Sezon na zielone kasztany

- Kategoria:
- literatura dziecięca
- Format:
- papier
- Seria:
- Seria w kratkę
- Data wydania:
- 2013-11-13
- Data 1. wyd. pol.:
- 2013-11-13
- Liczba stron:
- 160
- Czas czytania
- 2 godz. 40 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788310126108
Książka nagrodzona w III Konkursie Literackim im. Astrid Lindgren zorganizowanym przez Fundację „ABCXXI – Cała Polska czyta dzieciom”.
Jak długą smycz można upleść z miłości? Czy warto być fizią kartoflanką? I czemu tak wiele zależy od jednej czekoladowej krówki?
W „Sezonie na zielone kasztany” aż iskrzy od ważnych pytań, napięć i zdumień. Iga, Kaśka, Paweł, Lenka i pozostali dopiero odkrywają swój świat, który nie zawsze jest kolorowy... Na szczęście w porze dojrzewania kasztanów, gdy zawodzi przyjaźń, gdy budzi się pierwsza miłość, a samotność aż boli, można znaleźć w sobie dość siły, by walczyć o własną rację. A także dość odwagi, żeby przyznać ją innym…
Dojrzałe kasztany mówią nam, że przyszła jesień. A te zielone gwarantują mądrą czytelniczą przygodę. Jak zawsze u tej autorki.
Beata Kęczkowska, dziennikarka "Wysokich Obcasów Extra"
„Może się zdarzyć, że urodziłaś się bez skrzydeł, ale najważniejsze, abyś nie przeszkadzała im wyrosnąć“ – powiedziała raz Coco Chanel. Kiedy poznawałam kolejnych bohaterów kasztanowej książki, w głowie kołatała mi nieustająco myśl legendarnej Coco. Ona jak rzadko kto rozumiała, co znaczy dorastanie, i gdyby tylko mogła poznać Igę i jej kolegów, na pewno trzymałaby za nich kciuki równie mocno jak ja. Dlaczego? Bo doskonale wiedziała, jak ważne jest to, aby obronić wartości młodzieńczego świata. Bo wiedziała, jakie to ważne, aby człowiek w chwilach wątpliwości i rozterek w tym świecie nie był sam.
Trzymasz w dłoni jedenaście świetnie napisanych historii. Życzę ci, abyś bez względu na to, ile masz lat, choć w jednej z nich odnalazł siebie.
Katarzyna Stoparczyk, dziennikarka radiowej Trójki i TVP1
Kup Sezon na zielone kasztany w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Sezon na zielone kasztany
Dlaczego "Sezon na zielone kasztany" Barbary Kosmowskiej jest wart przeczytania, również przez osoby nieco wyrośnięte i porządnie dojrzałe? Kto przeczytał, to już wie, a kto nie to jeszcze może to nadrobić. Dlaczego "Zielone kasztany" jako pierwsze? Może dlatego, że ja mam zielone oczy, a może dlatego, że zielone kasztany towarzyszą najpiękniejszej, jak dla mnie, porze roku? Pewnie i jedno i drugie, ale tak na poważnie, to dlatego że ta niepozorna książeczka dla małolatów jest wspaniałą nauką dla dorosłych i niesamowitym lekarstwem dla małych niedorostków, którzy przeżywają swoje "wielkie" nastoletnie problemy. Książka składa się z jedenastu krótkich opowiadań, a każde troszkę bawi, sporo uczy a przede wszystkim wiele potrafi zmienić w spojrzeniu na życie, jakie ma młody człowiek. Opowiadania dotyczą samotności, zagubienia, skrytych marzeń, potrzebie akceptacji i ogromnej potrzebie miłości. Każde opowiadanie może być doskonałą podwaliną pod zajęcia terapeutyczne. Mimo, że podeszłam do przeczytania "Sezonu na zielone kasztany" iście zawodowo, to przyznam się, że zrobiłam to z ogromną przyjemnością, i śmiało mogę stwierdzić, że znowu czegoś się nauczyłam.
