Avengers Disassembled

- Kategoria:
- komiksy
- Format:
- papier
- Cykl:
- Avengers vol. 3 (tom 500-503)
- Tytuł oryginału:
- Avengers Disassembled
- Data wydania:
- 2010-02-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2010-02-01
- Liczba stron:
- 160
- Czas czytania
- 2 godz. 40 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788361319139
- Tłumacz:
- Tomasz Sidorkiewicz
Pewnego dnia w siedzibie Avengers pojawia się jeden z byłych członków drużyny. Jest to o tyle niezwykłe, że kilka tygodni temu zginął on w tragiczny sposób. Wizyta ta jest jednak tylko zwiastunem niespodziewanych wydarzeń jakie tego dnia spotykają Avengers. To najgorszy dzień w historii drużyny. Kapitan Ameryka, Iron Man, Hawkeye, Vision, Scarlet Witch, She-Hulk - wszyscy muszą stawić czoła kłopotom, mającym źródło w ich wspólnej przeszłości. I nie wszyscy wyjdą z tej przygody z życiem.
Scenarzysta Brian Michael Bendis (Ultimate Spider-Man, Alias, Pulse, New Avengers) oraz rysownik David Finch przedstawiają zapierający dech w piersi epizod z historii Avengers. Przygodę, która będzie ich ostatnią.
Gościnnie występują wszyscy, którzy kiedykolwiek należeli do Avengers!
Ten tom kończy pewną epokę. Epokę pierwszych Mścicieli, których przygody Marvel Comics publikował przez ponad 500 miesięcy. I kończy tą epokę fajerwerkami na jakie ona zasługuje. Wśród autorów ilustracji do albumu znajdziecie George'a Pereza, Steve'a Eptinga, Jimmy'ego Cheunga oraz wielu innych rysowników tworzących przygody Avengers na przestrzeni lat!
Album zawiera numery Avengers #500-503 oraz Avengers Finale.
Kup Avengers Disassembled w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Avengers Disassembled
6/10 – DOBRY FABUŁA - 6/10 Scenariusz: Brian Michael Bendis, Stan Lee Raz na jakiś czas w komiksach superbohaterskich musi dojść do trzęsienia ziemi. Bohater, lub tak jak w tym przypadku grupa bohaterów, ma niemalże obowiązek zmierzyć się z czymś, co cytując klasyczny tekst z blurbów, odmieni ich życie na zawsze. W Marvelu prawdopodobnie doszli do wniosku, że seria Avengers dobrnęła do ściany, trzeba było ją nieco odświeżyć i w tym celu niezbędny był jakiś konkretny przełom. Odpowiedzialność za przeprowadzenie rewolucji w świecie Mścicieli spadła na barki jednego z najgorętszych w owym czasie scenarzystów rynku komiksowego – Briana Michaela Bendisa. Moim zdaniem Amerykanin poradził sobie z tym niełatwym przecież zadaniem całkiem przyzwoicie. „Upadek Avengers” toczy się w bardzo szybkim tempie, a intryga jest naprawdę nieźle nakreślona – do samego końca trudno odgadnąć, kto jest źródłem kłopotów w jakie wpadli Avengersi. Kiedy prawda wychodzi na jaw, okazuje się ona być naprawdę zaskakująca. Bendis wyszedł poza oklepany schemat starcia dobrych ze złymi, nie bał się też podjąć odrobiny ryzyka i sięgnął po mocne środki przekazu. Nie wahał się uśmiercić kilku bohaterów, a innym mocno nadszarpnąć psychikę. Naprawdę niewiele brakowało, by w albumie tym obyło się też bez zbędnej pretensjonalności, niestety ostatni epizod okazał się być nic nie wnoszącym do całokształtu pokazem nieco tandetnego iście amerykańskiego patosu. Jeśli jednak pominąć ten finalny zeszyt, to „Upadek Avengers” pod względem scenariuszowym jawi mi się jako całkiem dobry komiks. ILUSTRACJE - 5/10 Szkic: David Finch, Oliver Coipel, Jack Kirby, George Pérez, Alex Maleev, Steve Epting, Lee Weeks, Michael Gaydos, Eric Powell, Darick Robertson, Mike Mayhew, David Mack, Gary Frank, Michael Avon Oeming, Jim Cheung, Steve McNiven Tusz: Danny Miki, Dick Ayers, Mike Perkins, Alex Maleev, Steve Epting, Lee Weeks, Michael Gaydos, Eric Powell, Darick Robertsone, Mike Mayhew, David Mack, Gary Frank, Michael Avon Oeming, Mark Morales Kolor: Frank D’Armata, Bob Sharen, Brian Reber, Morry Hollowell, Eric