Wiekuisty człowiek

Okładka książki Wiekuisty człowiek autora Gilbert Keith Chesterton, 9788392120025
Okładka książki Wiekuisty człowiek
Gilbert Keith Chesterton Wydawnictwo: Fronda Seria: Fides et ratio religia
439 str. 7 godz. 19 min.
Kategoria:
religia
Format:
papier
Seria:
Fides et ratio
Data wydania:
2004-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2004-01-01
Liczba stron:
439
Czas czytania
7 godz. 19 min.
Język:
polski
ISBN:
9788392120025
Tłumacz:
Magda Sobolewska
Średnia ocen

7,9 7,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wiekuisty człowiek w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Wiekuisty człowiek



książek na półce przeczytane 527 napisanych opinii 527

Oceny książki Wiekuisty człowiek

Średnia ocen
7,9 / 10
154 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Wiekuisty człowiek

avatar
527
527

Na półkach:

Nie jest to z pewnością najlepsza książka Chestertona, choć przebłyski geniuszu miejscami się pojawiają. Walczył jednak o przegraną praktycznie już w chwili jej pisania sprawę, nie wspominając, że kolejne odkrycia dotyczące prehistorii ludzkości sprawiły, że część wywodów autora można skwitować jedynie uśmiechem.

Warto jednak zwrócić uwagę nie tylko na błyskotliwe bon moty, ale również na rygorystycznie pod względem logicznym poprowadzony wywód. Pod tym względem to Chesterton w najlepszej formie.

Nie jest to z pewnością najlepsza książka Chestertona, choć przebłyski geniuszu miejscami się pojawiają. Walczył jednak o przegraną praktycznie już w chwili jej pisania sprawę, nie wspominając, że kolejne odkrycia dotyczące prehistorii ludzkości sprawiły, że część wywodów autora można skwitować jedynie uśmiechem.

Warto jednak zwrócić uwagę nie tylko na błyskotliwe bon...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
69
814

Na półkach:

Niewiele zrozumiałam z eseju Chestertona, dlatego nie oceniam wywodu. Intuicyjnie czuję, że jest trafny.

Niewiele zrozumiałam z eseju Chestertona, dlatego nie oceniam wywodu. Intuicyjnie czuję, że jest trafny.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
83
54

Na półkach:

C.S. Lewis był ateistą, dopóki nie przeczytał tej książki, co skłoniło go do spostrzeżenia, że ​​młody człowiek, który poważnie podchodzi do swojego ateizmu, nie może być zbyt ostrożny w tym, co czyta. Ze wszystkich dzieł Chestertona to jest chyba jego "największym", w tym sensie, że elokwentnie i zwięźle upycha całą historię ludzkości pomiędzy okładki jednej książki. Dzieło powstało jako odpowiedź na "Historię świata" H.G. Wellsa, której autor - zdaniem Chestertona - nie znosił głównego bohatera swojej książki, a to dlatego, że zbagatelizował dwa najważniejsze zagadnienia historii. Pierwsze to wyjątkowość stworzenia zwanego człowiekiem, a drugie to wyjątkowość człowieka zwanego Chrystusem.

Autor zaczyna od wskazania, że ​​głównym problemem krytyków Kościoła jest to, że znajdują się zbyt blisko, aby go właściwie zobaczyć. Nie dostrzegają całości zjawiska, a jedynie ten mały fragment, który bezpośrednio ich dotyczy. Muszą więc cofnąć się wystarczająco daleko, aby zobaczyć Kościół w całym jego zdumiewającym pięknie i nieoczekiwanej prawdzie. Członków Kościoła natomiast zachęca do spojrzenia na nowo na swoją wiarę, braną do tej pory za pewnik; by odnowili ją dzięki nowej perspektywie i docenili całe te piękno, które było ciągle pod ich nosem. Chesterton bierze to, co znane i czyni to nieznanym, by uczynić to prawdziwie naszym.

Czytam tę książkę co kilka lat, nie tylko dlatego, że ciągle znajduję w niej nowe rzeczy. Zalety tej książki nawet nie tyle leżą w sile jej argumentów, co raczej stylu jej autora. Chesterton nie stara się przekonać czytelnika, co go raczej podejść. Podobnie jak w jednej z jego opowieści detektywistycznych, czytelnik śledzi tok rozumowania, by ostatecznie zostać zaskoczony rozwiązaniem. A przecież odpowiedź cały czas była pod jego nosem! Kiedy Chesterton już odsłoni karty, a może zrobić to za pomocą jednego cytatu czy dygresji, to prawda uderza czytelnika z siłą nie do odparcia. W jego rękach to, co oczywiste, staje się szokujące. To książka, która zmusza do myślenia, zaskakuje i porusza, pozostawiając czytelnika z przekonaniem, że właśnie doświadczył czegoś wyjątkowego.