Oceny książki Sezon na zielone kasztany
Poznaj innych czytelników
233 użytkowników ma tytuł Sezon na zielone kasztany na półkach głównych- Przeczytane 143
- Chcę przeczytać 90
- Posiadam 31
- Ulubione 3
- Dla młodzieży 2
- 2015 2
- Samodzielne 2
- 2021 2
- Z biblioteki 2
- Chcę w prezencie 2

















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Sezon na zielone kasztany
Nie zainteresowała mnie.
Nie zainteresowała mnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to118/2025 (S)
118/2025 (S)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSEZON NA ZIELONE KASZTANY - BARBARA KOSMOWSKA
Książka, która dzieli ludzi. Pełna kontrowersji i sprzeczności, oceniania na podstawie pozorów i uprzedzeń.
"Sezon" napisany jest lekkim stylem pisania, podzielony na opowiadania, które rozgrywają się w tym samym świecie, jednak są przedstawione z perspektyw różnych, znających się wzajemnie bohaterów.
Jedną z wad tej książki jest przeplatanie się w niej dających do myślenia opowiadań z tymi, które są przepełnione ogromem stereotypów i widocznie żywionej silnej awersji autorki względem danych grup społecznych, co czyni przekaz książki nietolerancyjnym i zamkniętym na inność ludzką. Samo bycie "człowiekiem" jest zarezerwowane jedynie dla określonych, wyraźnie wskazanych przez Kosmowską ludzi.
Jeżeli mowa o sprzecznościach, raz pokazano życie jako pełne różnorodnych barw i ich odcieni tylko po to, by następnie określić je jako całkowicie czarno-białe. Naprzemiennie autorka wykazuje się mądrością i hipokryzją.
Książka bezkompromisowo podziela ludzi na tych naturalnych, wielowymiarowych, ludzkich oraz na, uwaga, cytat: "potwory". Jeżeli chce się pokazać prawdę, czyli to, iż w każdym człowieku jest zarówno dobro, jak i zło, powinno się pokazać w ten sposób wszystkich bohaterów, a nie tylko tych wybranych.
Scena z "potworami" została napisana bez głębszej refleksji. Jej jedynym celem jest naprowadzenie czytelnika, aby po jej przeczytaniu był w stanie wskazać, iż konkretna postać reprezentująca konkretne środowisko/grupę ludzi (a nie, przepraszam "potworów"),których autorka nie lubi jest do szpiku kości zła i w zasadzie jest to jej jedyna cecha (nie licząc rzecz jasna podkreślania, do jakiej grupy ona należy). W przeciwieństwie do niemalże wszystkich bohaterów książki, nie pokazano, dlaczego ta osoba zachowała się tak, a nie inaczej. Nie przedstawiono jej historii ani motywów, którymi się kierowała. Jej istnienie w tej książce jest uwarunkowane jedynie tym, by czytelnik ją bezrefleksyjnie znienawidził.
Przeświadczenie, iż wybrani ludzie są w stanie w jednej chwili zadecydować, czy drugi człowiek jest dobry lub zły, nie znając oczywiście jego życia, ani jego samego opiniując o jedną, krótką chwilę. Gdyby taka była rzeczywistość, już od narodzenia danego dziecka "wybrańcy" mogliby określić, czy nadaje się ono do dalszego życia, czy jest ono po prostu zwyczajnym "podczłowiekiem"...
Rozdzielenie ludzi na dwie wyraźne kategorie sprawia, iż książka, która miała być z założenia mądra i pełna ciepła, staje się bezdusznym tworem przypinającym ludzkości, według swojego uznania łatki w stylu "Ty jesteś dobry, a ty zły, bo JA tak mówię!".
