Zła krew

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- Zła krew (tom 1)
- Tytuł oryginału:
- Half Bad
- Data wydania:
- 2014-09-24
- Data 1. wyd. pol.:
- 2014-09-24
- Liczba stron:
- 400
- Czas czytania
- 6 godz. 40 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788328014060
Wydarzenie targów w Bolonii, przed premierą tłumaczone na 47 języków!
Wola przetrwania, która pokonuje wszelkie przeciwności.
Współczesny świat, w którym obok ludzi żyją wiedźmy – dobre białe oraz złe czarne. Piętnastoletni Nathan jest mieszańcem obu zwaśnionych, ściganym i wyalienowanym, lecz zdecydowanym przetrwać za wszelką cenę. Pierwsza część trylogii, która zostanie przetłumaczona w kilkudziesięciu językach.
Rekord Guinnessa: Najczęściej tłumaczona przed premierą książka debiutującego autora.
Kup Zła krew w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Zła krew
Czarny czy biały?
Od zarania dziejów żyli obok siebie. Biali – czarodzieje i czarodziejki, zajmujący się tak zwaną dobrą, białą magią, nienawidzący Czarnych. Czarnych, czyli czarownice i czarowników posługujących się czarną, złą magią i żywiących się zawiścią do innych ludzi, a zwłaszcza amagów – prostych, zwyczajnych mieszkańców tego świata, wykazujących niezrozumiałą dla magów pasję do czarnych, hałasujących prostokącików o śmiesznej nazwie „telefon” i typową ignorancją w stosunku do świata magii. Tak było zawsze – kolejne Białe dzieci rodziły się w szanowanych czarodziejskich rodzinach, uczyły się pierwszych zaklęć i z mlekiem matki wysysały nienawiść do Czarnych, ludzi o kamiennych sercach i okrutnym spojrzeniu. Dopiero teraz, we współczesnej Anglii, spokój wszystkich magów zakłóciło pewne dziecko. Dziwne, niechciane, niepokojące niemowlę, które – co nie zdarzyło się jeszcze nigdy w historii – jest pół białe, a pół czarne. Jego krew jest… zła, niepozwalająca ustalić, czego w nim więcej - bieli czy czerni. Od urodzenia traktowane jest jak ktoś gorszy. Nietrudno wyobrazić sobie jego życie: wytykanie palcami, natarczywe szepty i odraza w oczach ludzi, który go widują. I kto by się spodziewał że to właśnie on, prześladowany od urodzenia chłopak imieniem Natan, odmieni losy całego świata czarodziejów i czarowników?
Jako że Natan Byrn to jedna z ważniejszych postaci w historii świata magii, my, Rada Białej Magii, już dawno wspólnie uzgodniliśmy, że musimy znaleźć kogoś dyskretnego, a jednocześnie posiadającego smykałkę do pisania, kto spisze losy Natana Byrna na papierze, nie pomijając żadnego szczegółu, a wtedy cały świat pozna jego historię. Historię człowieka o „złej krwi”. I udało nam się znaleźć taką osobę. W ten właśnie sposób w księgarniach pojawiła się debiutancka powieść Sally Green, „Zła krew”, książka o entuzjastycznych opiniach i pięknej okładce, która odniosła spektakularny sukces za oceanem. Sięgnęliśmy po nią pełni dobrych myśli, spodziewając się świetnej powieści, pokazującej ludziom świat magów i wiernie oddającej historię Natana Byrna, ciekawie przy tym napisanej. Powieści pełnej zagadek i sekretów… Ale niestety jedyną tajemnicą, jaką owiana jest ta powieść, to fakt, dlaczego tak dobrze się ją czyta, skoro właściwie nie ma w niej nic wartościowego?
Przede wszystkim kreacja świata przedstawionego jest niedopracowana i pełna nieścisłości. Nasz świat to świat pełen magii. Mamy swoje szanujące się rodziny z długo skrywaną listą skandalów, liczne zwyczaje, przywary i tradycje, krwawą historię wypełnioną licznymi bitwami między Białymi a Czarnymi. I warto wspomnieć, że wobec tego wszystkiego na kartach powieści Sally Green, powieści opowiadającej o magach, nie pojawiło się ani jedno zaklęcie. Byliśmy przekonani, że autorka odda nas świat wiernie, zaś ona nie poświęciła tej kwestii zbyt wiele. W rezultacie, gdybyśmy byli amagami, z pewnością nie mielibyśmy pojęcia, o co w tej książce chodzi. Autorka przekazuje nam jedynie szczątkowe informacje, które niewiele mówią o rzeczywistości, w której dzieje się cała historia.
