Dzieje Greków i Rzymian. Piękno i gorycz Europy

Okładka książki Dzieje Greków i Rzymian. Piękno i gorycz Europy autora Zygmunt Kubiak, 8373117326
Okładka książki Dzieje Greków i Rzymian. Piękno i gorycz Europy
Zygmunt Kubiak Wydawnictwo: Świat Książki historia
543 str. 9 godz. 3 min.
Kategoria:
historia
Format:
papier
Data wydania:
2003-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2003-01-01
Liczba stron:
543
Czas czytania
9 godz. 3 min.
Język:
polski
ISBN:
8373117326
Średnia ocen

7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Posłuchaj fragmentu
00:00 /00:00
Reklama

Kup Dzieje Greków i Rzymian. Piękno i gorycz Europy w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Dzieje Greków i Rzymian. Piękno i gorycz Europy



książek na półce przeczytane 207 napisanych opinii 116

Oceny książki Dzieje Greków i Rzymian. Piękno i gorycz Europy

Średnia ocen
7,0 / 10
211 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Dzieje Greków i Rzymian. Piękno i gorycz Europy

avatar
2120
2120

Na półkach:

Autor " Mitologi Greków i Rzymian ".
Rekomendowana książka to znakomity przewodnik dla czytelnika pragnącego zrozumieć źródła współczesnej Europy i jej antycznych korzeniach.
To barwna opowieść, bogata w anegdoty i osobiste refleksje autora ukazana przez pryzmat historii, kultury i ludzkich losów.
POLECAM !!!

Autor " Mitologi Greków i Rzymian ".
Rekomendowana książka to znakomity przewodnik dla czytelnika pragnącego zrozumieć źródła współczesnej Europy i jej antycznych korzeniach.
To barwna opowieść, bogata w anegdoty i osobiste refleksje autora ukazana przez pryzmat historii, kultury i ludzkich losów.
POLECAM !!!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
484
484

Na półkach:

Bardzo dobrze i ciekawie napisana książka, poświęcona ludom starożytnym, w głównej mierze Grecji i Rzymowi, choć tak naprawdę zaczyna się wcześniej, od momentu pojawienia się homo sapiens, a kończy na upadku Cesarstwa Rzymskiego na zachodzie. Sporo informacji, przystępny język, świetna rzecz. Historia w pigułce.

Bardzo dobrze i ciekawie napisana książka, poświęcona ludom starożytnym, w głównej mierze Grecji i Rzymowi, choć tak naprawdę zaczyna się wcześniej, od momentu pojawienia się homo sapiens, a kończy na upadku Cesarstwa Rzymskiego na zachodzie. Sporo informacji, przystępny język, świetna rzecz. Historia w pigułce.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
794
367

Na półkach: , ,

To świetna literatura, bez rozróżnienia na gatunki. Bohaterowie ożywają i tworzą swój świat, który jest też "naszym". Choć jakby coraz mniej...

To świetna literatura, bez rozróżnienia na gatunki. Bohaterowie ożywają i tworzą swój świat, który jest też "naszym". Choć jakby coraz mniej...

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

951 użytkowników ma tytuł Dzieje Greków i Rzymian. Piękno i gorycz Europy na półkach głównych
  • 521
  • 407
  • 23
328 użytkowników ma tytuł Dzieje Greków i Rzymian. Piękno i gorycz Europy na półkach dodatkowych
  • 254
  • 37
  • 11
  • 8
  • 7
  • 6
  • 5

