rozwińzwiń

Atak Złego. Jak rozpoznać zło i jak się z niego wyzwolić

Okładka książki Atak Złego. Jak rozpoznać zło i jak się z niego wyzwolić autora Gabriele Amorth, 9788363621025
Okładka książki Atak Złego. Jak rozpoznać zło i jak się z niego wyzwolić
Gabriele Amorth Wydawnictwo: Esprit religia
230 str. 3 godz. 50 min.
Kategoria:
religia
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Azione del maligno : come riconoscerla e come liberarsene
Data wydania:
2012-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2012-01-01
Liczba stron:
230
Czas czytania
3 godz. 50 min.
Język:
polski
ISBN:
9788363621025
Tłumacz:
Agnieszka Zielińska
Średnia ocen

6,7 6,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Atak Złego. Jak rozpoznać zło i jak się z niego wyzwolić w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Atak Złego. Jak rozpoznać zło i jak się z niego wyzwolić

Średnia ocen
6,7 / 10
20 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Atak Złego. Jak rozpoznać zło i jak się z niego wyzwolić

Sortuj:
avatar
2957
427

Na półkach: ,

Według badań statystycznych ok 97% Polaków deklaruje się jako osoby wierzące, z czego tylko 60% z nich wierzy w diabła. Wynika z tego, że ok 40% wierzących odrzuca istnienie szatana i jego bezpośredni wpływ na życie ludzi. A przecież nie tego uczy nas Jezus na kartach Ewangelii.
Wydaje mi się, że w świadomości społecznej opętanie przez demona traktowane jest jak wampiry i wilkołaki – dobry materiał na film dla nastolatków, ale nic poza tym. A przecież zagrożenie jest realne. Literatura w tym temacie może nie jest zbyt bogata, ale jednak na polskim rynku wydawniczym znajdziemy nawet kilkadziesiąt rożnych pozycji związanych w jakikolwiek sposób z problemem opętań i egzorcyzmów. Wśród nich znajduje się pozycja „Atak Złego. Jak rozpoznać zło i jak się z niego wyzwolić” autorstwa ojca Gabriele Amorth'a – paulina, oficjalnego egzorcysty diecezji rzymskiej oraz grupy jego współpracowników.
Książka składa się z wstępu, dwóch części głównych oraz aneksu. W aneksie znajduje się egzorcyzm Leona XIII oraz wiele modlitw o uwolnienie. Każda z części podzielona została na rozdziały, w których do głosu dochodzi ojciec Amorth, lub któryś z jego pomocników.
W publikacji szeroko omówiony został cały proces uwolnienia od wpływu szatana, od momentu diagnozy, przez modlitwy o uwolnienie i egzorcyzmy. Sama diagnoza wcale nie jest taką prostą sprawą. Rozróżnia się cztery formy diabelskiego działania na człowieka, a są to: opętanie diabelskie, dręczenie diabelskie, obsesje diabelskie oraz nawiedzenia. Te ostatnie dotyczą bezpośrednio zwierząt, domów lub przedmiotów. Najbardziej zaskoczył mnie fakt, że dręczenie diabelskie może być skutkiem praktykowania okultyzmu przez nieżyjących już krewnych. Okazuje się, że przez czyjąś głupotę można mieć poważne kłopoty duchowe. Kiedy już takie problemy spadną na człowieka niezbędne są modlitwy o uwolnienie. Specjalistką w tej dziedzinie jest siostra Angela Musolesi, która niedawno gościła w Polsce i na spotkaniach autorskich opowiadała o szczegółach swojej pracy. Bardzo żałuję, że nie mogłam uczestniczyć w żadnym z tych spotkań, gdyż byłoby to doskonałe uzupełnienie lektury.
Dla wątpiących i sceptyków szczególnie cenny będzie rozdział autorstwa psychiatry i psychoterapeuty Tonino Cantelmiego, który patrzy na problem opętań przez pryzmat szkiełka i oka naukowego. Z kolei biblista Rinaldo Fabris dokonuje analizy Pisma Świętego pod kątem obecności szatana na kartach Biblii. Skupia się przede wszystkim na Ewangeliach i uzdrawiającej działalności Jezusa.
Oczywiście najciekawszymi momentami książki są te dotyczące samych opętanych i przeprowadzanych egzorcyzmów. Opisane przypadki są tak ciekawe, że nie sposób oderwać się od lektury. Świadectwa te czyta się je niemal jak fragmenty doskonałej powieści. Włos jeży się na głowie, gdy tylko uświadomimy sobie, że są to prawdziwe historie prawdziwych ludzi, którzy dosłownie doświadczyli piekła na ziemi. Ostrzegam czytelników z wybujałą wyobraźnią przed czytaniem tej książki zaraz przed snem. Ja niestety popełniłam ten błąd, emocje zadziałały i zaraz po lekturze bałam się wysunąć nos spod kołdry. W takich momentach cieszę się, że razem ze mną zawsze śpi pies.
Publikacja „Atak Złego. Jak rozpoznać zło i jak się z niego wyzwolić” jest pozycją obowiązkową dla wszystkich interesujących się szeroko pojętym tematem egzorcyzmów. Również czytelnicy, którzy przypadkiem sięgną po ten tomik nie będą zawiedzeni. Książkę czyta się błyskawicznie, a jej lektura może stanowić swego rodzaju formę ostrzeżenia, gdyż dopiero po jej przeczytaniu uświadomiłam sobie jak łatwo wpaść w sidła szatana. Choćby wróżby i wywoływanie duchów kojarzą się z niewinną rozrywką, a przecież skutki takich zabaw mogą mieć bardzo poważne konsekwencje. Nie wierzycie? Sięgnijcie po książki autorstwa ojca Gabriela Amorth’a! Polecam!

