Zakochany Dracula

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Dracula in love
- Data wydania:
- 2014-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2014-01-01
- Liczba stron:
- 448
- Czas czytania
- 7 godz. 28 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788378856795
- Tłumacz:
- Danuta Górska
Londyn, rok 1890. Mina Murray, typowa cnotliwa wiktoriańska heroina o różanych policzkach, staje się obiektem pożądania hrabiego Drakuli. Pięciu „obrońców” rusza jej na ratunek, żeby wyrwać ją ze szponów wampira. Taką wersję tej opowieści znamy. Teraz jednak odkrywamy historię spisaną piórem samej Miny, całkowicie odmienną, bo opowiedzianą z kobiecego punktu widzenia. W tej zuchwałej, porywającej powieści nagradzana autorka Karen Essex tchnęła nowe życie w postacie z Drakuli Brama Stokera i odkryła przed czytelnikiem przedziwne erotyczne podteksty oryginalnego dzieła.
Zakochany Drakula swobodnie naśladuje fabułę swojego klasycznego poprzednika, jednak na każdym zakręcie zbacza z wyznaczonej trasy. W rezultacie powstała mroczna, niesamowita i urzekająca opowieść o nieśmiertelnej miłości i opętaniu.
Kup Zakochany Dracula w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Zakochany Dracula
W sumie nie wiem, co mnie podkusiło do poznania tego tytułu. Wprawdzie czasami skuszę się na romanse historyczne, o tyle jednak omijam harlequiny oraz historie o wątkach paranormalnych. A tutaj na łamach tej historii pojawia się sławny wampir… Karen Essex przedstawiła historię romansu Miny Harker (jej sekretnego życia) z Draculą z punktu widzenia głównej bohaterki. Mina wyznaje co działo się w 1890 roku, kiedy to dostała się do świata nadnaturalnych cudów. Czytelników czeka więc dawka erotyki, mroku oraz magii, historia o nieśmiertelności i opętaniu. O ile początek nawet mnie zainteresował: tajemniczy mężczyzna prześladujący bohaterkę, towarzyszący jej na jawie i w wyrazistych snach; to potem jednak straciłam zapał do tej historii. Z pewnością ten tytuł znajdzie swoich zwolenników, jednak ja oceniam go jako średni, być może lektura trafiła do mnie w nieodpowiednim czasie.
Oceny książki Zakochany Dracula
Poznaj innych czytelników
504 użytkowników ma tytuł Zakochany Dracula na półkach głównych- Chcę przeczytać 260
- Przeczytane 233
- Teraz czytam 11
- Posiadam 134
- Wampiry 8
- Ulubione 8
- 2015 5
- Fantasy 5
- Fantastyka 4
- 2014 3













































OPINIE i DYSKUSJE o książce Zakochany Dracula
Do połowy książka w miarę wiernie odtwarza historię znaną z ,,Draculi" Stokera, i przez tę powtarzalność nieco mnie nużyła. W drugiej połowie jednak autorka miała najwyraźniej tysiąc różnych pomysłów na minutę i wszystkie je postanowiła zawrzeć w fabule, co z jednak strony sprawiło, że historia mnie wciągnęła, z drugiej jednak strony miałam przez to wrażenie, jakbym czytała dwie oddzielne książki. W moim odczuciu główna bohaterka ucierpiała na tym, przejawiając co rusz zmienne nastroje i brak konsekwencji charakteru i dążeń. Relacje między (nie tylko głównymi) bohaterami porobiły się dość toksyczne. Z jednej strony również niektóre aspekty znane z klasycznej historii autorka przedstawiła jako bardziej zracjonalizowane, z drugiej wprowadziła tyle elementów fantastycznych, że trudno tu mówić o 100%-owych wampirach.
Podsumowując, można przeczytać, zwłaszcza, jeśli ktoś lubi nietypowe retellingi, jednak ja określiłabym całość jako ,,bez szału".
