Dziedzic czarodziejów

Okładka książki Dziedzic czarodziejów autorstwa Cinda Williams Chima
Okładka książki Dziedzic czarodziejów autorstwa Cinda Williams Chima
Cinda Williams Chima Wydawnictwo: Galeria Książki Cykl: Kroniki Dziedziców (tom 2) fantasy, science fiction
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Kroniki Dziedziców (tom 2)
Tytuł oryginału:
Wizard Heir
Data wydania:
2013-09-11
Data 1. wyd. pol.:
2013-09-11
Język:
polski
ISBN:
9788364297045
Szesnastoletni Seph McCauley w ciągu ostatnich trzech lat był nieustannie wyrzucany z kolejnych szkół. Powodem był szereg magicznych wypadków – a ostatnio tragedii – które zdają się go prześladować. Seph jest czarodziejem, sierotą bez żadnej wiedzy o swojej mocy, która staje się coraz większa i coraz częściej wydostaje się spod kontroli.

Po spowodowaniu pożaru w nocnym klubie Seph zostaje odesłany do “Szkolnej przystani”, szkoły męskiej na odludziu w Maine. Z początku wydaje się, że to będzie spełnienie jego marzeń. Gregory Leicester, dyrektor szkoły, obiecuje uczyć go czarodziejstwa i przyjąć go do tajemniczego zgrupowania czarodziejów. Radość Sepha gaśnie, gdy chłopiec dowiaduje się, że ta nauka ma wysoką cenę i że Leicester pragnie wykorzystać moc swoich uczniów do własnych celów.

W tej powieści, będącej kontynuacją pasjonującej książki fantasy Dziedzic Wojowników, wszyscy mają swoje sekrety: Jason Haley, szkolny kolega, który ma nakaz trzymania się z dala od Sepha; zaklinaczka Linda Downey, która znała jego rodziców; awanturniczy czarodziej Leander Hastings, a także wojownicy Jack Swift i Ellen Stephenson. Seph niespodziewanie trafia w sam środek wojny, z której może nie wyjść cało.
Średnia ocen
7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Dziedzic czarodziejów w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Dziedzic czarodziejów

Średnia ocen
7,4 / 10
409 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Dziedzic czarodziejów

avatar
367
90

Na półkach: , , ,

Drugi tom jest zdecydowanie bardziej wciągający niż pierwszy. Akcja cały czas trzyma w napięciu. Mogę śmiało powiedzieć, że chłonęłam historię młodego czarodzieja.
Druga część wprowadza nowych bohaterów. Z początku wygląda to na całkiem inna historię, nie związana z Dziedzicem Wojownika. Na szczęście, bo polubiłam Lindę, Jacka i innych bohaterów z pierwszej części. W książce opisana została historia Josepha, który nie wiedział kim tak naprawdę jest i czym są jego moce. Splot różnych wydarzeń sprawia, że po raz kolejny musi zmieniać szkołę. I tak trafia do Przystani, miejsca w którym nie będzie bezpieczny... Czy znajdzie się ktoś kto mu pomoże?
Polecam, ja z niecierpliwością zabieram się za kolejny tom.

Drugi tom jest zdecydowanie bardziej wciągający niż pierwszy. Akcja cały czas trzyma w napięciu. Mogę śmiało powiedzieć, że chłonęłam historię młodego czarodzieja.
Druga część wprowadza nowych bohaterów. Z początku wygląda to na całkiem inna historię, nie związana z Dziedzicem Wojownika. Na szczęście, bo polubiłam Lindę, Jacka i innych bohaterów z pierwszej części. W...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
173
19