Moja subiektywna ocena książki:
a) ze względu na styl pisania bez względu na treść: 7/10
b) ze względu na przesłanie: 1/10
c) średnia arytmetyczna: 4/10
SEZON NA ZIELONE KASZTANY - BARBARA KOSMOWSKA
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka, która dzieli ludzi. Pełna kontrowersji i sprzeczności, oceniania na podstawie pozorów i uprzedzeń.
"Sezon" napisany jest lekkim stylem pisania, podzielony na opowiadania, które rozgrywają się w tym samym świecie, jednak są przedstawione z perspektyw różnych, znających się wzajemnie bohaterów.
Jedną z wad tej...
O życiu nastolatków w sezonie na zielone kasztany i nie tylko w nim
Powieści o młodzieży i dla młodzieży powstało już naprawdę wiele. Jak w każdym gatunku i rodzaju są książki świetne, bardzo dobre, przeciętne i takie, które nam się nie spodobają. Są również Autorzy, którzy piszą dla nastolatków wiele i po których lektury sięgamy, albo z przekonaniem, że będą dobre, albo nawet nie bierzemy takiej książki do ręki. Do tej pierwszej grupy z pewnością w moim przypadku należy Pani Barbara Kosmowska, której książek młodzieżowych przeczytałam naprawdę wiele i na żadnej, w tym również na tej się nie zawiodłam.
Iga ogromnie cieszy się z sukcesów mamy, ale jednocześnie bardzo tęskni za nieobecną cały czas kobietą i chce spędzać z nią więcej czasu. Kasia czuje się odsunięta przez rodziców, którzy teraz dużo więcej czasu poświęcają bliźniaczkom i chce kogoś do kochania tylko dla niej. Zosia pisze listy do nienarodzonej siostry, jednocześnie martwiąc się o mamę, która jest w zagrożonej ciąży i chce, by z dzieckiem było wszystko w porządku. Paweł nie lubi wszystkich sportów, do których zachęca go ojciec, ma już swoją pasję, którą jest teatr i chce tylko akceptacji rodzica. Robert bardzo kocha swoją młodszą siostrzyczkę i nie chce, by ta przez niepełnosprawność była wykluczana ze społeczeństwa. Lena pisze wiersze, odkrywa, kto jest jej prawdziwym przyjacielem i chce zrozumieć sytuację po rozwodzie rodziców. Maciek pierwszy raz się zakochuje i słuchając opowieści taty podczas wspólnych porządków, chce dowiedzieć się co tak naprawdę się z nim dzieje. Ewa nadmiernie się maluje, naśladując koleżanki i nie dostrzegając osób jej prawdziwie przychylnych, a tak naprawdę chce tylko akceptacji środowiska. Michał zawsze porównywany do starszego brata, chce, by ktoś docenił również jego starania. Olga musi poradzić sobie z odrzuceniem przyjaciółki przyzwyczajonej do stawiania na swoim i chce zrozumieć swoje emocje oraz całą niełatwą sytuację. Maniek po trudnych doświadczeniach ze swoją mamą zachowuje się agresywnie, ale tak naprawdę chce tylko mniej cierpieć.
Ta pozycja to nie jest powieść, a raczej zbiór jedenastu krótkich opowiadań, powiązanych ze sobą dość luźno. Łączy je jednak z pewnością jedno — są to bardzo różne opowieści o nastolatkach i do nich właśnie kierowane. Jak bardzo możemy się od siebie różnić, tak bardzo różni są również młodzi ludzie opisani w książce. Mają zupełnie inne problemy, rozterki, radości i marzenia. Każdy z nich chce, pragnie lub potrzebuje czegoś innego...
Książkę czyta się naprawdę dobrze. To krótka lektura, której wystarczy poświęcić tylko jeden wieczór. Opisane w niej historie nie zawsze są łatwe i piękne, a już na pewno nigdy nie są proste, ale zmuszają do refleksji i zastanowienia. To jedna z tych pozycji kierowanych do nastolatków, którą jednocześnie powinno przeczytać wielu dorosłych, by zrozumieć swoje dorastające dzieci.
