
ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać287
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać7
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać12
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać11
Pierwsza zdrada Zachodu. 1920 - zapomniany appeasement

- Kategoria:
- historia
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2015-06-04
- Data 1. wyd. pol.:
- 2015-06-04
- Liczba stron:
- 606
- Czas czytania
- 10 godz. 6 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788308055502
Sensacja naukowa – nieznane fakty wychodzą na jaw!
Po prawie stu latach profesor Andrzej Nowak odkrywa nieznane dokumenty, z których wynika, że w 1920 roku europejskie mocarstwa były gotowe przehandlować Polskę w zamian za pokój z bolszewicką Rosją.
Upalne lato 1920 roku. Armie sowieckie stoją pod Warszawą, Polacy gotują się do bitwy ostatecznej. Na kongresie Międzynarodówki panuje triumfalny nastrój, wszak „po trupie białej Polski wiedzie droga do pożaru, którego płomienie ogarną świat”. Przeciw pomocy dla Polski strajkują angielscy dokerzy, Czechosłowacja wykorzystuje okazję, by zająć Zaolzie. Sytuacja jest dramatyczna, ale Niemcy nie wyglądają na wystraszonych, bowiem sowieccy wysłannicy w Berlinie przekonują, że nie przekroczą ich granicy. Armia Czerwona oddaje Niemcom Działdowo.
Zachód występuje w obronie Polski, rokuje z Sowietami. Na konferencji w Spa jak zwykle oschły wobec Polaków Lloyd George wymusza na premierze Grabskim akceptację granicy na Linii Curzona. Każda cena jest warta pokoju, a w końcu Rzeczpospolita sama sobie winna. Każda cena jest warta przetrwania. A jaką cenę byli gotowi zapłacić nasi sojusznicy?
Pojęcie appeasementu jest powszechnie kojarzone z kapitulacyjną polityką względem Hitlera, której najbardziej haniebnym owocem było oddanie Niemcom Czechosłowacji. W swojej sensacyjnej pracy Andrzej Nowak używa tego terminu do opisania ściśle tajnych działań, które w 1920 roku państwa zachodnie podjęły wobec Polski. Opowiadająca o kulisach tych wydarzeń popularnonaukowa książka stanie się wydarzeniem na rynku książki historycznej.
Kup Pierwsza zdrada Zachodu. 1920 - zapomniany appeasement w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Pierwsza zdrada Zachodu. 1920 - zapomniany appeasement
Wow! Książka rewelacyjna. Autor napracował się solidnie. Świetnie pokazane patrzenie na sprawy Polski z pozycji brytyjskich Panów wszechświata. Im nasze położenie geopolityczne nigdy nie było "na rękę" i dlatego tak bardzo chcieli, żeby najlepiej nas nie było. Świetny rozdział poświęcony osobom decyzyjnym: Lloyd George, lord Balfour, Rumbold i ten nieszczęsny Namier. Ciekawy rozdział o traktacie ryskim - czy był on dla nas dobry i czy Piłsudski popełnił błąd nie układając się z Denikinem? Bardzo dobrze się czyta. Polecam!
Oceny książki Pierwsza zdrada Zachodu. 1920 - zapomniany appeasement
Poznaj innych czytelników
651 użytkowników ma tytuł Pierwsza zdrada Zachodu. 1920 - zapomniany appeasement na półkach głównych- Chcę przeczytać 487
- Przeczytane 152
- Teraz czytam 12
- Posiadam 61
- Historia 32
- Chcę w prezencie 9
- Ulubione 4
- Polityka 3
- Chcę kupić 2
- Polska 2
Tagi i tematy do książki Pierwsza zdrada Zachodu. 1920 - zapomniany appeasement
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Inne materiały dotyczące książki Pierwsza zdrada Zachodu. 1920 - zapomniany appeasement


Świąteczny Kiermasz Książek w Krakowie
Cytaty z książki Pierwsza zdrada Zachodu. 1920 - zapomniany appeasement
Historia nie jest nauką eksperymentalną, w której moglibyśmy sprawdzić różne jej warianty, powtarzając jej doświadczenie przy zmianie jednego czynnika.
