Poza wiarą. Islamskie peregrynacje do nawróconych narodów

Okładka książki Poza wiarą. Islamskie peregrynacje do nawróconych narodów V.S. Naipaul Patronat LC
Okładka książki Poza wiarą. Islamskie peregrynacje do nawróconych narodów
V.S. Naipaul Wydawnictwo: Czarne Seria: Reportaż literatura piękna
568 str. 9 godz. 28 min.
Kategoria:
literatura piękna
Seria:
Reportaż
Wydawnictwo:
Czarne
Data wydania:
2014-09-24
Data 1. wyd. pol.:
2014-09-24
Data 1. wydania:
1999-01-01
Liczba stron:
568
Czas czytania
9 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375368390
Tłumacz:
Justyn Hunia
Tagi:
Indonezja Malezja Iran Pakistan islam reportaż
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
6,3 6,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

Muzułmańskie adopcje



2887 113 66

Oceny

Średnia ocen
6,3 / 10
35 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
36
17

Na półkach:

Naipaul wyrusza na szerokie wody, do nowych krajów. Pociągające są te obserwacje zwłaszcza z Indonezji i Malezji. Wartością dodaną tej podróży, podobnie jak każdej tego pisarza permanentnej wędrówki (Afryka, obie Ameryki, Azja, Europa) są fascynujące obserwacje. Za to uwielbiam mistzra z Trynidadu!

Naipaul wyrusza na szerokie wody, do nowych krajów. Pociągające są te obserwacje zwłaszcza z Indonezji i Malezji. Wartością dodaną tej podróży, podobnie jak każdej tego pisarza permanentnej wędrówki (Afryka, obie Ameryki, Azja, Europa) są fascynujące obserwacje. Za to uwielbiam mistzra z Trynidadu!

Pokaż mimo to

avatar
3600
884

Na półkach: , , ,

"Poza wiarą" jest kontynuacją "Pośród wierzących". Napisana jako pierwsza "Pośród wierzących", traktuje o wierze, a druga stanowiąca kontinuum tej opowieści, podejmuje przede wszystkim wątek nawrócenia. Z pierwszą nie zetknęłam sie, wiec mogę zabrać głos jedynie w sprawie "Poza wiarą", zostawiając opinię pozbawioną pełnego komentarza.

Naipaul ukazuje cztery niearabskie kraje pod kątem wpływu narzuconej wiary, przechodzącej od tradycyjnego obrządku do islamskiego fundamentalizmu, na życie tamtejszej społeczności w wymiarze ogólnym i szczególnym, z uwzględnieniem losów poszczególnych jednostek. Bo to właśnie wybrani ludzie są tu motorem napędowym do budowania historii. Autor skupia się na sytuacji bohaterów, w jaki sposób radzą sobie w narzuconym zewnętrznie porządku religijnym, który niejako przejmuje kontrolę nad wszystkimi strefami życia.
Całość opiera się na wywiadach przeprowadzanych z ludźmi, których autor już dobrze zna i wspomina z poprzedniej wizyty w ich krajach. Solidnie zaprezentował motywy ludzi nawróconych, czyli przechodzących na islam w pełnym tego słowa znaczeniu. Co oznacza nie tylko przyjęcie nowej wiary, ale przede wszystkim wyrzeczenie się starych bogów, przekreślenie dotychczasowej historii swego narodu i odmiennych poglądów na społeczny wymiar życia. Przecież jeśli masz być oddanym wyznawcą Proroka to tylko i wyłącznie na zasadach świata arabskiego. NIe ważne skąd pochodzisz, nie ważne kim do tej pory byłeś, zawsze możesz stać się wyznawcą jedynej słusznej ideologii. Tylko, że w ten sposób pozbawia się człowieka jego tożsamości, przynależności historycznej i obyczajowej, do której należał od pokoleń. W ten sposób nie buduje się człowieka ubranego w nową wiarę, a stwarza pozory nowo narodzonego w wierze nijak przystającej do wartości, które się wyznaje w danej kulturze. Wydawałoby się to czystym obłędem, a jednak! są setki nawróconych, tak głęboko zapatrzonych w religijne wyznaczniki, że w imię Najwyższego będą wracać do kraju i zmieniać swoje dotychczasowe przekonania mając pewność podjęcia słusznego wyboru i najwłaściwszej drogi na przyszłość jako np partyzanta. Te istotne przeobrażenia są rozpatrywane na łamach publikacji w sposób nietypowy. Narracja nie jest wszechwiedząca, bo Naipaul budując swą opowieść na drodze wędrówki przekazuje głos swym rozmówcom, ludziom stamtąd. Zabieg, który można określić mianem rzetelnego relacjonowania trudnych wydarzeń, a jednak nie przypadł mi szczególnie do gustu.

