Dama w opałach

Okładka książki Dama w opałach
Karen Doornebos Wydawnictwo: Znak literatura piękna
456 str. 7 godz. 36 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
Definitely Not Mr. Darcy
Wydawnictwo:
Znak
Data wydania:
2012-05-30
Data 1. wyd. pol.:
2012-05-30
Liczba stron:
456
Czas czytania
7 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
978-83-240-1715-7
Tłumacz:
Rafał Śmietana, Beata Śmietana
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
5,6 / 10
361 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
108
11

Na półkach: ,

Uśmiałam się przy tej książce. Lekka, śmieszna :)

Uśmiałam się przy tej książce. Lekka, śmieszna :)

Pokaż mimo to

avatar
300
148

Na półkach:

Lekka rozrywka, czyta się przyjemnie, nawet wciąga. Nie jest to literatura wysokich lotów, ale też tego się nie spodziewałam, więc książka spełniła moje oczekiwania. Idealna na podróż samolotem, dzień na plaży, deszczowy weekend czy na czas kwarantanny :).

Lekka rozrywka, czyta się przyjemnie, nawet wciąga. Nie jest to literatura wysokich lotów, ale też tego się nie spodziewałam, więc książka spełniła moje oczekiwania. Idealna na podróż samolotem, dzień na plaży, deszczowy weekend czy na czas kwarantanny :).

Pokaż mimo to

avatar
79
77

Na półkach: ,

Książka zabrała mnie na fantastyczną przygodę w Anglii za czasów regencji. Już dawno nic tak nie pobudziło mojej wyobraźni.
Fabuła momentami jest przewidywalna i banalna, jednak poczułam sympatię do głównej bohaterki Chloe, która w kryzysowej sytuacji nie bała się postawić wszystkiego na jedną kartę. Utożsamiam się z nią pod względem charakteru i życiowych faux pas.
Zakończenie nieco mnie rozczarowało, jednak przeczytała bym dalszy ciąg tej historii, gdyż odczuwam niedosyt wrażeń.

Książka zabrała mnie na fantastyczną przygodę w Anglii za czasów regencji. Już dawno nic tak nie pobudziło mojej wyobraźni.
Fabuła momentami jest przewidywalna i banalna, jednak poczułam sympatię do głównej bohaterki Chloe, która w kryzysowej sytuacji nie bała się postawić wszystkiego na jedną kartę. Utożsamiam się z nią pod względem charakteru i życiowych faux pas....

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
3
3

Na półkach:

Powieść przeczytałam do końca tylko dlatego, że nie lubię niedokończonych historii. Sam pomysł wydaje się ciekawy i naprawdę można było wycisnąć z niego więcej, jednak styl pisania i poszczególne sytuacje odbierają większość przyjemności z lektury.
Gdzie Chloe się nie pojawia, tam robi coś głupiego, ale i tak wszyscy ją lubią. Gdzie nie pójdzie, spotyka Henry'ego lub Sebastiana, dodam że oczywiście każdy mężczyzna na nią leci.
Ciężko się zorientować w czasie akcji, bo jest niejasno opisywany. Odnosi się wrażenie, że raz doba ma 48 godzin, a drugi raz już 12. Brakuje pewnej spójności.

Powieść przeczytałam do końca tylko dlatego, że nie lubię niedokończonych historii. Sam pomysł wydaje się ciekawy i naprawdę można było wycisnąć z niego więcej, jednak styl pisania i poszczególne sytuacje odbierają większość przyjemności z lektury.
Gdzie Chloe się nie pojawia, tam robi coś głupiego, ale i tak wszyscy ją lubią. Gdzie nie pójdzie, spotyka Henry'ego lub...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1212
93

Na półkach: ,

Nie, nie i jeszcze raz nie. Pomysł fajny, ale sama powieść słabiutko. Dużo nieścisłości, np bohaterka ma ośmioletnią córkę, która programuje aplikacje na smartfony i przebiera za księżniczkę, a gdzieś tam wspomina, że karmiła piersią 9 lat temu ?? Chyba nawet filmowe komedie romantyczne nie są tak głupiutkie, dawno nie czytałam czegoś takiego. Niestety szkoda miejsca na półce..

