Znalezione nie kradzione

Logo Lubimyczytac Patronat
Okładka książki Znalezione nie kradzione
Stephen King Wydawnictwo: Albatros Cykl: Bill Hodges (tom 2) kryminał, sensacja, thriller
480 str. 8 godz. 0 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Cykl:
Bill Hodges (tom 2)
Tytuł oryginału:
Finders Keepers
Data wydania:
2015-06-10
Data 1. wyd. pol.:
2015-06-10
Liczba stron:
480
Czas czytania
8 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788378855996
Tłumacz:
Rafał Lisowski

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Znalezione nie kradzione w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki Znalezione nie kradzione i

Wszystko gówno znaczy



931 55 94

Oceny książki Znalezione nie kradzione

Średnia ocen
7,3 / 10
4745 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
813
754

Na półkach: , , , , , ,

CYKL: "BILL HODGES" (TOM 2)

Stephen King w drugim tomie przygód emerytowanego policjanta Bill'a Hodges'a snuje całkiem inną opowieść, która tylko nieznacznie zahaczy o Zabójcę z Mercedesa (mała, ale za to zręcznie wkomponowana zapowiedź tego, co będzie miało [zapewne] miejsce w trzecim tomie). To, co ma tutaj związek z pierwszym tomem, to w większości osoba policjanta i jego asystentki Holly, a także niejaka Barbara i jej brat Jerome.

Co autor serwuje tu czytelnikowi? Mamy morderstwo znanego pisarza, rabunek wartościowych rzeczy, osadzenie za zupełnie inne przewinienie. Po latach mamy odnalezienie cennego łupu przez młodego chłopca, pewien ładny, acz niebezpieczny uczynek i strach przed przeszłością, która w teraźniejszości chce odzyskać to, co zostało stracone. Mniej więcej tak można w skrócie przedstawić to, o czym czytamy na tylnej okładce, i co delikatnie zarysowuje fabułę, a jednocześnie jest nad wyraz... przewidywalne.

Książka "Znalezione niekradzione" jest podzielona na trzy części. W moim odczuciu jej pierwsza część jest bardzo ciekawa, intrygująca. Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że najciekawsza i najbardziej zajmująca od dwóch pozostałych. Druga część mnie interesowała, prawie na równi z pierwszą. Byłaby lepsza, gdyby nie niewiele wnoszące do treści fragmenty niezwiązanego z głównym wątkiem śledztwa, jakie prowadzi Hodges. Ale i tak według mnie najgorszym mankamentem tej części (jak i co do całości książki) jest pojawienie się irytującej asystentki Hodges'a - Holly. King osiągnął szczyt mojej irytacji wyjściem Holly i Bill'a do kina... Na szczęście nie rozpisywał się o tym długo, aczkolwiek nie wiem po co to było, skoro nie wniosło to niczego do przebiegu fabuły, a rozmowy policjanta i Holly o Jennifer Aniston jedynie zaburzyły mi odbiór książki i kazały pomyśleć: "no, Panie Autorze, Pan chyba jesteś niepoważny. Pan sobie ze mną w kulki lecisz! Pan się nazywasz Stephen King, czy Emily Giffin?"
Od połowy drugiej części tempo znacznie straciło i ten stan trwał do połowy trzeciej części tej opowieści. Czyli do czasu, gdy King wrócił na właściwe tory i pokazał czytelnikowi prawdziwy thriller w swoim starym, dobrym stylu.

Jako, że jest to drugi tom trylogii, nie uniknie on porównań. I tak: choć "Pana Mercedesa" przeczytałam już dość dawno temu, to odnoszę wrażenie, iż jest on nieco lepszy od "Znalezione niekradzione". Oba tomy czytałam z zaciekawieniem i bywało, że nie mogłam doczekać się tego, co nastąpi w następnym rozdziale. Ale kilka elementów drugiego tomu nieco mnie zdegustowało. Abstrahując od postaci Holly Gibney, było to chociażby kilka naciąganych sytuacji i niedociągnięć w fabule i fakt, że książka jest dość przewidywalna.

Przymknę jednak oko na te minusy i wystawiam jej taką samą ocenę jak "Panu Mercedesowi" - czyli dobrą - gdyż lektura tej książki potrafiła zająć moje myśli na parę wieczorów.

Tytuł polecam, bo choć - tak patrząc z uwagi na lekko podobne wątki - druga "Misery" to to nie jest (a tym samym nie jest to King w swoim najlepszym wydaniu), to jednak warto spędzić te parę chwil z Morrisem Bellamym, Peterem Saubersem i, rzecz jasna emerytowanym policjantem Hodgesem.

Oczywiście nikt nie musi się ze mną zgodzić, bo - jak wiadomo - cytując jednego z bohaterów owej książki: "Opinia jest jak dupa, każdy ma swoją".