C.S. Lewis był ateistą, dopóki nie przeczytał tej książki, co skłoniło go do spostrzeżenia, że ​​młody człowiek, który poważnie podchodzi do swojego ateizmu, nie może być zbyt ostrożny w tym, co czyta. Ze wszystkich dzieł Chestertona to jest chyba jego "największym", w tym sensie, że elokwentnie i zwięźle upycha całą historię ludzkości pomiędzy okładki jednej książki....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

609 użytkowników ma tytuł Wiekuisty człowiek na półkach głównych
  • 400
  • 197
  • 12
108 użytkowników ma tytuł Wiekuisty człowiek na półkach dodatkowych
  • 75
  • 13
  • 7
  • 4
  • 4
  • 3
  • 2

Inne książki autora

Gilbert Keith Chesterton
Gilbert Keith Chesterton
Gilbert Keith Chesterton urodził się w Londynie 29 maja 1874 r. Jego ojciec, Edward, był właścicielem biura pośrednictwa kupna i sprzedaży nieruchomości. Odbył studia malarskie w głośnej londyńskiej Slade School i otarł się o uniwersytet londyński. Dokształcał się samodzielnie, poprzez lektury i dyskusje. Na przełomie stuleci Chesterton zadebiutował jako recenzent, krytyk sztuki i literatury oraz jako poeta. W roku 1900 wydał tomik Błędny rycerz i inne wiersze (The Wild Knight and Other Poems). Pisał powieści, wiersze, nowele, eseje, biografie, rozprawy na różne tematy, a nawet sztuki teatralne. Jego twórczość liczy osiemdziesiąt tomów. W 1922 roku Gilbert Keith Chesterton oficjalnie przeszedł na katolicyzm. Było to najgłośniejsze wydarzenie religijne w Europie od czasu konwersji Johna Henry'ego Newmana, około 75 lat wcześniej. Przez wiele lat pisał felietony do "Illustrated London News". Oprócz tego założył i redagował własny tygodnik, "G. K.'s Weekly". Propagował w nim swój program ekonomiczny - dystrybucjonizm oraz walczył o przywrócenie drobnej własności rolnej potomkom angielskich chłopów i o uniezależnienie drobnego rzemiosła od wielkiego kapitału. Nie ograniczał się zresztą tylko do słów - w tej sprawie miała być przeprowadzona, pod kierunkiem "Ligi przywrócenia wolności przez dystrybucję własności", konkretna akcja społeczno - polityczna. Mieszkał w domku w Buckinghamshire, w Beaconsfield. Odbył podróże do Stanów Zjednoczonych, Irlandii, Włoch i Ziemi Świętej, Francji i... Polski. Z miejsc, które odwiedził, pisał książki i reportaże. Chciał napisać również o Polsce, ale nie zdążył. Zmarł w roku 1936, w wieku 62 lat.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Chrześcijaństwo po prostu C.S. Lewis
Chrześcijaństwo po prostu
C.S. Lewis
Książka która zaskakuje formą i argumentacją. To, co od razu rzuca się w oczy, to genialna struktura – krótkie, logiczne rozdziały. Wynika to z faktu, że treść pierwotnie była wygłaszana jako audycje radiowe. Dzięki temu autor nie „leje wody”, lecz wali prosto w sedno, szanując czas i uwagę odbiorcy. Lewis ma niesamowity dar tłumaczenia trudnych, metafizycznych pojęć w sposób prosty i obrazowy. Używa analogii, które zostają w głowie. To, co wg. mnie czyni tę pozycję wyjątkową, to kilka kluczowych aspektów: 1. Autor pisał to w czasie II wojny światowej do ludzi żyjących w ciągłym zagrożeniu. To tłumaczy brak zbędnych upiększeń i skupienie na tym, co naprawdę istotne. 2. Autor nie zostawia miejsca na tanie kompromisy. Jego słynna argumentacja, że Jezus nie mógł być po prostu „dobrym człowiekiem”, to majstersztyk logicznego wnioskowania. 3. Rozdział o pysze jako „wielkim grzechu” kompletnie zmienia perspektywę patrzenia na własny charakter. 4. Moralność przedstawiona jako „instrukcja obsługi ludzkiej maszyny” trafia do wyobraźni znacznie lepiej niż skomplikowane traktaty. Choć język epoki i głębia metafizyczna w ostatniej części sprawiają, że umysł musi czasem pracować na najwyższych obrotach, warto podjąć ten trud. To nie jest książka tylko dla wierzących ale dla każdego kto chce zrozumieć fundamenty chrześcijaństwa odarte z kościelnego żargonu i zbędnych ozdobników.