No właśnie, historia. Historia, która ma w sobie ogromny potencjał na pasjonującą, dynamiczną opowieść. Potencjał, który już od pierwszej strony autorka niszczy niezbyt dobrym stylem pisania, papierowymi bohaterami, których działania w dużej mierze są bezsensowne i pozbawione motywu. Posługując się utartymi schematami (z bardzo widoczną inspiracją takimi seriami, jak „Dary Anioła” Cassandry Clare czy „Harry Potter” J.K. Rowling),Sally Green napisała banalną i przewidywalną książkę, słabo napisaną, która nie przypadnie do gustu ani poszukującym pełnego zwrotów akcji fantasy, ani romantykom odnajdujących się w ładnie rozwiniętym wątku miłosnym i pięknym języku. W dodatku przesłanie „Złej krwi” jest tak dobrze ukryte, że nawet bardzo uważny i przenikliwy czytelnik z trudnością odnajdzie je między wierszami.
Niezbyt dobrze zostali przedstawieni też bohaterowie. My, Rada Białej Magii, każdego z nich znamy osobiście, tym bardziej byliśmy więc oburzeni, że autorka z pełnokrwistych magów zrobiła bezpłciowe marionetki, wypowiadające posłusznie swoje – niezbyt błyskotliwe zresztą – kwestie. Najwięcej uwagi Sally Green poświęciła Natanowi – magowi, którego matka jest Biała, a ojciec Czarny, właściwie jeszcze dziecku, nienawidzonemu od maleńkiego. Ale i on nie jest zbyt dobrze wykreowany. Po prawdzie, wszystko w „Złej krwi” nie jest zbyt dobre. Może i nie nadające się do kosza, ale z drugiej strony – do druku też nie.
Jedyną zaletą, jakiej można dopatrzyć się w „Złej krwi”, jest fakt, że w książce przeważają dialogi (najczęściej sztywne i pozbawione ani krzty humoru),a autorka pisze lekko i przystępnie, co sprawia, że książkę czyta się w oszałamiającym tempie. To bardzo pocieszająca wiadomość, biorąc pod uwagę fakt, że czas spędzony na lekturze powieści jest w dużej mierze czasem straconym.
„Zła krew” pozbawiona jest czaru, jaki zwykle otacza książki fantasy, sensu w oklepanej fabule, a nawet dynamicznej akcji. To kolejna z tych banalnych, niewiele wartych powieści, które, choć czyta się je szybko i przyjemnie, nie pozostawiają po sobie zbyt miłych wspomnień, a najczęściej po prostu rzucamy je daleko w kąt i natychmiast o nich zapominamy.
Przyznajemy – pomyliliśmy się.
Przewodnicząca Rady Białej Magii,
Weronika Wróblewska.
Oceny książki Zła krew
Poznaj innych czytelników
1972 użytkowników ma tytuł Zła krew na półkach głównych- Chcę przeczytać 1 130
- Przeczytane 820
- Teraz czytam 22
- Posiadam 398
- Ulubione 50
- Fantastyka 25
- Fantasy 20
- Chcę w prezencie 19
- Z biblioteki 15
- 2018 15



































OPINIE i DYSKUSJE o książce Zła krew
Trochę się zawiodłam. Historia była dla mnie po prostu nieprzyjemna. Nie podobał mi się język autorki, świat przedstawiony ale chyba najbardziej denerwował mnie sam Nathan. Zmarnowany potencjał magi i ogólnie świata nadprzyrodzonego. Nie sięgnę po kolejne części i ogólnie nie polecam tego dzieła. Szkoda bo sam pomysł na książkę bardzo dobry.
Trochę się zawiodłam. Historia była dla mnie po prostu nieprzyjemna. Nie podobał mi się język autorki, świat przedstawiony ale chyba najbardziej denerwował mnie sam Nathan. Zmarnowany potencjał magi i ogólnie świata nadprzyrodzonego. Nie sięgnę po kolejne części i ogólnie nie polecam tego dzieła. Szkoda bo sam pomysł na książkę bardzo dobry.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZazwyczaj nie sięgam po opinie przed zabraniem się za recenzję, ale tym razem nie miałam wyjścia. "Zła krew" ma zarówno zwolenników jak i przeciwników i ja raczej plasuję się w tej drugiej grupie.