Historia nie jest nauką eksperymentalną, w której moglibyśmy sprawdzić różne jej warianty, powtarzając jej doświadczenie przy zmianie jednego czynnika.























































OPINIE i DYSKUSJE o książce Pierwsza zdrada Zachodu. 1920 - zapomniany appeasement
Rewelacyjna książka, choć muszę przyznać dość trudna jak i wymagająca z licznymi rozbudowanymi analizami,depeszami jak i stanowczymi stwierdzeniami by zaraz dodać kontrargument i wrócić do punktu wyjścia, co może objawić się zawrotami głowy.Przyznam również, że bez znajomości historii (przynajmniej podstawowej)można się zniechęcić.Imponujące jest to, ile autor musiał lat w życiu poświęcić, żeby nabyć ową wiedzę, złożyć to wszystko do kupy i napisać książkę.Możemy być wdzięczni, że mamy tę część życia w swoich rękach i rozdysponować zaoszczędzony czas na dalsze kształcenie np. na inny temat.Polecam serdecznie
Rewelacyjna książka, choć muszę przyznać dość trudna jak i wymagająca z licznymi rozbudowanymi analizami,depeszami jak i stanowczymi stwierdzeniami by zaraz dodać kontrargument i wrócić do punktu wyjścia, co może objawić się zawrotami głowy.Przyznam również, że bez znajomości historii (przynajmniej podstawowej)można się zniechęcić.Imponujące jest to, ile autor musiał lat w...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPiękna i wzruszająca opowieść o tym, jak to dzielni i bezkompromisowi Polacy zostali zdradzeni przez mocarstwa. Wdzięczni powinni być Oni, a Polaków kochać i szanować! Nie troszczyć się tylko o swoje własne, ciasne interesy, ale poświęcić się na rzecz tych, którzy solą Europy są wszakże. Logika tego rodzaju jest tak naiwna, ze trudno z nią polemizować., a użycie słowa "zdrada" w odniesieniu do relacji między państwami może być przeznaczone co najwyżej dla bezrefleksyjnego czytelnika. I tak mamy sztandarowy przykład populistycznej historiografii, w której przedkładanie własnych interesów nad cudze (w tym przypadku polskie) może zostać uznane za zdradę.
Piękna i wzruszająca opowieść o tym, jak to dzielni i bezkompromisowi Polacy zostali zdradzeni przez mocarstwa. Wdzięczni powinni być Oni, a Polaków kochać i szanować! Nie troszczyć się tylko o swoje własne, ciasne interesy, ale poświęcić się na rzecz tych, którzy solą Europy są wszakże. Logika tego rodzaju jest tak naiwna, ze trudno z nią polemizować., a użycie słowa...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobra analiza sytuacji Polski po odzyskaniu niepodległości. Profesor Nowak doskonale ukazuje jak byliśmy rozgrywani przez światowe mocarstwa.
Bardzo dobra analiza sytuacji Polski po odzyskaniu niepodległości. Profesor Nowak doskonale ukazuje jak byliśmy rozgrywani przez światowe mocarstwa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka Andrzeja Nowaka to szczegółowo opisana sytuacja Polski zaraz po odzyskaniu niepodległości oraz jej stosunki z ówczesnymi mocarstwami, zwłaszcza podczas konfliktu sowiecko-polskiego po zakończeniu I wojny światowej. Autor książki ukazuje brak jakiejkolwiek konkretnej pomocy ze strony państw zachodnich. Stany Zjednoczone zachowały całkowitą bierność wobec napaści sowietów na Polskę, brak militarnego wsparcia.
Francja obawiając się sowietyzacji w Polsce, i zbliżenia Rosji radzieckiej do niemieckiej granicy, popierała walkę polskiego narodu, ale była to bardziej pomoc moralna.
Najszerzej Andrzej Nowak opisuje politykę Wielkiej Brytanii w tamtych czasach, prace rządu brytyjskiego na czele z premierem Lloydem George'em, który niestety poświęcając Polskę, szukał porozumienia z bolszewikami. Jeden z doradców premiera wypowiadał się złośliwie o Polakach: „ta absurdalna polska ofensywa … to przejaw odwiecznej, fatalnej polskiej polityki nadymania się, aż pękną.”