Nie, nie i jeszcze raz nie. Pomysł fajny, ale sama powieść słabiutko. Dużo nieścisłości, np bohaterka ma ośmioletnią córkę, która programuje aplikacje na smartfony i przebiera za księżniczkę, a gdzieś tam wspomina, że karmiła piersią 9 lat temu ?? Chyba nawet filmowe komedie romantyczne nie są tak głupiutkie, dawno nie czytałam czegoś takiego. Niestety szkoda miejsca na półce..

Pokaż mimo to

avatar
259
78

Na półkach:

Na wstępie muszę się przyznać, że nie zdołałam przebrnąć przez żadną z książek Jane Austen czy Charlotte Brontë. Nie żebym nie próbowała, w końcu to klasyka i wypada znać, ale nudziłam się przy tych powieściach jak mops. To samo dotyczy filmowych adaptacji; albo w którymś momencie wyłączałam telewizor, albo po prostu zasypiałam. Dlatego też pewnie umknęło mi sporo znaczeń i smaczków „Damy w opałach”, bo autorka wielokrotnie odwołuje się do książek Jane Austen.

Mimo tego czytało mi się „Damę...” zaskakująco dobrze. No tak, zakończenie jest przewidywalne i praktycznie zaraz na początku zorientowałam się... kto jest kto, ale byłam autentycznie ciekawa co jeszcze zmaluje Chloe Parker. Krótko mówiąc, w swojej klasie to naprawdę dobra książka.

A przy okazji powinna zadziałać jak sole trzeźwiące na wszystkie romantyczki, które uważają, że urodziły się o dwieście lat za późno.

Na wstępie muszę się przyznać, że nie zdołałam przebrnąć przez żadną z książek Jane Austen czy Charlotte Brontë. Nie żebym nie próbowała, w końcu to klasyka i wypada znać, ale nudziłam się przy tych powieściach jak mops. To samo dotyczy filmowych adaptacji; albo w którymś momencie wyłączałam telewizor, albo po prostu zasypiałam. Dlatego też pewnie umknęło mi sporo znaczeń...

więcej Pokaż mimo to

avatar
208
166

Na półkach: ,

Przyznajcie się, która z nas nigdy nie marzyła będąc małą dziewczynką, aby uratował nas książę na białym rumaku albo żeby przenieść się do czasów pięknych bali, etykiety, cudownych sukien, wspaniałych manier? Marzenia... Dobrze, że dzięki książkom możemy dostać namiastkę naszych dziecięcych pragnień.

Na książkę "Dama w opałach" trafiłam zupełnie przez przypadek w antykwariacie. Zaintrygowała mnie głównie okładka i fakt, że miała dość sporo stron. Dobra, przyznaję - książki nie powinno się oceniać po okładce i jej grubości, ale w tamtym okresie, gdy się na nią natknęłam, miałam ochotę na jakąś większą pozycję, niekoniecznie uderzającą w mój portfel. Dopiero potem przeczytałam hasło na samej jej górze: Czy lepiej być rozważną czy romantyczną? Klasnęłam trzy razy w łapki i stwierdziłam, że MUSZĘ ją koniecznie przeczytać.

"Dama w opałach" jest prowadzona w dwóch prędkościach - jeśli można tak to ująć. Początek wlekł się niemiłosiernie i chciałam kilkukrotnie dać sobie już spokój z jej przeczytaniem, ale moja uparta natura nie chciała odpuścić. I dobrze, bo od momentu gdy nasza bohaterka wchodzi do programu, narracja dostaje jakby drugiego kopniaka, dzięki czemu staje się bardziej interesująca i zabawna. Po czym końcówka znowu zwalnia.

Jest to książka przede wszystkim dla fanek twórczości Jane Austen, dla osób lubiących naiwne romanse, okraszone zabawnymi sytuacjami.

Na plus zasługuje na pewno koncepcja fabuły - reality show, gdzie wszyscy zachowują się i wyglądają jakby żyli w epoce prosto z książek Jane Austen. Gdy skończyłam ją czytać naszła mnie refleksja, że niewątpliwie pozycja ta nadaje się do nakręcenia filmu na jej podstawie.