Historia stworzona przez Sally Green i będąca jej debiutem określana jest jako "bardzo zabawna", "znakomicie napisana" itd. A ja choćbym bardzo chciała niczego takiego nie mogę się w niej dopatrzyć.
Współczesna Anglia.
Obok zwykłych ludzi żyją czarodzieje i czarodziejki z dwóch przeciwnych sobie obozów.
Nathan ma w sobie mieszaną krew. Nie zalicza się ani do jednych ani do drugich i uznawany jest za pewne niebezpieczeństwo.
Przetrzymywany w klatce i poniżany postanawia w końcu uciec, ale wie, że nikomu nie może zaufać.
"Zła krew" rozpoczyna cykl opowiadający o głównym bohaterze Nathanie i jego życiu. Całość choć podzielona została na tomy to nie prezentuje się w sposób oddzielny. Historia ta została po prostu jakby oddzielona, aby nie wydać jednej, wielkiej książki, wiecie co mam na myśli.
Choć autorka starała się wykreować tutaj jakiś świat przedstawiony, ja nie byłam w stanie go odkryć. Całość określa się jako nowego Harry'ego Pottera, ale to zdecydowanie zbyt wygórowane stwierdzenie.
Nie potrafiłam odnaleźć się w tej historii, nie zainteresowała mnie na tyle, żeby móc się w niej zatracić, choć dotrwałam do samego końca.
Szkoda, ale wiem, że są tacy, którym bardzo się podobała. I o to chodzi w literaturze. Jedni za czymś przepadają, a inni nie.
Zazwyczaj nie sięgam po opinie przed zabraniem się za recenzję, ale tym razem nie miałam wyjścia. "Zła krew" ma zarówno zwolenników jak i przeciwników i ja raczej plasuję się w tej drugiej grupie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria stworzona przez Sally Green i będąca jej debiutem określana jest jako "bardzo zabawna", "znakomicie napisana" itd. A ja choćbym bardzo chciała niczego takiego nie mogę...
trochę chyba za głupia na to jestem ale i tak się fajnie czytało
trochę chyba za głupia na to jestem ale i tak się fajnie czytało
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSyn wielkiego czarnoksiężnika. Córka z niespotykaną mocą. Dwa zupełnie inne światy które próbują się unicestwić nawzajem.
Sięgnęłam po tą książkę po obejrzeniu serialu, który był w porządku. Jednak w fabule łatwiej dojrzeć różnice niż podobieństwa. Mimo tego książka podobała mi się bardzo podobała.
Czasami miałam ochotę ją odłożyć ze względu na pokręcony humor, a czasami nie mogłam się odezwać od emocjonalnych scen i przyjemnie skonstruowanych bohaterów. Myślę że to właśnie bohaterowie są najmocniejszym punktem tej historii. Są to tak naprawdę jeszcze nastolatkowie z którymi, pomimo ich magicznych zdolności, można się utożsamić i zrozumieć ich zachowania (bardziej lub mniej przemyślane)
Język był na początku ciężki do czytania. Najpierw mamy przedstawionego Natana w klatce i to co się dzieje w tym momencie, a dopiero potem mamy wyjaśnione czemu tam trafił. Jednak po przebrnięciu przez pierwsze strony wszystkie wydarzenia są chronologicznie ułożone i bardzo lekko napisane. Potrafiłam na niektórych rozdziałach po prostu płynąć (na plus również krótkie rozdziały.) Podsumowując moim zdaniem książka zasługuje na większy rozgłos, jednak jak ktoś oczekuje mocno fantastycznej książki to może się zawieść, bo ten wątek magiczny jest raczej jako dodatek.
3,5/5 ⭐
Syn wielkiego czarnoksiężnika. Córka z niespotykaną mocą. Dwa zupełnie inne światy które próbują się unicestwić nawzajem.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSięgnęłam po tą książkę po obejrzeniu serialu, który był w porządku. Jednak w fabule łatwiej dojrzeć różnice niż podobieństwa. Mimo tego książka podobała mi się bardzo podobała.
Czasami miałam ochotę ją odłożyć ze względu na pokręcony humor, a czasami...