eM-eN - awatar eM-eN
ocenił na915 dni temu
Obóz świętych Jean Raspail
Obóz świętych
Jean Raspail
Witam. Można byłoby pisać o ciekawym pomyśle autora z pogranicza s-f, fantazji napisanej ze swadą, z widoczną nutą ironii gdyby nie to fakt że po 50 latach więcej w tym faktach niż literackiej fikcji. Każdy może inaczej odebrać intencje autora, sam często zastanawiałem się czy dobrze odczytuję przekaz zawarty w tej książce. W wielu komentarzach przewijają się zarzuty o rasizmie czy faszyzmie autora. Od razu można się domyślać poglądów autorów takich słów, może warto się zastanowić nad takimi epitetami bo to był standard w propagandzie bolszewickiej od początku rewolucji w Rosji. Marksiści i pokrewni chyba nigdy się nie zmienią... Wracając do tez z książki. Tej lawiny już się raczej nie zatrzyma, jak ktoś tu już celnie skomentował. Nie chodzi tu tylko o rozmycie naszej tożsamości, naszej tzn. cywilizacji łacińskiej. Przykre że jeśli rzeczywisty proces, tak podobny do wizji autora, nie zostanie przerwany to dla wielu z nas ciężko będzie nazwać to co nas otacza wymarzonym domem. Dla niektórych pewnie nie ma to znaczenia jak zmienia się świat. Ja nie tylko należę do pokolenia które już przemija ale chyba i do tych którzy tęsknią za światem swojej młodości. Nie tylko dlatego że idealizuje się ten świat sprzed wielu lat ale i że niekoniecznie to co przyszło i zastąpiło stare jest czymś lepszym. Jest czymś innym i to nie zawsze jest miłe sercu. Być może i o tym myślał autor pisząc tę książkę a może trochę to wszystko spłycam. Pozdr.
NerwowyCzytelnik - awatar NerwowyCzytelnik
ocenił na81 miesiąc temu
Światłość świata Benedykt XVI
Światłość świata
Benedykt XVI Peter Seewald
Jedna z z kilku rozmów Petera Seewalda z Josephem Ratzingerem, ale pierwsza z nim jako Benedyktem XVI. Książka przedstawiana jest jako ,,sensacyjny wywiad” z papieżem. Jednakże ,,łowcy sensacji” w treści książki nic sensacyjnego nie znajdą, chyba że za takowe uznają głoszenie katolickich poglądów w czasach powszechnej sekularyzacji. Prawdziwą sensacją jest jednak fakt, iż rozmowa Seewalda to pierwszy w historii Kościoła oficjalny wywiad z papieżem (choć przy dzisiejszych ,,wybrykach" Franciszka przestaje to dziwić). Nigdy wcześniej żaden następca św. Piotra nie zdecydował się na publikowaną rozmowę. Wracając do zawartości książki: papież udziela wielu ciekawych odpowiedzi (np. dotyczących afery pedofilskiej czy reformy liturgicznej),choć tradycjonaliści mogą być w niektórych miejscach, szczególnie tych dotyczących ekumenizmu, zawiedzeni. Mankamentem jest denerwujący miejscami Peter Seewald, który nie tyle zadaje niewygodne pytania, bo o to przecież chodzi, co wydaje się nie rozumieć istoty niektórych zagadnień. Mimo, iż całościowo wywiad jest książką udaną, można odnieść wrażenie, że jednak rację mieli poprzedni papieże pozostając jedynie przy oficjalnych dokumentach i wypowiedziach. W przypadku Benedykta XVI reguła ta potwierdza się. Były Papież jest bardziej stanowczy, jego język bardziej ostry i konkretny, a słowa precyzyjne, kiedy wypowiada się za pomocą encyklik a nie wywiadu.
Kamil Eckhardt - awatar Kamil Eckhardt
ocenił na610 lat temu
Demokracja - opium dla ludu Erik Kuehnelt-Leddihn
Demokracja - opium dla ludu
Erik Kuehnelt-Leddihn