To wszystko mogło by być wciągającą lekturą, dość bogato okazującą czym jest wiara islamska, jak jest odbierana przez jej wyznawców nawet lekka krytyka narzucania praw wyznaniowych na inne aspekty życia. Tak by mogło być, gdyby nie rozwlekły sposób przedstawiania kolejnych bohaterów, przeżywania ich codzienności, a jednocześnie pewnego rodzaju chaosu przy tworzeniu zapisków z ich życia i swojej wędrówki po Azji. Niemniej jednak trzeba przyznać, iż lektura daje wyobrażenie, o tym, jak dziś żyją narody, którym narzucono wiarę w Mahometa, z jakimi konsekwencjami muszą się zmagać i jakich wyborów dokonywać. Dla nas, ludzi Zachodu, jest to nie do pomyślenia, że podobny los mogłyby podzielić kraje europejskie, co w wyniku dzisiejszych migracji i osiedlania się tylu uchodźców budzi głębokie obawy. Warto przeczytać, by przekonać się, jak wyglądają ulice w Pakistanie czy Iranie w wymiarze nie li tylko bogobojnych wiernych, ale tych walczących o czystość religijną zapominających o istocie rzeczy, kierując się fundamentalnymi pobudkami. Przeczytać, by doznać nie objawienia, a zderzenia rzeczywistości obrzędowego kultu z fanatyzmem wypływającym z tego samego nurtu.

"Poza wiarą" jest kontynuacją "Pośród wierzących". Napisana jako pierwsza "Pośród wierzących", traktuje o wierze, a druga stanowiąca kontinuum tej opowieści, podejmuje przede wszystkim wątek nawrócenia. Z pierwszą nie zetknęłam sie, wiec mogę zabrać głos jedynie w sprawie "Poza wiarą", zostawiając opinię pozbawioną pełnego komentarza.

Naipaul ukazuje cztery niearabskie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
483
480

Na półkach: , ,

"Poza wiarą" V. S. Naipaula daje wgląd przez kuchenne drzwi w życie krajów, gdzie islam już jest lub staje się regułą rządzącą codziennym życiem obywateli. Jakie jest jego oblicze? To pytanie zadaje sobie autor.

Na początek wyjaśnienie, dlaczego „Poza wiarą. Islamskie peregrynacje do nawróconych narodów” Vidiadhara Surajprasada Naipaula znalazło się wśród recenzji książek o tematyce indyjskiej. Otóż, czytając jej zapowiedzi na stronie wydawnictwa Czarne oraz znając autora "Indii", jakoś nie mogłem sobie wyobrazić, że podjęcie tematu islamu w Azji może obyć się bez Hindustanu. Całkowicie zignorowałem początek opisu książki, gdzie zaznaczono, iż autor „...wraca do Indonezji, Iranu, Pakistanu i Malezji...”. Tak więc dopiero czytając wstęp, zorientowałem się, że nie będzie tak indyjsko jak się spodziewałem. Nie zrażony jednak przystąpiłem do lektury, ponieważ islam zawsze pojawia się wcześniej czy później, gdy rzecz dotyczy Indii. Takiej książki nie mogłem sobie odpuścić. I nie zawiodłem się.

Motywem przewodnim „Poza wiarą” V. S. Naipaula są zachowania jednostek, społeczeństw i organizmów państwowych w niearabskich krajach Azji, które przyjęły islam, lub ta religia została im narzucona w ramach podbojów. A idąc dalej, autor stawia sobie pytanie o życie jednostki w kraju, gdzie islam rości sobie prawo do organizacji życia publicznego i osobistego. Wszystko to autor realizuje głównie (ale nie tylko) poprzez wywiady przeprowadzane z osobami, które spotkał już wcześniej, przy okazji pisania książki „Among the Believers” (1981). A główną myślą pozostaje wpływ islamu na losy ludzkie.

Obraz, jaki wyłania się z opowieści snutych na kartach książki summa summarum jest tragiczny z humanitarnego i kulturowego punktu widzenia. Autor raz po raz zwraca uwagę na fakt, że w rozumieniu opisywanych społeczeństw, prawdziwym muzułmaninem jest ten, który wyparł się swojej tradycji i w całej rozciągłości przyjął za swoją własną nie tylko wiarę, ale i obyczaje a nawet historię świata arabskiego. Tworzenie drzew genealogicznych wywodzących się od ludzi otaczających Proroka lub z nim skoligaconych, wymazywanie śladów innych religii w swoim otoczeniu, tworzenie nowej muzułmańskiej historii to tylko przykłady takich zachowań. Jednocześnie książka jest pełna pasji, jak pełne pasji jest życie opisywanych bohaterów. Tak jak oni również autor (a za nim ja jako czytelnik) czasami się gubi w meandrach rodzinnych koligacji, wydarzeń nieumiejscowionych bliżej w czasie i przestrzeni czy domysłów na temat życia opisywanych postaci.