Odnoszę wrażenie nieco inne do widocznych opinii. Pierwszy tom czytało się słabo, był chaotycznie napisany, ciągle w czasie teraźniejszym, bez chwili przerwy, jakiegoś dłuższego opisu sytuacji. Wszystko zdawało się być takim raportowaniem czynności...
Drugi tom jest znacznie lepszy i udało mi się go zakupić na Google Play. Szkoda, że jest tak ciężko dostępny. Drugi tom pochłonęłam prawie w jeden dzień i szczerze polecam nie zniechęcać się tym pierwszym :)
A serial? Moim zdaniem nawet lepszy, wiele poprawiono, jeśli bazował na tomie pierwszym to wykrzesał z niego cały potencjał i nawet więcej. Bardzo żałuję, że Netflix go anulował. Pokochałam ten świat i relację Natan-Gabriel.
Odnoszę wrażenie nieco inne do widocznych opinii. Pierwszy tom czytało się słabo, był chaotycznie napisany, ciągle w czasie teraźniejszym, bez chwili przerwy, jakiegoś dłuższego opisu sytuacji. Wszystko zdawało się być takim raportowaniem czynności...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDrugi tom jest znacznie lepszy i udało mi się go zakupić na Google Play. Szkoda, że jest tak ciężko dostępny. Drugi tom...
"Zła krew" okazała się być książką tak dobrą, że powstaje o niej serial, a mnie to zupełnie nie dziwi. Ta historia aż się prosi o to, aby przenieść ją na mały ekran, by więcej ludzi mogło poznać tą mroczną historię.
Książka ta ma w sobie nieodparty urok i mrok, który ja niesamowicie senię. Jest oryginalnie prowadzona narracja, niewiele dialogów, podzielony współczesny świat, oraz chłopiec, który niekomu nie zrobił nic złego. Sam Natan nie jest łatwym bohaterem, zanim po książkę sięgniecie powinniście mieć tego świadomość. Ten chłopak przechodzi piekło i co gorsza nie zna innego życia. Kiedy już myślimy, że dość dostał w kość, że wystarczy już tego zła i brutalnośći, książka momentalnie uświadamia nam jak bardzo się myliliśmy. Nie brakuje tutaj krawawych opisów znęcania się nad chłopcem. Nie brakuje scen prześladowań. Nie brakuje tutaj na szczęście kilku miłych chwil do ktorych będziemy wracać razem z Natanem kiedy wyda nam się, że już więcej nie udźwigniemy.
Natan jest wyjątkowy, w połowie czarownik w połowie czarodziej. W świecie gdzie jedyną akceptowalną magią jest ta biała, nie ma dla niego miejsca. Natan jest na tyle wyjątkowy, że każdy z magicznej rodziny zna jego, oraz jego ojca. Czarownika, który w dość brutalny sposób zapisuje się na kartach historii współczesnego świata.
Wszystko to co spotkało głównego bohatera, oraz domieszka czarnej kwrii pozostawia wielką rysę na jego charakterze oraz psychice. Ta książka z młodzieżową ma wspólne tylko młody wiek bohatera. To szalenie brutalne urban fantasy, które sprawiło że moje zgniłe serce momentami wyło z radości, ale był też chwile kiedy mówiłam "dość". To nie jest łatwa historia, ale zdecydowanie taka do zatracenia się. Okładkładałam książkę z ciężkim sercem i myślą w głowie "kurczaki to było naprawdę mocne". To kiedy drugi tom? 😈
"Zła krew" okazała się być książką tak dobrą, że powstaje o niej serial, a mnie to zupełnie nie dziwi. Ta historia aż się prosi o to, aby przenieść ją na mały ekran, by więcej ludzi mogło poznać tą mroczną historię.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka ta ma w sobie nieodparty urok i mrok, który ja niesamowicie senię. Jest oryginalnie prowadzona narracja, niewiele dialogów, podzielony współczesny...
Ta książka totalnie nie jest dla mnie
Na początku nawet mi się podobała i zaciekawiła, zaintrygował mnie główny bohater. Książka ma bardzo ciekawy zamysł na fabułę i świat i byłabym skłonna do wyższej oceny i przeczytanie dalszych części, gdyby nie mozolność z jaką książka była pisana. Mimo, że miała krótkie rozdziału, co na początku mnie zachęciło, to później zdałam sobie sprawę, że im dalej brnelam w tą historię, tym bardziej się nudzilam i przestawałam wiedzieć co się dzieje. Wprowadzanie nowych to wątków było takie spontaniczne, że czytając zdanie, drugie było już o zupełnie czymś innym. Typowa fantastyka gdzie w jednym zdaniu dzieje się milion rzeczy.