Zdecydowanie polecam "Sezon na zielone kasztany", który bardzo mi się podobał. To wartościowa pozycja ukazująca bardzo różne problemy nastolatków, z którymi często młodzi ludzie mierzą się na co dzień, więc z pewnością niejeden Czytelnik będzie się utożsamiał z bohaterami. Lektura warta uwagi!
Egzemplarz recenzencki otrzymałam od Wydawnictwa Literatura.
O życiu nastolatków w sezonie na zielone kasztany i nie tylko w nim
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieści o młodzieży i dla młodzieży powstało już naprawdę wiele. Jak w każdym gatunku i rodzaju są książki świetne, bardzo dobre, przeciętne i takie, które nam się nie spodobają. Są również Autorzy, którzy piszą dla nastolatków wiele i po których lektury sięgamy, albo z przekonaniem, że będą dobre, albo...
To nie jest zwykła powieść. Jest to zbiór rożnych opowiadań, o różnych bohaterach, raczej nie mających ze sobą wiele wspólnego. Historyjki są fajne, szybko się je czyta, są ciekawe i wciągają. Choć jak dla mnie trochę za krótkie, bo ciekawiło mnie co się przydarzy potem poszczególnym bohaterom. Lecz dobrze napisane i interesujące, czasami łapiące za serce i sprawiają, że o niektórych sprawach zaczynamy myśleć inaczej. Jedna z tych historii bardzo mi zapadła w pamięć bo się przy niej naprawdę wzruszyłam i znalazła sobie na stałe jakieś miejsce w mojej duszy. Są to takie historie wzięte z życia codziennego i opowiadające o tym co może się przydarzyć nawet nam na co dzień.
To nie jest zwykła powieść. Jest to zbiór rożnych opowiadań, o różnych bohaterach, raczej nie mających ze sobą wiele wspólnego. Historyjki są fajne, szybko się je czyta, są ciekawe i wciągają. Choć jak dla mnie trochę za krótkie, bo ciekawiło mnie co się przydarzy potem poszczególnym bohaterom. Lecz dobrze napisane i interesujące, czasami łapiące za serce i sprawiają, że o...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKiedy myślę o swoich nastoletnich lekturach, często wspominam, jak istotne było sięganie nie tylko po ulubioną fantastykę czy literaturę światową, ale też po powieści rodzimych autorów, których bohaterowie przeżywali swoje małe wielkie problemy tak bardzo do moich podobne. Obecnie wielu rodziców z mojego pokolenia chętnie podsuwa nastoletnim dzieciom kolejne tomy Jeżycjady czy powieści Siesickiej, jednak moim zdaniem dobrze jest proponować im bardziej współczesne lektury. Takie, w których odnajdą okruchy swojego rzeczywistego świata i swoich obecnych problemów. I w tym momencie w sukurs przychodzi nam seria Wydawnictwa Literatura Plus minus szesnaście, a w jej ramach Sezon na zielone kasztany Barbary Kosmowskiej.