„Trutka na papuleona”* Spodziewałem się wątków socjologicznych, niestety to tylko publicystyka. Dużo celnych uwag pod adresem demokracji, ale też dużo tu erystyki, manipulacji i walenia w usypanego przez siebie chochoła. „(…) tu należy szukać antydemokratycznej postawy Platona, ucznia Sokratesa, oraz Arystotelesa (…)”. – Platon sprzeciwiał się rządom wielu, i rzeczywiście jego ideałem był król-filozof, ale zarówno w Państwie jak i w Prawach spotykamy się z „radą starszych/mędrców”. Co najważniejsze, najgorszym sposobem sprawowania władzy obok demokracji była monowładza tyrana. Arystoteles z kolei wymieniał 3 sposoby rządzenia Polis i 3 ich zwyrodnienia. O ile negatywnie odnosił się do demokracji, czyli rządu motłochu, to jej właściwą wersją była Politea, czyli rząd cnotliwych obywateli. Jako najlepszy ustrój Arystoteles wskazywał arystokrację, czyli rządy najzacniejszych (cnotliwych i zasłużonych) – nie mylić z jej wypaczeniem, oligarchią, czyli rządami zdemoralizowanych bogaczy. „Trzecią kwestią jest fakt, że monarchia nie cierpi zwykle na manię wielkości tak jak przeciętny człowiek, który po zrobieniu błyskotliwej kariery i początkowym gigantycznym sukcesie uważa się za geniusza namaszczonego przez Boga”. – Duby smalone. Greccy tyrani, rzymscy cesarze-bogowie, brudas król Słońce, król Ryszard II Plantagenet, król Henryk VI Lancaster, Karol VI, Mikołaj I, Iwan IV Groźny, można tak długo. Jeśli ktoś czyta prawicową publicystykę, to zetknął się z 80% zawartości tej książeczki. Czytając poszczególne bon moty, w umyśle słychać głos Korwin Mikkego – podejrzewam, że czytał tę książeczkę przed snem zamiast Biblii. Gdyby nie katolicka ortodoksja Kuehnelt-Leddihna, można by śmiało nazwać go Austriackim Korwinem: „Podjąłem się dokonania analizy demokracji z pozycji teisty, liberała i racjonalisty” + „Określał się jako „skrajnie prawicowy katolicki arcyliberał” – liberał w stylu A. de Tocqeuville’a czy lorda Actona i zwolennik rządu minimum”. --------- „O brytyjskim parlamencie powiedziano niegdyś, że może ustanowić i zrobić wszystko z jednym jedynym wyjątkiem: nie przemieni mężczyzny w kobietę”. – To grubo byś się dziś zdziwił XD „Współczesny człowiek to skrzyżowanie papugi z kameleonem”. *Czyli „papuleon”. „Miejscowy motłoch, który żądał śmierci Chrystusa, składał się w większości z Ioudaioi, Judejczyków, podczas gdy większość Apostołów i uczniów Chrystusa pochodziła z Galilei. (I tak na przykład Piotr nazywał siebie Izraelitą i Hebrajczykiem z rodu Beniamina). Oczywiście, również Galilejczycy byli Izraelitami, ale średniowieczny Kościół (nie znający greki) pomijał różnicę między „Żydami” (tzn. Izraelitami) a Judejczykami, co przyczyniło się do narastania nienawiści do tej nacji”. „Demokracja ma sens jedynie w bardzo małych krajach (lub jednostkach politycznych),kraje średniej wielkości powinny być rządzone przez arystokrację, a duże przez monarchię”. Rousseau „Indywiduum (to znaczy coś, czego nie można podzielić) to najmniejsza jednostka kolektywu. Słowo „osoba pochodzi natomiast od etruskiego phersŭ, maska, czyli niewymiennej roli aktora. Stąd też osoba jest „wyjątkowa, jedyna w swoim rodzaju””. „Carl Gustav Jung powiedział wyraźnie, że niereligijni ludzie „powyżej czterdziestki” mogą mieć problemy psychiczne. Leszek Kołakowski w czasie wystąpienia w austriackim programie radiowym podkreślił, że kultura pozbawiona religii jest po prostu „nieludzka””.
Graven - awatar Graven
ocenił na69 miesięcy temu
Benedykt XVI. Ostatnie rozmowy Benedykt XVI
Benedykt XVI. Ostatnie rozmowy
Benedykt XVI Peter Seewald