Jednak to co Naipaul napisał o islamie w Pakistanie moim zdaniem ociera się o fatwę, podobną do tej, jaką wydał ajatollah Chomeini w stosunku do Salmana Rushdiego. Nie wiem, czy taką fatwą ktoś objął autora „Poza wiarą”, ale skoro Wikipedia podaje jego miejsce zamieszkania, to chyba jednak nie. Znane są przykłady, że niewiele trzeba, aby gdzieś w kraju muzułmańskim ludzie wyszli na ulice i palili flagi (na przykład duńskie) czy oblegali ambasady kraju, w którym ktoś się źle wypowiedział o Proroku. Autor podaje też w „Poza wiarą” przykład zamieszek wywołanych w Pakistanie nawet nie samą książką o islamie, a recenzją takiej książki. Recenzja została zamieszczona w „The Economist”. Bohater jednej z opowieści zaznacza, że we wspomnianym tekście nie dopatrzył się niczego obraźliwego na temat islamu, ale sam fakt ukazania się recenzji książki traktującej o islamie wzburzył jego kolegów z uniwersytetu. Skończyło się wiecem i spaleniem kilku samochodów.

Ten sam Naipaul, znający Iran, znający Pakistan, mający świadomość do czego może doprowadzić cień domysłu, że ktoś źle sądzi o Mahomecie czy o islamie, daje druzgocący obraz Pakistanu jako państwa opartego na religii. Jeszcze dosadniej wyraża się o drodze, jaką kroczy ten kraj zmierzając do islamskiego fundamentalizmu. Autor pisze m.in. o twórcach Pakistanu, że „Kierowania nowym państwem nigdy nie wzięto pod głębszą rozwagę. Wszystko miało wypływać z triumfu wiary.” a dalej rozwija swoją myśl: „Przyświecał im w tym program równie mglisty, jak mglisty był program dla samego Pakistanu: jakaś idejka regularnych modłów, koranicznych kar, obcinania rąk i stóp, szczelne zakrywanie, a faktyczne więzienie kobiet, przyznanie mężczyznom samczej władzy nad czterema samicami naraz, które wedle własnego uznania mógł wykorzystywać i puszczać kantem. Liczono, że jakimś trafem za sprawą tego wszystkiego, za sprawą tego zamkniętego pobożnego społeczeństwa, w którym niewykształceni mężczyźni bogobojnie folgują samczym instynktom, państwo naprawi się samo z siebie i osiągnięta zostanie potęga, tak jak na samym początku osiągnął ją islam.”. No gdybym był pakistańskim muzułmaninem, albo wręcz fundamentalistą, to bym się chyba wkurzył. Oderwane od kontekstu książki powyższe cytaty mogą wydawać się drastyczne w swojej wymowie, jednak w połączeniu z opisem losów bohaterów pokazanych w książce budzą głęboką refleksję na temat miejsca, w jakim znajduje się obecnie islam nie tylko w Pakistanie, ale i w innych krajach, nie tylko „nawróconych”. Szczególnie tam, gdzie jest religią zwycięską lub wojującą, prężną, zdobywającą nowe przyczółki. Tu niestety nasuwa się skojarzenie z okresem, gdy taką wojującą religią było chrześcijaństwo wysyłające ludzi na drugi koniec świata w ramach krucjat, lub na drugi koniec ulicy w imię czystości jedynej słusznej wiary. O ile wiek wypraw krzyżowych mamy prawdopodobnie za sobą, to muzułmanie w wielu miejscach świata wydają się być przesunięci w czasie mniej więcej o tyle co życie Mahometa w stosunku do Jezusa. Pozostaje mieć nadzieję, że agresywny fundamentalizm i radykalizm wypali się w islamie, jak wypalił się w chrześcijaństwie czy wcześniej w innych religiach...

„Poza wiarą” to niewątpliwe ciekawa, wciągająca choć momentami nieco utykająca i chaotyczna lektura dostarczająca jednocześnie wiele materiału do przemyśleń zarówno dla zainteresowanych islamem, Azją, Indiami czy w końcu ludzkimi losami w społecznościach znacznie odmiennych od naszego.

P.S.
Ilustrowana wersja recenzji na: http://cyfranek.booklikes.com

"Poza wiarą" V. S. Naipaula daje wgląd przez kuchenne drzwi w życie krajów, gdzie islam już jest lub staje się regułą rządzącą codziennym życiem obywateli. Jakie jest jego oblicze? To pytanie zadaje sobie autor.

Na początek wyjaśnienie, dlaczego „Poza wiarą. Islamskie peregrynacje do nawróconych narodów” Vidiadhara Surajprasada Naipaula znalazło się wśród recenzji książek...

więcej Pokaż mimo to

Reklama

Cytaty

Więcej
V.S. Naipaul Poza wiarą. Islamskie peregrynacje do nawróconych narodów Zobacz więcej
V.S. Naipaul Poza wiarą. Islamskie peregrynacje do nawróconych narodów Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd