rozwińzwiń

I stał się cud

Okładka książki I stał się cud autorstwa Lin Stepp
Okładka książki I stał się cud autorstwa Lin Stepp
Lin Stepp Wydawnictwo: Jaguar literatura obyczajowa, romans
304 str. 5 godz. 4 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Making Miracle
Data wydania:
2016-02-01
Data 1. wyd. pol.:
2016-02-01
Liczba stron:
304
Czas czytania
5 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788376864327
Tłumacz:
Ewa Bobocińska
Zola zawsze była trochę inna niż wszyscy. W połowie Tahitanka, z czarnymi długimi włosami i ciemnymi oczami, w połowie góralka. Obecnie prowadzi sklepik z pamiątkami w małej górskiej miejscowości i cieszy się urokiem otoczenia. Ale to nie wszystko… Obdarzona jest bowiem nadzwyczajnym darem przewidywania przyszłości… Pewnego dnia poznaje Spencera Jacksona. Stopniowo odkrywają, że łączy ich niezwykła więź. Podobne doświadczenia z przeszłości postawią ich na wspólnej drodze do pokonania kompleksów wynikających z odrzucenia. Czy stanie się cud?
Średnia ocen
4,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup I stał się cud w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki I stał się cud

Średnia ocen
4,7 / 10
18 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce I stał się cud

Sortuj:
avatar
129
123

Na półkach: ,

Książka ciekawa, ale nie porywająca. Mądra, więc warto przeczytać. Najbardziej śledziłam losy Zolakieran Devon i Spencera. Raz można przeczytać, ale raczej nie jest to historia do której bym wracała.

Książka ciekawa, ale nie porywająca. Mądra, więc warto przeczytać. Najbardziej śledziłam losy Zolakieran Devon i Spencera. Raz można przeczytać, ale raczej nie jest to historia do której bym wracała.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
4678
4490

Na półkach: ,

Cudna i urokliwa książka niesamowicie mnie wciągnęła pochłonęłam ją natychmiast.
Przyjemna, dla zrelaksowania

Cudna i urokliwa książka niesamowicie mnie wciągnęła pochłonęłam ją natychmiast.
Przyjemna, dla zrelaksowania

