy gdy pisząc o Morzu  Aralskim ledwo wspomina o przyczynach katastrofy ekologicznej spowodowanej nieudolnością i głupotą radzieckich socspecjalistów, a konkluduje, że katastrofę udaje się Kazachom częściowo odwrócić. Z drugiej jednak strony myślę sobie, że jest w tym wartość, bo to co dla nas, spadkobierców żelaznej kurtyny, jest wdrukowane w DNA dla osoby urodzonej i wychowanej w Norwegii jest historią, która jej w żaden sposób nie dotknęła. Każdy ma prawo do swojego punktu widzenia i kładzie nacisk na te aspekty, które są dla niego ważne. I to, co jest ciekawe w tej książce, na równi z opisywanymi krajami, to spojrzenie kogoś z innego kodu kulturowego i historycznego.
Oczywiście, przynajmniej dla mnie, zawsze ciekawie jest podróżować po Azji Środkowej, czy z Thubronem, czy z Terzanim, czy z Kapuścińskim czy z Fatland. Jednak czytając reportaż lubię konfrontować się z refleksją autora, nie tylko oglądać obrazki, ale coś  zrozumieć. Wiadomo podróże kształcą, ale… Na pewno duży plus dla odważnej Norweżki za wybranie się w te egzotyczne, dziwne i mało zrozumiałe dla Europejczyka rejony.  Jednak szkolny ton i fragmenty przepisane z innych książek spowodowały, że zamknęłam "Sowietstany" z ulgą. Choć nie uważam tego czasu za stracony. Książka dla amatorów tematu.

To jest reporterska metoda: byłam - widziałam - opisuję. Co nie znaczy wcale, że jest to reportaż tzw. obiektywny. Czegoś takiego nie ma. Znaczenie ma kto patrzy, kim jest, skąd pochodzi, jakie ma doświadczenie, bo od tego zależy co dostrzega i jak to rozumie.
Spostrzeżenia Norweżki, Eriki Fatland, momentami wzruszają naiwnością i szczerym zdziwieniem. Jednak trudno mi jej...

więcej Pokaż mimo to

32
avatar
1718
646

Na półkach: , , , , ,

Reporterska relacja z podróży Norweżki po Azji Środkowej. I trzeba przyznać, że Erika Fatland była do niej dobrze przygotowana. Zna rosyjski, którzy na terenie dawnego ZSRR w dalszym ciągu pełni rolę lingua franca, była oczytana jeśli chodzi o historię i bieżącą politykę każdego z odwiedzanych krajów. Wiedziała też co chce zobaczyć, zaś rozmówców i w ogóle ludzi obserwowanych traktowała z szacunkiem. Nie dziwiła się, jak to mają w zwyczaju Amerykanie, że ludzie nie mówią tu po angielsku lub z dziwnym akcentem.
Efektem jej podróży są relacje z krajów, niezbyt rozróżnianych w Europie (może poza największym Kazachstanem). W każdym z nich zaprezentowała stolicę oraz atrakcje - niezwykłe, warte zobaczenia lub przynajmniej przeczytania o nich. Ale nie jest to bedeker ani praktyczny przewodnik. Ma bowiem na celu przede wszystkim wykazać specyfikę danego miejsca i przekonać czytelników, że są tam bardzo ciekawe rzeczy, miejsca czy ludzie. Takie jak odkopywane miasta na turkiestańskiej pustyni, wyschłe w 90% jezioro Aralskie, dawny poligon jądrowy w Semeju (Semipałatyńsk, gdzie ludzie ciągle tęsknią za Sojuzem), ostatni potomkowie Sogdyjczykjów, mówiący po jagnobsku, polujący z orłami, ostatni niemieccy mennonici w Kirgistanie, muzeum ze zbiorami rosyjskie awangardy artystycznej XX wieku w pustynnym Naksusie.
Dostajemy także przegląd informacji o poszczególnych narodowościach i zatargach pomiędzy nimi, np. między Uzbekami i Kirgizami. Wbrew powszechnemu mniemaniu większość nacji zamieszkujących Azję Środkową jest pochodzenia tureckiego (czasami zwanego turkijskim) a tacy np. Tadżycy – irańskiego.
Autorka nie unikała kontaktów w lokalną ludnością. Mamy opisy kilku wesel, świąt, swoistych sportów (np. konnych) czy tradycji i zwyczajów, nierzadko barbarzyńsko-patologicznych, np. wciąż powszechne w Kirgistanie porywanie młodych dziewczyn na małżonki (tak się tam zawiera małżeństwa w wioskach).
Są dwa polonica – rozmowa z Polakiem w Kazachstanie i cytowany fragment „Imperium” Kapuścińskiego. Autorka przybliża też historię tych krain i ich mieszkańców. Kto np. pamięta dziś, że Awicenna urodził się na terenie obecnego Uzbekistanu?
Jednym słowem, mimo pewnej dezaktualizacji w stosunku do prezydentów trzech państw, znakomite kompendium wiedzy o krajach Azji Środkowej. Zdecydowanie warto przeczytać.

