Kuba. Syndrom wyspy
- Kategoria:
- reportaż
- Format:
- papier
- Seria:
- Seria Reporterska
- Data wydania:
- 2016-04-25
- Data 1. wyd. pol.:
- 2016-04-25
- Liczba stron:
- 320
- Czas czytania
- 5 godz. 20 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788394311872
Krzysztof Jacek Hinz rozpoczyna swoją opowieść o Kubie w dniu, w którym obudził go telewizyjny komunikat, że oto został wrogiem rewolucji. Paszkwilancki wstępniak o polskim dyplomacie napisał w „Granmie” sam Fidel…
Kuba. Syndrom wyspy to reporterska książka o wyspie Fidela Castro: o rewolucji i dysydentach, o Kubankach próbujących zdobyć podpaski i o Kubańczykach, którzy obrażają rewolucyjną poprawność obyczajową szortami i sandałami. Jest tu dawna świetność Hawany, do której uciekali przed prohibicją amerykańcy mafiosi, są prosięta hodowane w wannach i jest krowa, która została bohaterką rewolucji. Syndrom wyspy ma smak Cuba Libre!
Autor wrósł w kubańską rzeczywistość jeszcze w latach 70., kiedy pierwszy raz odwiedził wyspę w ramach studenckiej wymiany między bratnimi krajami. Wielokrotnie powracał na Perłę Antyli – najpierw jako korespondent, a później jako dyplomata ambasady RP. Jednak gdziekolwiek rzucił go los, zawsze towarzyszyło mu obsesyjne marzenie: żeby być świadkiem wielkich zmian na Kubie. I żeby być pierwszym, który ogłosi tę wiadomość światu.
Kup Kuba. Syndrom wyspy w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Kuba. Syndrom wyspy
„Los powiązał mnie z Kubą na zawsze, nie tylko jako obserwatora. Zaraziłem się od Kubańczyków syndromem wyspy, która wyznacza centrum świata” Kuba. Intrygująca, romantyczna i kontrowersyjna. Owiana tajemnicą, przesiąknięta tropikalną nostalgią, uwikłana w swej przeszłości. Kolorowa Kuba tonie w oparach rumu i najlepszych cygar na świecie. Kuba to, trzcina cukrowa podawana do espresso, zapach liści na plantacji tytoniu, błysk toczącego się po ulicy Chevroleta, sklepy rodem z PRL-u, najlepsze mojito na świecie oraz wspaniałe plaże i turkusowe Morze Karaibskie, którego kolor w rzeczywistości zachwyca i zniewala. Kuba nie ma pięknej historii. Targały nią groźne epidemie, wyniszczali hiszpańscy konkwistadorzy, zaludniali afrykańscy niewolnicy, którzy pod przymusem pracowali na plantacjach trzciny cukrowej. W XVIII w. Hawana zapełniła się europejskimi żeglarzami, których zauroczyły karaibskie wybrzeża. W 1959 roku wybuchła Rewolucja kubańska, na czele której stał Fidel Castro i rozpoczęły się czasy socjalizmu, w którym dobro społeczne stawiało się ponad wszelkie inne wartości. Dyktatura Fidela Castro stworzyła mit rewolucji dokonanej w imię wszystkich Kubańczyków i dla ich szczęścia. Integralną częścią jest legenda o wiodącej roli ruchu partyzanckiego zorganizowanego i dowodzonego przez braci Castro, a także bajka o złych Stanach Zjednoczonych, które demokratę Fidela wepchnęły w objęcia ZSRR, nie pozostawiając Kubie innego wyboru niż komunizm. Tymczasem rzeczywistość jest zupełnie inna. Krzysztof Jacek Hinz ur. 1 grudnia 1955 w Warszawie,, polski dyplomata, dziennikarz, iberysta. W latach 1983-1997 pracował dla Polskiej Agencji Prasowej w Warszawie, Hawanie i mieście Meksyk. Współpracował z „Gazetą Wyborczą”, „Wprost”, „Polityką”, Radiem Wolna Europa i z Radiem Zet, a także z meksykańską telewizją „Televisa”; był szefem działu zagranicznego meksykańskiego miesięcznika „GenteSur” (1995-1996); publikował w prasie meksykańskiej i kolumbijskiej. W latach 1998-2001 był radcą ambasady RP w Hawanie. Książka napisana jest w bardzo ciekawej formie. Zawiera dużo informacji dotyczących historii Kuby, w szczególności tych o rewolucji, które przeplatane są osobistymi losami autora, podczas wielu pobytów w Hawanie. Dodatkowo wszystko okraszone jest anegdotami, dużą dawką humoru, oraz szczegółami z życia Kubańczyków. Autor doskonale ukazuje system, gdzie panuje dyktatura monopartyjna. Gdzie rządzi jeden człowiek i żąda podporządkowania się wszystkim jego fobiom, zachciankom i absurdom. A tych absurdów, dziwnych zachowań Fidela Castro naprawdę nie brakuje. Pan Krzysztof je analizuje, ukazuje brak sensu i logicznej spójności między kolejnymi pomysłami a co gorsza działaniami podejmowanymi przez dyktatora. Autorowi nie zawsze było lekko i przyjemnie zamieszkując terytorium Kuby. Od czasu poparcia czeskiej inicjatywy potępienia Kuby za łamanie praw człowieka Polska była dla Fidela Castro trzecim po USA i Czechach , zagranicznym „łotrem” pragnącym zguby kraju. Sytuacja Polaków przebywających w państwie dyktatora uległa znacznemu pogorszeniu. Aż nie chce się wierzyć, że oprócz tej całej zagmatwanej polityki, reżimu istnieją na Kubie i pozytywne strony. To przede wszystkim wspaniali, gościnni , radośni Kubańczycy, którzy