rozwińzwiń

Stepbrother Dearest

Okładka książki Stepbrother Dearest
Penelope Ward Wydawnictwo: Amazon, CreateSpace Independent Publishing Platform literatura obyczajowa, romans
230 str. 3 godz. 50 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Data wydania:
2014-09-23
Data 1. wydania:
2014-09-23
Liczba stron:
230
Czas czytania
3 godz. 50 min.
Język:
angielski
ISBN:
1502446936
Średnia ocen

7,9 7,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Stepbrother Dearest w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Stepbrother Dearest

Średnia ocen
7,9 / 10
427 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Stepbrother Dearest

avatar
89
24

Na półkach:

Co działa na ogromny plus: wyraziste postacie, szybkie tempo fabuły i moc emocji — książka wciąga od pierwszych stron!

Co działa na ogromny plus: wyraziste postacie, szybkie tempo fabuły i moc emocji — książka wciąga od pierwszych stron!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
248
6

Na półkach: ,

Książka zaciekawiła mnie pomysłem na wątek romantyczny. Niestety wykonanie dobrze nie wyszło.

Trudno mi było uwierzyć w wielką miłość głównych bohaterów. Częściej się unikali niż spotykali, a przez większość rozmów Elec obrażał Gretę. Ostatecznie ta relacja też dobrze nie wypadła, bo myśleli więcej o fizyczności niż emocjonalnej części związku. Brak kontaktu między nimi też był bez sensu. Przecież Elec i Greta żyli w czasach, w których łatwo jest się skontaktować, mieli też do siebie jakieś dane. Wystarczyło napisać i się umówić, a wszystkie sprawy by sobie wyjaśnili i mogliby się kochać bez problemu. Przedstawienie punktu widzenia Eleca za pomocą jego książki z jednej strony było ciekawym pomysłem, ale z drugiej strony lepiej by to wyglądało, gdyby z nią o tym porozmawiał zamiast opisywać jej wszystko w pliku w Wordzie.

Nie podobało mi się też podejście bohaterów do relacji damsko-męskich. Elec mógł spędzać noce z dziewczynami , ale do Grety nie wolno nikomu było się nawet odezwać. Najgorzej wyszedł na tym związek Eleca i Chelsea — Elec niby ją kochał, a tak naprawdę wykorzystał ją jako przykrywkę dla poprzednich uczuć.

Była też rzecz, która mi się podobała — wątek relacji Eleca i jego rodziny. Szkoda, że nie zostało to bardziej rozwinięte.

Nie będę się jeszcze zrażać do książek autorki, bo jak na razie większość mi się podobała.

Książka zaciekawiła mnie pomysłem na wątek romantyczny. Niestety wykonanie dobrze nie wyszło.

Trudno mi było uwierzyć w wielką miłość głównych bohaterów. Częściej się unikali niż spotykali, a przez większość rozmów Elec obrażał Gretę. Ostatecznie ta relacja też dobrze nie wypadła, bo myśleli więcej o fizyczności niż emocjonalnej części związku. Brak kontaktu między nimi...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
128
20

Na półkach:

Muszę przyznać, że po książce „Przyrodni brat” spodziewałam się dużo więcej. Pomysł na fabułę wydawał się naprawdę interesujący – zakazane uczucie między przyrodnim rodzeństwem, które wychowywało się pod jednym dachem, to temat z potencjałem na głęboki, emocjonalny romans z moralnymi dylematami. Niestety, wykonanie zupełnie nie dorasta do pomysłu. Zamiast historii pełnej emocji, napięcia i autentycznych uczuć, otrzymujemy schematyczny, przewidywalny romans, w którym brakuje zarówno logiki, jak i realizmu psychologicznego. Początek obiecuje sporo – Elec i Greta, dwoje nastolatków, którzy z konieczności muszą zamieszkać razem, od razu czują między sobą silne przyciąganie. Problem w tym, że autorka bardzo szybko sprowadza całą relację do przekomarzanek i napięcia seksualnego, pomijając emocjonalny fundament, który mógłby sprawić, że czytelnik naprawdę im kibicuje. Ich uczucie rozwija się błyskawicznie i bez wiarygodnego uzasadnienia. W jednej chwili są sobie wrodzy, w następnej – nie mogą bez siebie żyć.

Druga część książki, która rozgrywa się po latach, również nie ratuje fabuły. Zamiast dojrzałej konfrontacji z przeszłością dostajemy melodramatyczne dialogi i rozwiązania w stylu taniej telenoweli. Zakończenie jest przewidywalne do bólu – ani nie zaskakuje, ani nie wzrusza. Wszystko dzieje się zbyt łatwo i zbyt szybko, jakby autorka chciała tylko „odhaczyć” kolejne punkty schematu: rozłąka, cierpienie, przypadkowe spotkanie, ponowne uczucie, szczęśliwy finał. Największym problemem książki są bohaterowie. Greta, mimo że przedstawiona jako wrażliwa i dobra dziewczyna, jest niestety mało wyrazista. Brakuje jej charakteru, a jej zachowania często są naiwne i nielogiczne. Czasami wydaje się, że jej jedynym celem życiowym jest zdobycie uwagi Eleca, co odbiera jej jakąkolwiek niezależność czy siłę.

