W cieniu betonowej dżungli 1

Okładka książki W cieniu betonowej dżungli 1
Jung-Hyun Uhm Wydawnictwo: Yumegari Cykl: W cieniu betonowej dżungli (tom 1) komiksy
192 str. 3 godz. 12 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Cykl:
W cieniu betonowej dżungli (tom 1)
Tytuł oryginału:
Forest of Gray City
Data wydania:
2016-03-17
Data 1. wyd. pol.:
2016-03-17
Liczba stron:
192
Czas czytania
3 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788363675493
Tłumacz:
Aleksandra Mazaraki
Średnia ocen

                6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup W cieniu betonowej dżungli 1 w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki W cieniu betonowej dżungli 1

Średnia ocen
6,8 / 10
32 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
981
896

Na półkach:

Recenzja zbiorcza obu tomów.

Dwa tomy prostej i trudnej zarazem życiowej historii.

Manhwa opowiada o dwójce młodych tuż za progiem dorosłości. Oboje już od jakiegoś czasu zmuszeni są radzić sobie sami, a przewrotny los, który nie oszczędza żadnego z nich, splata ze sobą ich losy. Splot ten podyktowany został z jednej strony potrzebą opłacenia rachunków - decyzja o znalezieniu współlokatora płci obojętnej, byleby czynsz na czas płacił. Z drugiej, potrzebą wynajęcia lokum "na już" . I tak nasi bohaterowie siłą rzeczy zaczynają poznawać siebie nawzajem. A co z tego wyniknie? Możliwe, że kategoria "romans" sporo sugeruje, ale ja określiłabym to bardziej jako "okruchy życia".

Historia płynie tu wolno, wiele jest przemyśleń i odkrywania kart z przeszłości. Obserwujemy zmiany jakie zachodzą w relacji bohaterów oraz ich dojrzewanie. Jest trochę smutno i nostalgicznie, obserwujemy coś co mogło przydarzyć się każdemu, bez zbędnych ubarwień czy przerysowanych sytuacji. Jak dla mnie cudowna opowieść z piękną kreską. Jedyny mankament to to, że "chmurki" tekstu bywały napisane dość nie fortunnie i czasami zdarzało mi się pogubić czyja to była kwestia. Ale to jedyne co mi przeszkadzało.

Recenzja zbiorcza obu tomów.

Dwa tomy prostej i trudnej zarazem życiowej historii.

Manhwa opowiada o dwójce młodych tuż za progiem dorosłości. Oboje już od jakiegoś czasu zmuszeni są radzić sobie sami, a przewrotny los, który nie oszczędza żadnego z nich, splata ze sobą ich losy. Splot ten podyktowany został z jednej strony potrzebą opłacenia rachunków - decyzja o...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

54 użytkowników ma tytuł W cieniu betonowej dżungli 1 na półkach głównych
  • 44
  • 10
37 użytkowników ma tytuł W cieniu betonowej dżungli 1 na półkach dodatkowych
  • 17
  • 8
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1