Reporterska relacja z podróży Norweżki po Azji Środkowej. I trzeba przyznać, że Erika Fatland była do niej dobrze przygotowana. Zna rosyjski, którzy na terenie dawnego ZSRR w dalszym ciągu pełni rolę lingua franca, była oczytana jeśli chodzi o historię i bieżącą politykę każdego z odwiedzanych krajów. Wiedziała też co chce zobaczyć, zaś rozmówców i w ogóle ludzi...

więcej Pokaż mimo to

103
avatar
83
83

Na półkach:

Od ndawna fascynuje mnie Azja Środkowa, więc tem,atyka sama w sobie ciekawa, natomiast książka jako książka jest po prostu bardzo bardzo dobra. Historie ludzi, autentyczne, mocne, bliskie. Opary absurdu ale i spójne szersze refleksje. Nie jest to na pewno naiwna książka europejksiego backapckera, który z pełnym portfelem maminej kasy zwiedza odległy kraj i fascynuje się, z loekką nutką wyższości, jak tam fajnie dziko. To próba zrozumienia, uchwycenia. Historie o porywaniu żon, poligonie nuklearnym czy jedwabiu bardzo fajne. Świetnie się czyta. Polecam czytać z Google Maps i spradzać miejsca i lokalizacje.

Od ndawna fascynuje mnie Azja Środkowa, więc tem,atyka sama w sobie ciekawa, natomiast książka jako książka jest po prostu bardzo bardzo dobra. Historie ludzi, autentyczne, mocne, bliskie. Opary absurdu ale i spójne szersze refleksje. Nie jest to na pewno naiwna książka europejksiego backapckera, który z pełnym portfelem maminej kasy zwiedza odległy kraj i fascynuje się, z...

więcej Pokaż mimo to

2
Reklama
avatar
528
118

Na półkach: , ,

Pierwsza książka, którą przeczytałem po norwesku!!!
Toteż opinia w języku Ibsena 🙂
Dette var min første boka som jeg har lest på norsk. Heldigvis, jeg vet mye om temaer som Erika Fatland skrevet om, så det ble ikke så vanskelig å forstå emner og order som ble brukt på boka. Jeg har lært noe nye fakta og historier om et region som jeg liker veldig mye og hadde lest om mange ganger. Det er veldig interessant at jeg har lagt nesten den same rute fire år senere og mange har endret på bode Usbekistan, Kasakhstan og Kirgistan. Nå de alle tre er forskjellige land, i to av denne presidenter endret og i den tredje vi hadde neste revolusjon... På mange av spørsmålene som ble spurt i boka, hadde historie allerede svart, men de er nye spørsmålene som på 2013 ingen har tenkt om. Uansett, jeg foretrekker boka til alle som vil vite noe om Sentralasiatiske land og denne interessant historie, fordi mange av utfordringene er der til i dag og skal ikke forsvinne i nærmeste fremtid...