Na półkach: , ,

Zaczynając czytać, miałam nadzieję, że przynajmniej będzie można przyjrzeć się postępom autorki, rozwojowi jej stylu czy narracji. Niestety, mam wrażenie, że otarliśmy się tutaj o pewien regres.
Zaczęło się obiecująco. Nowa postać miała słaby charakter, ale o paru wyrazistszych cechach. Odróżniała się od głównego bohatera poprzedniej części - a to już dużo, zważywszy na stosunkowo nieporadny sposób prowadzenia narracji. Kiedy jednak zrobiło się gęsto, zrobiło się też słabo.
Powieść cierpi na ogrom streszczeń, Nie ma dobrze przedstawionej akcji - ale jak ktoś jest fanem całych bloków tekstu streszczającego wydarzenia danej chwili, na pewno będzie zachwycony. Żadnych emocji, suche wymienianie czynności, powierzchowne podsumowania traumatycznych przeżyć postaci, które potem nijak nie odzwierciedlają się w ich zachowaniach. Bohater przez kilka stron myśli o tym, jak zniszczono go psychicznie i fizycznie, ale jak już zamykamy milion akapitów tych przemyśleń - wracamy do punktu wyjścia, postać nie pokazuje po sobie traumy. Męczące.
Kiedy pojawia się więcej bohaterów, cóż. Niestety charaktery zaczynają się zlewać i jedyne, co je odróżnia od siebie, to imiona. Autorka jakby nie radzi sobie z większą ilością postaci w jednym miejscu, nie wie, komu poświęcić uwagę. Może kusi ją dopieszczanie postaci z poprzedniej części? Trudno powiedzieć. Efekt jest taki, że nacisk jest położony w złych miejscach, a już i tak słaba narracja sama nie wie, czyj POV reprezentuje.
Dorzucić do tego wszystkiego jeszcze jedno wiadro streszczeń oraz ekspozycji o tym, co się zmieniło i jak postaci się czują... no i mamy dość trudną do przebrnięcia, nudną historię. Historię o zmarnowanym potencjale, bo pomysł jest naprawdę ciekawy. Można z niego wyciągnąć ogrom soczystych, druzgocących bohaterów dramatów, trudnych wyborów, poświęceń... ale nie. Poczytamy sobie streszczenia bez emocji. Szkoda, naprawdę. Zwłaszcza że postaci mają jakiś potencjał - chyba że występują razem w scenie.
Nie tracę nadziei. Poszukam rozwoju autorki w kolejnych częściach cyklu, bo przecież każdy od czegoś zaczyna i się uczy.
Ale jeśli nudzisz się przy czytaniu o brutalnym torturowaniu nastolatka, z którym spędziło się już ładnych parę godzin... cóż, coś jest nie tak.
Ach, a w ramach wisienki na torcie - zakończenie było nieprzyjemnie nieklimatyczne. Od zawsze irytuje mnie załatwianie całego punktu kulminacyjnego jednym zdaniem. Cały build-up, wszystkie trudy i znoje, a autorka nie daje postaci żadnych przeżyć czy emocji na tle tego, co osiągnęła. Hm. No, mało satysfakcjonujące.

Zaczynając czytać, miałam nadzieję, że przynajmniej będzie można przyjrzeć się postępom autorki, rozwojowi jej stylu czy narracji. Niestety, mam wrażenie, że otarliśmy się tutaj o pewien regres.
Zaczęło się obiecująco. Nowa postać miała słaby charakter, ale o paru wyrazistszych cechach. Odróżniała się od głównego bohatera poprzedniej części - a to już dużo, zważywszy na...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
138
9

Na półkach: ,

Po pierwszej części cyklu z mieszanymi odczuciami podeszłam do drugiego tomu, ale zaskoczenie jest jednak pozytywne. Cieszę się, że w Dziedzicu Czarodzieja pojawiły się również dobrze nam znane postacie z części pierwszej. Przyznam, że bałam się trochę, że każda część będzie oderwana od głównej fabuły i za każdym razem trzeba będzie mocno się napocić, aby wczuć się w wątek. Drugą część czytało mi się przyjemniej niż pierwszą, bardziej dynamiczna, wielopostaciowa, odrywała również kwestie nierozwiązane w części pierwszej. Z przyjemnością zabieram się za trójkę :)

Po pierwszej części cyklu z mieszanymi odczuciami podeszłam do drugiego tomu, ale zaskoczenie jest jednak pozytywne. Cieszę się, że w Dziedzicu Czarodzieja pojawiły się również dobrze nam znane postacie z części pierwszej. Przyznam, że bałam się trochę, że każda część będzie oderwana od głównej fabuły i za każdym razem trzeba będzie mocno się napocić, aby wczuć się w wątek....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1177 użytkowników ma tytuł Dziedzic czarodziejów na półkach głównych
  • 600
  • 569
  • 8
341 użytkowników ma tytuł Dziedzic czarodziejów na półkach dodatkowych
  • 249
  • 28
  • 22
  • 17
  • 14
  • 6
  • 5

Inne książki autora

Cinda Williams Chima
Cinda Williams Chima
Cinda Williams Chima (ur. 1952) to amerykańska pisarka powieści fantasy, które cieszą się ogromną popularnością. Pisaniem interesowała się już w szkole średniej, ale nim rozpoczęła karierę pisarki, pracowała przez kilka lat jako dietetyk kliniczny. Debiutowała trylogią Kroniki dziedziców, kilka lat później ukazała się jej kolejna seria Siedem królestw. Obie trafiły na listę bestsellerów „New York Timesa”. Starcie królestw to najnowszy cykl, który rozpoczyna tom Zaklinacz ognia.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Dziedzic czarodziejów przeczytali również