Wśród brytyjskich dyplomatów byli i tacy, którzy zdawali sobie sprawę z niebezpieczeństwa posuwającej się Armii Czerwonej i doceniali bohaterstwo walczącej Polski, ale niestety ich racje nie docierały do większości brytyjskich decydentów.
Aby zrozumieć postawy polityków angielskich – autor przybliża nam wybrane postacie, ich motywacje, przesądy i spory między nimi.
Podsumowując, smutne to, jak w latach 1919 – 1920 zostaliśmy sami walcząc z sowietami, a duże mocarstwa były w stanie poświęcić Polskę dla własnych interesów, ale słuchając geopolityków, często słyszę, że w polityce nie ma miejsca na sentymenty.
Przedmiotowa publikacja Andrzeja Nowaka to wspaniała książka, na pewno godna polecenia.
Książka Andrzeja Nowaka to szczegółowo opisana sytuacja Polski zaraz po odzyskaniu niepodległości oraz jej stosunki z ówczesnymi mocarstwami, zwłaszcza podczas konfliktu sowiecko-polskiego po zakończeniu I wojny światowej. Autor książki ukazuje brak jakiejkolwiek konkretnej pomocy ze strony państw zachodnich. Stany Zjednoczone zachowały całkowitą bierność wobec napaści...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Pierwsza zdrada Zachodu" Andrzeja Nowaka to znakomite dzieło historyczne, odsłaniające nieznane fakty dotyczące polityki appeasementu wobec bolszewickiej Rosji w 1920 roku. Autor mistrzowsko analizuje kulisy dyplomacji i mentalność elit zachodnich, opierając się na nowo odkrytych dokumentach. Książka jest fascynująca i erudycyjna, jednak jej objętość (600 stron) może zniechęcać czytelnika. Nadmiar szczegółów i rozbudowane analizy, choć wartościowe, mogą męczyć, utrudniając płynną lekturę.
"Pierwsza zdrada Zachodu" Andrzeja Nowaka to znakomite dzieło historyczne, odsłaniające nieznane fakty dotyczące polityki appeasementu wobec bolszewickiej Rosji w 1920 roku. Autor mistrzowsko analizuje kulisy dyplomacji i mentalność elit zachodnich, opierając się na nowo odkrytych dokumentach. Książka jest fascynująca i erudycyjna, jednak jej objętość (600 stron) może...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUważam, że jest to pozycja warta uwagi. Czasami co prawda miałem wrażenie, że autor kilka razy "wałkuje" ten sam temat. Mimo tego, książka rzuca klarowne spojrzenie na postawę mocarstw w sprawie polski w czasie odzyskiwania niepodległości.
Uważam, że jest to pozycja warta uwagi. Czasami co prawda miałem wrażenie, że autor kilka razy "wałkuje" ten sam temat. Mimo tego, książka rzuca klarowne spojrzenie na postawę mocarstw w sprawie polski w czasie odzyskiwania niepodległości.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDużo mało znanych faktów, rzeczowo pokazuje perspektywę Zachodu na losy Polski po I wojnie światej.
Dużo mało znanych faktów, rzeczowo pokazuje perspektywę Zachodu na losy Polski po I wojnie światej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to53/2023
Jest poczatek marca 2022 roku. Rosjanie stoją pod Kijowem, Ukraina toczy paniczną walkę o swoje istnienie, a do Berlina jedzie Sergiej Ławrow, gdzie zostaje przyjęty z honorami. Tam na rozmowie z Olafem Scholzem uzgadniają warunki znaczego wzrostu wymiany handlowej oraz zajmują stanowisko, że Ukraina powinna przyjąć rosyjskie warunki, bo świat potrzebuje pokoju. Fantastyka? Może i tak, ale takie wydarzenia miały miejsce sto lat temu i ich ofiarą była Rzeczpospolita.