Opinia opublikowana na moim blogu:
https://literackiepodrozebooki.blogspot.com/2021/12/znalezione-nie-kradzione.html

CYKL: "BILL HODGES" (TOM 2)

Stephen King w drugim tomie przygód emerytowanego policjanta Bill'a Hodges'a snuje całkiem inną opowieść, która tylko nieznacznie zahaczy o Zabójcę z Mercedesa (mała, ale za to zręcznie wkomponowana zapowiedź tego, co będzie miało [zapewne] miejsce w trzecim tomie). To, co ma tutaj związek z pierwszym tomem, to w większości osoba policjanta i...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

14019 użytkowników ma tytuł Znalezione nie kradzione na półkach głównych
  • 9 609
  • 4 229
  • 181
3260 użytkowników ma tytuł Znalezione nie kradzione na półkach dodatkowych
  • 2 487
  • 220
  • 203
  • 136
  • 94
  • 63
  • 57

Inne książki autora

Stephen King
Stephen King
Amerykański powieściopisarz, głównie literatury grozy. W przeszłości publikował pod pseudonimem Richard Bachman, raz jako John Swithen. Mistrz horroru. Eksperymentator internetowy. Rzemieślnik i artysta. Jeden z najbogatszych pisarzy świata (zarabia rocznie średnio 50 mln dolarów). Każda jego książka trafia natychmiast po premierze na szczyty list bestsellerów, a zanim powstanie, wytwórnie filmowe biją się o prawa do jej ekranizacji. Jest przy tym kochany przez rodaków jak mało który literat: jego kariera to odzwierciedlenie amerykańskiego mitu sukcesu - od pucybuta do prezydenta. A w tym przypadku - od pracownika miejskiej pralni do króla literatury popularnej. Stephen Edwin King, drugi syn Donalda Edwina Kinga i Nellie Ruth Pilsbury King, urodził się 21 września 1947 roku w Portland w stanie Maine. Niedługo cieszył się życiem w pełnej rodzinie - jego ojciec niespodziewanie porzucił dom, kiedy Stephen był jeszcze małym chłopcem. Po kilkuletniej wędrówce po Stanach Zjednoczonych, związanej z podejmowaniem pracy w przeróżnych miejscach, Nellie King osiadła z synami w Durham w Maine, gdzie zaopiekowała się swoimi schorowanymi rodzicami. Stephen miał wtedy 11 lat, a za sobą pierwsze próby pisarskie. Historie fabularne fascynowały go odkąd nauczył się czytać. Pochłaniał komiksy, namiętnie oglądał filmy i zapisywał ich akcję w formie opowiadań. Za namową matki zajął się tworzeniem własnych historii. To od niej otrzymał na Gwiazdkę swoją pierwszą maszynę do pisania - marki Royal. Na tym sprzęcie wystukał opowiadanie, które w 1960 roku wysłał do wydawcy. Co prawda nie otrzymał żadnej odpowiedzi w sprawie tekstu, ale rozpoczął w ten sposób uporczywe, regularne dostarczanie wydawcom i redakcjom czasopism swoich utworów. Jako pierwsze ukazało się drukiem opowiadanie "Byłem nastoletnim rabusiem grobów", które wydawca Mike Garret opublikował w swoim fanzinie pod zmienionym tytułem - "W półświecie grozy". Wydrukowanie tekstu było dla nastoletniego autora wielkim wydarzeniem. Znacznie częściej wydawcy odsyłali teksty załączając odmowy lub nie odpowiadali wcale. Kolekcja negatywnych opinii rosła, co jednak nie zniechęcało młodego pisarza. Wkrótce ambitny nastolatek postanowił wydać swoją pierwszą książkę. Sam ją napisał (była to prozatorska adaptacja horroru "Studnia i wahadło"), sam złożył matrycę, wydrukował i rozkolportował ją wśród swoich kolegów ze szkoły jako prywatne wydawnictwo V.I.B. (Very Important Book - Bardzo Ważna Książka). Kolejne lata nauki upływały pod znakiem prowadzenia gazetki szkolnej "Bęben", pisania relacji z imprez sportowych dla lokalnej gazety "Weekly Enterprise" oraz pracy zmianowej w fabryce włókienniczej. W domu się nie przelewało - matka po śmierci dziadków pracowała jako pomoc w maglu, kucharka, a później gospodyni w ośrodku dla umysłowo chorych. By uchronić syna przed wojskiem i wysłaniem na wojnę w Wietnamie, namówiła Stephena na studia na University of Maine at Orono. King ukończył je w 1970 roku jako wykwalifikowany nauczyciel angielskiego, a rok później wziął ślub z Tabithą Spruce, do dziś swoim pierwszym czytelnikiem, krytykiem i wierną towarzyszką życia. Pierwsze lata małżeństwa okazały się niełatwe pod względem finansowym. King znalazł zatrudnienie najpierw w pralni przemysłowej, później zaś jako nauczyciel literatury w szkole średniej. I pisał. Wciąż pisał - codziennie po kilka godzin tkwił przy maszynie do pisania, a opowiadania sprzedawał magazynom dla panów. Jednak dochody jego i żony często nie wystarczały nawet