Według badań statystycznych ok 97% Polaków deklaruje się jako osoby wierzące, z czego tylko 60% z nich wierzy w diabła. Wynika z tego, że ok 40% wierzących odrzuca istnienie szatana i jego bezpośredni wpływ na życie ludzi. A przecież nie tego uczy nas Jezus na kartach Ewangelii.
Wydaje mi się, że w świadomości społecznej opętanie przez demona traktowane jest jak wampiry i...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

68 użytkowników ma tytuł Atak Złego. Jak rozpoznać zło i jak się z niego wyzwolić na półkach głównych
  • 40
  • 28
20 użytkowników ma tytuł Atak Złego. Jak rozpoznać zło i jak się z niego wyzwolić na półkach dodatkowych
  • 12
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Atak Złego. Jak rozpoznać zło i jak się z niego wyzwolić

Inne książki autora

Gabriele Amorth
Gabriele Amorth
Włoski paulista, duchowny Kościoła katolickiego. Od 1985 roku pełnił funkcję oficjalnego egzorcysty watykańskiego i diecezji rzymskiej, zyskując międzynarodową sławę. Był autorem licznych bestsellerów na temat egzorcyzmów i walki ze złem. W 1990 roku założył i przez wiele lat przewodniczył Międzynarodowemu Stowarzyszeniu Egzorcystów. Wcześniej, podczas II wojny światowej, walczył w katolickiej formacji partyzanckiej, a po ukończeniu studiów prawniczych poświęcił się kapłaństwu, zostając wyświęconym na prezbitera w 1954 roku.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Prawdziwa historia egzorcyzmów Anneliese Michel Jose Antonio Fortea
Prawdziwa historia egzorcyzmów Anneliese Michel
Jose Antonio Fortea Lawrence E.U. LeBlanc
Autorzy opisują jeden z najgłośniejszych przypadków opętania w XX wieku. Historię Anneliese Michel, niemieckiej studentki, która w 1976 roku zmarła w wyniku wycieńczenia organizmu po 67 sesjach egzorcyzmów. Autorzy, opierając się na wywiadach z egzorcystami, rodzicami Anneliese, nagraniach audio z rytuałów oraz dokumentach sądowych, rekonstruują wydarzenia, które wstrząsnęły opinią publiczną i stały się podstawą filmu „Egzorcyzmy Emily Rose”. Książka podzielona jest na części, które kolejno przedstawiają życie Anneliese od dzieciństwa w religijnej rodzinie po pierwsze objawy choroby (ataki epilepsji, depresja, halucynacje). Proces egzorcyzmów. szczegółowy opis 67 sesji, podczas których Anneliese miała manifestować obecność sześciu demonów, w tym Lucyfera i Hitlera. Autorzy podkreślają wiarę rodziny i księży w autentyczność opętania, mimo diagnoz lekarskich wskazujących na padaczkę. Proces sądowy , analiza oskarżenia o nieumyślne spowodowanie śmierci, z zeznaniami lekarzy kwestionujących teorię opętania i dowodzących zaniedbań medycznych. Silne strony książki to bogactwo źródeł, autorzy wykorzystali unikatowe materiały, takie jak nagrania egzorcyzmów czy stenogramy z procesu, co nadaje publikacji walor dokumentalny. Perspektywa wiary, autorzy wyraźnie prezentują stanowisko Kościoła, cytując wypowiedzi egzorcystów i demonologów, którzy interpretują śmierć Anneliese jako znak walki duchowej. Kontekst kulturowy zwraca uwagę na wpływ przypadku na zakaz praktyk egzorcyzmów w Niemczech i dyskusję o granicach religijności. Medyczne zaniedbania, choć autorzy akcentują wiarę w opętanie, pomijają kwestię odpowiedzialności rodziców i księży za odmowę leczenia psychiatrycznego. Anneliese ważyła zaledwie 30 kg w chwili śmierci, a sąd uznał, że jej stan wynikał z głodzenia. Teologiczne