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

68 użytkowników ma tytuł I stał się cud na półkach głównych
  • 46
  • 22
13 użytkowników ma tytuł I stał się cud na półkach dodatkowych
  • 5
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Niewinna pomyłka Joanna Hacz
Niewinna pomyłka
Joanna Hacz
W ogóle nie gustuję w takich książkach, ale wypożyczyłam ją losowo z biblioteki. Nie ukrywam, że czytało mi się ją całkiem zgrabnie, miała ona swoje ciekawe momenty (choć język pełen patosu przywodził na myśl XVIII-wieczne zamki, nie XXI wiek),ale w drugiej połowie główne postacie zaczęły mnie naprawdę męczyć, a historia była przewidywalna. Ludwik ma wyśrubowane wymagania wobec kobiet, więc od początku wiedziałam, że Patrycja tak naprawdę nie jest matką dziecka, bo to by było pewnego rodzaju utrudnieniem. Jak mogłam przymknąć oko na wyświechtany motyw "jesteśmy z dwóch różnych światów", kiedy Ludwik nie znał prawdy o Patrycji, tak później nie da się już tego łyknąć. Oboje są ludźmi sukcesu z bogatych domów - jakim cudem oni mają być "z dwóch różnych światów"? Poza tym moje zdanie jest następujące: Ludwik ma problemy z zazdrością, Patrycja jest niedojrzała i niestabilna emocjonalnie, jako dorośli ludzie nie umieją w ogóle ze sobą rozmawiać, więc przykrywanie tego bałaganu kołderką pod tytułem "Bóg zesłał mi takiego męża, więc weźmiemy ślub" jest dla mnie zupełnie pomylone. Ten związek jest toksyczny. Ci ludzie powinni przeprowadzić z sobą choć jedną zwykłą rozmowę, zanim zaczną mówić o zaręczynach. "Hurr durr, bo Ludwik nie zadawał pytań o Patrycji przeszłość" - za każdym razem, gdy próbował, ta unikała tematu i maniakalnie przechodziła z butnego, dumnego nastroju do infantylnego. Jedynym ciekawym wątkiem jest kosmita ukrywający się w ciele Tymka - za żadne skarby nie uwierzę, żeby 3-latek mówił bardziej składnie i logicznie niż jego opiekunka, choć poprzeczka nie jest zbyt wysoko zawieszona. Moje podsumowanie historii na przyszłość: Ludwik jedzie samochodem i podwozi uciekającą z dzieckiem Tymkiem przed psychopatą Patrycję. Zawozi ją na pole namiotowe do znajomych. Chociaż nie spełnia żadnych z jego wyśrubowanych oczekiwań wobec kobiet, zawraca mu w głowie, przez co mężczyzna wraca tam i ratuje kobietę po raz drugi przed psychopatą. Ciągle myśli, że kobieta jest biedną fryzjerką z dzieckiem i że są z zupełnie dwóch różnych światów. Cały czas proponuje jej opiekę i ochronę, i żeby zatrzymała się w jego pokoju, a ona cały czas odmawia, chce zabierać siebie i dziecko, ale w końcu zostaje. On zaprasza ją na bankiet, ona dostaje za darmo ciuchy z eleganckiego butiku, bo głosi dużo na rzecz pomocy dzieciom, a właścicielem butiku okazuje się dziadek Ludwika. Ludwik zaprasza Patrycję na bankiet, upija się i nie umie radzić sobie z zazdrością. Rano całuje Patrycję, ta boi się wiadomo czego, więc chce odejść, w końcu ląduje u przyszłej szwagierki Ludwika, robi fryzury kobietom i idzie z Ludwikiem na ślub. Jest masa niedopowiedzeń, dwuznacznych sytuacji, których się nie wyjaśnia przez całą książkę. Okazuje się, że Patrycja jest córką biznesmena, sama ma spore osiągnięcia, więc wcale nie są z dwóch różnych światów. Poza tym jest matką dziecka, ale chrzestną, więc oczywiście wszystkie "balasty" po drodze się rozwiązują. A na samym końcu Patrycja i Ludwik biorą ślub. Bo tak.
mruffka - awatar mruffka
oceniła na68 miesięcy temu
Układy prawie idealne Beata Kiecana
Układy prawie idealne
Beata Kiecana
Recenzja również na http://bookparadisebynatalia.blogspot.com/ Beti powraca! Pojawiają się nowe miłości i... powtórki? Na początek może trochę o języku książki: mianowicie widzę dużą, ogromną poprawę. Nie ma już kilku wyrazowych wstęporozdziałów, nie ma tyle chaosu. Jedyne na co mogę się skarżyć do duża ilość powtórzeń. Czytając praktycznie co dwie strony natykałam się na zdania: Telefon. Doris? Dzwonek do drzwi. Mario? Telefon. Margo. Trochę mnie irytowało to, bo tak bardzo przyciągało wzrok... ale reszta na jak największy plus. Widzę tu dużą tendencję wzrostową. Beti, już trzydziestu trzy letnia samotna matka, poznaje (przez przypadek, który wcale przypadkiem nie był) Piotra i Mario. Dodam, że historia lubi się powtarzać i Mario okazuje się dość niedostępny. Czy to przeszkadza Beacie? O, nie! Ona postanawia zawalczyć chociaż o kawałek szczęścia. Walka jednak będzie bardzo krwawa, bo: nie ma pieniędzy, nie ma faceta, nie ma perspektyw, a jest... Egipt. No problem! Co to dla Beti? Beti, która jest roztrzepana jak jajko na jajecznicę. Miałam wrażenie, że parę rzeczy wprost ociera się o naiwność w tej książce. Że sytuacje, które los stwarza dla Beaty, szanse, są wprost nieprawdopodobne. Ale na tym właśnie polega urok tej książki (poprzedniej również). Takie bardzo skrajne "raz na wozie, raz pod wozem" i to jest bardzo ciekawe. Cały czas starałam się pamiętać, że książka to komedia romantyczna, a komedie rządzą się swoimi prawami przypadku i prawdopodobieństwa. Trochę o całości: Książka "Układy prawie idealne" podobała mi się dużo bardziej niż "Stosunki...". Język był lepszy, sceny bardziej rozwinięte, Beata lepiej wykreowana, mniej rzeczy "od czapy". Przeszkadzało mi to, że niektóre sceny (ale tylko niektóre) nie były bardziej rozwinięte, ale rekompensował to humor i cięte komentarze Doris i Beti- idealnie dobranej pary z dwójką dzieci. Język prosty, płynny- czyta się błyskawicznie i z dużą przyjemnością. A Doris! Doris to jeden z moich ulubionych książkowych charakterów. Doris to taka nasza szalona, rozkoszująca w sobie facetów, Natka Pietruszki! Zabawna, z chwilowymi prześwitami poczucia odpowiedzialności.
BookandGame_Paradise - awatar BookandGame_Paradise
ocenił na89 lat temu
Tej idealnej wiosny Irene Hannon
Tej idealnej wiosny
Irene Hannon
„Tej idealnej wiosny” autorstwa Irene Hannon to moje pierwsze spotkanie z twórczością tej amerykańskiej powieściopisarki. Książka jest z gatunku literatura obyczajowa i romans i według mnie dobrym jego przedstawicielem. Moim zdaniem pomysł na fabułę powieści trafiony i ciekawy, a cała historia poprowadzona sprawnie i w interesujący sposób. Autorka świetnie wykreowała bohaterów głównych i drugoplanowych, którzy są wyraziści. Akcja powieści toczy się w małym miasteczku, gdzie piątka głównych bohaterów łączy swe siły w rozwiązaniu pewnej tajemnicy i poszukiwaniu dziecka oddanego przed laty do adopcji. Czy uda się tego dokonać oraz jak potoczą się losy wiodących postaci – zainteresowanych odsyłam do kart powieści. Jest to niezwykle ciepła i przyjemna powieść z przesłaniem, że w życiu wiele rzeczy dzieje się po coś, że coś wielkiego w życiu człowieka zaczyna się od rzeczy często bardzo małych, że każde działanie pociąga za sobą konsekwencje, które są nieodwracalne. Jest to również książka poruszająca jakże współczesny temat, mianowicie pracoholizm, który przesłania perspektywę życia prywatnego oraz społecznego. Powieść jest niewątpliwie wielowątkowa, nie mniej jednak to powoduje, że trudno jest oderwać się od czytania. Ponadto lekkie pióro Autorki sprawia, że książkę czyta się płynnie i szybko. Polecam tę niezwykle optymistyczną i ciepłą lekturę, która oprócz relaksu pozwala wierzyć, że zawsze może być lepiej, a to w obecnym świecie potrzebne jest każdemu.
Katarzyna - awatar Katarzyna
oceniła na82 lata temu
Obietnice poranka Carrie Turansky
Obietnice poranka
Carrie Turansky
Jak dla mnie to bardzo przejmująca książka. Już sam początek niesamowicie wzrusza, kiedy czytamy o pewnej rodzinie, których łódź nagle przecieka. Wszyscy z dziećmi są zmuszeni przepłynąć kilometr w lodowatej wodzie. Jak sądzicie, czy ktokolwiek z nich przeżył? Teraz po latach poznamy pewną kobietę, która nie tylko sprzedaje kapelusze, ale i sama je szyje. Niestety większość dam nie docenia jej talentu uznając zasadę, że im więcej na głowie, tym bardziej ukazane jest ich bogactwo. I właśnie w chwili, kiedy owa dama sprzecza się o jakość usługi w tle dochodzi do nich dziecięcy pisk... Zaraz po tym kobieta spotyka swojego dawnego przyjaciela. Choć minęło sporo czasu nadal jest na niego obrażona, a my początkowo nie wiemy dlaczego. Następnie wejdziemy w sceny nieco kryminalne, gdyż ona będzie chciała odkryć pewną tajemnicę, która