W domu najlepiej
Kto chciałby czytać tę książkę jedynie jako historię „nawrócenia", wiele przeoczy z jej istotnej treści. Nawrócenie bowiem, w przypadku małżeństwa Kimberly i Scotta Hahnów - autorów i zarazem bohaterów tego fascynującego świadectwa - to jedynie owoc ich niestrudzonego, chwilami pełnego dramatyzmu poszukiwania prawdy i woli Bożej.
Wychowani w tradycji ewangelickiej, szczerze pragnący żyć swoją wiarą i przekazywać ją innym, zostają zaproszeni przez Boga do drogi, w którą nigdy by sami nie wyruszyli. Pozwalając jednak prowadzić się Bogu, wkraczają w zupełnie nowy świat: pokonują własne stereotypy myślenia, przekraczają samych siebie, zmagają się z niezrozumieniem najbliższych i otoczenia.
Wewnętrzny żar i bezkompromisowość sprawiają, że przeżywają naprawdę dramatyczne momenty. Z tej walki, która trwa kilka lat, ostatecznie wychodzą zwycięsko i pełni przekonania mogą stwierdzić: Jak dobrze jest znaleźć dom w Kościele katolickim! Jak wielką łaską jest zastanawiać się nad swoim życiem i dzielić się drogą, którą Pan prowadzi do siebie i swego Kościoła.
Kup W domu najlepiej w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki W domu najlepiej
Poznaj innych czytelników
145 użytkowników ma tytuł W domu najlepiej na półkach głównych- Chcę przeczytać 80
- Przeczytane 62
- Teraz czytam 3
- Posiadam 14
- Religia 2
- Religijne 2
- Chrześcijaństwo 2
- 2016 2
- Ulubione 2
- Wiara 1






































OPINIE i DYSKUSJE o książce W domu najlepiej
Podtytuł tej książki - "Nasza droga do Kościoła katolickiego" dokładnie opisuje jej treść. Jest napisana przez parę małżeńską. Wychowani w rodzinach ściśle powiązanych z protestantyzmem, należeli do prezbiteriańskich zborów i aktywnie w nich działali. Jako wykształceni teologowie potrafią znacznie lepiej zrozumieć wiele aspektów wiary, aniżeli zwykli członkowie kościoła. To, co najbardziej uderzyło mnie w treści tej książki, to niesamowita dokładność danych i słów przytaczanych wprost z Pisma Świętego.
Ta niezwykle poruszająca i intelektualnie inspirująca lektura, opisuje niełatwą i długą drogę do jedności z Kościołem katolickim. Zachodząca w bohaterach duchowa przemiana jest dla nas znakomitą okazją do analizy teologicznej wiary katolickiej, przekonań i praktyk, stosowanych na co dzień niemal odruchowo. Dzięki spojrzeniu z zewnątrz, a chwilami jest to spojrzenie wręcz podszyte zachwytem, mamy możliwość przekonać się, w jak głęboki sposób warto przeżywać to, co najbardziej istotne w wierze katolickiej.
Scott Hahn jest doktorem teologii i byłym pastorem protestanckim, który od wczesnych lat angażował się głęboko w działalność duszpasterską. Jego proces proces konwersji jest pełen pytań, odkryć i duchowych dylematów. Równolegle toczy się historia jego żony Kimberly – kobiety równie zaangażowanej w protestancką służbę. Dla niej decyzja męża o przejściu do katolicyzmu była ogromnym ciosem, wręcz dramatem duchowym i rodzajem zdrady umowy małżeńskiej.
Jest to świadectwo wyjątkowe, bo dokładnie analizujące wiele aspektów i dogmatów wiary katolickiej, a także argumenty, które przemawiają za jej słusznością. Katolikom odświeży, a może i naświetli wiele problemów, a osobom spoza tego wyznania pozwala poznać wzruszającą historię wędrówki w poszukiwaniu życiowych prawd.
Podtytuł tej książki - "Nasza droga do Kościoła katolickiego" dokładnie opisuje jej treść. Jest napisana przez parę małżeńską. Wychowani w rodzinach ściśle powiązanych z protestantyzmem, należeli do prezbiteriańskich zborów i aktywnie w nich działali. Jako wykształceni teologowie potrafią znacznie lepiej zrozumieć wiele aspektów wiary, aniżeli zwykli członkowie kościoła....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCo prawda nie czytałem jej w naszym języku ale zakładam, że jest dobrze przełożona. Niesamowita opowieść z podróży po szeroko rozumianym Słowie Bożym, które oświeca historię człowieka. Można wręcz tym doświadczeniem Scotta i Kimberly czuć się dotkniętym. Ponadto wychodzi, głębokie przygotowania teologiczne Autorów, które nie onieśmiela, ale czyni obecność i działanie Boże bardzo ludzkim i namacalnym wręcz.