wątpliwości, krytycy wskazują, że Kościół katolicki wymaga wykluczenia chorób psychicznych przed egzorcyzmami, czego w tym przypadku nie zrobiono. Propagowanie narracji opętania, książka może być odbierana jako jednostronna, ignorująca głos środowisk medycznych i psychiatrów, którzy widzieli w zachowaniu Anneliese objawy schizofrenii lub zaburzeń osobowości. „Anneliese Michel. Prawdziwa historia egzorcyzmów” to pozycja obowiązkowa dla osób zainteresowanych zjawiskiem opętania, jednak wymaga krytycznego podejścia. Autorzy skupiają się na perspektywie religijnej, pomijając szerszy kontekst społeczno-medyczny. Mimo to, książka pozostaje ważnym głosem w dyskusji o granicach wiary, odpowiedzialności i ludzkiej psychice. Dla pełnego zrozumienia sprawy warto sięgnąć także po prace Felicitas Goodman („Egzorcyzmy Anneliese Michel. Historia prawdziwa”),która analizuje przypadek z perspektywy antropologicznej i medycznej. Książka wciąga i skłania do refleksji, ale brakuje w niej równowagi między narracją duchową a naukową. Polecam jako punkt wyjścia do głębszych studiów nad tematem. Moja ocena: 8/10 ⭐️ Czytajcie! Polecam! BRUNETTE BOOKS
Brunette Books - awatar Brunette Books
ocenił na810 miesięcy temu
Egzorcysta Watykanu Gabriele Amorth
Egzorcysta Watykanu
Gabriele Amorth Angela Musolesi
Już jedną „taką” książkę kiedyś czytałam i już o tym problemie pisałam, ale napiszę jeszcze raz – tym razem biorąc pod lupę nieco inną książkę, choć pozornie o tym samym. Problem opętania czy korzystania z magii jest zawsze aktualny, dlatego warto tę książkę znać. A „Egzorcysta Watykanu” autorstwa o. Gabriele Amorth i s. Angeli Musolesi w dokładny sposób wszystko wyjaśniają i jest doskonałym vademecum „walki ze złem”. „Książka ta nie ma ambicji nauczania, ma tylko pomóc w zrozumieniu pewnych spraw, które powinno być głównym celem, zarówno wierzącego, jak i niewierzącego. Z taką intencją książka została oddana do druku: aby pomóc w rozeznaniu i zrozumieniu tematyki, która interesuje wiele osób.” „Egzorcysta Watykanu” jest poniekąd podsumowaniem całej działalności znanego egzorcysty, ojca Gabriele Amorth, który jako pierwszy egzorcysta na świecie opisał całą powagę zła w książkach, podpowiedział jak walczyć z szatanem i jak „chronić się” przed wpływami złych mocy. W publikacji tej jest także wiele odwołań co wcześniejszych książek egzorcysty („Wyznania egzorcysty”, „Nowe wyznania egzorcysty” oraz „Psychiatrzy i egzorcyści”),chociaż, moim zdaniem, zdecydowanie warto te książki samemu przeczytać, ponieważ są one o wiele dokładniejsze i wszystko obszerniej wyjaśniają. W „Egzorcysta Watykanu” na początku przeczytamy obszerny wywiad z o. Gabriele, który podzielony jest na wiele tematów, a każdy temat zawiera po kilka bardzo konkretnych pytań. Egzorcysta nie pozostawia czytelników bez odpowiedzi na żadne z nich, a dzięki tym odpowiedziom jesteśmy w stanie lepiej zrozumieć powagę problemu. Dodatkowo, o. Gabriele był oficjalnym egzorcystą przez wiele lat, dlatego jego wiedza jest naprawdę szeroka, oparta na faktach i poparta doświadczeniem. „Mówi się, że „opętani” są nieliczni – to prawda w odniesieniu do całkowicie opętanych, ale „częściowo” opętanych jest więcej, niż nam się wydaje.” Kolejne części książki to artykuły/eseje różnych osób, które również „znają się na temacie” i z chęcią dzielą się swoją wiedzą oraz doświadczeniem. Wśród osób, których teksty