Pierwsza książka, którą przeczytałem po norwesku!!!
Toteż opinia w języku Ibsena 🙂
Dette var min første boka som jeg har lest på norsk. Heldigvis, jeg vet mye om temaer som Erika Fatland skrevet om, så det ble ikke så vanskelig å forstå emner og order som ble brukt på boka. Jeg har lært noe nye fakta og historier om et region som jeg liker veldig mye og hadde lest om mange...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
82
82

Na półkach: ,

Nieprawdopodobnie dobry reportaż o krajach Azji Środkowej napisany przez 29 letnią podróżniczkę z Norwegii co sugerowało by powierzchowność obserwacji. A tak nie jest, Erika Fatland bardzo starannie się do tych podróży przygotowała. Nie obserwowała tylko tego co można ujrzeć zza okna samochodu ale spotykała się z ludźmi reagującymi na to co dzieje się w ich krajach. Krajach na tyle dziwnych, że w swoich podziękowaniach nie podaje ich nazwisk aby nie stali się oni obiektem prześladowań. Trochę znam ten obszar bo przez sześć miesięcy pracowałem w Kirgistanie. I mogę powiedzieć, że autorka skutecznie zauważa rzeczy, których nawet sobie nie wyobrazimy jak np. poradzieckie drogi, stopione w upale w takie górotwory, że tam gdzie jest to możliwe, samochody jeżdżą wzdłuż nich – byle tylko nie po asfalcie. Jest to rzetelny obraz krajów bardzo odmiennych od Europy i trudnych dla podróżnika. Autorka bez skargi znosi trudy tamtejszego życia – zasypiając w górskiej wiosce czuje owady chodzące jej po twarzy a po powrocie zauważa ukąszenia na łydkach. Przypuszczam, że ludzkich pcheł znakomicie się czujących w domach z podłogami z wysuszonej gliny przykrytych kilkoma warstwami dywanów. Rany te długo i boleśnie się goją a ogrzane butami czy odzieżą swędzą niemiłosiernie. Autorka przedstawia nam byt tych rejonów w czasach ZSRR i to co z osiągnięć „najlepszego kraju na świecie” pozostało – ruiny, wyschnięte jeziora i ludzie pozbawieni nadziei. Bardzo polecam wszystkim ciekawym świata.

Nieprawdopodobnie dobry reportaż o krajach Azji Środkowej napisany przez 29 letnią podróżniczkę z Norwegii co sugerowało by powierzchowność obserwacji. A tak nie jest, Erika Fatland bardzo starannie się do tych podróży przygotowała. Nie obserwowała tylko tego co można ujrzeć zza okna samochodu ale spotykała się z ludźmi reagującymi na to co dzieje się w ich krajach. Krajach...

więcej Pokaż mimo to

13
avatar
134
69

Na półkach:

Cudownie jest przeczytać reportaż obejmujący kraje, o których nie wie się nic, poza tym że istnieją. Autorka odwiedza każdy z sowieckich Stanów, skupiając się zarówno na najważniejszych miastach jak i na zapomnianych przez kraje mniejszościach, żyjących na terenach pustynnych i w opuszczonych dolinach
Autorka ciekawie nakreśla tematy konkretnych miejsc, odwołując się do sytuacji geopolitycznej, historii i relacji między społeczeństwami wszystkich krajów. Nie zabrakło oczywiście opisów tradycji lokalsów, nawet tych moralnie wątpliwych (porywanie żon w Kirgistanie).
Było intrygująco, miejscami historie nieco się dłużyły, ale próba jak najbardziej udana i Erika zachęciła mnie do większego zwracania uwagi na te państwa

Cudownie jest przeczytać reportaż obejmujący kraje, o których nie wie się nic, poza tym że istnieją. Autorka odwiedza każdy z sowieckich Stanów, skupiając się zarówno na najważniejszych miastach jak i na zapomnianych przez kraje mniejszościach, żyjących na terenach pustynnych i w opuszczonych dolinach
Autorka ciekawie nakreśla tematy konkretnych miejsc, odwołując się do...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
1870
1818