Powell, Andy Troy, Pete Pantazis, Justin Ponsor, David Mack Gros ilustracji do tego komiksu wyszło spod ręki Davida Fincha, z którym, nie ukrywam, mam spory problem. Nie miałbym większych „ale” do pracy Kanadyjczyka, gdyby ten przynajmniej jako tako nauczył się odwzorowywać twarze rysowanych przez siebie postaci. Niestety z jakiegoś powodu Finch nie nabył, tej wydawałoby się kluczowej umiejętności, w stopniu przynajmniej zadowalającym. Ciężko patrzy mi się na oblicza bohaterów z tymi nienaturalnie rozstawionymi wąskimi oczkami i dziwnie powykrzywianymi ustami… Żałuję, że głównym rysownikiem „Upadku Avengers” nie został mianowany pojawiający się w retrospekcjach znakomity Oliver Coipel. Prace francuskiego artysty są przynajmniej o klasę lepsze od bardzo przeciętnych dzieł kanadyjskiego wyrobnika. No cóż, w przeciwieństwie do Fincha, doceniam natomiast pracę kolorysty Franka D’Armaty, który wykonał całkiem niezłą robotę przy tym albumie. Oprócz dwóch wcześniej wymienionych rysowników, dzięki przedrukowi kilku stron z Avengers #16 (1965 rok),swoje przysłowiowe pięć minut w tym komiksie ma także legendarny Jack Kirby. Ostatni epizod jest natomiast ukłonem w stronę grupy ilustratorów, którzy mieli kiedyś okazję pracować przy serii. Każdy z nich dostał kilka stron na pokazanie swego kunsztu. Poziom jest różny, ale na kilka nazwisk warto zwrócić szczególną uwagę – Alex Maleev, Steve Epting, David Mack, Gary Frank, Jim Cheung czy Steve McNiven to naprawdę klasowi zawodnicy. WYDANIE - 7/10 W bonusach godny uwagi jest jedynie tekst, w którym Bendis opowiada o tym, kiedy pierwszy raz wpadł na pomysł tej historii i co nim kierowało przy jej pisaniu. Poza tym jedynie standardowe dla cyklu pomniejsze dodatki. Jakby troszkę bardziej ubogo niż w poprzednich tomach cyklu… Dodatki: • Wstęp autorstwa Marco M. Lupoi’ego – dyrektora wydawniczego Panini (Europa) • Artykuł „Echa z przeszłości… wydarzenia prowadzące do albumu Upadek Avengers” • Galeria okładek wydań zeszytowych • Artykuł „Scenarzysta Brian Michael Bendis o Upadku Avengers” Szczegóły wydania: • Wydawca: Hachette Polska • Wydawca oryginalny: Marvel Comics • Cykl: Wielka Kolekcja Komiksów Marvela • Seria: - • Data wydania: 28 marzec 2013 • Tłumacz: Tomasz Sidorkiewicz • Format: 170 x 260 mm • Liczba stron: 160 • Okładka: Twarda • Papier: Kredowy • Druk: Kolor • ISBN-13: 978-83-7739-758-9 • Cena okładkowa: 39,99 zł Zawartość: • Avengers vol.1 #500 – „Avengers Disassembled: Chaos”, part 1 (wrzesień 2004) • Avengers vol.1 #501 – „Avengers Disassembled: Chaos”, part 2 (październik 2004) • Avengers vol.1 #502 – „Avengers Disassembled: Chaos”, part 3 (listopad 2004) • Avengers vol.1 #503 – „Avengers Disassembled: Chaos”, part 4 (grudzień 2004) • Avengers Finale vol.1 #1 – „1st Story” (styczeń 2005) PODSUMOWANIE Brian Michael Bendis doprowadził do upadku Avengers w sposób spektakularny. Scenarzyście udało się przede wszystkim dźwignąć wątek przewodni tej opowieści. Bendis wykreował opartą na solidnie stopniowanym napięciu zmyślną intrygę, której finał okazał się być naprawdę mocnym uderzeniem. Szkoda jedynie, że reszta fabuły oparta została głównie na dość siermiężnej akcji. Dzieje się dużo i w bardzo szybkim tempie, ale jakoś tak bez większej finezji. Myślę, że głębsza eksploracja źródła zamieszania, dała by tej historii znacznie więcej, niż kolejne puste, ale jakże niezwykle efektowne mordobicie. W ogólnym odbiorze nie pomaga też bardzo przeciętna oprawa graficzna, której pierwszoplanową postacią jest niezbyt ceniony przeze mnie David Finch. Reasumując, można wyciągnąć z tego komiksu kilka fajnych elementów i jeśli przymknąć oko na pewne niedoskonałości, to „Upadek Avengers” na tyle daje rade, że jestem skłonny polecić ten album szerszej grupie odbiorców.