Tagi i tematy do książki Dzieje Greków i Rzymian. Piękno i gorycz Europy

Inne książki autora

Zygmunt Kubiak
Zygmunt Kubiak
Polski pisarz, eseista i tłumacz, Propagator kultury antycznej. Profesor Uniwersytetu Warszawskiego. Był członkiem Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Jego książka "Mitologia Greków i Rzymian" zdobyła w 1998 - jako finalistka Nagrody Nike - nagrodę czytelników "Gazety Wyborczej". Wybrane dzieła: "Półmrok ludzkiego świata" (Znak, 1963),"Szkoła stylu. Eseje o tradycji poezji europejskiej" (PIW, 1972),"Z okazji polskiej edycji Eliota" (w "Literatura na świecie nr 110", RSW Prasa-Książka-Ruch, 1980),"Literatura Greków i Rzymian" (Świat Książki, 1998),"Klaszyczne miary i świat współczesny. Z Zygmuntem Kubiakiem rozmawia Paweł Czapczyk" (Biblioteka "Więzi", 2009).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Żywoty cezarów Swetoniusz
Żywoty cezarów
Swetoniusz
[...] Nie ma nic bardziej nieprzewidywalnego niż motłoch, nic bardziej niejasnego niż opinia publiczna, nic bardziej zwodniczego niż cały system polityczny. [...] Eamus quo nos signa deorum et iniquitas inimicorum nostrorum vocant. Alea iacta est. 𝐙 𝐂𝐘𝐊𝐋𝐔 "𝐎𝐂𝐀𝐋𝐈Ć 𝐎𝐃 𝐙𝐀𝐏𝐎𝐌𝐍𝐈𝐄𝐍𝐈𝐀 -𝗞𝗟𝗔𝗦𝗬𝗞𝗔" 🎧📚👩💗 "De vita Caesarum" to najważniejsze i jedyne zachowane w całości dzieło Swetoniusza właściwie Gajusza Swetoniusza Tranquillusa , powszechnie znane w języku angielskim jako "The Twelve Caesars". Jest to zbiór 12 biografii kolejnych rzymskich władców od Juliusza Cezara do Domicjana .Prawdopodobnie zostało ono napisane w czasach Hadriana. Inne prace Swetoniusza dotyczyły codziennego życia Rzymu , polityki, oratorium i życia znanych pisarzy, w tym poetów, historyków i gramatyków. Kilka z tych ksiąg przetrwało częściowo, lecz wiele zaginęło. Tekst łaciński pochodzi od Maksymiliana Ihma z wydania Teubnera z 1907 roku, z kosmetycznymi zmianami, jak w wydaniu Loeb Classical Library z lat 1913‑1914. Tłumaczenie angielskie wykonał J. C. Rolfe i ukazało się w tym samym wydaniu. Zarówno tekst, jak i tłumaczenie należą do domeny publicznej. Na tę konkretną powieść składa się 12 ksiąg, które z kolei są podzielone na mniejsze sekcje : -Tekst łaciński .-Tłumaczenie angielskie KSIEGA - I -DIVVS IVLIVS -JULIUS CAESAR KSIEGA - II -DIVVS AVGVSTVS -AUGUSTUS KSIĘGA - III -TIBERIVS -TIBERIUS KSIĘGA - IV -CALIGVLA -CALIGULA KSIĘGA - V -DIVVS CLAVDIVS -CLAUDIUS KSIĘGA - VI -NERO -NERO KSIĘGA - VII -GALBA -GALBA -OTHO -OTHO -VITELLIVS -VITELLIUS KSIĘGA - VIII -DIVVS VESPASIANVS -VESPASIAN -DIVVS TITVS -TITUS -DOMITIANVS -DOMITIAN Ukazują się też wydania w 8 księgach, podzielonych na 12 części, które zawierają tyleż biografii w porządku chronologicznym: Boski Juliusz – KSIĘGA I (89 rozdziałów) Boski August – KSIĘGA II (101 rozdziałów) Tyberiusz – KSIĘGA III (76 rozdziałów) Gajus Kaligula – KSIĘGA IV (60 rozdziałów) Boski Klaudiusz – KSIĘGA V (46 rozdziałów) Nero – KSIĘGA VI (57 rozdziałów) Galba – KSIĘGA VII (23 rozdziały) Oton – KSIĘGA VII (12 rozdziałów) Witeliusz – KSIĘGA VII (18 rozdziałów) Boski Wespazjan – KSIĘGA VIII (25 rozdziałów) Boski Tytus – KSIĘGA VIII (11 rozdziałów) Domicjan – KSIĘGA VIII (23 rozdziały) Do Żywotów Swetoniusza nawiązywała pomyślana jako ich kontynuacja Historia Augusta, powstała jako zbiorowe dzieło autorskie w czasach późniejszych. To monumentalne dzieło opowiada historię