Tagi i tematy do książki W cieniu betonowej dżungli 1

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Sweet Guilty Love Bites Shuninta Amano
Sweet Guilty Love Bites
Shuninta Amano
Sweet Guilty Love Bites składa się z trzech krótkich opowiadań, w których poznajemy losy czterech hostess. Nie myślcie jednak, że bohaterki stoją w pracy w supermarketach i podają klientom kawałki nowego sera. Japońskie hostessy mają za zadanie dotrzymywać towarzystwa mężczyznom - rozmawiać z nimi, spędzać z nimi czas, być może wypić jakiś alkohol. Jak dowiadujemy się z mangi, ta praca nie cieszy się dobrą opinią wśród społeczeństwa. Jednak kwestię zawodu bohaterek możemy równie dobrze odsunąć w tym momencie na bok, gdyż to nie ten motyw jest clou tej mangi. Tym, co najważniejsze w Sweet Guilty Love Bites, to relacje, jakie budują się - w dość szybkim tempie - pomiędzy kobietami. Shunita Amano nie bawi się w żaden suspens, powolne odkrywanie, nie daje czasu rodzącemu się uczuciu. Jej bohaterki decyzje podejmują szybko, nawet szybciej, niż zdejmują ubrania przez swoimi partnerkami. Nie jest to jednak w żaden sposób minusem tej historii. Chociaż wydawać by się mogło, że jest to opowieść o przygodnym seksie, to Sweet Guilty Love Bites pokazuje dojrzałe uczucia, dojrzałych kobiet. Wszystkie bohaterki swoje związki traktują niezwykle poważnie, kilkakrotnie zastanawiają się nad konsekwencjami, a decyzje podejmują świadomie. Każda z nich na koniec i tak poddaje się uczuciu, które ją ogarnia, ale nie można im wytknąć nieodpowiedzialności. Właśnie to najbardziej urzekło mnie w tych historiach - dojrzałość przedstawionych kobiet. Miłym akcentem było również patrzenie, jak wszystko przychodzi im z łatwością. Niestety, opowieści szybko dobiegały końca i właśnie to uznaję za minus Sweet Guilty Love Bites. Amano niedostatecznie wykorzystała okazję, do stworzenia wspaniałych historii - autorka jedynie musnęła swój świat przedstawiony, pozostawiając mnie z ogromnym niedosytem. Sprawę pogarszał (polepszał?) również sposób tworzenia dialogów, które były napisane z humorystycznym zacięciem - zdarzyło mi się nawet zaśmiać na głos, czego nie robię zbyt często, podczas czytania. Całość recenzji na Geek Kocha Najmocniej: http://www.geekkochanajmocniej.pl/2017/10/kochac-dojrzale-recenzja-sweet-guilty.html
odrovons - awatar odrovons
ocenił na 6 8 lat temu
Niesamowite opowieści pana Shiranui Kaoru Inai
Niesamowite opowieści pana Shiranui
Kaoru Inai
https://podrugiejstronieokladki6.blogspot.com/2019/10/manga-tez-ksiazka-niesamowite-opowiesci.html Wiesz, że obok ciebie żyją duchy? „Niesamowite opowieści pana Shiranui” to dość stara manga. No dobra, pierwsze polskie wydanie jest z 2016 roku, zatem dwuletnia, ale w natłoku mang wydawanych na polskim rynku, ta jest już stara. Sięgnęłam po nią z czystej ciekawości, bo nie miałam jeszcze do czynienia z mangą gatunku horror, kryminał. Tytułowy pan Shiranui to włóczęga, który zwiedza Japonię. Jest stosunkowo niegroźny i wygląda na dość sympatycznego jegomościa, aczkolwiek za każdym razem jak kogoś spotyka prosi go o opowiedzenie historii nawiązującej do folkloru, bądź posłuchanie podobnej, którą on sam opowie. Jest oddanym słuchaczem, a każda kolejna opowieść, czy to przerażająca, czy lekka przynosi mu wielką radość. Manga ta jest jednotomówką, która zawiera w sobie siedem oddzielnych opowieści, niełączących się ze sobą. Jedyne co jest w nich stałe i niezmienne to pan Shiranui, który w każdej z nich bierze udział. Opowiada je, bądź wysłuchuje. W środku tego tomiku można znaleźć najprzeróżniejsze historie, z których każda sięga do korzeni kultury japońskiej. Co ciekawe, w mandze tej mamy uczucie zwątpienia, przerażenia, ale nie ma tutaj żadnej jawnej przemocy. Każda historia wciąga w swój świat i za każdym razem można poczuć dziwne ciarki na plecach, kiedy się ją kończy. Nie da się ukryć, że atmosfera grozy jest tutaj niemalże namacalna, a niepewność w jakiej Kaoru Inai trzyma czytelnika jest niepozorna, ale bardzo odczuwalna. Nie jestem w stanie opisać Wam bohaterów, gdyż ciągle się oni zmieniają, a sam Shiranui jest tutaj mało rozwinięty. Fabuła tej mangi skupia się na opowieściach, które są przekazywane z ust do ust, co też uważam za bardzo ciekawy zabieg. Gdybym miała ocenić bohaterów, to zdecydowanie mogę stwierdzić, że są przekonujący i bardzo szybko można im uwierzyć, we wszystko, co powiedzą. Może i jest to manga na jeden raz, ewentualnie na odświeżanie jej sobie co pięć, czy dziesięć lat, ale nie miałabym nic przeciwko, gdyby pojawiło się spod ołówka pani Inai więcej takich opowieści u nas. Schludna i