Do połowy książka w miarę wiernie odtwarza historię znaną z ,,Draculi" Stokera, i przez tę powtarzalność nieco mnie nużyła. W drugiej połowie jednak autorka miała najwyraźniej tysiąc różnych pomysłów na minutę i wszystkie je postanowiła zawrzeć w fabule, co z jednak strony sprawiło, że historia mnie wciągnęła, z drugiej jednak strony miałam przez to wrażenie, jakbym czytała...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFajnie opowiedziana opowieść do popoludniowej herbatki. Lekka lektura
Fajnie opowiedziana opowieść do popoludniowej herbatki. Lekka lektura
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJestem bardzo rozczarowana zakończeniem ☹️
Gdyby było inne zakończenie to ocena była by wyższa bo książka naprawdę mnie wciągnęła.
Jestem bardzo rozczarowana zakończeniem ☹️
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGdyby było inne zakończenie to ocena była by wyższa bo książka naprawdę mnie wciągnęła.
„A jeśli wszystko, co słyszałeś o wampirze Draculi, nie było prawdą?” Na taki tajemniczy blurb natknęłam się na tylnej stronie okładki. Z początku nie wiedziałam, co o tym sądzić. Czyżbym miała przed sobą alternatywną wersję „Draculi” Stokera? Można tak stwierdzić, ale ta powieść jest też jednocześnie ukazywana, jakby była pierwowzorem. Historia, która „zainspirowała” Stokera do napisania swojego dzieła. To byłby nawet ciekawy zabieg, gdyby autorka nie przedstawiła oryginał, jak napisaną dla pieniędzy i rozgłosu niesmaczną fikcję, w której zakłamano totalnie prawdę i wybielono większość postaci. Taka przyjęta narracja i jechanie po znanym i od dawna nieżyjącym autorze było z mojego punktu widzenia po prostu nie fair.
Jednak pomimo tego wymownego wstępu podeszłam do „Zakochanego Draculi” z optymizmem. Z pierwszej połowy książki byłam nawet trochę zadowolona. Akcja rozwijała się w dogodnym dla mojego gustu tempie, różnice pomiędzy książką Essex a powieścią Stokera traktowałam bardziej jako ciekawe i dosyć prawdopodobne rozszerzenia, styl pisarski był elegancki i nie odkryłam żadnych żenujących niespodzianek. Dopiero po śmierci Lucy zaczęło się robić dziwnie. Nie mam nic przeciwko zmianom, ale postacie jako niezależne byty zaczynały się zachowywać, jakby zaatakowała ich jakaś choroba umysłowa.
Zacznijmy jednak od początku. Całą historię poznajemy z perspektywy Wilhelminy Murray, narzeczonej i późniejszej żony Jonathana Harkera. Pisarka przybliżyła nam nie tylko bardziej charakter tej postaci, ale także jej życie. Młoda kobieta pracuje w prestiżowej szkole dla dziewcząt, w której sama się wychowała, pomaga swojej przyjaciółce Kate Reed w dziennikarskiej pracy, jest głosem rozsądku dla swojej drugiej przyjaciółki Lucy Westenry i próbuje przed swoim zamążpójściem poukładać swoje sprawy.
W przeciwieństwie do swoich ekscentrycznych przyjaciółek charakteryzuje się rozwagą, racjonalnością i statecznością. Jest świadoma swojego niekorzystnego położenia w tym ograniczonym dla kobiet środowisku, ale ma też dokładnie sprecyzowane plany. Jednak ten przyziemny świat ulega rozchwianiu. Właściwie już od dzieciństwa towarzyszyły jej niewytłumaczalne zjawiska, jak zabawy z tajemniczymi istotami, rozmowy ze zwierzętami czy też nocne wędrówki. Rodzicom wcale nie podobały się te dziwactwa, za co ją często karali. Po tajemniczej śmierci ojca wysłano ją do szkoły dla przyszłych dam. Lata spędzone w szkole pozornie uśpiły w niej te fantazmaty, ale po latach ożywiają w postaci osobliwych snów, somnambulizmu, realistycznych wizji. Ze wszystkim wiąże się niezmiennie obraz tajemniczego mężczyzny. Przystojny mężczyzna, który nawiedza i opiekuje się nią w różnych etapach jej życia. Ta relacja i tajemnica, która kryje się za mocami Miny, są ze sobą ściśle powiązane.