Motyw walki dwóch rodzai czarodziei - białej krwii i czarnej krwii na prawdę ma super potencjał..jednakże, nie tutaj.
Ogółem, serio nie było źle! Poprostu nie jest to mój typ książek i mój styl w którym jest napisana i to nie jest nic złego! Mi zwyczajnie nie przypadła do gustu
Ta książka totalnie nie jest dla mnie
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa początku nawet mi się podobała i zaciekawiła, zaintrygował mnie główny bohater. Książka ma bardzo ciekawy zamysł na fabułę i świat i byłabym skłonna do wyższej oceny i przeczytanie dalszych części, gdyby nie mozolność z jaką książka była pisana. Mimo, że miała krótkie rozdziału, co na początku mnie zachęciło, to później zdałam...
Jest to pierwszy tom z serii "Zła krew". Książka tam to nowe wydanie powieści z 2014 roku.
Anglia jest podzielona:
🍁ludzie
🍁czarownice i czarownicy - źli czarni
🍁 czarodziejki i czarodzieje - dobrzy biali
Trwająca między nimi waśń trwa od wieków i nie widać możliwości na załagodzenie sporów.
W tym świecie przyszło żyć Nathanowi, piętnastoletni chłopak, który jest synem "białej" oraz synem czarnego najpotężniejszego czarownika. Tak jak sama kategoryzacja ludzi wydaje się zero jedynkowa (nazewnictwo biali i czarni),to historia już taka nie jest i chwała jej za to!
Nathan w swojej odmienności bycia mieszańce, narażony jest na wiele nieprzyjemności i stawanie w szranki z wieloma przeciwnościami losu. Główny bohater jest mocno łączony ze swoim ojcem. Wykluczony ze społeczeństwa pragnie czegoś innego, niż to, co zaoferowało mu życie.
Historia chłopca jest poruszająca i smutna. Już jako niczemu winne dziecko, został skazany na życie z uprzedzeniami i pogardą innych. To jedna z tych historii, która nie potrzebuje biegu przełajowego w akcji, ale właśnie takie przytrzymania dają przestrzeń tej historii. Chwila oddechu i zastanowienia.
W wieku siedemnastu lat wyrusza
w podróż, by zdobyć artefakty potrzebne do stania się pełnoprawnym czarownikiem lub czarodziejem. W związku z tym czego go nie lada niebezpieczna podróż..
"Złą krew" czytało mi się z przyjemnością i zaciekawieniem. Myślę, że to dobra pozycja na jesienne wieczory, czy podróż pociągiem. Jak już wspominałam, akcja nie rozwija się w niesamowitym tempie, więc nie wiem, czy mogłaby być to książka na jeden raz, ale w żadnym razie to niczego jej nie umniejsza.
Jest to pierwszy tom z serii "Zła krew". Książka tam to nowe wydanie powieści z 2014 roku.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAnglia jest podzielona:
🍁ludzie
🍁czarownice i czarownicy - źli czarni
🍁 czarodziejki i czarodzieje - dobrzy biali
Trwająca między nimi waśń trwa od wieków i nie widać możliwości na załagodzenie sporów.
W tym świecie przyszło żyć Nathanowi, piętnastoletni chłopak, który jest synem...
Oglądacie ekranizacje książek jeśli jest taka możliwość ? Książka “Zła krew” została zekranizowana w formie serialu. Ale… Nie polecam oglądać przed poznaniem książki, a może nawet wcale… To szokujące jak mało wspólnego ma jedno z drugim, jak wiele pozmieniano. Wg mnie cała historia wiele straciła na tej ekranizacji…
Ale jak z książką ?Bo o nią tutaj chodzi.
Przyznam, że najpierw mnie niesamowicie zaciekawiła. Wciąż jestem zdania, że za mało książek jest z czarodziejami, taką klasyczną magią. Później dotarły do mnie dość słabe opinie. Jednak przecież najlepiej wyrobić sobie własną. I byłam zaskoczona tym jak bardzo ta dziwna i nietypowa historia, mnie wciągnęła.
“Międzynarodowy bestseller i początek genialnego cyklu ! Porywająca opowieść o alienacji i niezłomnej woli przetrwania.”