Iga cieszy się z sukcesów mamy, a jednocześnie bardzo tęskni za jej obecnością. Autentyczna duma miesza się z cichym pragnieniem intymnych rozmów i poczuciem osamotnienia. Kaśka czuje się odstawiona na boczny tor przez rodziców poświęcających swą uwagę nowo narodzonym bliźniaczkom i marzy o kimś własnym do kochania... najlepiej o psie. Choćby takiej śmietnikowej Szczotce, którą sama znalazła. Zosia pisze listy do nienarodzonej siostry, na którą bardzo czeka i obserwuje z rosnącym niepokojem zagrożoną ciążę mamy. Pawła męczą wszystkie sportowe dyscypliny, do których usilnie zachęca go ojciec, nie bawi oglądanie meczów. A jednocześnie ukrywa przed tatą swoją największą pasję - teatr, ponieważ myśli, że w tej kwestii nie znajdzie zrozumienia. Robert z przyjemnością opiekuje się małą siostrą, którą sąsiadka nazywa mongołem. Lenka pisze wiersze, próbuje odnaleźć się w nowej sytuacji po rozwodzie rodziców i odkrywa, kto jest prawdziwym przyjacielem. Maciek porządkuje z ojcem piwnicę i słucha wspomnień o jego pierwszej miłości. Ewka, podobnie jak wiele dziewczyn w szkole, maluje się przesadnie i nadmiernie koncentruje na wyglądzie, w obawie przed negatywną opinią koleżanek i kolegów w szkole. I prawie przez to omija ją szansa na prawdziwą przyjaźń. Michał czuje się jak rezerwowy zawodnik i ma żal do starszego brata, że koncentruje się na nim cała uwaga rodziny. Olga zmaga się z odrzuceniem ze strony najlepszej przyjaciółki, która przywykła do stawiania na swoim. Maniek cierpi po stracie mamy i agresją maskuje to cierpienie. Jednak powoli otwiera się na koleżankę z klasy i porządkuje własne uczucia.
Wszyscy bohaterowie opowiadań znają się ze szkoły. Są w jednej klasie i nie zawsze się przyjaźnią. Każdy ma nieco inną sytuację rodzinną i inne relacje z rówieśnikami, łączy ich jednak pragnienie bycia zauważonym przez najbliższych. Młodzi bohaterowie u progu dorosłości stawiają sobie pytania o miejsce w rodzinie i grupie, przeżywają pierwsze zauroczenia, tracą i nawiązują przyjaźnie. Uczą się oceniać intencje innych ludzi i niejednokrotnie muszą radzić sobie z mylnymi założeniami.
Kosmowska bawi się formą. Jej opowiadania są pisane w narracji pierwszo- i trzecioosobowej, bywają klasycznym opowiadaniem, wpisami w pamiętniku, listami, monologiem. Są i wpisy na blogu, i wiersze. A wszystko dobrane bardzo celowo, z rozmysłem, a zarazem atrakcyjne dla czytelnika.
Tym jednak, co jest najistotniejsze, to cały wachlarz problemów, które pojawiają się w tej książce. Autorka, stawiając na krótkie formy, zyskała możliwość wprowadzenia wielu bohaterów i poruszenia wielu istotnych dla współczesnych nastolatków problemów. Są pierwsze zauroczenia, rozpadające się przyjaźnie i te rodzące się na nowo. Są relacje w grupie, nauka przeciwstawiania się presji rówieśników, lęk przed wyśmianiem w mediach. Są też problemy domowe - nie zawsze łatwe relacje z rodzeństwem lub tęsknota za nim oraz - przede wszystkim - stosunki z rodzicami.
Ta niezbyt obszerna pozycja zbudowana z nieprzesadnie długich opowiadań niczym pryzmat rozszczepia temat codzienności współczesnej młodzieży na całe spektrum barw, uszczegóławiając ogólniki, a jednocześnie zachowując uniwersalność przekazu. Młody odbiorca przejrzy się w życiu bohaterów jak w lustrze, zobaczy odbicie znanego sobie świata i przeżywając każdą z historii, będzie mógł z refleksją przyjrzeć się im w kontekście własnych doświadczeń. Wcale nie dziwi mnie zatem nagroda dla tej przemyślanej, świetnie napisanej i przystępnej w odbiorze książki. Myślę, drodzy rodzice, że i wy zyskacie, czytając Sezon na zielone kasztany razem z waszymi nastoletnimi dziećmi.