Appeasement, czyli po angielsku zaspokajanie. To określenie zostało spopularyzowane dzięki premierowi Zjednoczonego Królestwa Neville’owi Chamberlaine’owi i jego polityce „ugłaskiwania” hitlerowskich Niemiec. Najpierw pozwolono na Anschluss Austrii, a potem bez mrugnięcia okiem oddano Niemcom czeski Kraj Sudetów, co skończyło się kompletnym rozbiorem Czechosłowacji i wojną, która wybuchła rok po haniebnym Monachium.
Andrzej Nowak nie zgadza się, że to Chamberlain wymyślił politykę ustępstw za wszelką cenę (cenę którą oczywiście poniosą mieszkańcy terenów o których mowa, a nie dumny Albion) totalitarnym reżimom. Prekursorem tego typu strategii miałby być premier Wielkiej Brytanii w latach 1916-1922 David Lloyd George.
Walijczyk uważał od początku, że Polska powinna być wdzięczna Aliantom za to, że w ogóle powróciła na mapę Europy. Polska była pod każdym względem opisywana jako zacofany kraj w którym żyją na wpół dzicy ludzie niezdolni do prowadzenia nowoczesnego państwa. Najlepiej odda ten tok myślenia cytat premiera Związku Południowej Afryki Jana Christiana Smutsa o mieszkańcach Polski: „Przecież to są kafirzy!”. Trzeba wiedzieć, że kafir w żargonie kolonialnym znaczył mniej więcej tyle co dziś rasistowsko nacechowane angielskie słowo na literę „n” kierowane w kierunku osób czarnoskórych.
Genialny pomysł na terytorium Polski miał Edgar Vincent D’Abernon, jeden z członków Misji Międzysojuszniczej w Polsce podczas wojny z bolszewikami: „Polska jest oczywiście idealnym krajem do toczenia w nim wojen. Nie znam żadnego europejskiego generała, w szczególności generała kawalerii, któremu nie ciekłaby ślinka podczas rozpatrywania tego kraju [jako teatru działań wojennych]. [...] Wydaje mi się, istotnie, że o ile Liga Narodów nie sprawdzi się całkowicie w swym obecnym kształcie, to można by, poprzez niewielką zmianę jej obecnego statutu, ustanowić Polskę areną do rozstrzygania konfliktów przez toczenie [na jej terenie] zastępczych walk przez wybrane oddziały ze skonfliktowanych krajów”. Polska areną rozstrzygania sporów pomiędzy zwaśnionymi krajami. Czy to nie świetny pomysł na zagospodarowanie bezwartościowym krajem i jego mieszkańcami? Nie powinna dziwić inna opinia D’Abernona w której twierdził, że wszystko na wschód od Niemiec to „barachło” i „niewolnicy”...
Nie był to odosobniony głos, ale jeden z wielu i co najbardziej szokujące nie najbardziej zajadły w stosunku do Polski. Na jednego z największych wrogów Polski uchodzi urodzony na terenie Polski, Lewis Namier (a właściwie Ludwik Bernstein Niemirowski). Urodzony w zaborze rosyjskim w rodzinie żydowskiej, ale stanowczo opowiadającej się za polskością. Ojciec Namiera zmienił nazwisko z Bernstein na Niemirowski, ponieważ uważał się za Polaka i mocno angażował się polskie sprawy. Ludwik w 1906 wyemigrował z Polski i w 1913 otrzymał brytyjskie obywatelstwo. Tam zmienił nazwisko na Namier i rozpoczął zajadłą walkę z odradzjącą się Polską. Do końca nie wiadomo dlaczego młody urzędnik stał się jednym z największych wrogów Polski. Możliwe, że miał na to wpływ antysemicki występek, którego ofiarą był Niemirowski. Zmieniło go to do tego stopnia, że jeszcze w młodzieńczych latach jego największym idolem był Józef Piłsudski, a kilka lat później uczynił wiele, żeby Polska przestała istnieć. Jego ojciec do tego stopnia był zbulwersowany jego zachowaniem, że w pewnym momencie wydziedziczył syna. Namier z ogromną przyjemnością upokarzał przy każdej możliwej okazji Romana Dmowskiego. To była bardzo nierówna walka dla Polaka.