Elec z kolei to typowy „bad boy” z problemami – arogancki, chłodny, z tragiczną przeszłością, ale w gruncie rzeczy „złoty chłopak”. Taki bohater mógłby być ciekawy, gdyby autorka pogłębiła jego postać i pokazała, co naprawdę kryje się za jego maską. Niestety, Elec jest przedstawiony w sposób powierzchowny i momentami wręcz irytujący. Jego zachowanie wobec Grety często balansuje na granicy manipulacji i egoizmu, ale książka próbuje to usprawiedliwić jego trudnym dzieciństwem – co wypada sztucznie i banalnie.

Ich relacja opiera się wyłącznie na fizycznym przyciąganiu i nie widać między nimi prawdziwej emocjonalnej więzi. Wszystko kręci się wokół pożądania i zakazu, ale brakuje rozmów, zrozumienia i rozwoju. W efekcie trudno im kibicować – czytelnik bardziej czuje frustrację niż romantyczne wzruszenie. Penelope Ward pisze lekko, ale jej styl w tej książce jest wyjątkowo prosty, wręcz infantylny. Dialogi często brzmią nienaturalnie, jakby bohaterowie mówili wyuczonymi kwestiami z serialu. Narracja Grety bywa zbyt emocjonalna i pełna przesady – niektóre fragmenty przypominają pamiętnik nastolatki, a nie przemyślaną narrację dorosłej kobiety.

Autorka stara się budować napięcie erotyczne, ale robi to w sposób przewidywalny i oparty na powtarzających się schematach: spojrzenia, drobne dotknięcia, wybuchy emocji, potem szybkie wycofanie. To wszystko sprawia, że książka momentami staje się męcząca, a zamiast poruszać, zaczyna nużyć. Temat zakazanej miłości między przyrodnim rodzeństwem mógłby posłużyć do stworzenia historii o granicach moralności, emocjonalnym dojrzewaniu i walce z własnymi uczuciami. Niestety, autorka zupełnie nie wykorzystała tego potencjału. Zamiast głębokiej refleksji mamy tani dramat, w którym wszystko kręci się wokół pożądania i braku kontroli nad emocjami.

Nie ma tu miejsca na prawdziwe rozmowy, rozwój bohaterów czy pokazanie ich wewnętrznych przemian. Relacja Eleca i Grety nie uczy niczego – nie pokazuje, że miłość wymaga odwagi, zaufania czy poświęcenia. Raczej przypomina przelotny romans ubrany w formę sensacji, który ma szokować samym tematem, a nie jego treścią. Książka cierpi również na brak spójności – zarówno fabularnej, jak i emocjonalnej. Niektóre wydarzenia pojawiają się znikąd, a inne zostają pominięte bez wyjaśnienia. Autorka często sięga po tanie chwyty: wprowadzanie nagłych rozstań, listów, dramatycznych wyznań – wszystko po to, by wzbudzić emocje, których nie potrafi zbudować naturalnie.

Zakończenie jest rozczarowujące, bo nie daje poczucia satysfakcji. Wszystkie problemy rozwiązują się zbyt łatwo, jakby autorka bała się naprawdę skonfrontować bohaterów z ich błędami i konsekwencjami decyzji. To jedna z tych książek, po których zostaje wrażenie niedosytu i irytacji, bo wiemy, że mogła być czymś znacznie więcej. Autorka postawiła na skandaliczny temat, ale nie potrafiła go pogłębić ani przedstawić w sposób autentyczny.

Muszę przyznać, że po książce „Przyrodni brat” spodziewałam się dużo więcej. Pomysł na fabułę wydawał się naprawdę interesujący – zakazane uczucie między przyrodnim rodzeństwem, które wychowywało się pod jednym dachem, to temat z potencjałem na głęboki, emocjonalny romans z moralnymi dylematami. Niestety, wykonanie zupełnie nie dorasta do pomysłu. Zamiast historii pełnej...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

5069 użytkowników ma tytuł Stepbrother Dearest na półkach głównych
  • 3 687
  • 1 382
667 użytkowników ma tytuł Stepbrother Dearest na półkach dodatkowych
  • 246
  • 186
  • 55
  • 45
  • 39
  • 35
  • 31
  • 30

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Stepbrother Dearest

Więcej
Penelope Ward Stepbrother Dearest Zobacz więcej
Penelope Ward Stepbrother Dearest Zobacz więcej
Penelope Ward Przyrodni brat Zobacz więcej
Więcej