znalazły się w książce są: bp. Andrea Gemma, siostra Aniela Musolesi, ojciec Matteo La Grua oraz Fabrizio Artale. Wszyscy oni przekazują nam bardzo dokładne (czasami nawet zbyt dokładne – ale o tym poniżej) informacje o opętaniach, czarnej magii, satanizmie, itp. Szczególnie przeraził mnie jeden moment opisany w tej książce. Mówi się, że są rzeczy, o których lepiej nie wiedzieć – i to właśnie jest jedna z nich. A mianowicie, wielki szok wywołała u mnie wzmianka o czarnych mszach. Siostra Aniela opisała je z niesamowitą dokładnością, co zmusiło mnie do wniosku, że naprawdę wolałabym tego nie wiedzieć… A jednak teraz wiem, chociaż nie czuję się z tą wiedzą jakaś mądrzejsza, przeciwnie. Jedno co mogę poradzić to przestrzec, żeby nikt nigdy tego nie próbował. Co innego uroki, klątwy czy opętania – ich nie zawsze jesteśmy świadomi, nie zawsze są one z naszej winy; a co innego te msze, sekty, takie zło, które człowiek sam, dobrowolnie wybiera – z ciekawości, dla zabawy – a niosą one za sobą wielkie konsekwencje na całe życie. Dlatego nie polecam próbować. „Zniewolenie nie jest skażeniem całej osoby; ogranicza się do jednej dziedziny, do jednego obszaru działalności. Człowiek dręczony upartymi wątpliwościami może wyróżniać się w dziele miłosierdzia, może być nawet znakomitym kaznodzieją, może czynić dobro, ale jest zniewolony i nie może nic poradzić na uparte wątpliwości, których doświadcza.” „Egzorcysty Watykanu”, chociaż momentami mnie przerażał, nie mogę nikomu odradzić, ponieważ książka opisana jest naprawdę bardzo dobrze. Nawet gdyby ktoś miał po nią sięgnąć ze zwykłej ciekawości – to i tak polecam. Zawsze jakąś korzyść po jej przeczytaniu osiągniemy. Albo będziemy bogatsi o nową wiedzę, albo wszystko potraktujemy bardziej poważnie, ale znać warto.
SIA - awatar SIA
oceniła na810 lat temu
Niezniszczalni Joan Carroll Cruz
Niezniszczalni
Joan Carroll Cruz
„Tajemnica świętych, których ciała nie uległy zniszczeniu ani rozkładowi, od wieków fascynowała kolejne pokolenia chrześcijan. Joan Carroll Cruz, będąca pod wielkim wrażeniem historii o cudach związanych z ciałem św. Charbela Makhloufa, postanowiła zbadać to zjawisko.” Tym razem udajemy się do świata balsamowania zwłok. Brzmi strasznie? Dlaczego? Przecież już od czasów faraonów ludzie znali sztukę konserwowania ciał, a same „niezniszczalne ciała świętych” stanowią dziś wyjątkową grupę pośmiertnie wyróżnionych osób. Zdaję sobie sprawę, że gdy będziecie mieć do wyboru kupić książkę o dużo lżejszej tematyce i książkę Joan Carroll Cruz, wybierzecie tę pierwszą. Ale gwarantuję Wam, że warto czasem sięgnąć po coś całkiem innego, by móc powiedzieć: „naprawdę? Nie miałem o tym zielonego pojęcia!” Jeśli myślicie, że autorka tej książki na co dzień pracowała w tej „branży”, to Was światopogląd legnie w gruzach. Joan Carroll Cruz realizowała się każdego dnia w dużo bardziej wymagającym zawodzie, a mianowicie nyła gospodynią domową i matką piątki dzieci. Pisanie nigdy nie zajmowało w jej życiu czołowego miejsca, a tak naprawdę przyszło całkiem przypadkowo. Co więcej autorka praktycznie zawsze pisała w nocy, bo w ciągu dnia było zbyt dużo rzeczy do zrobienia w domu. Nie znaczy to, że jej książki są przez to niedopracowane. Wręcz przeciwnie. Chęć napisania książki przez Joan Carroll Cruz wynikła z braku na rynku publikacji, która by w pełni wyjaśniła wszystkie sprzeczne teorie