Oceny książki Avengers Disassembled
Poznaj innych czytelników
355 użytkowników ma tytuł Avengers Disassembled na półkach głównych- Przeczytane 274
- Chcę przeczytać 81
- Posiadam 107
- Komiksy 61
- Komiks 12
- Wielka Kolekcja Komiksów Marvela 12
- 2013 10
- Marvel 9
- Chcę w prezencie 6
- Komiks 6


















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Avengers Disassembled
spoko loko ale to ze tom wczesniej jest historia ktora jest kontynuacja tej jest bez sensu...
spoko loko ale to ze tom wczesniej jest historia ktora jest kontynuacja tej jest bez sensu...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to177 stron
177 stron
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to8/10
Mega akcja, świetne ilustracje i koniec znanych wszystkim Avengersów.
Świetne są wstawki z dawnych lat, gdzie możemy zobaczyć jak się mocno rysunki pozmieniały na przestrzeni lat.
8/10
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMega akcja, świetne ilustracje i koniec znanych wszystkim Avengersów.
Świetne są wstawki z dawnych lat, gdzie możemy zobaczyć jak się mocno rysunki pozmieniały na przestrzeni lat.
Historia zaczyna się trzęsieniem ziemi, a raczej eksplozją, a potem napięcie tylko rośnie. Komiks czytałem z dużym zainteresowaniem, a wciągającej fabule towarzyszyły widowiskowe rysunki. Dodatkowo tom jest zwieńczony nostalgicznym i wspominkowym zeszytem.
Historia zaczyna się trzęsieniem ziemi, a raczej eksplozją, a potem napięcie tylko rośnie. Komiks czytałem z dużym zainteresowaniem, a wciągającej fabule towarzyszyły widowiskowe rysunki. Dodatkowo tom jest zwieńczony nostalgicznym i wspominkowym zeszytem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAVENGERS: ROZBIÓRKA
Był rok 2004. Brian Michael Bendis był już wielką gwiazdą Marvela, mając za sobą m.in. od choroby „Ultimate Spider-Mana” i „Daredevila” – rewelacyjne, świetnie przyjęte serie – i nagle dostał szansę pisania „Avengers” (wybór był między nim a Millarem). I to od razu z okazji jubileuszowego, 500 numeru. Więc wziął, napisał – łącznie cztery zeszyty i epilog – i zrobił rewolucję. Rozobił drużynę, zakończył przygody bohaterów, a potem zrestartował wszystko, już jako „New Avengers”. No i ten finał robi wrażenie. I robotę też robi. Jeśli więc szkucie dobrego superhero, epickiego, pełnego rozwałki, ale i klimatu plus fajnie zrobionych postaci, bierzcie w ciemno.
Tak źle w życiu Avengers jeszcze nie było. Zaczyna się od powrotu Waleta Kier, który po wydarzeniach „Impasu” uznawany był za zmarłego. Walet wraca i wszystko kończy się wybuchem i śmiercią Scotta Langa. Tymczasem Iron Man zaczyna dziwnie się zachowywać w trakcie spotkania na szczycie, grożąc nawet zabiciem polityka. Mało? Zaraz potem, kiedy pozostali Avengers zjawiają się w ruinach swojej siedziby, na scenie pojawia się niepanujący nad sobą Vision, który serwuje naszym bohaterom armię wrogich im Ultronów. A to zaledwie dopiero początek. Ktoś stoi za tym wszystkim, ktoś ma wiele przeciw bohaterom, ale kto? Dlaczego? I jak w tej godzinie próby poradzą sobie najwięksi herosi?
http://ksiazkarniablog.blogspot.com/2023/10/avengers-upadek-avengers-brian-michael.html
AVENGERS: ROZBIÓRKA
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBył rok 2004. Brian Michael Bendis był już wielką gwiazdą Marvela, mając za sobą m.in. od choroby „Ultimate Spider-Mana” i „Daredevila” – rewelacyjne, świetnie przyjęte serie – i nagle dostał szansę pisania „Avengers” (wybór był między nim a Millarem). I to od razu z okazji jubileuszowego, 500 numeru. Więc wziął, napisał – łącznie cztery zeszyty i...