Co prawda nie czytałem jej w naszym języku ale zakładam, że jest dobrze przełożona. Niesamowita opowieść z podróży po szeroko rozumianym Słowie Bożym, które oświeca historię człowieka. Można wręcz tym doświadczeniem Scotta i Kimberly czuć się dotkniętym. Ponadto wychodzi, głębokie przygotowania teologiczne Autorów, które nie onieśmiela, ale czyni obecność i działanie Boże...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie było żadnych konkretnych przykładów wersetów, które miały mnie rzekomo przekonać do zostania w KK
Nie było żadnych konkretnych przykładów wersetów, które miały mnie rzekomo przekonać do zostania w KK
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSkończyłam czytać i... Odetchnęłam z ulgą. Książka jest typową apologetyką: zdeterminowany przeciwnik religii (w tym przypadku wyznania rzymskokatolickiego) walczy z jej przejawami (rozrywanie różańca i darcie książeczki do nabożeństwa swojej Babci - serio?, przełom i na końcu cukierkowa wiara bez wątpliwości. Świadectwo jest o tyle nietypowe, że nie mamy tu do czynienia ze "zwykłym grzesznikiem" czyli narkomanem lub złodziejem. Małżeństwo Hahn są wierzącymi prezbitarianami (nurt protestancki). Na skutek lektury Pisma Świętego odnajdują drogę do Kościoła katolickiego. Uporczywe udowadnianie, że tylko wyznanie rzymskokatolickie ma podstawy biblijne jest słabe. Każde wyznanie może udowodnić odpowiednimi cytatami swoje racje. I kto wygra pojedynek? Moim zdaniem nikt. Bóg nie jest katolicki czy protestancki. Są różne drogi, tradycje, a na końcu ten sam Bóg.
Skończyłam czytać i... Odetchnęłam z ulgą. Książka jest typową apologetyką: zdeterminowany przeciwnik religii (w tym przypadku wyznania rzymskokatolickiego) walczy z jej przejawami (rozrywanie różańca i darcie książeczki do nabożeństwa swojej Babci - serio?, przełom i na końcu cukierkowa wiara bez wątpliwości. Świadectwo jest o tyle nietypowe, że nie mamy tu do czynienia ze...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeczytałem wersję w oryginale. Wybitna rzecz.
Przeczytałem wersję w oryginale. Wybitna rzecz.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toScott Hahn wraz z żoną Kimberly opisują swoją drogę od protestantyzmu do katolicyzmu. Ujęła mnie szczerość i spojrzenie na związane z poszukiwaniami tematy i emocje ze strony każdego z małżonków. Książka jest pełna emocji, autorzy nie kryją bólu, którego w całym "procesie" doświadczyli. Pokazuje to jak byli zdeterminowani w poszukiwaniu prawdy.
Czytający ją katolik czasem może się poczuć zawstydzony tym, jak mało zgłębia prawdy wiary, którą praktykuje. Dla mnie stała się ona zachętą do jeszcze częstszego sięgania po Słowo Boże i dodała odwagi w obronie tego w co wierzę :)
Scott Hahn wraz z żoną Kimberly opisują swoją drogę od protestantyzmu do katolicyzmu. Ujęła mnie szczerość i spojrzenie na związane z poszukiwaniami tematy i emocje ze strony każdego z małżonków. Książka jest pełna emocji, autorzy nie kryją bólu, którego w całym "procesie" doświadczyli. Pokazuje to jak byli zdeterminowani w poszukiwaniu prawdy.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytający ją katolik czasem...
Książka, która wiele zmieniła w moim życiu. Świadectwo człowieka, który uczciwie szukał prawdy w swoim życiu. Polecam serdecznie.
Książka, która wiele zmieniła w moim życiu. Świadectwo człowieka, który uczciwie szukał prawdy w swoim życiu. Polecam serdecznie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWspaniała książka, choć brakowało mi na przykład omówienia spowiedzi jednak jest to w innej książce tych autorów. Potwierdza się tutaj pewne katolickie powiedzenie: Protestantyzm przyciąga słabych katolików, katolicyzm przyciąga silnych protestantów.