Natan Byrn jest półkodem. Co to znaczy ? Nie jest ani białym czarodziejem ani czarnym magiem. Jest mieszańcem. Niby jedyny w swoim rodzaju ale Rada Białej Magii, uważa go za zagrożenie albo kogoś kogo może w odpowiednim momencie, wykorzystać dla własnych celów. A ich celem jest pozbycie się jego ojca - Marcusa. Jest wg nich tym najczarniejszym z czarnych. Największym niebezpieczeństwem i tak samo traktują Natana. Pilnują, obserwują, poddają regularnym ocenom, w pewnym momencie zaczynają wręcz tresować. Ale on ma naturę buntownika, własne zdanie, cele i przekonania. Czy uda im się go złamać ?
Poznajemy go jako mieszkańca…klatki. Jak się w niej znalazł i w jakim celu ? Warto się dowiedzieć.
Akcja książki rozgrywa się głównie w Anglii. Wspomniana Rada Białej Magii jest z pozoru organizacją dbającą o prawo i porządek wśród czarodziejów. Czemu piszę, że z pozoru ? Przez całą książkę, nie zauważyłam nic pozytywnego w ich działaniach. Szukałam podobieństw między tą historią, a naszą klasyką - Harrym Potterem, ale mimo, że Ministerstwo Magii miało wzloty i upadki to w porównaniu z Radą było wręcz perfekcyjne. A zachowanie tzw białych wobec Natana było podobne do tego jak Draco traktował Hermionę i inne “szlamy”. Brudna krew, istota godna pogardy, gorsza. Tak też rówieśnicy, a nawet siostra Natana go traktowali.
Jednak miał też przy sobie dwójkę troskliwego, kochającego rodzeństwa i wspaniałą babcię. Wiedział kim był jego ojciec, że jego matka zdradziła z nim swojego męża i przez to, że go urodziła, popełniła samobójstwo. Z biegiem czasu zbiera więcej informacji na te tematy, odkrywa ile w tym prawdy. Czy uważa tak jak inni, swojego ojca za ucieleśnienie zła ?
Książka jest pisana dość specyficznie, z początku, relacja z pobytu w klatce, opisywana jest w drugiej osobie liczby pojedynczej. Pewnie ma to na celu to by czytelnik bardziej wczuł się w przeżycia i doświadczenia Natana. Dla mnie było to takie dziwne, pierwszy raz się z tym spotkałam ale nie uważam tego za wadę. Mamy później opis wydarzeń zanim trafił do klatki i ciąg dalszy. Wszystko klarownie opisane, nie czułam się zagubiona, nie było niejasności.
Przerażało mnie ile w tej książce było brutalności. To jak Biała Rada się zachowywała, jak Łowcy traktowali Natana, wielokrotnie mnie szokowało i byłam wściekła na myśl o tym, że mimo takiego postępowania, uważają się za tych dobrych. Ale przecież Syriusz Black też był uznawany za okrutnego mordercę. Czy tak jak Natan, tak i jego ojciec, w rzeczywistości nie jest w tej historii postacią negatywną ?
Prócz Natana mamy inne, bardzo ciekawe postaci. Annalise - jego pierwsza miłość i dziewczyna, która mimo, że biała, traktowała go od początku normalnie. Co na to inni ? Ta bohaterka jest taka czysta, nieskazitelna, perfekcyjna, wręcz na swój sposób taka eteryczna. Aż razi w oczy jak zacznie się oglądać serial, jak zepsuli tam tę postać :( tak samo Gabriel - chłopak, który w pewnym momencie, będzie dla Natana pomocą, przyjacielem. Empatyczny, wrażliwy, lojalny, a w serialu przerobili go na takiego klowna. Przecież jak ktoś jest gejem to zaraz trzeba z niego zrobić dziwadło. A jak bohater jest czarnym czarodziejem to od razu musi być też dosłownie czarny …
Kochani, ja przed serialem Was ostrzegam ale książkę gorąco polecam bo nie sądziłam, że tak mi się spodoba i jestem pod wrażeniem. Aż chce się poznać ciąg dalszy i mam nadzieję, że nie będę na niego długo czekać.