Książkę czytało się naprawdę dobrze. Sięgając po nią, miałem okazję lepiej poznać Benedykta XVI – nie tylko jako papieża, ale przede wszystkim jako człowieka. Szczególnie ciekawe były dla mnie jego wspomnienia z dzieciństwa w trudnych czasach nazistowskich Niemiec. Dzięki tej książce mogłem zobaczyć, jak te doświadczenia wpłynęły na jego późniejsze życie i wybory. Bardzo doceniam szczerość, z jaką Benedykt XVI opowiada o swojej drodze kapłańskiej, pracy naukowej i o tym, jak wyglądało jego życie w Watykanie. Zaskoczyło mnie, że nie unikał trudnych tematów – otwarcie mówił o aferze Vatileaks, problemach w Kościele czy nawet o lobby gejowskim. Widać, że nie chciał niczego ukrywać, ale jednocześnie nie szukał sensacji. Ciekawie było też przeczytać, jak Benedykt XVI postrzega swojego następcę, papieża Franciszka, i jakie widzi między nimi różnice. Szczególnie poruszyły mnie jego przemyślenia na temat starości, śmierci i przyszłości Kościoła. Dzięki temu książka nabrała bardzo osobistego charakteru. Podobał mi się styl rozmowy – książka napisana jest przystępnie, nie trzeba być teologiem, żeby wszystko zrozumieć. Benedykt XVI wydaje się człowiekiem skromnym, z dystansem do siebie i poczuciem humoru, co bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło. Wartościowa lektura dla każdego, kto interesuje się współczesnym Kościołem lub po prostu chce lepiej zrozumieć Benedykta XVI. Nie jest to książka pełna sensacji, raczej spokojna i refleksyjna. Dla mnie była to ciekawa i wciągająca lektura.
eM-eN - awatar eM-eN
ocenił na710 miesięcy temu
Intelektualiści Paul Johnson
Intelektualiści
Paul Johnson
💭🧠 Geniusze z brudnymi rękami 💭🧠 🎭 Gatunek: esej historyczno-biograficzny / portrety ludzi-idei
 🌡️ Nastrój: chłodno-dociekliwy, momentami złośliwy, ale często celny
 🎧 Klimat czytania: rozdział dziennie – jak espresso z pieprzem
 ⭐️ Ocena: 6,5/10 — solidna, przenikliwa, miejscami zbyt kąśliwa Paul Johnson robi to, czego wielu autorów się boi — patrzy intelektualistom prosto w oczy.
Nie przez zachwyt, ale przez lupę. Zdejmując aureole, pokazuje, że za wielkimi ideami stoją ludzie z krwi, nerwów i ego. 🧩 Kilka spojrzeń w lekturę 🧩 * Rousseau, Marks, Sartre, Russell – wszyscy jakby za bardzo uwierzyli w siebie. * Johnson nie odkrywa nowych faktów, ale genialnie zestawia idee i charakter, pokazując, jak jedno niszczy drugie. * Jego ironia bywa ostra, lecz często trafia w sedno: tam, gdzie moralność nie nadąża za rozumem. * Momentami czuć kaznodziejski ton, ale trudno mu odmówić racji — wielu „guru” okazało się moralnie nadkruszonych. * Styl: mieszanka eseju i polemiki. Czasem za dużo emocji, ale zawsze coś zostaje w głowie. 🔍 Wytrych pamięci 🔍 „Ludzkość ulepszali ci, którzy nie potrafili ulepszyć samych siebie.”
To nie tylko zdanie z książki — to jej duch. Johnson wyciąga z cienia ludzkie słabości i przypomina, że wielkość intelektu nie znosi próżności. 🧠 Refleksyjnie 🧠 Trudno się z nim nie zgodzić — i właśnie to jest niepokojące.
Johnson często ma rację, ale mówi ją tak, że odbiera miejsce na współczucie.
Jednak jego diagnoza – że moralność nie jest dodatkiem do intelektu, lecz jego testem – brzmi dziś mocno i aktualnie. 💡 Clue / Finalne 💡 Książka jak długa rozmowa z błyskotliwym sceptykiem:
czasem zgryźliwa, czasem przesadzona, ale prawie zawsze trafna.
Warto ją przeczytać choćby po to, by przemyśleć, ilu dzisiejszych „intelektualistów” wciąż nosi w sobie cień Rousseau. 🪞 Dla kogo 🪞 Dla tych, którzy lubią, gdy ktoś potrząsa piedestałem.
Dla czytelników z dystansem – i odpornością na moralny ton. 🧭 Ikony 🧭 📚 – portrety ludzi-idei
 ⚖️ – analiza zamiast adoracji
 💬 – błyskotliwy cynizm
 🧠 – 6,5/10: trafne, choć chwilami zbyt osobiste
Endryou Poczopko - awatar Endryou Poczopko
ocenił na65 miesięcy temu

Cytaty z książki Wiekuisty człowiek

Więcej
Gilbert Keith Chesterton Wiekuisty człowiek Zobacz więcej
Gilbert Keith Chesterton Wiekuisty człowiek Zobacz więcej
Więcej