Dziedzic wojowników Cinda Williams Chima
Dziedzic wojowników
Cinda Williams Chima
"Dziedzic wojowników" to historia młodego gimnazjalisty o imieniu Jack Swift, który pewnego dnia zapomina zażyć specyfik, który przyjmuje codziennie. To proste zapomnienie wywołuje szereg wydarzeń, które narażają go na śmiertelne niebezpieczeństwo. Okazuje się, że Jack jest potomkiem wojowników i jest pożądanym celem dla bezwzględnych czarodziejów z rodów Białej i Czerwonej Róży. Powieść skupia się na podróży Jacka, podczas której odkrywa swoje dziedzictwo, rozwija swoje umiejętności i staje się mocniejszy. Wraz z ciotką, zaklinaczką, oraz przyjaciółmi Willem i Fitchem, musi stawić czoła Różowcom i bronić się przed ich próbami wykorzystania go w turniejach o władzę wśród czarodziejów. Cinda Williams Chima tworzy w tej książce fascynujący świat magiczny, pełen Magicznych Gildii, czarodziejów, zaklinaczy i wróżbitów. Autorka umiejętnie wplata elementy magii i przygody w historię głównego bohatera, który musi stawić czoła nie tylko zewnętrznym zagrożeniom, ale również rozterkom miłosnym. Wątek miłosny jest ważnym elementem fabuły, gdzie Jack znajduje się pomiędzy uczuciem do nowej uczennicy Ellen Stephenson, a próbą odzyskania go przez jego byłą dziewczynę Leeshę Middleton. To dodaje emocjonalnego napięcia i wpływa na decyzje, które Jack podejmuje w trakcie swojej podróży. Choć "Dziedzic wojowników" oferuje interesujący świat i wciągającą historię, niektóre elementy mogą wydawać się przewidywalne lub nieco schematyczne dla doświadczonych czytelników fantasy. Rozwinięcie niektórych postaci lub wątków fabularnych mogłoby być bardziej rozbudowane, aby zapewnić większą głębię i zaskoczenia. Mimo to książka oferuje ciekawe połączenie magii, przygody i romantycznych wątków, które mogą przyciągnąć młodzieżowych czytelników. Dla fanów gatunku fantasy i przygód "Dziedzic wojowników" może stanowić interesującą lekturę, dlatego przyznaję jej ocenę 6/10
ola161 - awatar ola161
ocenił na62 lata temu
Przebudzony mag Karen Miller
Przebudzony mag
Karen Miller
Kolejna pozycja z hałdy wstydu, która wreszcie doczekała się swojej chwili. Przyznaję się, że nie sprawdziłam dokładnie od którego tomu zacząć i najpierw przeczytałam sequel (Dzieci Rybaka),a później dopiero prequel i główną serię. W niczym to jednak nie przeszkadzało (nie licząc tego, że wiedziałam jak skończy się główna seria.. xD). No ale przejdźmy do rzeczy, akcja dzieje się w królestwie Lur, w którym mieszkali spokojni Olkowie. Żyło im się dobrze, do czasu aż nastały susze i zaczęło brakować jedzenia. Do ich krainy dotarli Doranie - blond magowie o potężnej mocy, którzy byli zmuszeni uciekać z własnego kraju. Zaoferowali Olkom pomoc w zamian za możliwość zamieszkania między nimi. Kraina Lur została otoczona olbrzymim magicznym Murem, który wraz z magią pogody, miał dbać o dobrobyt wszystkich. Strażnikami stali się Doranie, a jak wiadomo - magowie często są aroganccy i chętnie sięgają po władzę. Olkowie zostali trochę zepchnięci do roli mieszkańców gorszej kategorii. Czy jednak życie za murem zawsze będzie bezpieczne? Jakie zło czeka za nim i stara się dostać do środka? Jest to typ fantasy-obyczajowego, w którym akcja płynie powoli, coraz bardziej Cię intrygując, chcesz poznać historię bohaterów i odkrywać ten wspaniały świat. Nie ma tu szalonych zwrotów akcji, nie spodziewaj się zdrad i mordów na każdym kroku (nie mówię też, że się nie zdarzają). Jest to fantasy starego typu, rozumiem dokładnie, że nie wszystkim się będzie podobało. Większość osób stwierdzi - "nuuudy" i rzuci książką w kąt. Mnie jednak ten świat oczarował i wciągnęłam wszystkie 5 tomów. Cieszę się, że kiedyś coś mnie natchnęło, żeby kupić tę serię, z pewnością zostaje na mojej półeczce.