Nadmierne romantyzowanie postaci Draculi i splatanie go jakąś romantyczną więzią z Miną nie jest żadnym nowym wymysłem. Zostało to mocno spopularyzowane i już na stałe uczepiło się w świadomości odbiorcy i autorów. Nawet nie zauważamy jak kiepski i bezsensowny się ten romans przedstawia. Pani Essex także skręciła poniekąd w tym kierunku. W książce Stokera Dracula jest bezsprzecznym antagonistą. Bliżej mu do wampira Radu z filmów „Podgatunek” niż zakochanego po uszy pięknisia. Masakruje, torturuje niewinnych, gwałci i wyniszcza swoim ofiarom oraz ich bliskim życie. Działa zgodnie ze swoją naturą, a ta opiera się żerowaniu. Mina o tym wie i… naprawdę czułaby wobec mordercy jej przyjaciółki i stręczycielu jej narzeczonego co innego oprócz obrzydzenia, pogardy czy nienawiści?
Autorka także wykreowała alternatywną wersję hrabiego, w której jednak zmieniła tytułowego wampira, wręcz go uniewinniła. Za to osadziła w roli antagonistów tych, którzy zwykle wybawiali świat od potwora. Są nie tylko obrzydliwymi szowinistami, którzy stosują wątpliwej jakości eksperymenty na kobietach, ale także złodziejami. Nawet samemu autorowi przydzielono w tej książce małą niewdzięczną rolę wścibskiego pracownika teatru, który łazi po ludziach i zbiera historie z dreszczykiem dla sensacji. Wiem, nie powinnam porównywać tej książki od dzieła Stokera, ale autorka ze swoimi pomysłami chyba sama do tego prowokuje. Jej wersję można uznać za odświeżającą i w miarę spójną. Pochylono się też trochę nad samą sytuacją kobiet z końca XIX wieku, więc jakiś powiew feministyczny można też gdzieś uchwycić, co jednak wcale mi nie przeszkadzał.
Nie mogę się jednak zgodzić z tym, że „prawda”, która przedstawiła autorka, była bardziej mroczna. Poszybowała ze swoimi pomysłami bardziej w stronę fantasy. Wampiry, które w swoim dziale przedstawiła, mają w sobie też z innych fantastycznych stworzeń. Są to namiętne istoty o niepohamowanym apetycie, któremu zwykły człowiek może łatwo ulec. Nawet bez picia krwi mogą wyrządzić ludziom wiele szkód. Choć przeżywają z nimi bardzo upojne i emocjonujące chwile, mogą szybko stracić nie tylko energię, ale też rozum.
Relacja pomiędzy Miną a hrabią była przedstawiona już w nieco inny sposób. Muszę przyznać, że spodziewałam się, że ten związek pójdzie inną drogą. Autorka zadała sobie tyle trudu, a ostatecznie wyszło, jak wyszło. Ale to można też powiedzieć też o innych mężczyznach, którzy wkroczyli w życie Miny. Dziwna była to książka, ale gdy zaakceptuje się wizję pani Essex, to można spędzić przy tej powieści miło czas.
„A jeśli wszystko, co słyszałeś o wampirze Draculi, nie było prawdą?” Na taki tajemniczy blurb natknęłam się na tylnej stronie okładki. Z początku nie wiedziałam, co o tym sądzić. Czyżbym miała przed sobą alternatywną wersję „Draculi” Stokera? Można tak stwierdzić, ale ta powieść jest też jednocześnie ukazywana, jakby była pierwowzorem. Historia, która „zainspirowała”...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ początku zapowiadało się naprawdę dobrze, istne szaleństwo na samym początku książki, lecz czym dalej w las tym gorzej. Po pewnym czasie dla mnie stała się mdła i nie możliwością jest na ten moment jej dokończenie. Zostało kilka stron, ale zdecydowanie mi nie śpieszono.