od dawna nie daje jej spokoju. Jak sądzicie, czy ten mężczyzna sprawi, że zmieni o nim zdanie? Bardzo lekkie i malownicze pióro autorki. Akcja dość szybka, jeszcze nie zakończy się jeden wątek, a rozpoczynamy kolejny i tak w kółko. Choć książka wygląda na typowe romansidło, to jednak wcale nim nie jest. Bardziej widzę ją w wersji kryminalnej obyczajówki z wątkami miłosnymi. Zdecydowanie skierowana na emocje i życie bohaterki, które wcale jej nie oszczędza. Bardzo spodobał mi się tu wątek Boga i wiary w niego. Ludzie wierzą, że jeśli odpowiednio mu się zaufa, to wszelkie złe rzeczy odejdą w zapomnienie. I tu się zgadzam z nimi. Bardzo dobrze przedstawione postacie, czasami ktoś pojawia się tu na chwilę i później brak wszelkiej wzmianki o nim. Wszystko na potrzeby historii, którą moim skromnym zdaniem warto jest poznać:-) Nawet jeśli zrobicie przerwę w czytaniu, to o tej historii nie da się zapomnieć. Dosyć gruba, ale z większym druczkiem. Bardzo ją polecam:-)
przyrodazksiążką Przespolewska - awatar przyrodazksiążką Przespolewska
oceniła na103 lata temu
Trzy siostry Susan Mallery
Trzy siostry
Susan Mallery
Kolejna książka z półki pożyczkowego wstydu to "Trzy Siostry" Susan Mallery, która przybyła do mnie od Magdalenardo. Wreszcie będę mogła oddać :) Na urokliwej wyspie Blackberry stoją trzy wiktoriańskie domy zwane Trzema Siostrami. Do środkowego wprowadziła się właśnie Andi Gordon, która z dala od swego dotychczasowego środowiska zamierza zapomnieć o tym, że narzeczony porzucił ją przed ołtarzem! Po dziesięciu latach związku stwierdził, że nie jest gotowy. Żenujące było to, co zrobił później... Z czasem Andi nawiązuje bliższą relację z mieszkanką prawego domu - Boston King, artystką zmagającą się ze śmiercią synka. Ucierpiało na tym jej małżeństwo, bo niby są razem, ale rozmijają się w kojeniu bólu, każde robi to na swój sposób, samotnie. Czy prośba Andi pomoże sąsiadce uleczyć duszę? Czy Boston i Zeke odnajdą jeszcze siebie? Do tego duetu dołącza również Deanna Phillips z domu po lewej, która mając męża wciąż w delegacjach, sama wychowuje pięć córek. Jednak jej życie nie jest idyllą, bowiem rysy, które się pojawiły, powiększają się a kobieta popada w nerwicę natręctw. Małżeństwo rozpada się z powodu wzajemnych pretensji i jej apodyktyczności; Deanna ma wrażenie, że nawet córki jej nie chcą w swoim życiu... Między sąsiadkami rodzi się nić porozumienia, żeby nie było zbyt sielankowo to ich problemy nawarstwiają się, bywają chwile załamania i rozbicia. A kiedy do worka wydarzeń dorzucimy zachowanie mężczyzn, to robi się niezły ambaras. Czasami bohaterom naprawdę trudno się porozumieć. Autorka poruszyła tą historią bardzo dużo realnych problemów: trauma po utracie dziecka, syndrom dziecka alkoholika, porzucenie w tak podniosłej chwili jaką jest ślub, wewnętrzny przymus do bycia ideałem, samotne rodzicielstwo, adaptacja w nowej społeczności, stawanie się kobietą. Na urokliwej wyspie, w trzech kolorowych dziewiętnastowiecznych domach wcale nie jest tak kolorowo jak się początkowo wydaje. Ich mieszkańcy to zwykli ludzie, którzy doświadczają różnych emocji, zaś Susan Mallery potrafiła ich schematyczne zachowania czy wydarzenia z ich życia opisać w ciekawy i intrygujący sposób. Czy w każdym z domów zapanuje szczęście i miłość? Czy może muszą szukać go gdzieś daleko...? Podsumowując - "Trzy Siostry" to historia o przyjaźni, trudnych relacjach damsko-męskich, pustce w sercu, bolesnej przeszłości oraz tkwieniu w skorupie. Opowieść o samotności, bólu, tęsknocie, goryczy, skatowanej duszy ukrytej za murem niedostępności, potrzebie poczucia bezpieczeństwa, samookaleczeniu, a przede wszystkim o nadziei, która obecna w życiu każdego człowieka powinna rosnąć wraz z każdym krokiem zmierzania do upragnionego celu.
ejotek - awatar ejotek
ocenił na76 lat temu
Za wcześnie Joanna Barnard
Za wcześnie
Joanna Barnard