Namier piastował dość niskie stanowisko, ale znalazł idealną drogę bezpośrednio do ucha Lloyda Gorge’a za pośrednictwem innego polonofoba Philipa Kerra, prywatnego sekretarza premiera. Dzięki temu został jednym z głównych ekspertów rządu Jego Królewskiej Mości ds. Europy Środkowo-Wschodniej. Polacy w raportach Kerra byli określani jako największe zagrożenie dla pokoju w Europie, a polski niepohamowany imperializm miał w końcu doprowadzić do tragedii. Swoje raporty konstruował w ten sposób, żeby podkreślić także, że Polacy są skrajnie nieprzychylni osobie premiera Zjednoczonego Królestwa oraz są chorobliwymi antysemitami uciskającymi Żydów (standard, aktualny też sto lat później...)
Appeasement anno Domini 1920 miał zaspokoić apetyty Lenina i Trockiego kosztem Polski i innych krajów Europy Środkowej. Niestety w Anglosaskich głowach nie mieściło się, że ogień rewolucji nie zakończyłby się na Polsce, a byłby dopiero deserem przed daniem głównym, czyli wybuchem rewolucji w Niemczech, sercu przemysłowym Europy. Rewolucja nie miała mieć granic, co dobitnie widać na godle ZSRR z 1923 roku.
Na początku sierpnia 1920 roku, kiedy ważyły się losy Europy David Lloyd George przyjął w Londynie delegację Sowiecką z Kamieniewem na czele w celu rozpoczęcia współpracy gospodarczej pomiędzy państwami. Na tym spotkaniu premier wystosował ultimatum, że Polska powinna przyjąć warunki bolszewików, czyli de facto dać się zbolszewizować. W końcu jakiś prymitywny lud pół-koczowniczy nie jest w stanie o sobie decydować. Decydować mogą tylko wielkie mocarstwa, a panowie Kremla, jacy by nie byli, to reprezentanci dumnego mocarstwa. Kogo tam obchodzi mała Polska. Komu ona jest potrzebna? ...
Trzeba być sprawiedliwym i oddać, że były też osoby, które dostrzegały zagrożenie ze strony komunistycznej rewolucji. Dostrzegali to chociażby George Curzon i Winston Churchill, którzy byli wrogo nastawieni do bolszewików. Niestety obydwaj członkowie gabinetu Lloyda George’a byli sprytnie rozgrywani przez animozje z przeszłości przez premiera i nie połączyli swoich sił. Innym wyłamującym się z ogólnego nurtu appeasementu był brytyjskie wysłannik Horace Rumbold, który alarmował w swoich raportach o ciężkiej sytuacji Polski oraz zagrożeniu bokszewizmem. Niestety jego raporty w najlepszej możliwości były bagatelizowane, a w najgorszej nawet nie trafiały na biurko premiera...
Może z powodu tych sił, które przysięgły się przeciw Polsce sformułowanie cud nad Wisłą jest adekwatne. Polska była dopiero co zlepionym z trzech zaborów krajem, wyniszczonym długą wojną toczoną na jej terytorium. Jakby tego było mało została rzucona na pożarcie bolszewickiej nawale. A mimo to przetrwaliśmy na przekór wszystkim i obroniliśmy świat przed ideą wszechświatowej rewolucji proletariatu.
W tym miejscu trzeba szukać genezy braku zaufania naczelnika Józefa Piłsudskiego do zachodnich sojuszników, co oddaje chociażby następujący cytat: „Zachód jest parszywieńki”. Piłsudski uczulał swojego następcę na czele dyplomacji Józefa Becka, żeby uważał z kontaktami z Zachodem. Niestety wygląda na to, że Beck nie był zbyt uważnym słuchaczem i postawił wszystko na jedną kartę. I boleśnie dla Polaków (przecież nie dla siebie) przelicytował...
***
Andrzej Nowak wykonał tytaniczną pracę przekopując się przez brytyjskie, francuskie, rosyjskie i amerykańskie archiwa, czego owocem jest ta książka, która niszczy mit wiernych Polsce sojuszników z Ententy.