Książka sama w sobie nie zachwyca, bo i nie jest z rodzaju tych wybitnych. Nie rozstrzyga trudnych problemów świata, ani też nie nakreśla sposobu ich rozwiązania. Nie napiszę, że jest nijaka, bo taka też nie jest. Na pewno ujmuje lekkością, angielskim poczuciem humoru o zabarwieniu romantycznym. Jest wręcz idealna na zimowy wieczór przy gorącym kubku parującej herbaty, bo bardzo szybko się ją czyta ze względu na prosty język.

więcej opinii znajdziesz na stronie czytamiogladam.pl

Przyznajcie się, która z nas nigdy nie marzyła będąc małą dziewczynką, aby uratował nas książę na białym rumaku albo żeby przenieść się do czasów pięknych bali, etykiety, cudownych sukien, wspaniałych manier? Marzenia... Dobrze, że dzięki książkom możemy dostać namiastkę naszych dziecięcych pragnień.

Na książkę "Dama w opałach" trafiłam zupełnie przez przypadek w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
408
26

Na półkach:

Irytująco naiwna.

Irytująco naiwna.

Pokaż mimo to

avatar
1117
659

Na półkach: , ,

Ciekawa, choć bohaterka trochę niezdecydowana w sferze uczuć, jak na swój wiek. No i zakończenie trochę takie jakby nie do końca rozwinięte...

Ciekawa, choć bohaterka trochę niezdecydowana w sferze uczuć, jak na swój wiek. No i zakończenie trochę takie jakby nie do końca rozwinięte...

Pokaż mimo to

avatar
236
137

Na półkach:

📍Autorka "Damy w opałach" Karen Doorneb, jest autorką tylko dwóch książek, z czego obie inspirowane są twórczością Austen. W obu również Pan Darcy przedstawiony jest jako ideał mężczyzny 😉📍
Książkę tą poleciła mi kochana Magda z @blanket_books która wie, że kocham twórczość Austen.
Nie jest to książka specjalnie ambitna. Jest również przewidywalna.
Na pewno większość osób, po takim początku spodziewa się roastu w dalszej części.
Otóż nie 🤣
Jest to jednocześnie książka lekka, przyjemna, do "wciągnięcia" w jeden wieczór, gdy pogoda za oknem nie zachęca do, no cóż... niczego.
Główna bohaterka to fanka samej Jane, jej twórczości i ogólnie czasów w których pisarka żyła.
"Przenosi" się więc do czasów współczesnych Austen.
Główna bohaterka swoim charakterem, wytrwałością i umiejętnością do wpadania w kłopoty i żenujące sytuacje wzbudziła moją sympatię.
Również pozostałe postacie odebrałam pozytywnie, fajnie zostały skonstruowane przez autorkę i każda z nich odegrała w historii swoją rolę.
Teraz haczyk umieszczony na początku. Uważam, że jeśli spojrzymy na tą książke jak na typowe romansidło i przeczytamy ją szybko i bez refleksji to wtedy na pewno uznamy ją za mało ambitną i nic nie wnoszącą.
Ja, w pewnym momencie zaczęłam spostrzegać , jak głównej bohaterce zafascynowanej czasami regencji, która uważała je za idealne czasy dla siebie spadają przysłowiowe klapki z oczu. Zaczęła zauważać minusy tamtejszych czasów, zwyczajów i ogólnie sytuacji kobiet wtedy żyjących.
Przemyślenia bohaterki skłoniły również i mnie do refleksji nad różnymi zwyczajami, które do tej pory uważałam za cudowne i romantyczne. To było takie fajne spojrzenie na historie bez różowych okularów.
Nie powiedziałabym, że jest to pozycja obowiązkowa dla fanów Austen (im moim zdaniem wystarczy lektura wszystkich jej książek), ale ja naprawdę cieszę się, że poświęciłam tej książce chwilę 😉

📍Autorka "Damy w opałach" Karen Doorneb, jest autorką tylko dwóch książek, z czego obie inspirowane są twórczością Austen. W obu również Pan Darcy przedstawiony jest jako ideał mężczyzny 😉📍
Książkę tą poleciła mi kochana Magda z @blanket_books która wie, że kocham twórczość Austen.
Nie jest to książka specjalnie ambitna. Jest również przewidywalna.
Na pewno większość osób,...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Dama w opałach


Reklama
zgłoś błąd