"Za wcześnie" to mój kolejny bierdonkowy nabytek, na który natknęłam się przypadkiem podczas próby polowania na "Szeptuchę", ''Carrie" i którąś z serii Bishop. Uwielbiam wszelkie książkowe promocje! Ale mówiłam to już pewnie nie raz. Wcześniej nie spotkałam się z tą książką, a w gazetce na stronie ją przegapiłam ( wiecie, musiałam zawczasu mieć wszystko obcykane i potem tylko szukać konkretnych tytułów),więc, gdy wpadła mi w ręce była dla mnie totalnym zaskoczeniem. Najpierw przyciągnęła mnie okładka, zerknijcie, czyż nie jest niezwykle intrygująca i nie przyciąga wzroku? No właśnie, a opis z tyłu sprawił, że musiałam ją mieć, nie było innej opcji. "Niektórzy nauczyciele mogą zmienić twoje życie. On je zniszczył…" tak głosił napis na okładce, który także mnie niesamowicie zaintrygował. Fiona to mężatka, która ma poukładane, spokojne życie, a przynajmniej tak jej się wydaje. Pewnego dnia spotyka zupełnym przypadkiem swego dawnego nauczyciela Heny'ego Morgana i to właśnie wtedy dociera do niej, że jej idealna rzeczywistość, tak naprawdę nie jest tym czego pragnie, ponieważ nigdy nie przestała kochać byłego belfera, z którym nawiązała romans gdy miała zaledwie czternaście lat. To dla niego zostawia męża i rozpoczyna naprawdę szczęśliwe życie. Przynajmniej tak jej się wydaje. Głównym tematem książki jest więc romans nauczyciel-uczennica; niemoralny, być może niektórych gorszący i w tym przypadku to niekoniecznie zdrowa relacja, bo nie można mówić tu o prawdziwej miłości. To właśnie przekonało mnie jednak do sięgnięcia po tę książkę; uwielbiam czytać dziwne rzeczy, a to jest zaledwie namiastka tego, po co chętnie sięgam. Tak przy okazji, jeżeli znacie książki z motywem nauczyciel-uczennica to koniecznie podrzućcie mi w komentarzu! Jeżeli taki wątek jest w powieści, to prawie pewne jest to, że po nią sięgnę. Wróćmy jednak do książki. Jest trochę nietypowa, bo narracja jest drugoosobowa, co wygląda tak, jakby Fiona cały czas zwracała się do Morgana. Zupełnie jakby miała nadzieję, że on to kiedyś przeczyta. Nie powiem, myślę że to wyzwanie; sama napisałam jeden, króciutki tekst w takiej narracji i nie raz się łapałam na tym, że wkradała mi się jednoosobowa, albo gdzieś się zagmatwałam. Książki zazwyczaj są pisane w narracji jednoosobowej, bądź trzecioosobowej, nieprawdaż? Ponadto mamy kolejne urozmaicenie, bowiem poznajemy losy Fiony i Henry’ego w teraźniejszości, czyli ich dorosły romans, które urozmaicone są wpisami z pamiętnika kobiety z przeszłości; z czasów gdy miała zaledwie czternaście lat. Nie będę ukrywać, że to właśnie zdarzenia z przeszłości najbardziej mnie intrygowały. Wszystko wydawałoby się pięknie; w młodości Morgan zapewniał Fionę, że jest wyjątkowa, jedyna w swoim rodzaju, że wybrał ją spośród wielu. Jednak nauczyciel nie był wcale taki święty, a Fiona dopiero później mierzy się z przeszłością i wszystko zaczyna rozumieć. Nie była jedyną wyjątkową nastolatką, choć dojście do tego zajęło jej dość długo. Momentami wydała mi się strasznie naiwna, że po tylu latach, już jako dorosła kobieta, nie potrafiła tego dostrzec i była głucha na wszystko. Henry Morgan to natomiast istna zagadka; człowiek o wielu obliczach. Czasami miałam wrażenie, że miał gdzieś Fionę, czasami, że się o nią jednak troszczył. Nie rozgryzłam go do końca i jakoś zbytnio nie polubiłam. Nie wiem, co powiedzieć o książce, bo w zasadzie spodziewałam się na początku czegoś innego. Choć może nie tyle innego, a bardziej chodzi o fakt, że to nie jest ten motyw uczeń-nauczyciel, który lubię czytać, bo w zasadzie książka mnie nie zawiodła. Opisuje jednak krzywdzącą relację, porusza dość trudny i przede wszystkim kontrowersyjny temat, więc na pewno nie jest dla każdego. Jednak z czystym sumieniem ją polecam, bo jak na debiut, jest to dość dobra książka i poniekąd oryginalna, choćby przez zastosowanie narracji drugoosobowej. Ponadto można wyłapać w niej kilka fajnych cytatów! Aż się zdziwiłam, gdy spostrzegłam, że na Lubimy Czytać nikt jeszcze nie wrzucił żadnego z tej powieści ( oczywiście Niedoskonała musiała to naprawić^^). Recenzja opublikowana także na; http://book-oaza.blogspot.com/
czarne_swiatło - awatar czarne_swiatło
ocenił na78 lat temu

Cytaty z książki I stał się cud

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki I stał się cud