związane ze szczątkami świętych. „Niezniszczalni” stanowią więc obszerne kompendium wiedzy w tym temacie i uściślają wiele bardzo istotnych faktów. Na początku chciałabym zacząć o samej budowy książki. Na pierwszych stronach znajdziemy informacje o autorce, wstęp, a także bardzo istotne wprowadzenie do tematu. Gdyby nie ono, kolejne 102 biogramy świętych nie byłyby dla nas takie ważne. Joan Carroll Cruz świetnie rozwiązała problem typowego czytelnika, który nie ma żadnej wiedzy na temat np. balsamowania ciała, który będzie poruszany w dalszej części książki. Autorka zdaje sobie sprawę, że aby przystąpić do tego typu lektury trzeba mieć choć minimalną wiedzę w tym zakresie. Budowa tej książki sugeruje nam, że została przemyślana od początku do końca i dopięta na ostatni guzik. Pełen profesjonalizm. „Niezniszczalni” uświadamia nam, że istnieją trzy rodzaje ciał: ciała zachowane celowo, zachowane przypadkowo i ciała niezniszczalne. Stanowisko Kościoła wobec tych ostatnich jest następujące: „ciała, które odkryto w stanie nienaruszonym, lecz po kilku latach uległy rozkładowi, nie mogą zostać uznane za cudownie zachowane. Jedynie te przypadki konserwacji, w których ciało zmarłej osoby niepoddawane celowym zabiegom, wiele lat po śmierci zachowywało swoje właściwości”. Mimo tych rygorystycznych warunków jakie narzuca Kościół, Joan Carroll Cruz umieściła w swojej książce 102 świętych, którzy spełniają te wymagania i jak sama mówi, nie są to jeszcze wszyscy. Sceptycy odnoszą się do tych historii w wiadomy sposób. To, że krew niektórych świętych po wielu, wielu latach jest nadal w stanie płynnym, a skóra elastyczna, jest dla nich powodem by szukać przyczyn tego zjawiska w radioaktywności, „ascetycznej diecie” świętego, czy też traktować to jako mistyfikację Kościoła katolickiego. Ja wierzę w te cuda, a te wszystkie 102 przykłady mnie w tym umacniają. W książce znajdziecie między innymi opis życia św. Rity, św. Andrzeja Boboli czy św. Stanisława Kostki. To wszystko okraszone czarno-białymi fotografiami i odwołaniem do licznych książek (bibliografia to około 245 pozycji!). Dlaczego ciała niektórych ulegają procesom zniszczenia praktycznie od razu, a innych nawet po wielu, wielu latach potrafią wydzielać woń róż? Nie wiem, ale przyznam, że jest to naprawdę intrygujące...
Absurdalna - awatar Absurdalna
oceniła na611 lat temu
Przewodnik po Biblii praca zbiorowa
Przewodnik po Biblii
praca zbiorowa
Tłumaczenie anglojęzycznej pozycji, stanowiącej niejako kompendium wiedzy o Biblii i jej historii. Struktura jednoznacznie wskazuje, że powstała w oparciu o protestancki kanon świętej księgi, a mimo to, po uzupełnieniu o napisane przez polskiego autora rozdziały dotyczące ksiąg deuterokanonicznych, otrzymała nawet katolickie imprimatur. Nie jest to książka do czytania w sposób ciągły, od deski do deski. Powstała raczej do tego, by służyć jako podręczny zasób wiedzy około biblijny w czasach, kiedy nie było jeszcze internetu. Siłą publikacji jest sposób wydania, systematyka i opracowanie graficzne, z mnóstwem zdjęć, map, osi czasu i innych ilustracji oraz elementami, niegdyś wymaganymi a dziś zapominanymi i pomijanymi, jak indeksy – osobowy, geograficzny i rzeczowy, słowniczki czy adresy cytatów biblijnych. Opisano także najbardziej znane przekłady, w tym polskie. Oczywiście książka napisana jest z chrześcijańskiego punktu widzenia i