Salon 2. Alfabet szulerów. Część pierwsza A-L

328 str. 5 godz. 28 min.
- Kategoria:
- publicystyka literacka, eseje
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2006-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2006-01-01
- Liczba stron:
- 328
- Czas czytania
- 5 godz. 28 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 8360297118
Kolejne uderzenie Waldemara Łysiaka w Salon precyzyjna analiza wszystkich brudnych trików oraz strategicznych metod działania postępowej elity globalnej (świat),kontynentalnej (Europa) i rodzimej (Polska),tresującej społeczeństwa wedle szulerskich kanonów politycznej poprawności . Dowiesz się o sekretnych kulisach tych spraw, które znasz jedynie z grubsza, i o wielu sprawach, których zupełnie nie znasz. Wszystko na jaw no mercy!
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Salon 2. Alfabet szulerów. Część pierwsza A-L w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Salon 2. Alfabet szulerów. Część pierwsza A-L
Poznaj innych czytelników
460 użytkowników ma tytuł Salon 2. Alfabet szulerów. Część pierwsza A-L na półkach głównych- Przeczytane 333
- Chcę przeczytać 118
- Teraz czytam 9
- Posiadam 105
- Ulubione 12
- Łysiak 5
- Publicystyka 3
- Waldemar Łysiak 3
- Historia 2
- Literatura polska 2



































OPINIE i DYSKUSJE o książce Salon 2. Alfabet szulerów. Część pierwsza A-L
Naprawdę warto przeczytać.
Naprawdę warto przeczytać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGenialne rozliczenie z rzeczywistością.
Genialne rozliczenie z rzeczywistością.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHURA, HURA, HURA !!!
OD 11.11.2025 R. AUTOR ZOSTAŁ KAWALEREM ORŁA BIAŁEGO !!!
Jak nikt inny na niego zasłużył !!!
Z drugiej strony smutek i obrzydzenie bierze, gdy się pomyśli ile kanalii, chociażby ze środowiska opisywanego przez autora " Salonu " jest również " kawalerami " tego najwyższego polskiego odznaczenia (o Michniku często już pisałem, o innych może też napiszę ).
Zaliczam autora do najlepszych współczesnych polskich pisarzy, już jako nastolatek zaczytywałem się w jego książkach.
Ich treść i wypowiedzi autora, pomimo najwyższych w Polsce nakładów, doprowadziły autora do wyroku ostracyzmu wydanego przez " Salon".
Jeśli nie wiesz co to jest przeczytaj jego książki: " Rzeczpospolita Kłamców ", " Stulecie Kłamców ", Rzeczpospolita kłamców ", dowiesz się.
Autor bosko wszechstronny, popełnił tyle książek na różne tematy, że napewno znajdziesz coś dla siebie.
POLECAM !!!
Do sygnalistów :
zgłaszaj, bo jako rzecze wł. frasyniuk
TO SĄ ŚMIECI !!!
HURA, HURA, HURA !!!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOD 11.11.2025 R. AUTOR ZOSTAŁ KAWALEREM ORŁA BIAŁEGO !!!
Jak nikt inny na niego zasłużył !!!
Z drugiej strony smutek i obrzydzenie bierze, gdy się pomyśli ile kanalii, chociażby ze środowiska opisywanego przez autora " Salonu " jest również " kawalerami " tego najwyższego polskiego odznaczenia (o Michniku często już pisałem, o innych może też napiszę...
Autor bezkompromisowy jak zwykle. Bez próby owijania w bawełnę opisuje osoby ze świata polskiej (i nie tylko) polityki, celebrytów, dziennikarzy. Wyjaśnia mechanizmy historyczne i polityczne, które stworzyły obecne realia i prawidła jakimi toczy się życie w Polsce. Na pewno na uwagę zasługuje bardzo wysoki poziom wiedzy historycznej, geograficznej przywoływanie faktów które znane są naprawdę wąskiemu gronu ludzi, niekiedy ujawnia sprawy które były przez lata tajemnicą rządzących elit. Na minus w tej konkretnej pozycji zasługuje natomiast sposób w jaki autor odnosi się do chrześcijaństwa, nawet jeżeli przyjmiemy że p. Łysiak jest zadeklarowanym konserwatystą i obrońcą tradycyjnych wartości to od tak świadomego i wykształconego człowieka oczekiwałbym jednak większego obiektywizmu. Bo twierdzenie że Europa wszystko co dobre, światłe i cywilizowane zawdzięcza chrześcijaństwu jest jednak odrobinkę przesadzona to raz, a już gloryfikowanie katolicyzmu jako religii która w sporze z protestantami nigdy nie była strona agresywną i powstrzymywała się od nieczystych ciosów brzmi już niemal komicznie. Niestety widać jak indywidualny światopogląd wpływa na opinie i postawy nawet osób z naprawdę gruntowną znajomością historii.
Autor bezkompromisowy jak zwykle. Bez próby owijania w bawełnę opisuje osoby ze świata polskiej (i nie tylko) polityki, celebrytów, dziennikarzy. Wyjaśnia mechanizmy historyczne i polityczne, które stworzyły obecne realia i prawidła jakimi toczy się życie w Polsce. Na pewno na uwagę zasługuje bardzo wysoki poziom wiedzy historycznej, geograficznej przywoływanie faktów które...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOstro. Tak ostro, że nawet idzie wybaczyć ostre, niezbyt obiektywne opinie historyczne, zwłaszcza o odległych (te kilka XIX-wiecznych wstawek) czasach. Nie tylko ostro, ale, co ważniejsze - pożytecznie.
Ostro. Tak ostro, że nawet idzie wybaczyć ostre, niezbyt obiektywne opinie historyczne, zwłaszcza o odległych (te kilka XIX-wiecznych wstawek) czasach. Nie tylko ostro, ale, co ważniejsze - pożytecznie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLudzie "Salonu" pisali historię Polski na nowo – dopasowywali, dopisywali, imaginowali... – aby aby im pasowała do ich wizji świata i teraźniejszości na której się skupiają najwięcej. Stąd powstało tyle przekłamań historycznych. Jeden z przykładów: Lech Wałęsa będąc prezydentem miał bezpośredni dostęp do "teczek", więc skorzystał z tej okazji i "odchudził" swoją "teczkę" z wielu kompromitujących go dokumentów, czyli TW "Bolka" (Tajnego Współpracownika służb bezpieczeństwa państwa),dlatego później zaprzeczał, że współpracował z SB, bo trudno było znaleźć dowody.
Trzeba mieć ograniczone zaufanie wobec medialnych osób. Paul Johnson w latach sześćdziesiątych XX wieku powiedział: "Przekonanie, że naukowcy są obiektywni, więc trzeba im ufać, to szczyt nonsensu". Waldemar Łysiak przestrzega: "Czytelnikom radzę więc mieć przynajmniej trochę rezerwy wobec utytułowanych, perorujących codziennie ze szklanego ekranu autorytetów i ekspertów".
Autor jawnie występował przeciw ukutemu na Zachodzie wyrażeniu "polskie obozy zagłady" i wyjaśniał, że to były niemieckie, a nie polskie obozy, tyle że – za sprawą administracji i planów nazistowskich – założone na ziemiach polskich. Natomiast "(...) Izrael, jak i Żydzi diaspory, są traktowani przez Polaków z dużą sympatią, oraz z wyrozumiałością i wspaniałomyślnością, gdyż żydowskie występki antypolskie są u nas po chrześcijańsku miłosiernie zamilczane".
Oprócz tego bronił chrześcijaństwa i katolicyzmu. Mówił, że trzeba walczyć o te wartości, a nie nadstawiać drugi policzek do kolejnego bicia – według mnie to dobre podejście; bo można być katolikiem, ale nie stawać się frajerem i nie cechować się naiwnością.
Zaznaczył, że muzułmanie poddawali się jedynie prawu szariatu, a przybywając do Europy wcale nie mieli na myśli asymilować się, lecz wręcz przeciwnie. Dążyli do zbudowania imperium islamskiego i to idąc do tego celu po trupach Europejczyków. Symptomatyczny w poruszanej kwestii wspominek niemieckiego kardynała, Karla Lehmanna: " - Chodząc pieszo do seminarium duchownego we Frankfurcie, mijałem budkę sprzedawcy kebabu. Za każdym razem, kiedy szedłem mając na sobie szaty biskupa, sprzedawca stojący przed budką wykonywał dłonią taki ruch, jakby chciał podciąć mi gardło". Prognoza: za pięćdziesiąt lat w Europie będzie przewaga islamistów nad rdzennymi mieszkańcami "starego" kontynentu, a to za sprawą wzrostu demograficznego imigrantów. Przyznałem rację autorowi, że to ogromne zagrożenie dla kultury i dziedzictwa europejskiego oraz życia Europejczyków. Zapewne islamiści będą chcieli nas zniewolić lub unicestwiać, a my w ramach miłosierdzia, równouprawnienia, tolerancji itp... nic im złego nie będziemy czynić wykazując się postawą bierności wobec ich brutalnej eskalacji i głupotą oraz naiwnością, a przede wszystkim niezrozumieniem ich stosunku do "niewiernych". Według nich Europejczycy są "niewiernymi", dlatego że nie czczą Allaha; będą chcieli nawracać Europejczyków, a ci jeśli nie zechcą się z tym zgodzić, to zostaną zamordowani.
Wspaniałym pomysłem było wprowadzenie appendix na koniec każdego rozdziału. Były one bardzo dobitne i według mnie rewelacyjne.
Utrzymałem swoje zdanie o autorze, jakie wyraziłem w opinii o "Stuleciu kłamców" https://lubimyczytac.pl/ksiazka/52881/stulecie-klamcow/opinia/54369611#opin... Zgodziłem się z opinią amerykańskiego publicysty Józefa Dudkiewicza, że jego "poglądy trafnie oddają rzeczywistość społeczną i polityczną". Doceniłem go za odwagę, że pisał o pomijanej, przemilczanej i niechlubnej przeszłej działalności (w okresie PRL) osób publicznych (niektórych już nieżyjących),głównie polityków, ale też pisarzy – znajdujących się na scenie wydarzeń społeczno-politycznych w III RP.
Ludzie "Salonu" pisali historię Polski na nowo – dopasowywali, dopisywali, imaginowali... – aby aby im pasowała do ich wizji świata i teraźniejszości na której się skupiają najwięcej. Stąd powstało tyle przekłamań historycznych. Jeden z przykładów: Lech Wałęsa będąc prezydentem miał bezpośredni dostęp do "teczek", więc skorzystał z tej okazji i "odchudził" swoją...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOd wielu lat czytam Łysiaka - jestem człowiekiem ok 60 rż . Są książki które oceniam jako słabe, są bardzo dobre a ta jest średnia. Przeczytana ale nie zostanie na długo w pamięci. Są lepsze.
Od wielu lat czytam Łysiaka - jestem człowiekiem ok 60 rż . Są książki które oceniam jako słabe, są bardzo dobre a ta jest średnia. Przeczytana ale nie zostanie na długo w pamięci. Są lepsze.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPamiętam czasy, kiedy książki Pana Waldemara kupowano spod lady, zaś w prasie można było napotkać ogłoszenia w rodzaju „Dzieła Łysiaka wszystkie kupię.” Rzeczywiście, autor włada wprawnie piórem, często ostrzejszym od miecza, ma niepowtarzalny styl. Przez wiele lat mieliśmy do czynienia z kilkoma wcieleniami Waldemara Łysiaka: jako historyka, admiratora sztuki oraz publicysty. O ile niezwykle cenię sobie Jego książki napoleońskie czy poświęcone malarstwu, to w przypadku publicystyki mam pewien problem. W tamtych pysznych, „blaskomiotnych” książkach widać ogromny wkład własny, niezwykłą erudycję i fascynację przedmiotem. Tymczasem w pozycjach publicystycznych widoczny jest zbyt wielki natłok cytatów i zapożyczeń z różnorodnych źródeł, dodajmy stosowanych jednak dość wybiórczo. Język jest ostry i nie tolerujący polemiki, co sprawia, że poszczególne „litery alfabetu” możemy zaakceptować lub odrzucić. Kilka rozdziałów bardzo celnych, nie sposób odmówić im trafności, choć momentami razi walka z wszelkimi przejawami szeroko pojętej „lewackości.” Książka godna zainteresowania, mimo zastrzeżeń mocna ósemka.
Pamiętam czasy, kiedy książki Pana Waldemara kupowano spod lady, zaś w prasie można było napotkać ogłoszenia w rodzaju „Dzieła Łysiaka wszystkie kupię.” Rzeczywiście, autor włada wprawnie piórem, często ostrzejszym od miecza, ma niepowtarzalny styl. Przez wiele lat mieliśmy do czynienia z kilkoma wcieleniami Waldemara Łysiaka: jako historyka, admiratora sztuki oraz...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCóż za książka! Pan Łysiak mistrzowsko włada piórem i opowiada swoje przemyślenia w taki sposób, że nawet najcięższe tematy czyta się łatwo i z zaciekawieniem. Wielka mnogość cytatów z najróżniejszych epok, dziesiątki przywołanych pisarzy i publicystów ukazuje jaką szeroką wiedzę ma autor. Po prostu polemika na najwyższym poziomie! Moja pierwsza, ale na pewno nie ostatnia pozycja Pana Waldemara.
Możemy poczytać w tej książce o przemyśleniach na takie tematy, jak przyszłość Europy, czym się charakteryzuje ruch lewicowy, o chrześcijaństwie czy postawach ludzkich. Wielość tematów, o dziwo, wcale nie jest tutaj minusem, gdyż autor posiada niezwykłą umiejętność zwięzłego formułowania myśli. Nie każdy i nie ze wszystkim musi się zgadzać z panem Łysiakiem, ale nie można mu odmówić przenikliwości i trafnych tez.
Z małych mankamentów, które zauważyłem, to rzuciło mi się w oczy powtarzanie wyjaśniej do przywoływanych postaci (vide Kataw Zar). Może to świadczyć, że książka jest zlepkiem różnych artykułów. W moim odczuciu nie ma także potrzeby na używanie tak dużej ilości słów z języków obcych. Miałem czasami wrażenie, że autor niepotrzebnie szpikuje tekst trudnymi słowami - zwłaszcza, gdy je powtarzał zamiast użyć prostego synonimu.
Cóż za książka! Pan Łysiak mistrzowsko włada piórem i opowiada swoje przemyślenia w taki sposób, że nawet najcięższe tematy czyta się łatwo i z zaciekawieniem. Wielka mnogość cytatów z najróżniejszych epok, dziesiątki przywołanych pisarzy i publicystów ukazuje jaką szeroką wiedzę ma autor. Po prostu polemika na najwyższym poziomie! Moja pierwsza, ale na pewno nie ostatnia...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPatrząc po tym co się dzisiaj dzieje - np. nakaz przychodzenia do szkoły 8 maja w żółto niebieskich wdziankach (święto Unii Europejskiej) to Polska opisywana przez W.Ł. 10 lat temu to był raj na ziemi :)
Z perspektywy dnia dzisiejszego bardzo podoba mi się temat agresywnego islamu. Chciałoby się okrzyknąć Łysiaka jasnowidzem. Szkoda, że to pisarz tak wyjątkowo niedoceniany, bo jego książki powinny być w kanonie lektur szkolnych.
Patrząc po tym co się dzisiaj dzieje - np. nakaz przychodzenia do szkoły 8 maja w żółto niebieskich wdziankach (święto Unii Europejskiej) to Polska opisywana przez W.Ł. 10 lat temu to był raj na ziemi :)
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ perspektywy dnia dzisiejszego bardzo podoba mi się temat agresywnego islamu. Chciałoby się okrzyknąć Łysiaka jasnowidzem. Szkoda, że to pisarz tak wyjątkowo...