Tytuł książki może się wydawać na pierwszy rzut oka za mocny i z góry założoną tezą, ale po lekturze trzeba stwierdzić, że nie ma w tym ani grama przesady. Polska została rzucona na pożarcie, a swoje zwycięstwo zawdzięcza w pierwszej kolejności sobie, a w drugiej Węgrom oraz Francji. Trzeba oddać, że Francja zachowywała się o wiele bardziej honorowo od Brytyjczyków i wysłała liczną misję wojskową, która okazała się pomocna na miejscu. Natomiast Węgrzy wysłali nam broń w najbardziej krytycznym momencie, gdy angielscy dokerzy blokowali pomoc „reakcyjnej” Polsce w walce z ojczyzną robotników i strajkowali przeciwko pomaganiu. Podobnie zachowali się niemieccy pracownicy w porcie Gdańsku, którzy odmówili rozładowywania transportów do Polski. Transporty także blokowała Czechosłowacja. Dlatego pamiętajmy kto okazał się przyjacielem w naszej najczarniejszej godzinie. „Nie wiemy, co uczyni Koalicja, my musimy być gotowi, aby stanąć po stronie Polski. Los Polski jest naszym losem” — tak kwitowało sytuację węgierskie narodowo-chrzecijańskie pismo „Uj Nemzedék” („Nowe Pokolenie”) w dobie bolszewickiej nawały.
***
Celem autora nie jest podważanie naszego związania sojuszniczego z Zachodem, bo nie mamy w zasadzie innego wyjścia. Lat 1919-20 i aktualnej sytuacji nie da się w żaden sposób porównać do dzisiaj, ponieważ Polska jest dziś zbyt ważnym graczem na arenie międzynarodowej, ale warto mieć na uwadze historię i podchodzić z pewną rezerwą do sojuszników, którzy są od nas daleko.
53/2023
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest poczatek marca 2022 roku. Rosjanie stoją pod Kijowem, Ukraina toczy paniczną walkę o swoje istnienie, a do Berlina jedzie Sergiej Ławrow, gdzie zostaje przyjęty z honorami. Tam na rozmowie z Olafem Scholzem uzgadniają warunki znaczego wzrostu wymiany handlowej oraz zajmują stanowisko, że Ukraina powinna przyjąć rosyjskie warunki, bo świat potrzebuje pokoju....
Potężna kwerenda przyniosła obfity plon opisujący dzieje polsko-sowieckich zmagań widzianych oczami zachodnich polityków, głównie z Wielkiej Brytanii, Francji, USA. Dla nas była to wojna o niepodległość odrodzonego po 123 latach państwa, dla Rosji Sowieckiej wojna o rozpętanie ogólnoeuropejskiej rewolucji.
Jak unaoczniają dokumenty wydobyte po latach z archiwów Zachód nie widział tych zmagań w ten sposób. Krótkowzroczność i uprzedzenia widoczne w korespondencji, szczególnie brytyjskich, polityków są wręcz porażające. A jednocześnie brzmią bardzo współcześnie. Te wszystkie „Trzeba robić interesy z Rosją jaka jest”, „Nawet jeśli rządziliby kanibale, to wymiana handlowa przyniesie korzyści obu stronom” to nie tylko wyraz cynizmu, ale i ograniczonych horyzontów. Dobrze podsumowuje to prof. Nowak: „Lloyd George odczuwał charakterystyczną dla liberałów brytyjskich pewną sympatię dla słabszych i uciemiężonych, pod warunkiem, że korzyści z ciemiężenia nie ciągnęli sami liberałowie brytyjscy.”.
Zaskakująco aktualna, znakomicie udokumentowana opowieść.
Potężna kwerenda przyniosła obfity plon opisujący dzieje polsko-sowieckich zmagań widzianych oczami zachodnich polityków, głównie z Wielkiej Brytanii, Francji, USA. Dla nas była to wojna o niepodległość odrodzonego po 123 latach państwa, dla Rosji Sowieckiej wojna o rozpętanie ogólnoeuropejskiej rewolucji.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak unaoczniają dokumenty wydobyte po latach z archiwów Zachód nie...
Bardzo szeroka i ciekawie podana wiedzą która zawiera mnóstwo nieznanych faktów historycznych.
Bardzo szeroka i ciekawie podana wiedzą która zawiera mnóstwo nieznanych faktów historycznych.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to