Wspaniała książka, choć brakowało mi na przykład omówienia spowiedzi jednak jest to w innej książce tych autorów. Potwierdza się tutaj pewne katolickie powiedzenie: Protestantyzm przyciąga słabych katolików, katolicyzm przyciąga silnych protestantów.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka ta została mi polecona, jako ta, która ma mi uświadomić iż mój podziw do sytuacji ewangelickich pastorów, którzy mogą być kapłanami posiadając żonę, nie powinna mieć miejsca, ponieważ nie mają oni jednak tak wspaniale w życiu jak mogło by się wydawać. Niestety nie znalazłem w niej nic na ten temat - i to nie jest jej winą bo w końcu raczej nie po to została stworzona, tylko tu rodzi się me pytanie - tak naprawdę po co a raczej dla kogo? Ukształtowany katolik raczej nie znajdzie w niej nic dla siebie, może trochę nagany na styl, w jakim przeciętny katolik oddaje i angażuje się w swoją wiarę i pokazanie jak można piękniej. No, ale właśnie to przeciętny, ten ukształtowany nie posiada z zasady tej "skazy". Ewangelik nie przejdzie na katolicyzm pod wpływem tej książki, chyba, iż faktycznie pod jej wpływem zacznie studiować problem głębiej, sama książka nie porusza niczego na tyle głęboko i dosadnie by wywrzeć na ewangeliku jakikolwiek wpływ, a raczej go swą powierzchownością i stylem to czarne to białe może rozsierdzić. Jeśli natomiast Scott Hahn jest faktycznie takim dobrym teologiem, z przyjemnością przeczytam jego książki. Dodatkowo, jak w wielu tego typu dziełach czy przekazach, ubolewam na styl i język, jest on po prostu przesadny i nie trafia do tych, którzy powinni z tych książek czerpać, pewnie wręcz odrzuci raczkujących, poszukujących czy powątpiewających w wierze. Mowa w niniejszej książce o sakramentach , opis ich piękna i szczęścia ma się nijak do znanych mi pisarzy traktujących o tym. Przez to wszystko dałem więc jedynie 3 gwiazdki, bo uważam tą pozycję za słabą, choć porusza tematy bardzo ważne, aczkolwiek nie rozumiane przeze mnie tak jak w niej przedstawione - ekumenizmu tu znajdziemy niestety tyle co na lekarstwo. Mimo wszystko jednak cieszę się iż ktoś może być tak wytrwały w studiowaniu i zgłębianiu zagadnień wiary i w dorosłym życiu zmienić diametralnie swoje fundamentalne zdawało by się spojrzenia na Boga. Jest mi to osobiście bliskie i tym bardziej cieszy, jeśli ktoś dojdzie do tego poprzez pracę umysłową a nie np. jako do prawdy w pewien sposób mu czy na świecie objawionej (czyt. cuda itp.)
Ps. by nie być jednak tylko negatywnym, kiedyś usłyszałem iż warto czytać nawet najgorsze dzieła bo zawsze można coś przypadkowego czy małego wynieść dla siebie. I także tu (między innymi) cytat opisujący Biblię jako "omylna kolekcja, nieomylnych dokumentów" jaki i zestaw paru nazwisk, których dzieł wcześniej nie znałem jest tym wartościowym bagażem.
Książka ta została mi polecona, jako ta, która ma mi uświadomić iż mój podziw do sytuacji ewangelickich pastorów, którzy mogą być kapłanami posiadając żonę, nie powinna mieć miejsca, ponieważ nie mają oni jednak tak wspaniale w życiu jak mogło by się wydawać. Niestety nie znalazłem w niej nic na ten temat - i to nie jest jej winą bo w końcu raczej nie po to została...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna książka, osobiście była dla mnie do tej pory najlepszym źródłem (a i tak niewystarczającym) wiedzy o protestantach i ich sposobie myślenia. Do tej pory moje informację o nich ograniczały się do tych zaczerpniętych z podręczników ze szkoły średniej. Piękne świadectwo nawrócenia.
Świetna książka, osobiście była dla mnie do tej pory najlepszym źródłem (a i tak niewystarczającym) wiedzy o protestantach i ich sposobie myślenia. Do tej pory moje informację o nich ograniczały się do tych zaczerpniętych z podręczników ze szkoły średniej. Piękne świadectwo nawrócenia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to