z życia każdego Cezara według ustalonej formuły i zawiera cenne informacje dotyczące życia, kariery politycznej, wyglądu zewnętrznego czy nawyków pierwszych cesarzy rzymskiego imperium, które nie występują w innych źródłach.: zaczynając od opisów wyglądu, znaków, historii rodziny, cytatów, a następnie historii podanych w spójnej kolejności. Zapisał najwcześniejsze relacje o napadach padaczkowych Juliusza Cezara . Pełno w niej anegdot często zabawnych, acz fascynujących. Oczywiście można je potraktować jako coś w rodzaju ploteczek ze starożytnego świata. Trzeba przyznać, że forma plotek często świadczy o duchu czasów i uwypukla ówczesne bieżące problemy, z których się rodzą. Z co ciekawszych kąsków można wysnuć wnioski, że taki chociażby Kaligula był szalony jak gruszka, August był najlepszy z możliwych, Neron dojrzał do łoża Freuda, a gdyby nie pogodny dziadek Wespazjan, wielkie Imperium Rzymskie dawno zniknęłoby w mrokach historii, a dzisiejsi turyści nie mieliby przy Koloseum miejsca do robienia zdjęć. Jednak jest to również doskonałe źródło informacji, a już na pewno wspaniały wstęp do innych dzieł tamtego burzliwego okresu i początkach naszej cywilizacji oraz kolejny dowód na to, że książka oraz jej autor to niezastąpione medium, które nigdy się nie starzeje. Zatem ... 𝗖𝗭𝗬𝗧𝗔𝗝𝗖𝗜𝗘 ⵑ 𝗞𝗟𝗔𝗦𝗬𝗞Ę 𝗭𝗔𝗪𝗦𝗭𝗘 𝗪𝗔𝗥𝗧𝗢 ⵑ 𝗦𝗭𝗖𝗭𝗘𝗥𝗭𝗘 𝗣𝗢𝗟𝗘𝗖𝗔𝗠 ⵑ ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ 𝗗𝗟𝗔 𝗖𝗜𝗘𝗞𝗔𝗪𝗦𝗞𝗜𝗖𝗛 : Swetoniusz był bliskim przyjacielem senatora i autora listów Pliniusza Młodszego . Pliniusz opisuje go jako „cichego i pilnego, człowieka oddanego pisaniu”. Pliniusz pomógł mu kupić małą posiadłość i wstawił się u cesarza Trajana o przyznanie Swetoniuszowi immunitetów zwykle przyznawanych ojcu trójki dzieci, ius trium liberorum , ponieważ jego małżeństwo było bezdzietne. Dzięki Pliniuszowi Swetoniusz zyskał łaskę Trajana i Hadriana . Mógł służyć w sztabie Pliniusza, gdy Pliniusz był cesarskim namiestnikiem ( legatus Augusti pro praetore ) Bitynii i Pontu (północna Azja Mniejsza ) w latach 110–112. Za Trajana pełnił funkcję sekretarza studiów (dokładne funkcje są niepewne) i dyrektora archiwów cesarskich. Za Hadriana został sekretarzem cesarza. Według kontrowersyjnej i niepełnej pod względem faktów Historii Augusta Hadrian później odprawił Swetoniusza za romans z cesarzową Vibią Sabiną . Poniższa lista zaginionych dzieł Swetoniusza pochodzi z przedmowy Roberta Gravesa do jego tłumaczenia Dwunastu Cezarów. Royal Biographies Lives of Famous Whores Roman Manners and Customs The Roman Year The Roman Festivals Roman Dress Greek Games Offices of State On Cicero's Republic Physical Defects of Mankind Methods of Reckoning Time An Essay on Nature Greek Objurations Grammatical Problems Critical Signs Used in Books Wstęp do wydania Loeba Swetoniusza, przetłumaczonego przez JC Rolfe’a, ze wstępem KR Bradleya, odwołuje się do Sudy pod następującymi tytułami : On Greek games On Roman spectacles and games On the Roman year On critical signs in books On Cicero's Republic On names and types of clothes On insults On Rome and its customs and manners Tom zawiera także inne tytuły, które nie zostały potwierdzone w Sudzie. On famous courtesans On kings On the institution of offices On physical defects On weather signs On names of seas and rivers On names of winds Dwa inne tytuły mogą być również zbiorami niektórych z wymienionych powyżej : Pratum (Miscellany) On various matters dodatkowe informacje wiki angielska oraz strony z łacińską wersją oraz jej tłumaczeniem.
꧁ᙏᗣᙃⱿꙆᗣ꧂ - awatar ꧁ᙏᗣᙃⱿꙆᗣ꧂
ocenił na106 miesięcy temu
Poczet cesarzy rzymskich Aleksander Krawczuk
Poczet cesarzy rzymskich
Aleksander Krawczuk
Są takie książki, które się czyta. Są także takie, które się studiuje. Wreszcie są również te, które dają prawdziwą intelektualną satysfakcję. Do tych ostatnich niewątpliwie należą prace zmarłego przed niespełna trzema laty, ponad stuletniego najwybitniejszego popularyzatora historii starożytnej w naszym kraju - Aleksandra Krawczuka. Moja przygoda z Jego książkami datuje się już od dawna, bowiem od końca szkoły podstawowej w drugiej połowie lat 90-tych. Nigdy się nie zawiodłem na pisarstwie Profesora, wręcz przeciwnie, każda następna jego publikacja w moim ręku tylko bardziej mi uzmysławiała, że historia może być nie tylko pouczająca, ale także porywająca. Jeśli ktoś potrafi ją odpowiednio "sprzedać", może ona także trafić do wielu odbiorców. A tak bez dwóch zdań jest z całym dorobkiem krakowskiego uczonego. "Poczet cesarzy rzymskich" to opasłe tomiszcze. Towarzyszyła mi ta księga od ponad 20 lat. Czytałem ją na wyrywki - zawsze wedle potrzeby. Po latach stwierdziłem, że najwyższa pora zabrać się za nią "od deski, do deski". Decyzja ta okazała się najzupełniej trafna. Już we wstępie Aleksander Krawczuk zapowiedział, że jego zamiarem nie jest zanudzenie czytelnika ogromem faktów podanych w encyklopedycznej formie, lecz odnalezienie takiego kanału przekazu, poprzez który mógłby popłynąć wartki strumień wiedzy do jak najszerszego grona zainteresowanych. Taki cel, był celem maksimum dla autora. Profesor potrafił dotrzymać słowa, chociaż ponad 900 stron pracy może z pozoru "rzucić na kolana". Jeśli ktoś kiedyś czytał jakąś książkę Krawczuka (z wyłączeniem jego prac "na tytuł"),to na pewno nie muszę go/jej zachęcać do sięgnięcia po "Poczet". Jeśli natomiast dla kogoś słowa "Aleksander Krawczuk" za wiele nie mówią, to postaram się krótko wyjaśnić, co one oznaczają. Otóż, rozumieć przez nie należy kunszt na najwyższym poziomie, tj. połączenie głębokiej wiedzy historycznej i filologicznej z wyśmienitym talentem pisarza-gawędziarza (ale nie nudziarza-plotkarza). Umiejętności te wsparte są doskonałym humorem, tendencją do wplatania w wywód anegdot, które nie tyle nie zaburzają toku narracji, co ją wzmacniają i wspaniale uzupełniają. Profesor Krawczuk był osobą o rozległych humanistycznych horyzontach. Jego wiedza historyczna była wspomagana oczytaniem filozoficznym i zdolnością łączenia wielu dziedzin w perfekcyjnej syntezie. Przy tym wszystkim nigdy nie ma się wrażenia, że narzuca się nachalnie ze swą erudycją. Pisał językiem zrozumiałym dla "mas", a tam, gdzie była potrzeba, tłumaczył słowa i wyrażenia w sposób jasny, jeśli pewnych rzeczy nie dało się przekazać wprost (z uwagi na różnice między światem grecko-rzymskim a tym nam współczesnym). Ale dość już tych pochwał! Oddajmy głos samemu autorowi, aby przytoczyć chociaż kilka skromnych cytatów z dzieła - dla egzemplifikacji powyższego. O politycznych zdolnościach Oktawiana Augusta: "August bowiem zrozumiał - i było to odkrycie genialne! - że myśleniem i wyobraźnią większości ludzi rządzą pozory, hasła, nazwy. Kto posługuje się nimi umiejętnie i konsekwentnie, może wmówić każdemu niemal wszystko". O Karakalli (ale chyba nie tylko; niech każdy sam osądzi): "Ludzie obciążeni pewnymi kompleksami psychicznymi miewają skłonności do przybierania postawy władczej, jeśli nie chroni ich od tego kultura, samokrytycyzm i poczucie humoru". O chorobie i cierpieniach Galeriusza u starożytnych chrześcijańskich historyków: "U obu chrześcijańskich pisarzy próżno by szukać choć śladu współczucia dla cudzego cierpienia. Słowa ich są wyrazem tej samej mentalności, która kazała utrzymywać, że największą rozkoszą zbawionych będzie przyglądanie się wiecznym i potwornym katuszom tych, którzy zostali potępieni". O następstwach Edyktu Mediolańskiego: "Jednakże niemal natychmiast wybuchły gwałtowne konflikty pomiędzy chrześcijanami, a jednocześnie rozpoczęło się prześladowanie pogan przez chrześcijan, co prawda raczej bezkrwawe, lecz bardzo przykre i powodujące niesłychane straty w zakresie kultury: niszczenie posągów i malowideł, a nawet książek. W wiekach zaś późniejszych rozpętał się obłęd wojen religijnych, tępienie pogan i kacerzy ogniem i mieczem, polowań na czarownice, inkwizycji, wypędzania innowierców. Popłynęła krew milionów ofiar fanatyzmu religijnego, nienawiści wyznaniowej, nietolerancji. Chrześcijanie zadawali sobie wzajem rany okrutniejsze i bardziej krwawe niż najgorsi cesarze rzymscy". Warto także przytoczyć, za Profesorem, kilka wypowiedzi aktorów wydarzeń, którymi zapełnia on wiele kart książki, a które świetnie ją wzbogacają. I tak, wypowiedź (genialna) Seneki o ojcu Pizona: "On jest tak głupi, że mógłby nawet rządzić". Reakcja Tytusa na propozycję karania ludzi za obrazę majestatu władcy: "Mnie nie można znieważyć, nie czynię bowiem niczego, co byłoby naganne, a o kłamstwa nie dbam. Jeśli zaś chodzi o moich cesarskich przodków, to zemszczą się sami, jeśli rzeczywiście są bogami lub półbogami". Celna uwaga Frontinusa: "Po co wystawiać mi pomnik? Pamięć o nas trwa, jeśli zasłużyliśmy na to życiem". No i na koniec - słowa ulubieńca Aleksandra Krawczuka (poświęcił mu nieproporcjonalnie dużo miejsca w książce) - cesarza Juliana, po tym jak odebrał mienie jednemu z kościołów chrześcijańskich: "Ponieważ godne najwyższego podziwu przykazanie zaleca chrześcijanom wyrzeczenie się majętności, aby mogli łatwiej podążać do królestwa niebieskiego, przeto my współdziałając z ich świętymi rozkazaliśmy przejąć wszystkie pieniądze kościoła edeseńskiego i rozdać je żołnierzom, wszystkie zaś dobra ziemskie włączyć do naszych dóbr prywatnych, aby żyjąc w ubóstwie zachowywali spokój i nie utracili królestwa niebieskiego, w które tak ufają" (jeśli ktoś kiedyś zadawał sobie pytanie, skąd wśród pisarzy chrześcijańskich starożytności, ale i późniejszych, taka nienawiść do "Apostaty", to chyba już wie). Warto jeszcze, jako "wisienkę na torcie" dodać, że Aleksander Krawczuk nie stronił od czasu do czasu od "wycieczek" poza epokę starożytną. Często zdarzały mu się "wtrącenia", które pozornie niezwiązane z tematem, wprowadzają uśmiech na twarzy czytelnika: "Pewien magnat polski przykazał w pierwszym paragrafie swej instrukcji dla oficjalistów: <<Nigdy umysłu pańskiego złą wiadomością nie zasmucać, bo dobremu słudze przede wszystkim winno być miłe pańskie zdrowie. A wreszcie i cóż pomoże?>>" (swoją drogą twórcy serialu "1670" powinni zainteresować się tym tekstem:). Wszystko wyżej to tylko wierzchołek "góry lodowej" znakomitego dzieła Aleksandra Krawczuka. Każdy, kogo interesuje historia i dobre książki powinien do niego zajrzeć!
Munk - awatar Munk
ocenił na105 miesięcy temu
Mitologia Greków i Rzymian Zygmunt Kubiak
Mitologia Greków i Rzymian
Zygmunt Kubiak
Co tu dużo mówić - jestem absolutnie oczarowany i nie wiem nawet od czego zacząć. Znajomość kultury europejskiej, a zwłaszcza jej literatury, nie jest możliwa bez znajomości mitologii Greków i Rzymian. Można by o tym napisać nie tylko esej, ale i wiele książek (co zresztą robiono). I o ile w szkole zdobywamy co nieco podstawowych wiadomości o mitach, to ta wiedza zdecydowanie domaga się pogłębienia. Czyta się Parandowskiego, który jest rzeczywiście mitologią skrojoną na potrzeby szkolne. Parandowski stara się stworzyć spójną opowieść, przystępną dla piętnastolatków. Ale to niemożliwe bez dokonania drastycznych uproszczeń i w rezultacie możemy wyrobić sobie dość mętny, jeśli nie fałszywy obraz greckiej (i rzymskiej) mitologii. I wtedy wchodzi Kubiak - cały na biało. To pozycja dla bardziej dojrzałego i ambitniejszego czytelnika, lektura wymagająca, ale i arcyciekawa. Autor zanurza swoje dzieło w szerokim kontekście starożytnej kultury - stara się przybliżyć genezę mitów na tle faktów historycznych i odkryć archeologicznych. Od początku przedstawia nam źródła, z których czerpiemy wiedzę o wierzeniach antycznych ludów. Następnie, z warsztatową precyzją i uczciwością wytrawnego filologa, daje nam solidny wykład mitologii - od teogonii, przez opowieści o władcach Olimpu, po dzieje heroiczne i rzymską adaptację. Dowiadujemy się kim byli autorzy, od których czerpiemy wiedzę o prastarych wierzeniach, oraz dlaczego mity docierają do nas w różnych wariantach. A także, czego nie wiemy (i jak wiele musimy rekonstruować na podstawie strzępów dostępnych informacji). To napisawszy, muszę jeszcze dodać, że język autora to polszczyzna najwyższej próby - uczona, bogata, ale zrozumiała dla przeciętnego zjadacza chleba (jeśli się trochę wysili). Należy się 10 gwiazdek i na pewno ta książka zostanie ze mną na dłużej.
melizmat - awatar melizmat
ocenił na103 miesiące temu
Wojna peloponeska Tukidydes
Wojna peloponeska
Tukidydes
Może coś nam się obiło o uszy, może też pamiętamy coś, co ktoś kiedyś nam mówił na marnie w tym zakresie prowadzonych lekcjach historii, że jakoś nieszczególnie układały się stosunki Aten i Sparty (szczególnie zaś po zakończeniu zmagań świata helleńskiego z potęgą perską niemal sto lat wcześniej). Nie ta koncepcja (miasta-)państwa, nie te ustroje polityczne (demokracja vs autokratyczne satrapie); ot, jak i dziś, gdy komuś nie podoba się, że sąsiadowi za miedzą (granicą) jakoś za dobrze się powodzi, jakoś za spokojnie żyje. “Wojna peloponeska” przekonuje nas, że jedną z przyczyn potyczek trwających dziesięciolecia była rosnąca potęga regionalna Aten i to ich wyrastanie ponad poziom również lokalnie przestało się podobać. Szczególnie potężnym Lacedemończykom (Sparta i inne miasta-państwa Peloponezu),którzy jeszcze chwilę wcześniej ramię w ramię z Ateńczykami odpierali perską nawałę. A więc panoszenie się Aten na odbitych Persom terenach, wciąganie innych państw w orbitę swoich wpływów i podporządkowywanie ich, w czym ateńczycy celowali. Do tego odwieczny konflikt Jończyków (Ateny) z Dorami (Peloponez) jako podłoże “etniczne” tej waśni. No i wreszcie hamletyczne nieomalże pytanie “demokracja czy oligarchia/tyrania?”. Odrzucając baśnie, gusła i wiarę w boskie interwencje, a z dogłębnej znajomości historii i niezmiennej natury ludzkiej wywodząc prorokowanie o wydarzeniach przyszłych, słusznie uchodzi Tukidydes za autora i pierwszego przedstawiciela krytyki historycznej. I tym właśnie głównie to dzieło jest: kronikarskim zapisem wydarzeń dokonujących się na oczach je spisującego i nawet czynnie biorącego w nich udział (po stronie Aten) uczestnika. Wojna toczona jest na lądach i morzach, w których to starciach różnice doskonale nam Tukidydes uzmysławia. O ile jednak jakieś większe czy mniejsze wiadomości mógł mieć co do ruchów poszczególnych wojsk, zajmowania i tracenia miast, budowania i niszczenia murów czy zmiennych sojuszów, o tyleż wydają się nieprawdopodobne cytowane liczne poselskie czy wodzowskie przemowy do miast mieszkańców czy wojowników. Skąd wiedzieć i jak spamiętać długie oraz kwieciste mowy, budzące ducha, a trwogę przeganiające? Inna sprawa, jak są piękne, jak przekonujące; na akademiach wojskowych powinno się je wykładać i przyszłych dowódców z ich znajomości na wyrywki odpytywać… Rzeczywiście retoryka i erystyka wielu postaci na najwyższych poziomach! Nie na darmo sztuka przemawiania, argumentowania i prowadzenia sporów, to klasyczne umiejętności, jakich w greckich polis wymagano od obywateli aspirujących do piastowania stanowisk publicznych; w tym to młodzież szkolono. A ci tu wszyscy jakby na “Uczcie” u Platona siedzieli… No może i nie wszyscy, bo jednak wyrafinowana wymowność przypisywana bywa głównie Atenczyńczykom; wsrod strony przeciwnej niektórzy mogli byc co najwyzej “wcale wymowni jak na Lacedemończyków”... Same zaś bitwy (a sporo ich na przestrzeni niemal trzech dekad walk) mają dość standardowy przebieg: tworzymy armię, bo i oni tworzą, jedziemy do nich lub płyniemy (albo oni to robią),stajemy naprzeciw siebie w porządnych szykach, walczymy i ich spychamy (albo oni niestety nas),po walce kawałek ich gonimy (albo znów oni),choć nie za długo, stawia się pomnik zwycięstwa i odpływa (albo patrzy na ucieczkę pokonanych). Tyle z taktyki wojennej. Trochę to jak gra (a bardziej warcaby niż szachy) z małą ilością stopni swobody ruchu bierek. Losy bitew, zajazdów i oblężeń nie jednak od samych strategów i wodzów zależą, szczególnie w świecie starożytnym. O ile jednak Tukidydes odrzuca tu wpływ bogów na ludzkie losy, to już obojętnym na przepotężne siły natury nie pozostaje. Niebanalny wpływ na pozycję militarną Aten miały wybuchające w mieście zarazy, znacząco osłabiające ich potęgę, a przecież Autor opisuje nam w trzydziestoleciu wojennym i erupcje wulkanów, i trzęsienia ziemi, i wywoływane nimi fale tsunami, a wszystkie te żywioły występują bez baczenia na siły i zamiary wrogich sobie armii. Dziś nawet bywają to moce iście katastrofalne, a jakimiż były dla bezbronnych nań starożytnych?.. Zresztą prócz głównych stron konfliktu (Ateńczycy vs Lacedemończycy) Tukidydes jako dość istotnych graczy maluje i inne nacje, czy wkołomiejskie plemiona: Beotów na przykład czy Traków, którzy to ostatni zwłaszcza wychodzą z tukidydesowej narracji na wichrzycieli i mąciwodów. Długo trwa ta wojna (27 lat),a ja długo czytam o niej księgi. Setki postaci, setki jeśli nie tysiące wydarzeń dużych i małych (wystąpień poselskich, zajmowania miast, odmieniania sojuszy, budowania i niszczenia miejskich murów),setki okrętów obróconych w niwecz, a wszystko to spamiętane i zapisane w dobie jakże mizernych środków technicznych. W czasach gdy nie każdy mógł być pisarzem i historykiem. Ostrakony w miejsce fiszek Kopalińskiego… Co ciekawe - nie ogranicza się Tukidydes do czysto reporterskiego opisu wydarzeń; ma również sporo refleksji natury ogólnej, dziś moglibyśmy nawet uznać, że obserwacji społecznych i socjologicznych. Jak wówczas, gdy w Księdze Trzeciej opisuje destrukcyjny wpływ wojny na tkankę społeczną i stosunki międzyludzkie (przypadek Korkiry) oraz prymat związków wewnątrzpartyjnych nawet nad rodzinnymi. Ta wspomniana wyżej wielość wszystkiego w tej narracji aż przytłacza, aż wywołuje uczucie przesytu, aż wręcz męczy - szczególnie w finalnych księgach. Jak inaczej opowiedzieć o wojnie, która trwała lat trzydzieści? Szczególnie wciągające są początkowe rozdziały “Księgi Pierwszej”, gdzie Tukidydes mówi o czasach dlań zamierzchłych; ważne jest zaś zarówno to, co mówi (z czym pewnie w dużej mierze zgodzą się i dzisiejsi badacze),jak i to, jak nam to opowiada (z opisem swej metody badawczej, przyczynami uznania jednych narracji a krytyki innych poglądów, nie-bezkrytycznego odczytywania dzieł wcześniejszych - choćby i tak uznanych jak to herodotowe). Prawdziwy mistrz, prawdziwy badacz, prawdziwy naukowiec. Z jednej strony ostrożny w szafowaniu wyroków i nieomylnych sądów, a z drugiej pewny siebie w rejonach, które zna osobiście, czy o których ma - jak sądzi - pewne źródła. Imponująca opowieść i sam jej styl! Jak pojąć wielkość tego, który współtworzył nowy typ opowieści - jak się tylko da rzetelny opis wydarzeń prawdziwie zaistniałych? Książka czytana w sumie dość długo i na zmianę z kilkoma innymi. Już sama jej objętość (i w moim przypadku - fizykalna postać) nie pozwala mieć jej zawsze pod ręką. Również i jej struktura wymusza pewne czytelnicze nawyki: nie przerwiesz czytania w połowie kampanii (to jeszcze pół biedy),nie oderwiesz się w połowie oblężenia miasta, ani nie porzucisz lektury w trakcie (czasem kilkustronicowej) przemowy jakiejś postaci. Wielki (mój) problem z oceną tego dzieła polega na tym, iż mam świadomość, że to dzieło bezprecedensowe i bezprzykładne, napisane z gigantycznym rozmachem i niezwykłą rzetelnością, a wszak nie przez bezstronnego badacza, a uczestnika części wydarzeń zaangażowanego po jednej ze stron konfliktu, jednocześnie jednak momentami dzieło mnie… zwyczajnie nudzi. Co nie zmienia faktu, że znać je warto, by dołożyć kolejny element do wielkiej kulturowej układanki europejskiej. I jeszcze po lekturze uświadamiam sobie, że już Tukidydes - choć mimowolnie - wskazał, a potwierdzenie tego otrzymujemy na świecie z wielu stron i dziś, po dwóch i pół tysiącu lat, że jednak chyba raczej tyrania niż demokracja. I co, panie Fukuyama, z tym “końcem historii”?
MarWinc - awatar MarWinc
ocenił na92 miesiące temu

Cytaty z książki Dzieje Greków i Rzymian. Piękno i gorycz Europy

Więcej
Zygmunt Kubiak Dzieje Greków i Rzymian. Piękno i gorycz Europy Zobacz więcej
Więcej

Ciekawostki historyczne