kanique - awatar kanique
ocenił na72 miesiące temu
Nieświadomy mag Karen Miller
Nieświadomy mag
Karen Miller
Bardzo przyjemnie się to czytało, książka jest lekka i mam wrażenia że się przez nią płynie. Nie jest to typowe zawiłe fantasy w którym musisz się skupić by zrozumieć co się dzieje i na jakiej podstawie działa świat. Nie jest to też książka w której zaciskasz zęby z emocji. Jest fajną odskocznią od cięższych pozycji. Kilka razy nawet mnie rozbawiła. Pióro fajne przystępne, dobrze opisane wydarzenia ich przyczyny oraz skutki. Bardzo podobało mi się to że zmiana perspektywy z bohatera na innego bohatera odbywała się nie co rozdział a jeśli zaszła taka potrzeba to nawet co kilka zdań, dzięki temu unikneło się powtarzania opisu tych samych wydarzeń od nowa ale z innej perspektywy. Po prostu podczas trwania jednego opisu, perspektywa zmieniała się kilka razy dzięki temu od razu znaliśmy odczucia bohaterów czy ich myśli, na szczęście jest to na tyle dobrze zrobione, że szybko idzie się połapać w tym kto mówi. Książka w mojej opinii straciła niestety dwie gwiazdki ze względu na zbytnią idealność przedstawionego świata. Czytając ją odnosiłam trochę wrażenia że jest to utopia, zachowania mieszkańców, decyzje króla czy społeczeństwa są zbyt idealne żeby były prawdziwe. Żadnych spisków, prób zabójstwa rodziny królewskiej czy odebrania korony. Nawet rodzina konkurencyja do aktualnie rządzącej, nigdy przeciwko niej nie spiskowała, a przez myśl im nawet nie przeszło by przypadkiem dodać kropelkę trucizny do herbatki króla. Drugi minus który mi przeszkadzał to objawiający się w niektórych miejscach brak logiki lub logicznej ciągłości wydarzeń lub nawet ich skutków. Jak wcześniej pisałam wszystko jest zbyt idealne i cukierkowe. Ja wiem że to państwo w zamyśle miało być idealnym schronieniem i miejscem do życia chroniącym przed złem całego świata, ale zamysł to tylko zamysł a ludzie to ludzie, nie dogodzisz wszystkim ani wszystkich nie upilnujesz. Podsumowując książka warta przeczytania ale nie polecam jej osobą które lubią bardziej realistyczne podejście do świata.
Nisane - awatar Nisane
ocenił na85 miesięcy temu
Pieczęć Ognia Gesa Schwartz
Pieczęć Ognia
Gesa Schwartz
[łączona recenzja całej trylogii] Dzisiaj na tapet trafia “Grim”, czyli trylogia sprzed nieco ponad dekady, w której wraz z bohaterami możemy zwiedzić Paryż, Dublin czy Pragę. Gargulec, magiczne postaci, w ogóle: sama magia. Ale jednak nie do końca. Ostrzegam, że to będzie długa recenzja 😂 Jak tak o tym myślę, to czytając, przez większość część czasu nie miałam 100% pewności, co się dzieje 🙊 Pozwoliłam sobie wpaść w ten świat i przeżywałam przygody bohaterów na tyle mocno, że rozmyślałam o nich prawie przez cały czas. A przynajmniej w pierwszym tomie, bo potem… Opisy potrafią być męczące. Niektóre strony mnie przytłaczały, bo były jednym wielkim ciągiem tekstu. Zdania na 5 linijek nie były rzadkością. Różne wierzenia, mity i legendy w dużych ilościach – takich, że chyba nie dałoby się sprawdzić “wiarygodności” ich wszystkich w rozsądnym czasie – łączą się w jedną całość, tworząc magiczne rozwiązania lub problemy. W pewnym momencie “Grim” zaczął mi przypominać jezioro przy prawie bezwietrznej pogodzie: ogrom niemal nieporuszonej zawartości. Ciągle coś się działo, cały czas toczyły się jakieś walki, ktoś uciekał, ktoś czegoś szukał, ale i tak miałam poczucie stagnacji. Nie zliczę, ile razy przyłapałam się na tym, że nie wiem, o czym był przeczytany przed chwilą fragment. To też przedłużało mi lekturę