na opłacenie bieżących rachunków. Los państwa Kingów odmieniła dopiero powieść "Carrie"... Początkowo miało to być opowiadanie dla jednego z męskich pism, ilustrowane zdjęciami nagich nastolatek. Pomysł opowieści o brzydkiej, zaniedbanej dziewczynie obdarzonej niezwykłymi zdolnościami psychokinetycznymi przerósł jednak rozmiary zwykłego opowiadania. King zamierzał nawet zrezygnować z pisania tego tekstu, gdyż zapowiadało się na zbyt długą formę, a on sam nie potrafił obdarzyć głównej postaci sympatią. Do kontynuowania pracy nad powieścią namówiła pisarza żona, której spodobał się kontrowersyjny pomysł fabularny. Maszynopis trafił do wydawnictwa Doubleday, w ręce Billa Thompsona, tego samego, który jakiś czas później odkrył kolejną gwiazdę literatury popularnej - niejakiego Johna Grishama. Tuż przed premierą "Carrie" zmarła matka Kinga. Od kilku lat cierpiała na nowotwór. 10 lat później powstanie powieść fantasy, dziś zaliczana do klasyki gatunku, o dwunastolatku, który poszukuje talizmanu mogącego ocalić życie matce cierpiącej na raka. "Carrie" ukazała się w 1974 roku, a wkrótce potem znalazła wydawcę wersji paperbackowej. Kontrakt opiewał na sumę gigantyczną jak na debiutującego na rynku książkowym autora - 400 tys. dolarów. King mógł wreszcie porzucić pracę w szkole i zająć się wyłącznie pisaniem. Wkrótce ukazały się jego kolejne powieści: "Miasteczko Salem" (1975), "Lśnienie" (1977), "Bastion" (1978), "Strefa śmierci" (1979), "Podpalaczka" (1980), "Cujo" (1981). Praktycznie od 1977 roku King publikuje minimum jedną książkę rocznie. Nie zawsze pod własnym nazwiskiem (od 1977 roku wydał około dziesięciu tytułów pod pseudonimem Richard Bachman). Kolejne utwory były już murowanymi bestsellerami: cykl "Mroczna wieża", "Christine" (1983), "Smętarz dla zwieżąt" (1983), "Talizman" (1984), "To!" (1986), "Oczy smoka" (1987), "Misery" (1987), "Gra Geralda" (1992), "Dolores Claiborne" (1993), "Zielona mila" (1996), "Worek kości" (1998), "Pokochała Toma Gordona" (1999) i setki opowiadań z rewelacyjnymi "Sercami Atlantydów" (1999) na czele doczekały się wielomilionowych nakładów, tłumaczeń na przeszło 30 języków, a na całym świecie można znaleźć ponad 300 milionów egzemplarzy książek z nazwiskiem Stephena Kinga na okładce. Autor wstrząsających powieści grozy żyje przykładnie z rodziną w Bangor w stanie Maine. Regularnie wspiera Amerykańskie Towarzystwo Walki z Rakiem, sponsoruje różnorodną działalność charytatywną i funduje stypendia dla uczniów szkół średnich. Dzięki pomocy rodziny wykaraskał się z alkoholizmu i narkotyków, a zniewolenie człowieka przez nałogi uosobił w bohaterce powieści "Misery": zaborczej, szalonej pielęgniarce Annie Wilkes, jednej z najpotworniejszych postaci wykreowanych mocą swojej wyobraźni. Z żoną Tabishą doczekał się trójki dzieci noszących imiona Naomi Rachel, Joe Hill i Owen Phillip. Tylko raz zawiesił swoją działalność pisarską. Przerwa była spowodowana wypadkiem samochodowym, któremu pisarz uległ w 1999 roku. Bolesna i długotrwała rehabilitacja sprawiły jednak, że King powrócił do pisania. Niestrudzenie tworzy fabuły, które zadomowiły się nie tylko na kartach książek. Wiele jego powieści i niejedno opowiadanie doczekały się przeniesienia na taśmę filmową. A trzeba przyznać, że, jak mało który pisarz, King ma szczęście do wybitnych ekranizacji swoich utworów. Takie filmy, jak "Carrie" Briana de Palmy, "Lśnienie" Stanleya Kubricka z genialną rolą Jacka Nicholsona, "Misery" Roba Reinera z fantastyczną kreacją Kathy Bates, "Skazani na Shawshank" z Timem Robbinsem czy "Zielona mila" z Tomem Hanksem weszły do kanonu światowej kinematografii. Sam pisarz niejednokrotnie brał udział w procesie produkcji filmów powstających na podstawie swoich książek jako scenarzysta i producent. Kolejnym wyzwaniem stała się dla Kinga realizacja amerykańskiej wersji "Królestwa" Larsa von Triera.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Okładka książki Talizman Stephen King, Peter Straub
Ocena 6,6
Talizman Stephen King, Peter Straub
Okładka książki Twarz w tłumie Stephen King, Stewart O'Nan
Ocena 5,8
Twarz w tłumie Stephen King, Stewart O'Nan

Cytaty z książki Znalezione nie kradzione

Więcej
Stephen King Znalezione nie kradzione Zobacz więcej
Stephen King Znalezione nie kradzione Zobacz więcej
Stephen King Znalezione nie kradzione Zobacz więcej
Więcej