adresowana do takiego czytelnika, z przeciętną wiedzą. Stąd można nazwać ją popularnym brykiem Biblii dla każdego. Ale każdego na pewno zainteresują informacje o każdej z ksiąg biblijnych oraz zestawienia i ilustracje, pozwalające lepiej zrozumieć treść Starego i Nowego Testamentu. Wadami publikacji są przede wszystkim nieaktualność w zakresie wielu ustaleń archeologicznych i historycznych, skrótowy i jednoznaczny charakter wielu interpretacji i omówień jak również ich lakoniczność. Ale to nie "biblia Biblii", a jedynie atrakcyjnie i czytelnie wydany przewodnik po niej, wart zaznajomienia się z nim, o ile ktoś nie zna żadnej poważniejszej lektury na ten temat lub nie odczuwa potrzeby zaznajomienia się z taką. .
Aguirre - awatar Aguirre
ocenił na71 rok temu
Bóg (nie) istnieje Wyznanie ateisty Antony Flew
Bóg (nie) istnieje Wyznanie ateisty
Antony Flew
Bardzo dobra książka. Nie dlatego że mnie przekonała do tezy (bo nie ;) ) ale dlatego że pokazała mi punkt widzenia ludzi, którzy argumentują z punktu widzenia filozofii, więc pokazał mi także czemu nie mogę się dogadać z dyskutantami na YT pod filmami religijnymi :D Dla mnie argumenty z filozofii są... no niczym więcej niż "ja uważam". Ale niektóre w tej książce są dobre! Więc książkę przeczytałem z zainteresowaniem, podobała mi się i chyba nawet ją zatrzymam. "Nauka sama w sobie nie może dostarczyć argumentu na rzecz istnienia Boga. Ale trzy świadectwa empiryczne, jakie rozważaliśmy w tej książce - prawa przyrody, życie i jego celowa organizacja oraz istnienie wszechświata - można wytłumaczyć jedynie w świetle Inteligencji, która jest wyjaśnieniem zarówno własnego istnienia, jak i istnienia wszechświata. Takie odkrycie Boga nie wynika z eksperymentów ani równań, lecz ze zrozumienia struktur, jakie one ujawniają i odzwierciedlają." (pdf.str.180) - dzięki za to pierwsze zdanie, to też ważne ;) Co do reszty wniosków, możemy się nie zgadzać ;) Miałem zaznaczonych więcej stron, ale teraz wydaje mi się bez sensu przytaczać inne cytaty wyrwane z kontekstu - nie byłyby zrozumiałe. Książka to filozofia, aczkolwiek mnie "wchodziła" lekko, wbrew temu co donoszą inni komentujący. Za to będę tu cytować z ChataGPT, bo lubię z nim omawiać przeczytane książki... a potem on lepiej formułuje moje myśli ode mnie :D Flew chciał pokazać, że brak pełnej odpowiedzi to dowód na istnienie Boga. Ja zauważyłem coś odwrotnego: że nawet jeśli odpowiedź nie jest kompletna, to już mamy solidne wskazówki, że natura jest w stanie "zrobić robotę” sama (to odnośnie zagadnienia abiogenezy). Autor argumentuje, że obserwacje porządku świata, istnienie moralności, przyczynowość wszechświata, doświadczenia religijne oraz złożoność życia tworzą spójny zestaw przesłanek, które - jego zdaniem - wskazują na istnienie inteligentnego projektanta, czyli Boga. Z perspektywy naukowej: to jest spójna argumentacja filozoficzna, ale nie dowód empiryczny. (czytana/słuchana: 17-18.09.2025) 5-/5 [7/10]
lex - awatar lex
ocenił na76 miesięcy temu
Chłopak, który spotkał Jezusa Immaculée Ilibagiza
Chłopak, który spotkał Jezusa
Immaculée Ilibagiza