"Avengers: Upadek Avengers" autorstwa Michaela Avona Oeminga, Briana Michaela Bendisa i innych twórców to opowieść, która zapewnia wstrząsające chwile dla zespołu Avengers, gdy ich lojalność i jedność zostają wystawione na próbę.
W "Upadku Avengers" jesteśmy świadkami upadku jednego z najpotężniejszych zespołów superbohaterów na świecie. To, co zaczyna się jako tajemnicze wydarzenie, stopniowo przeradza się w serię oszukańczych intryg i manipulacji, które prowadzą do rozpadu zespołu. Avengers muszą zmierzyć się nie tylko ze zewnętrznymi zagrożeniami, ale również ze swoimi własnymi wewnętrznymi konfliktami.
Scenariusz Briana Michaela Bendisa jest pełen napięcia i emocji, a postacie Avengers są dobrze rozwinięte pod względem psychologicznym. Autor eksploruje nie tylko dynamiczne walki i akcję, ale także relacje między członkami zespołu, ukazując ich słabości, wątpliwości i siłę przyjaźni.
Ilustracje Michaela Avona Oeminga i innych artystów są przemyślane i pełne energii. Ukazują one zarówno epickie bitwy, jak i intymne momenty, które wpływają na emocjonalną głębię komiksu. Kompozycja paneli i kolorystyka są dobrze dopasowane do nastroju i tonu opowieści.
Jednakże, "Avengers: Upadek Avengers" ma również pewne wady. Tempo narracji może być nieco niejednolite, co powoduje, że niektóre zdarzenia wydają się pośpieszne lub niewystarczająco rozwinięte. Ponadto, niektóre wątki fabularne mogą być niejasne lub trudne do zrozumienia dla nowych czytelników, którzy nie są obeznani z wcześniejszymi historiami Avengers.
Podsumowując, "Avengers: Upadek Avengers" to komiks, który dostarcza emocjonujących momentów i konfliktów dla zespołu Avengers. Scenariusz jest dobrze napisany, a ilustracje są dynamiczne i przemyślane. Pomimo pewnych niedociągnięć w tempie narracji i zrozumieniu pewnych wątków, jest to nadal godna uwagi lektura dla fanów Avengers. Oceniam ten komiks na 7/10.
"Avengers: Upadek Avengers" autorstwa Michaela Avona Oeminga, Briana Michaela Bendisa i innych twórców to opowieść, która zapewnia wstrząsające chwile dla zespołu Avengers, gdy ich lojalność i jedność zostają wystawione na próbę.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW "Upadku Avengers" jesteśmy świadkami upadku jednego z najpotężniejszych zespołów superbohaterów na świecie. To, co zaczyna się jako tajemnicze...
6/10 – DOBRY
FABUŁA - 6/10
Scenariusz: Brian Michael Bendis, Stan Lee
Raz na jakiś czas w komiksach superbohaterskich musi dojść do trzęsienia ziemi. Bohater, lub tak jak w tym przypadku grupa bohaterów, ma niemalże obowiązek zmierzyć się z czymś, co cytując klasyczny tekst z blurbów, odmieni ich życie na zawsze. W Marvelu prawdopodobnie doszli do wniosku, że seria Avengers dobrnęła do ściany, trzeba było ją nieco odświeżyć i w tym celu niezbędny był jakiś konkretny przełom. Odpowiedzialność za przeprowadzenie rewolucji w świecie Mścicieli spadła na barki jednego z najgorętszych w owym czasie scenarzystów rynku komiksowego – Briana Michaela Bendisa. Moim zdaniem Amerykanin poradził sobie z tym niełatwym przecież zadaniem całkiem przyzwoicie. „Upadek Avengers” toczy się w bardzo szybkim tempie, a intryga jest naprawdę nieźle nakreślona – do samego końca trudno odgadnąć, kto jest źródłem kłopotów w jakie wpadli Avengersi. Kiedy prawda wychodzi na jaw, okazuje się ona być naprawdę zaskakująca. Bendis wyszedł poza oklepany schemat starcia dobrych ze złymi, nie bał się też podjąć odrobiny ryzyka i sięgnął po mocne środki przekazu. Nie wahał się uśmiercić kilku bohaterów, a innym mocno nadszarpnąć psychikę. Naprawdę niewiele brakowało, by w albumie tym obyło się też bez zbędnej pretensjonalności, niestety ostatni epizod okazał się być nic nie wnoszącym do całokształtu pokazem nieco tandetnego iście amerykańskiego patosu. Jeśli jednak pominąć ten finalny zeszyt, to „Upadek Avengers” pod względem scenariuszowym jawi mi się jako całkiem dobry komiks.