tych 700-stronicowych kolosów – bo przecież musiałam się wrócić i przeczytać ten nieprzyswojony fragment raz jeszcze. Dialogi nie wprowadzają dynamiki, bo w większości również są opisem – wyjaśnieniami, opowiedzeniem kolejnej mitycznej historii legendarnej postaci XYZ, której pomoc jest z jakiegoś powodu potrzebna. Lżejsze wstawki trafiają się rzadko, w większości za sprawą najjaśniejszej postaci tej trylogii: Remiego. Ten zielony kobold stał się moim ulubionym bohaterem “Grima”. Dodał tej historii porcji chaosu, humoru i potrzebnego szaleństwa. Od początku wiadomo, że między Grimem i Mią, czyli dwojgiem głównych bohaterów, coś kliknie, ale jest to bardzo subtelne, wtrącane zaledwie w pojedynczych zdaniach – a to z kolei sprawia, że całość wątku romantycznego jest nawet bardziej urokliwa. Choć wyznanie Mii, jak dla mnie padło zbyt nagle, zbyt wcześnie, i mimo że wiem, że jest istotne dla fabuły i samego Grima, nie do końca potrafiłam wziąć je na poważnie. Jednak później niewiele się zmienia, także to się trochę wyrównuje. Autorka pewne rzeczy pozostawia w domyśle czytelnika, za zamkniętymi drzwiami i pomiędzy wersami. Z łatwością możemy dostrzec jedynie subtelne gesty. Ten wątek mimo wszystko nie opiewa w tonę romantyzmu, pozostaje w tle, ale i nie jest bez wpływu na niektóre decyzje bohaterów. Podczas lektury trzeba być przygotowanym na maksymalne skupienie i przyjmowanie dużych ilości informacji – albo na to, że co jakiś czas przyśniecie lub Wasze myśli powędrują gdzieś indziej i ominiecie kilka linijek. Moje zaangażowanie w akcję wyglądało, jakby ktoś bawił się włącznikiem światła, a to odbiło się też na odczuwanych w czasie lektury emocjach. Przy pierwszym tomie się mnie trzymały, ale potem sytuacja się pogorszyła. Poza tym w którymś momencie rozwiązania problemów bohaterów nabrały dla mnie schematyczności. Jednak były też momenty zaskoczeń. Fabuła każdego tomu jest ze sobą w ten czy inny sposób powiązana. Plusem jest to, że nie ma tu cliffhangerów. Inny plus za opisy walk i przestrzeni, są dokładne i wprowadzają dobry nastrój – ale to dość oczywiste, patrząc na to, że to opisy, a te są tutaj wyniesione na perfekcyjnie opisowy poziom. Muszę też przyznać, że bohaterowie są całkiem fajnie wykreowani. Ekipa Grima jest bardzo kolorowa i każda z postaci, która pojawia się na dłużej niż 10 stron, ma w sobie coś charakterystycznego. Nie polecam czytać tej trylogii ciągiem. Jest ciężka; z jednej strony hipnotyzująca, a z drugiej nużąca. Pewnie nawet lepiej będzie rozłożyć lekturę pojedynczych tomów na dłuższy czas i przepleść ją z innymi książkami. Choć nie gwarantuję, że jeśli ją odłożycie, to jeszcze będziecie mieli chęć do niej wrócić. Ja byłam podekscytowana tą historią, bo zapowiadała się bardzo ciekawie i tajemniczo (no i główny bohater ma skrzydła, a wiadomo, że uwielbiam takie sytuacje). Skończyło się tym, że moja uwaga niemal z każdym rozdziałem coraz bardziej ulatywała. “Grim” z całą pewnością ma swoje plusy i da się go polubić, ale trzeba podejść do niego sposobem. Ocena: 3/5 🥃 – Magda
Klub_Literatek - awatar Klub_Literatek
ocenił na61 rok temu

Cytaty z książki Dziedzic czarodziejów

Więcej

Nie oczekuj wiele, a nie będziesz rozczarowany.

Nie oczekuj wiele, a nie będziesz rozczarowany.

Cinda Williams Chima Dziedzic czarodziejów Zobacz więcej

I bywają sytuację kiedy trzeba się zmagać ze światem, i tymi których się kocha, by zdobyć to czego się najbardziej pragnie.

I bywają sytuację kiedy trzeba się zmagać ze światem, i tymi których się kocha, by zdobyć to czego się najbardziej pragnie.

Cinda Williams Chima Dziedzic czarodziejów Zobacz więcej
Więcej