Kiedy myślę o swoich nastoletnich lekturach, często wspominam, jak istotne było sięganie nie tylko po ulubioną fantastykę czy literaturę światową, ale też po powieści rodzimych autorów, których bohaterowie przeżywali swoje małe wielkie problemy tak bardzo do moich podobne. Obecnie wielu rodziców z mojego pokolenia chętnie podsuwa nastoletnim dzieciom kolejne tomy Jeżycjady...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toArystoteles pisał o mimetyzmie, czyli naśladownictwie w pewnym rodzaju, polegającym na tym, aby obraz w literaturze był tak skonstruowany, że czytelnik – choć za czasów Arystotelesa częściej literaturę się oglądało i słuchało – musi uwierzyć, że tak jest naprawdę, że to się mogło wydarzyć.
W „Sezonie na zielone kasztany” wszystkie sytuacje są prawdopodobne, z wszystkimi bohaterami można się utożsamić i podpatrzeć, jak oni sobie radzą z ich rozwiązaniem. Czy rzeczywiście są „zieloni” i życiowe przeszkody okażą się nie do pokonania? Czy wręcz przeciwnie? (Bo zielony to też kolor nadziei!). Świetna książka nie tylko do poduszki, ale i do szkoły.
Kupujcie na prezent i w ramach Narodowego Programu Rozwoju Czytelnictwa.
Więcej na:
https://bookwszkole.blogspot.com/2021/08/sezon-na-zielone-kasztany-wreszcie.html
Arystoteles pisał o mimetyzmie, czyli naśladownictwie w pewnym rodzaju, polegającym na tym, aby obraz w literaturze był tak skonstruowany, że czytelnik – choć za czasów Arystotelesa częściej literaturę się oglądało i słuchało – musi uwierzyć, że tak jest naprawdę, że to się mogło wydarzyć.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW „Sezonie na zielone kasztany” wszystkie sytuacje są prawdopodobne, z wszystkimi...
Całkiem niezła książka. Zbiór opowiadań dobry przed zaśnięciem. Osobiście nie znalazłam siebie w żadnej podanej sytuacji, ale uważam, że warto przeczytać tę książkę.
Całkiem niezła książka. Zbiór opowiadań dobry przed zaśnięciem. Osobiście nie znalazłam siebie w żadnej podanej sytuacji, ale uważam, że warto przeczytać tę książkę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKilka opowiadań jest naprawdę dobrych, inne są przeciętne lub wręcz słabe.
Bardzo dekoncentrujące jest mylenie nazw lub imion postaci. Raz jest kino Polonia, innym razem Albatros; raz mamy Kaśkę, raz Kingę; znowu kiedy indziej jest Jarek, a potem Bartek, a to tylko kilka przykładów. Zawsze jest to w obrębie jednego opowiadania, kiedy wiadome jest o czym/kim mowa.
Odnoszę też wrażenie, że język jest na siłę młodzieżowy, przy czym jest to wyobrażenie o języku nastolatków, bo kto teraz (lub kiedykolwiek) używał sformułowań typu: "Ale zalewasz. Kto by chciał rewirować z własną matką.", "No jacha." itd. Nie mówiąc już o tym, jak paskudnie jest napisane, najkrótsze zresztą, ostatnie opowiadanie.
Kilka opowiadań jest naprawdę dobrych, inne są przeciętne lub wręcz słabe.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dekoncentrujące jest mylenie nazw lub imion postaci. Raz jest kino Polonia, innym razem Albatros; raz mamy Kaśkę, raz Kingę; znowu kiedy indziej jest Jarek, a potem Bartek, a to tylko kilka przykładów. Zawsze jest to w obrębie jednego opowiadania, kiedy wiadome jest o czym/kim mowa.
Odnoszę...
Lubię pisarkę za bardzo dobre pokazanie problemów współczesnych nastolatków. Każdy rodzic powinien poznać, choćby jedną książkę tej pani.
Lubię pisarkę za bardzo dobre pokazanie problemów współczesnych nastolatków. Każdy rodzic powinien poznać, choćby jedną książkę tej pani.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to