cały czas wierzą w lepsze jutro, choć głównie koncentrują się na codziennej walce o przetrwanie. Bardzo życzliwi, spontaniczni naturalni, dzielący się z innymi swoją radością życia, nie narzekający mimo trudnej sytuacji. Kilka czarno-białych fotografii dołączonych do treści pozwala na jeszcze większe zbliżenie się do rzeczywistości Kuby. Choć ja i tak , jak zawsze musiałam poszperać w internecie, aby zwiększyć zasób wiedzy na temat tego państwa, oraz oczywiście pooglądać kolorowe zdjęcia, które nie powiem przykuwają oko swą egzotycznością. Kuba kusi lekkością bytu, łatwością nawiązywania kontaktów na ulicy, radością i spontanicznością mieszkańców, zawsze gotowych do zabawy, obracających w żart najgorsze fakty. Ma swój własny rytm życia, którego trzeba doświadczyć osobiście, by zrozumieć jej specyfikę. Kuba wyspa zalana słońcem potrafi przyciągnąć, zapleść swoje ramiona wokół zainteresowanej nią osoby, zauroczyć na długo i pozostać w pamięci powodując, że ludzie są skażeni syndromem wyspy. Przyciąga tak bardzo, że chciałoby się zobaczyć wszystko na własne oczy…
Oceny książki Kuba. Syndrom wyspy
Poznaj innych czytelników
682 użytkowników ma tytuł Kuba. Syndrom wyspy na półkach głównych- Przeczytane 338
- Chcę przeczytać 335
- Teraz czytam 9
- Posiadam 86
- Reportaż 13
- 2022 8
- Ebook 5
- 2018 5
- Audiobook 5
- E-book 5
Opinia
„(…) Los powiązał mnie z Kubą na zawsze, nie tylko jako obserwatora. Zaraziłem się od Kubańczyków syndromem wyspy, która wyznacza centrum wszechświata. Nie mogę się od niej uwolnić”.
Bardzo dobry REPORTAŻ o Kubie napisany przez dziennikarza, korespondenta PAP, tłumacza i dyplomatę, który wiele lat spędził na wyspie, pełniąc tam różne funkcje zawodowe, w latach 1997 – 2001.
Autor przybliża czytelnikowi życie na wyspie. Trafnie i rzeczowo opisuje skutki rewolucji i rządy Fidela Castro od 1959r., czasy po przewrocie, okres zimnej wojny, aż do zakończenia rządów Fidela. Pisze o wielkim entuzjazmie Kubańczyków po rewolucji i nastrojach podczas wielkiego kryzysu i wszechobecnego głodu. Opisuje bunty opozycjonistów i wielką legalną ucieczkę z wyspy do USA oraz nielegalne wypłynięcia „tratwiarzy”, podczas których Kubę oficjalnie opuściło ok. 200 tys. ludzi. Z własnej perspektywy wspomina jak wyglądała sytuacja społeczno – gospodarczo – bytowa w państwie, problemy z transportem, energią i dostępem do bieżącej wody, polityczne metody podporządkowania ludności (metoda zakręcania i odkręcania kurka, kartki na żywność, wieloletnie ciężkie więzienia) i wiele innych. Ale także rozwój państwa, jego architektury i kultury za czasów panowania Amerykanów i jego upadek za Castro. I mimo tego wszystkiego, totalitaryzmu, bezwzględnej dyktatury, eliminowania opozycjonistów, ogólnego zakłamania, biedy, zastraszania, kłamliwej propagandy i nagonki na inne państwa…, autor pisze o SYNDROMIE WYSPY, która wyznacza Kubańczykom centrum wszechświata, sprawiając że czują się tam szczęśliwi i nie chcą jej opuścić. Nawet więźniowie polityczni wolą przebywać w kubańskim więzieniu, niż zostać wydalonym z kraju.
Fidel Castro był „doskonałym” przywódcą, którego kochały tłumy. Odpowiednio kierując polityką zagraniczną stworzył hermetyczne państwo, odcinając Kubę od reszty wszechświata, równocześnie podporządkowując sobie wszystkie struktury państwowe, bo wszystko na wyspie jest nadal państwowe. „(…) To co przybyszom z zewnątrz wydawało się anachronicznym światem, zatrzymanym w bańce czasu i hermetycznie zamkniętym na rozwój cywilizacyjny, dla nich było światem autentycznych wartości i silnych więzi międzyludzkich” (str. 28).
Autor wielokrotnie wracał na Kubę, czekając na „ten moment” tj. na kolejny przewrót, obalenia Castro i socjalizmu…, ale nigdy się nie doczekał. Pisze również o tym, że obecnie Kuba powoli ale się zmienia, prawo mocno zliberyzowano, rozkwitła turystyka, ale to wciąż hermetyczna wyspa na której „panuje” socjalizm.
Pod względem technicznym dla mnie ten reportaż napisany jest zbyt rzeczowo, „sucho”, bez emocji, w kontekście widzianym urzędującego tam polskiego dyplomaty. Informacje podawane są losowo, bez zachowanej chronologii, co sprawia wrażenie niespójności i chaosu. Każdy kolejny rozdział, to jakby jakaś historyjka, którą akurat przypomniał sobie autor. Może taki był zamiar autora. Ogólnie POLECAM!
„(…) Los powiązał mnie z Kubą na zawsze, nie tylko jako obserwatora. Zaraziłem się od Kubańczyków syndromem wyspy, która wyznacza centrum wszechświata. Nie mogę się od niej uwolnić”.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobry REPORTAŻ o Kubie napisany przez dziennikarza, korespondenta PAP, tłumacza i dyplomatę, który wiele lat spędził na wyspie, pełniąc tam różne funkcje zawodowe, w latach 1997 –...