Na półkach: ,

Przyznam szczerze, że z próżnej ciekawości zdjęłam tę książkę z bibliotecznej półki. Co też może ciekawego powiedzieć młoda Norweżka o byłych republikach radzieckich, a obecnie Kazachstanie, Kirgistanie, Tadżykistanie, Uzbekistanie i Turkmenistanie. I okazało się, że całkiem sporo. Naprawdę postarała się dotrzeć zarówno do źródeł historycznych, jak i współczesnych. Przedstawiła dzieje odwiedzanych przez siebie krajów, przeanalizowała, co sprawiło, że znajdują się teraz w takim a nie innym położeniu ekonomicznym. Rozmawiała z ludźmi, pomimo tego, że nie zawsze byli ku temu skorzy, gdyż obawiali się reperkusji ze strony władz lub stawała autorce na przeszkodzie zwyczajna bariera językowa. Okazało się, że język rosyjski odchodzi do lamusa, coraz rzadziej mieszkańcy państw Azji Środkowej chcą się nim posługiwać. Odwiedziła miejsca znane, jak na przykład kurczące się w oczach Jezioro Aralskie, lecz również zapomniane przez Boga i ludzi wsie. Zadziwiła ją pompatyczność stylu w jakim budowane są stolice krajów rządzonych przez dyktatorów, czyli Astana i Aszchabad. Lecz, żeby nie było tak różowo, są również minusy. Przede wszystkim zabrakło mi zdjęć. Te, które zostały zamieszczone w książce są czarno-białe i niespecjalnej jakości, co tylko mobilizuje do grzebania w sieci. A zapewniam, że warto. Drugim mankamentem uwierającym niczym kamień w bucie są błędy językowe. I doprawdy nie wiem, kto jest ich sprawcą – autor czy tłumacz. Jedno jest pewne – korekta je przespała. To sprawia, że tekst czasami zgrzyta w zębach, na szczęście tragedii nie ma. Podsumowując, przeczytać warto, na pewno poszerzy wasze spojrzenie na te, dość zapomniane i pomijane, rejony świata.

Przyznam szczerze, że z próżnej ciekawości zdjęłam tę książkę z bibliotecznej półki. Co też może ciekawego powiedzieć młoda Norweżka o byłych republikach radzieckich, a obecnie Kazachstanie, Kirgistanie, Tadżykistanie, Uzbekistanie i Turkmenistanie. I okazało się, że całkiem sporo. Naprawdę postarała się dotrzeć zarówno do źródeł historycznych, jak i współczesnych....

więcej Pokaż mimo to

7
avatar
2123
194

Na półkach: , , , , ,

"Sowietstany" to reportaż społeczno-polityczny o 5 środkowoazjatyckich republikach byłego Związku Radzieckiego. Norweska dziennikarka podróżuje po Turkmenistanie, Kazachstanie, Tadżykistanie, Uzbekistanie i Kirgistanie sprawdzając jak wygląda prawdziwe życie i czy dalej "czuć" ślad po ZSRR.
Turkmenistan i Uzbekistan to zaraz po Korei Południowej dyktatorskie reżimy prezydentów. Obywatelom przez lata, dzień w dzień kładziono do głowy propagandowe hasła o doskonałości prezydenta i dobroci władzy. Nie znają innego świata, nie mają porównania. To smutne, że takie miejsca ciągle istnieją.
Tadżykistan to kraj piękny z zewnątrz, ale nędzny w środku. To najbiedniejsza z republik. Wszystko przez chaotyczny podział terytorialny. Tadżykistan dostał najmniej surowców naturalnych i terenów rolniczych.
Kazachstan to 9. kraj pod względem wielkości. Znany głownie z "Borata", katastrofy przyrodniczej, czyli zniknięcia jeziora Aralskiego oraz byłego poligonu atomowego. Państwo które mógłby być jednym z najbogatszych, ale nie umie wykorzystać tego co ma.
Kirgistan to republika uznawana za najbardziej demokratyczną w tym regionie. Z wolną prasą i gospodarką. Jednakże, jest to kraj skorumpowanych i agresywnych ludzi.
Każdy naród wybrał inną drogę ku samodzielności, demokracji. Po przeczytaniu widać, że z różnym skutkiem. Sytuacja między nimi jest ciągle napięta. Wszystko przez związek z ZSRR. Czuć ten ślad. Demokracja to ułuda, bo ludzie nie wiedzą co to jest. Można im wszystko wmówić. Tak się stało w Turkmenistanie i Uzbekistanie.
Bardzo dobrze, że autorka nie zapomniała o historycznym ujęciu tym dalszym jak i bliższym. Łatwiej jest się zorientować w informacjach i choć trochę zrozumieć sytuację mieszkających tam ludzi.
Jak do tej pory to jedyny reportaż o tym regionie jaki czytałam. Napisany ciekawie, pełen informacji i sytuacji ludzi tam mieszkających. Polecam wszystkim chcącym poszerzyć wiedzę!
Ocena 9/10
Instagram @moze_booka