ILUSTRACJE - 5/10
Szkic: David Finch, Oliver Coipel, Jack Kirby, George Pérez, Alex Maleev, Steve Epting, Lee Weeks, Michael Gaydos, Eric Powell, Darick Robertson, Mike Mayhew, David Mack, Gary Frank, Michael Avon Oeming, Jim Cheung, Steve McNiven
Tusz: Danny Miki, Dick Ayers, Mike Perkins, Alex Maleev, Steve Epting, Lee Weeks, Michael Gaydos, Eric Powell, Darick Robertsone, Mike Mayhew, David Mack, Gary Frank, Michael Avon Oeming, Mark Morales
Kolor: Frank D’Armata, Bob Sharen, Brian Reber, Morry Hollowell, Eric Powell, Andy Troy, Pete Pantazis, Justin Ponsor, David Mack
Gros ilustracji do tego komiksu wyszło spod ręki Davida Fincha, z którym, nie ukrywam, mam spory problem. Nie miałbym większych „ale” do pracy Kanadyjczyka, gdyby ten przynajmniej jako tako nauczył się odwzorowywać twarze rysowanych przez siebie postaci. Niestety z jakiegoś powodu Finch nie nabył, tej wydawałoby się kluczowej umiejętności, w stopniu przynajmniej zadowalającym. Ciężko patrzy mi się na oblicza bohaterów z tymi nienaturalnie rozstawionymi wąskimi oczkami i dziwnie powykrzywianymi ustami… Żałuję, że głównym rysownikiem „Upadku Avengers” nie został mianowany pojawiający się w retrospekcjach znakomity Oliver Coipel. Prace francuskiego artysty są przynajmniej o klasę lepsze od bardzo przeciętnych dzieł kanadyjskiego wyrobnika. No cóż, w przeciwieństwie do Fincha, doceniam natomiast pracę kolorysty Franka D’Armaty, który wykonał całkiem niezłą robotę przy tym albumie. Oprócz dwóch wcześniej wymienionych rysowników, dzięki przedrukowi kilku stron z Avengers #16 (1965 rok),swoje przysłowiowe pięć minut w tym komiksie ma także legendarny Jack Kirby. Ostatni epizod jest natomiast ukłonem w stronę grupy ilustratorów, którzy mieli kiedyś okazję pracować przy serii. Każdy z nich dostał kilka stron na pokazanie swego kunsztu. Poziom jest różny, ale na kilka nazwisk warto zwrócić szczególną uwagę – Alex Maleev, Steve Epting, David Mack, Gary Frank, Jim Cheung czy Steve McNiven to naprawdę klasowi zawodnicy.