Z początku zapowiadało się naprawdę dobrze, istne szaleństwo na samym początku książki, lecz czym dalej w las tym gorzej. Po pewnym czasie dla mnie stała się mdła i nie możliwością jest na ten moment jej dokończenie. Zostało kilka stron, ale zdecydowanie mi nie śpieszono.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietnie napisana. Uwielbiam powieści związane tematycznie z Draculą. Ta nie zawiodła.
Świetnie napisana. Uwielbiam powieści związane tematycznie z Draculą. Ta nie zawiodła.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPlusy:
- podoba mi się, że powieść jest z punktu widzenia kobiety. Lubię kobiecą perspektywę, bo zwykle znacznie więcej mówi o świecie, o realiach czasów, o przyziemnych, a jakże istotnych rzeczach.
- podoba mi się zmiana wątku Lucy - przyczyny jej małżeństwa, powody jej śmierci, całe to urealnienie postaci
- podoba mi się rys feministyczny - Kate Reed i jej poglądy, rozważania Miny nad ewolucją kobiet i mężczyzn, szczególnie zaś zdanie, że kobiety nie pochodzą od aniołów, tylko od tych samych zwierząt, co mężczyźni
- podobają mi się opisy szpitala dla obłąkanych - choć może "podobają się" to nie jest dobre słowo. Opisy są mocne i przejmujące.
Minus:
- nie wiem czemu, ale ksiażka mi się straaaasznie dłużyła. Choć jak się zastanawiam, to nie wiem, co bym wycięła z niej. Jakoś tak brak tej historii dynamiki, a jednocześnie rozważania nie są na tyle wciągające, żeby przyjąć, że jest to książka z gatunku skłaniającego do refleksji.
Plusy:
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to- podoba mi się, że powieść jest z punktu widzenia kobiety. Lubię kobiecą perspektywę, bo zwykle znacznie więcej mówi o świecie, o realiach czasów, o przyziemnych, a jakże istotnych rzeczach.
- podoba mi się zmiana wątku Lucy - przyczyny jej małżeństwa, powody jej śmierci, całe to urealnienie postaci
- podoba mi się rys feministyczny - Kate Reed i jej poglądy,...
Matko kochana jak ja się męczyłam czytając tą książkę 🙄
Na początku zapowiadało się ok, chociaż wszystko rozwijało się bardzo mozolnie. Nie będę się za długo nad nią rozwodzić, bo nie ma nad czym. Ciężko mi w ogóle określić jaki jest to gatunek książkowy. Niby fantastyka, bo wampiry, ale też trochę erotyk, trochę horror. Pojawiają się jakieś ciała astralne, podróże w czasie i cała masa innych dziwnych wątków. Takiego pomieszania z poplątaniem to jeszcze nie czytałam. 😳
Matko kochana jak ja się męczyłam czytając tą książkę 🙄
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa początku zapowiadało się ok, chociaż wszystko rozwijało się bardzo mozolnie. Nie będę się za długo nad nią rozwodzić, bo nie ma nad czym. Ciężko mi w ogóle określić jaki jest to gatunek książkowy. Niby fantastyka, bo wampiry, ale też trochę erotyk, trochę horror. Pojawiają się jakieś ciała astralne, podróże w czasie...
Wciągająca opowieść
Wciągająca opowieść
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNo cóż, temat wampirów nigdy sie nie znudzi. Nowe odsłony ich tajemnic i natury pozwala niejednemu autorowi wbić sie w kanon mody. Autorka jednak spróbowała wejść w kanon klasyki wpisując inny obraz słynnej historii Draculi i Miny. Nowe odkrycie jakże dobrze znanego nam romansu
No cóż, temat wampirów nigdy sie nie znudzi. Nowe odsłony ich tajemnic i natury pozwala niejednemu autorowi wbić sie w kanon mody. Autorka jednak spróbowała wejść w kanon klasyki wpisując inny obraz słynnej historii Draculi i Miny. Nowe odkrycie jakże dobrze znanego nam romansu
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to