Co prawda samej magii jest tu mało, więcej opowieści o niej ale sam świat wykreowany został bardzo ciekawie i łatwo go zrozumieć. Czasem w książkach fantastycznych trudno przyswoić zasady jakimi ten świat stworzony przez autora działa. Tu jest to proste i może nie do końca przyjemne, bo atmosfera jest ponura, ta brutalność i odrzucenie z jakim ciągle spotyka się Natan, nadaje całości takiej mrocznej otoczki. Ale warto dać się temu porwać. Jeśli tak jak ja lubicie ten gatunek, sądzę, że warto sięgnąć po historię Natana.
Dziękuję za egzemplarz do recenzji Wydawnictwu Uroboros.
Oglądacie ekranizacje książek jeśli jest taka możliwość ? Książka “Zła krew” została zekranizowana w formie serialu. Ale… Nie polecam oglądać przed poznaniem książki, a może nawet wcale… To szokujące jak mało wspólnego ma jedno z drugim, jak wiele pozmieniano. Wg mnie cała historia wiele straciła na tej ekranizacji…
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAle jak z książką ?Bo o nią tutaj chodzi.
Przyznam, że...
W związku z tą książką przeżyłam sinusoidalne odczucia. Na początku zapowiadało się super, zaczynała mnie wciągać zwłaszcza, że jeszcze nie zdarzyło mi się czytać książki typowo o czarodziejach i czarownikach. Gdzieś mniej więcej po setnej stronie zaczynałam się nudzić, ale że czytało się w miarę szybko i gładko to kontynuowałam. No i tak aż do końca były momenty ciekawe i takie, które czytałam tylko żeby przejść dalej.
Nie jest to na pewno lekka opowieść. Ksiażka wypchana jest po brzegi przemocą psychiczną i fizyczną. Nie brakuje w niej również rasizmu. Akcja osadzona jest we współczesnej Anglii, gdzie obok zwykłych ludzi, żyją również dwie wrogie frakcje - biali czarodzieje i czarni czarownicy. Biała kontra czarna magia. Biali znajdujący się u władzy za wszelką cenę i wszelkimi sposobami próbują "wyczyścić" świat z czarnych, a także mieszańców tak zwanych półkodów, którzy wykazują więcej czarnych cech.
Główny bohater - Natan - jest synem białej czarodziejki i czarnego czarownika, co przysparza mu w życiu samych problemów. Bicie, prześladowanie i poniżanie to dla niego codzienność. Przechodzi przez prawdziwe piekło w związku z byciem półkodem i synem Marcusa - najpotężniejszego, brutalnego czarownika, który jawi się jako wróg publiczny numer jeden. Natan staje się więźniem i ofiarą systemu, a żeby przeżyć musi uciec i odnaleźć swojego ojca jeszcze przed siedemnastymi urodzinami.
Ciężko jest mi ocenić tę książkę. Nie porwała mnie, ale jednocześnie nie była też totalną klapą. Zdaję sobie też sprawę, że to dopiero wprowadzenie do historii Natana i mam nadzieję, że w następnej części będzie więcej konkretów, akcji zapierających dech w piersi. Czuję, że troszkę przywiązałam się do głównego bohatera i czekam, aż chłopak w pełni rozwinie skrzydła, stanie się świadomy tego jak niesamowita jest jego odmienność i jak silnym staje się czarownikiem.
Od drugiej części oczekuję, że da mu więcej pola do popisu i sprawiedliwości stanie się zadość. Wystarczy mi już opisów krzywd jakich doznawał pokornie zwieszając głowę. Nie ukrywam, że liczę na zemstę za wszystko co spotkało Natana z rąk białych. Jeśli to jednak zbyt drastyczne, to chciałabym chociaż, aby jako wielki czarownik zyskał należny mu szacunek i respekt. Gdzieś wewnętrznie jednak czuję, że Natan jest początkiem wielkiej rewolucji w świecie magów.
Ciężko jest mi ocenić tę książkę, jednak koniec końców jestem ciekawa co wydarzy się w kolejnej części. Być może jeszcze miło się zaskoczę, dlatego pierwszy tom oceniam na 6 gwiazdek..
W związku z tą książką przeżyłam sinusoidalne odczucia. Na początku zapowiadało się super, zaczynała mnie wciągać zwłaszcza, że jeszcze nie zdarzyło mi się czytać książki typowo o czarodziejach i czarownikach. Gdzieś mniej więcej po setnej stronie zaczynałam się nudzić, ale że czytało się w miarę szybko i gładko to kontynuowałam. No i tak aż do końca były momenty ciekawe i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to