WYDANIE - 7/10
W bonusach godny uwagi jest jedynie tekst, w którym Bendis opowiada o tym, kiedy pierwszy raz wpadł na pomysł tej historii i co nim kierowało przy jej pisaniu. Poza tym jedynie standardowe dla cyklu pomniejsze dodatki. Jakby troszkę bardziej ubogo niż w poprzednich tomach cyklu…
Dodatki:
• Wstęp autorstwa Marco M. Lupoi’ego – dyrektora wydawniczego Panini (Europa)
• Artykuł „Echa z przeszłości… wydarzenia prowadzące do albumu Upadek Avengers”
• Galeria okładek wydań zeszytowych
• Artykuł „Scenarzysta Brian Michael Bendis o Upadku Avengers”
Szczegóły wydania:
• Wydawca: Hachette Polska
• Wydawca oryginalny: Marvel Comics
• Cykl: Wielka Kolekcja Komiksów Marvela
• Seria: -
• Data wydania: 28 marzec 2013
• Tłumacz: Tomasz Sidorkiewicz
• Format: 170 x 260 mm
• Liczba stron: 160
• Okładka: Twarda
• Papier: Kredowy
• Druk: Kolor
• ISBN-13: 978-83-7739-758-9
• Cena okładkowa: 39,99 zł
Zawartość:
• Avengers vol.1 #500 – „Avengers Disassembled: Chaos”, part 1 (wrzesień 2004)
• Avengers vol.1 #501 – „Avengers Disassembled: Chaos”, part 2 (październik 2004)
• Avengers vol.1 #502 – „Avengers Disassembled: Chaos”, part 3 (listopad 2004)
• Avengers vol.1 #503 – „Avengers Disassembled: Chaos”, part 4 (grudzień 2004)
• Avengers Finale vol.1 #1 – „1st Story” (styczeń 2005)
PODSUMOWANIE
Brian Michael Bendis doprowadził do upadku Avengers w sposób spektakularny. Scenarzyście udało się przede wszystkim dźwignąć wątek przewodni tej opowieści. Bendis wykreował opartą na solidnie stopniowanym napięciu zmyślną intrygę, której finał okazał się być naprawdę mocnym uderzeniem. Szkoda jedynie, że reszta fabuły oparta została głównie na dość siermiężnej akcji. Dzieje się dużo i w bardzo szybkim tempie, ale jakoś tak bez większej finezji. Myślę, że głębsza eksploracja źródła zamieszania, dała by tej historii znacznie więcej, niż kolejne puste, ale jakże niezwykle efektowne mordobicie. W ogólnym odbiorze nie pomaga też bardzo przeciętna oprawa graficzna, której pierwszoplanową postacią jest niezbyt ceniony przeze mnie David Finch. Reasumując, można wyciągnąć z tego komiksu kilka fajnych elementów i jeśli przymknąć oko na pewne niedoskonałości, to „Upadek Avengers” na tyle daje rade, że jestem skłonny polecić ten album szerszej grupie odbiorców.
6/10 – DOBRY
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFABUŁA - 6/10
Scenariusz: Brian Michael Bendis, Stan Lee
Raz na jakiś czas w komiksach superbohaterskich musi dojść do trzęsienia ziemi. Bohater, lub tak jak w tym przypadku grupa bohaterów, ma niemalże obowiązek zmierzyć się z czymś, co cytując klasyczny tekst z blurbów, odmieni ich życie na zawsze. W Marvelu prawdopodobnie doszli do wniosku, że seria...
Jak najlepiej uhonorować pięćsetny odcinek telenoweli? Oddać ją w ręce młodego i niezbyt znanego scenarzysty, który zamknie ją fundując przy okazji rozpierduchę totalną (*)... Oczywiście scenarzystą tym jest Brian Bendis, a telenowelą Avengers. Dodajmy do tego fenomenalne wręcz rysunki Davida Fincha i hiciorka mamy gotowego.
Niestety Marvel jest nadal Marvelem, więc na zakończenie genialnej historii Bendisa musieli upchnąć Avengers Finale - łzawą i durnowatą wspominkę, która z punktu widzenia fabuły jest wręcz zbędna...
Przypisy:
(*) - ach, gdyby takie rozwiązania stosowano w przypadku "M jak miłość", bądź innych "przebojowych" seriali.
Jak najlepiej uhonorować pięćsetny odcinek telenoweli? Oddać ją w ręce młodego i niezbyt znanego scenarzysty, który zamknie ją fundując przy okazji rozpierduchę totalną (*)... Oczywiście scenarzystą tym jest Brian Bendis, a telenowelą Avengers. Dodajmy do tego fenomenalne wręcz rysunki Davida Fincha i hiciorka mamy gotowego.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety Marvel jest nadal Marvelem, więc na...
Zapada w pamięć.
Posiadam taką dziwną wrażliwość, przez którą gapiłem się na ostatnią planszę komiksu mając niemalże łzy w oczach. Czytasz komiks o superbohaterach i nagle zdajesz sobie sprawę, że zrobiłbym tak jak Ci ludzie tam...a będąc superbohaterem chciałbym, żeby ludzie choć w taki sposób wsparli moją drużynę.
Więcej nie opiszę, to trzeba przeczytać samemu.
Zapada w pamięć.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPosiadam taką dziwną wrażliwość, przez którą gapiłem się na ostatnią planszę komiksu mając niemalże łzy w oczach. Czytasz komiks o superbohaterach i nagle zdajesz sobie sprawę, że zrobiłbym tak jak Ci ludzie tam...a będąc superbohaterem chciałbym, żeby ludzie choć w taki sposób wsparli moją drużynę.
Więcej nie opiszę, to trzeba przeczytać samemu.