Niezwykła, piękna w swej wymowie i przekazie książka - perełka literatury religijnej. Ładna, skromna, ale wymowna okładka pociągnęła mnie do tego stopnia, że wykrzyknęłam: ja ją muszę mieć! I mam. Narracja nie jest żadną fantasmagorią, lecz historyczną, bolesną prawdą. Na 12 lat przed tragedią, która zdarzyła się w pięknej geograficznie, afrykańskiej Rwandzie, w Kibeho, małej, nikomu na świecie nieznanej wiosce, nie zaznaczonej nawet na mapie, trzem uczennicom zaczęła się ukazywać Matka Boska. Wkrótce potem, do wizjonerek dołączył chłopak imieniem Sagatashya, który spotkał Jezusa. Gdzie? Kiedy? Pewnego, gorącego dnia lata, dokładnie 2 lipca 1982 roku, gdy miał 14 lat. Scena jak z Biblii! Bóg woła go po imieniu, powołuje do swojej misji wprost z pola, gdzie odpoczywał pod cienistym, rozłożystym drzewem. Sagatashya jest nadzwyczajnym przykładem-dowodem na to, jak Bóg miłuje maluczkich. Chłopak do czasu spotkania z Jezusem był poganinem. Nie chodził do kościoła, nie był ochrzczony, nie znał Jezusa. Historia życia tego chłopca jest przejmująca! Pochodził z bardzo biednej rodziny, chodził ubrany jak żebrak. Bez wykształcenia i przygotowania religijnego, jak jego rodzice, którzy trudnili się uprawą ziemi i pasterstwem. Chłopiec od najmłodszych lat pracował ciężko na polu fasoli i wypasał bydło. Miał poczucie własnej wartości, uważał, że edukacja wcale nie jest mu potrzebna. Z chęcią, od rana do wieczora robił to, co lubił: pracę na roli i wypas kóz. -" Jako chłopiec był zawsze uśmiechnięty, był szczęśliwy , kochał życie". Pracował najciężej z całej rodziny, to dzięki niemu rodzina nie głodowała. Miał opinię uczciwego robotnika i dobrego człowieka. Jego siostra, Christine mówi o nim między innymi: -" On od urodzenia miał takie dobre serce...Być przy nim, to jak mieć obok siebie promyk słońca". Co przekonuje o prawdziwości jego wizji?- Wiedza, której -jak ktoś wa- żny powiedział- nie powinien mieć! Sagatashya opowiadał historie biblijne tak szczegółowo jakby dosłownie wczoraj je czytał ( a nie umiał czytać). Potrafił dyskutować o dogmatach Kościoła, interpretował Pismo Święte. Przeprowadzone na nim badania ( dr Bonaventura, śledczy zespołu medycznego) bez wątpienia dowiodły, że chłopak jest inteligentny, zdrowy na ciele i umyśle. O swoim wybraństwie tak mówi: -" Wybrał mnie jako znak dla ldzi, który w Niego nie wierzą- pogan i innych niewierzących- żeby pokazać im, że o nich nie zapomina. Widzi ich, troszczy się o nich, kocha ich i ma nadzieję, że zaproszą Go kiedyś do swoich serc. Wybierając pogańskiego chłopca na swojego posłańca, Jezus dał znać światu, że Jego miłość i Jego odkupienie są dostępne dla wszystkich". Powołanie o charakterze misyjnym diametralnie odmieniło życie chłopca. Odtąd, na pierwszym miejscu był Bóg i pełnienie Jego woli, czemu poświęcił swoje życie. Podróże misyjne i mistyczne cierpienia w Rwandzie i poza jej granicami sprawiły, że poznał i doświadczył bezmiaru zła na świecie: przemocy, nienawiści, złości. I uświadomił sobie jak bardzo potrzebna jest Boża miłość. Z łaską i pomocą Jezusa stał się symbolem odwagi. Dla ocalałej zaś z ludobójstwa pisarki Immaculee, desperackie pragnienie i wielka potrzeba serca- aby zapoznać świat z przesłaniami o Końcu Czasów- stały się pasją i nakazem moralnym Boga poprzez bohatera niniejszej opowieści, jej ulubieńca spośród wszystkich wizjonerów. Wartość tej lektury o pierwszorzędnym znaczeniu jest nie do przecenienia!
BIETKA - awatar BIETKA
oceniła na812 lat temu

Cytaty z książki Atak Złego. Jak rozpoznać zło i jak się z niego wyzwolić

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Atak Złego. Jak rozpoznać zło i jak się z niego wyzwolić