przejrzysta kreska, może nie rozbudza wyobraźni, ale za to nie męczy wzroku i pozwala dokładnie przyjrzeć się demonom, czy innym istotom nadprzyrodzonym. Czyta się ją bardzo przyjemnie i szybko, aczkolwiek to uważam, za minus, bo manga kończy się zdecydowanie za szybko. „Niesamowite opowieści pana Shiranui” to manga, która opowiada klasykę w nowoczesnym wydaniu. Historie potrafią zaskoczyć i zszokować, a atmosfera jest pełna napięcia podczas każdej kolejnej przygody. Jest to lekka manga, idealna na szybką podróż do pracy, albo do domu. Jestem też ciekawa, czy jako osoba, która nie przepada za horrorami, podczas czytania tej mangi w nocy odczułabym większy niepokój, niż za dnia, ale raczej długo będę dojrzewać do sięgnięcia po nią właśnie, kiedy niebo jest ciemne. Zatem jeżeli nie masz co ze sobą począć przez godzinkę, albo dwie i chcesz spróbować czegoś nowego, albo poczuć trochę strachu to historia pana Shiranui jest dla ciebie idealnym wyborem.
P2SO - awatar P2SO
ocenił na 7 6 lat temu
Acony Kei Toume
Acony
Kei Toume
„Nie starzeję się, nie muszę też spać ani jeść. Bo już jestem martwa” Im dłużej zajmuję się mangami, tym wyraźniej zauważam, jak trudno czasem ocenić, do jakiego gatunku w zasadzie należy dana pozycja. Niekiedy coś wydaje się horrorem, a po otwarciu okazuje się, że trochę nie do końca tak jest. Problem tego typu miałam w przypadku jednotomówki Waneko pod tytułem „Acony” (historia ta pierwotnie została wydana w trzech tomach pomiędzy 2009, a 2010 rokiem). Stworzona przez Kei Toume opowieść zawiera wprawdzie drobne elementy grozy, jednak skupia się głównie na komedii. Przeprowadzki z reguły nie są szczególnie przyjemne – szczególnie te wymuszone życiowymi zawirowaniami. Motomi Utsuki przenosi się do dziadka, gdy jego matka podejmuje się zagranicznej pracy wymagającej ciągłych zmian miejsca pobytu. Trzynastolatek od początku swojego przyjazdu zauważa dziwne i niezwykłe zjawiska związane z kilkudziesięcioletnim budynkiem. Zdaje się on żyć, przyciągać niezwykłych lokatorów, a także powodować paranormalne zjawiska w swojej okolicy. Chłopiec prędko poznaje Acony, swą rówieśniczkę, która twierdzi, że tak naprawdę jest martwa… Znajomość ta wciąga Motomiego w świat pełen niebywałych ludzi, duchów i zmiennokształtnych istot. Opowieść składa się z ponad pięciuset stron nieustannie przeplatających się perypetii bohaterów. Każda wprowadzana postać wnosi swą obecnością zupełnie nowe gagi, a im dalej, tym więcej humoru. Wprawdzie da się wyróżnić pewien główny wątek, jednak szczerze powiedziawszy… fabuła tak naprawdę dąży donikąd. Liczą się tylko coraz to nowsze przygody w nawiedzonej rezydencji. Ot takie „okruchy życia”, które mają być niezobowiązującą lekturą. Manga nie sili się na zmuszanie do żadnych przemyśleń, zapewnia wyłącznie rozrywkę. W pewien sposób może nasunąć również skojarzenie z „Rodziną Addamsów”, lecz niezaprzeczalnie autorka rzadziej i mniej odważnie sięga po elementy grozy niż historia najsłynniejszej gotyckiej rodziny. Między innymi z tego powodu przygody Acony zdecydowanie nadają się dla młodzieży, którą może zafascynować pokraczny świat pełen fantastycznych istot. Wykorzystana kreska jest przyjemna dla oka, bohaterowie silnie przyciągają uwagę swymi nieszablonowymi projektami postaci (Aozaemon Numata wprost skradł moje serce!). Niektóre plansze w ciekawy sposób bawią się przestrzenią, całkowicie zmieniając jej wymiary, co zdecydowanie urozmaica dość jednolitą scenerię budynku. Zdziwiła mnie bardzo liczba kolorowych ilustracji! Jest ich ponad dwadzieścia i to raczej rekord w mojej dotychczasowej przygodzie z japońskimi komiksami. Nie czuję za to zadowolona z okładki kryjącej się pod obwolutą… Wypada ona zupełnie nieciekawie w porównaniu z kolorową „nakładką”. Nie znajduję się w szczególnie korzystnej pozycji, by ocenić tę mangę. „Acony” to dobra pozycja, jednak zupełnie nie należę do grupy docelowej, do której jest ona kierowana. Sprawę pogarsza fakt, że jednak szukałam horroru lub przynajmniej odrobinę mrocznej komedii z mocno zaakcentowanymi elementami grozy. Dostałam zabawną opowieść, fakt. Jednak duchy czy jakiekolwiek okołofantastyczne elementy są tu wyłącznie tłem kolejnych zwariowanych przygód, przez co czuję delikatny zawód. Mimo tego przyznaję jej ocenę 6/10 – przy czym, gdybym była trochę młodsza lub gustowała w innych gatunkach… Najpewniej odebrałabym ją zupełnie inaczej i po prostu lepiej.
KrukNagrobny - awatar KrukNagrobny
ocenił na 6 1 rok temu

Cytaty z książki W cieniu betonowej dżungli 1

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki W cieniu betonowej dżungli 1