"Sowietstany" to reportaż społeczno-polityczny o 5 środkowoazjatyckich republikach byłego Związku Radzieckiego. Norweska dziennikarka podróżuje po Turkmenistanie, Kazachstanie, Tadżykistanie, Uzbekistanie i Kirgistanie sprawdzając jak wygląda prawdziwe życie i czy dalej "czuć" ślad po ZSRR.
Turkmenistan i Uzbekistan to zaraz po Korei Południowej dyktatorskie reżimy...

więcej Pokaż mimo to

8
avatar
241
38

Na półkach:

Bardzo ciekawa podróż po krajach, których raczej się nie odwiedza: stany Azji, poradzieckie republiki w Środkowej Azji. Autorka zabiera czytelnika nie tylko w podróż po miejscach, ale też w podróż w czasie. Wybiera się w miejsca, do których przeciętny turysta nie dotrze.
Dla lubiących reportaże. I interesujących się Azją Środkową.

Bardzo ciekawa podróż po krajach, których raczej się nie odwiedza: stany Azji, poradzieckie republiki w Środkowej Azji. Autorka zabiera czytelnika nie tylko w podróż po miejscach, ale też w podróż w czasie. Wybiera się w miejsca, do których przeciętny turysta nie dotrze.
Dla lubiących reportaże. I interesujących się Azją Środkową.

Pokaż mimo to

3
avatar
106
24

Na półkach:

Bardzo dobre reportaże z pięciu egzotycznych państw Azji Środkowej. Trochę straszne, jak mocno pozostałość po byłym ZSRR pozostała w tych państewkach, ale sowiecka mentalność i struktury mają się dobrze.
Dla tych kto chcą zrozumieć, czym był komunizm pozycja prawie obowiązkowa. Dla ciekawych dzisiejszego świata też warta przeczytania. Dobrze napisana. Polecam

Bardzo dobre reportaże z pięciu egzotycznych państw Azji Środkowej. Trochę straszne, jak mocno pozostałość po byłym ZSRR pozostała w tych państewkach, ale sowiecka mentalność i struktury mają się dobrze.
Dla tych kto chcą zrozumieć, czym był komunizm pozycja prawie obowiązkowa. Dla ciekawych dzisiejszego świata też warta przeczytania. Dobrze napisana. Polecam

Pokaż mimo to

6

Cytaty

Więcej
Erika Fatland Sowietstany. Podróż po Turkmenistanie, Kazachstanie, Tadżykistanie, Kirgistanie i Uzbekistanie Zobacz więcej
Erika Fatland Sowietstany. Podróż po Turkmenistanie, Kazachstanie, Tadżykistanie, Kirgistanie i Uzbekistanie Zobacz więcej
Erika Fatland Sowietstany. Podróż po Turkmenistanie, Kazachstanie, Tadżykistanie, Kirgistanie i Uzbekistanie Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd