
ArtykułyMilion euro dla pisarki i burza w branży. Nagroda „Aena de Narrativa“ rozpala emocje
LubimyCzytać7
Artykuły„Kawa z Mistrzem Zbrodni” – wygraj spotkanie z Wojciechem Chmielarzem z okazji Światowego Dnia Książki
LubimyCzytać11
Artykuły"Przejścia. Którędy do miłości" Natalii de Barbaro. Mamy dla Was 40 egzemplarzy książki!
LubimyCzytać3
ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać446
Utopia

- Kategoria:
- klasyka
- Format:
- papier
- Seria:
- Wszechnica Myśli Etycznej
- Tytuł oryginału:
- Libellus aureus nec minus salutaris quam festivus de optimo Republicae statu de que nova insula Utopia
- Data wydania:
- 1993-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1993-01-01
- Liczba stron:
- 152
- Czas czytania
- 2 godz. 32 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 8390013509
- Tłumacz:
- Kazimierz Abgarowicz
Przydługi, właściwy epoce Renesansu, tytuł oryginału dzieła Morusa brzmi w translacji na język polski: "Książeczka zaiste złota i niemniej pożyteczna jak przyjemna o najlepszym ustroju państwa i nieznanej dotąd wyspie Utopii". W treść, napisanego w 1516 roku, słynnego opus wpisana została deskrypcja wyidealizowanego modelu państwa, który panuje na fikcyjnej wyspie Utopia. Nacechowany wyrazistą ironią utwór stanowi w rzeczywistości refutację wizji ustroju doskonałego.
Kup Utopia w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Utopia
Na początku: "oświeceniowy myśliciel"? Cóż, człowiek uczy się całe życie... Utopia Morusa jest bardziej skomplikowana, niż na to wygląda. Warto pamiętać, że ten humanista był wybornym prawnikiem. I jeszcze do tego kryształowo uczciwym, ale to tak na marginesie, żeby sobie przypomnieć, że mogą być elity prawnicze niewywołujące sensacji żołądkowych. Wracając do tekstu. Wydaje mi się, że sa w utopii przynajmniej trzy różne rodzaje tekstu. Jeden "zwyczajnie" utopijny. W zamierzeniu: krytyczny, a nie budujący nowego, "jedynie słusznego" ustroju. Teza, że to w ukryciu, że nie mógł wprost i tak dalej nie jest w moim przekonaniu wiarygodna. Dalej, many warstwę tekstu, którą można zaliczyć do filozofii politycznej, a w każdym razie jest wyraźnie dyskursywna. Wreszcie święty autor - ach, jak to brzmi, nie mogłem sobie podarować - posługuje się obrazami o symbolicznym charakterze. Pewien mój znajomy filozof, któremu realizm pozajączkował się z dyskursem pojęciowym zaproponowałmi zamiast mówienia - taniec. W sumie, gdybym był takim Niżyńskim... A serio, serio, to symbole czy na przykład poezja (i to dobra) całkiem dobrze się spisują w roli medium dla treści filozoficznych czy teologicznych. Trzech autorów dla przykładu: Efrem, Grzegorz z Nazjanzu, zwany Teologiem i Symeon, zwany Nowym Teologiem. Zakończę klasykiem: i to by było na tyle.
Oceny książki Utopia
Poznaj innych czytelników
1343 użytkowników ma tytuł Utopia na półkach głównych- Chcę przeczytać 820
- Przeczytane 507
- Teraz czytam 16
- Posiadam 80
- Filozofia 12
- Chcę w prezencie 11
- Klasyka 9
- Lektury 9
- Ulubione 5
- Klasyki 4
Tagi i tematy do książki Utopia

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Inne materiały dotyczące książki Utopia


Lista lektur na rok szkolny 2020/21. Jakie książki będą czytać uczniowie?
Cytaty z książki Utopia
Człowiek nieukształcony odrzuca jako przykre wszystko to, co nie jest zupełnie nieukształcone, a przeróżni mędrkowie pomiatają jako gminnym tym, co nie roi się od wyświechtanych słów. Niektórym podobają się wyłącznie rzeczy starodawne, większości - tylko swoje własne. Jeden jest tak posępny, że nie dopuszcza żartów; drugi - na tyle pozbawiony humoru, że nie znosi dowcipu. Jedni są tak tępi, że lękają się ironii, tak jak ugryziony przez wściekłego psa boi się wody. Drudzy zaś są tak dalece niestali, że co innego pochwalają siedząc, a co innego stojąc.
Człowiek nieukształcony odrzuca jako przykre wszystko to, co nie jest zupełnie nieukształcone, a przeróżni mędrkowie pomiatają jako gminnym ...
Rozwiń ZwińDziwią się Utopianie, jak mogą istnieć ludzie, których zachwyca więcej niż wątpliwej jakości blask małej perły lub drogiego kamienia, skoro mają sposobność spoglądania na gwiazdy, a nawet na samo słońce; jak głupi musi być człowiek, który sam sobie wydaje się szlachetniejszy, ponieważ ma ubranie z delikatniejszej wełny, zapominając, że tę samą wełnę, choć tak delikatna, nosiła niegdyś na swym grzbiecie owca, a mimo to nie była niczym więcej, niż owcą. Dziwią się również, że złoto, z natury swej tak niepożyteczne, teraz wszędzie tak wielką ma wartość, iż ceni się je o wiele wyżej niż człowieka, choć on właśnie tę cenę mu nadał i do swoich potrzeb używa.
Dziwią się Utopianie, jak mogą istnieć ludzie, których zachwyca więcej niż wątpliwej jakości blask małej perły lub drogiego kamienia, skoro ...
Rozwiń ZwińInny wreszcie radzi królowi zobowiązać sędziów, aby w każdej sprawie bronili praw królewskich (...). Wtedy żadna jego sprawa nie będzie tak beznadziejnie przegrana, iżby któryś z sędziów nie potrafił jej obronić jakimś wykrętem czy to z przekory, czy z zamiłowania do niezwykłych paradoksów, czy wreszcie dla przypodobania się monarsze. Otóż wobec rozbieżności zapatrywań sędziów zaczyna się roztrząsanie sprawy, która właściwie jest zupełnie jasna; podaje się w wątpliwość prawdę. To daje królowi doskonałą sposobność do interpretacji prawa w korzystny dla niego sposób. I cóż się dzieje? Ci, którzy byli zdania przeciwnego, ustępują bądź ze wstydu, bądź z bojaźni; potem spokojnie zapada wyrok po myśli trybunału.
Inny wreszcie radzi królowi zobowiązać sędziów, aby w każdej sprawie bronili praw królewskich (...). Wtedy żadna jego sprawa nie będzie tak ...
Rozwiń Zwiń








































OPINIE i DYSKUSJE o książce Utopia
Piękna biografia i niestety nic poza tym. Dowcip Morusa jest ledwie historyczną ciekawostką. Więcej dało mi ciekawe wprowadzenie (choć nadmiernie entuzjastyczne) niż właściwy utwór, który poziomem zbliżony jest do „Wszystko co mężczyźni wiedzą o kobietach” Alana Francisa* – „Utopia” zawiera dużo więcej znaków, ale sensu niewiele więcej.
Znajduje się tu kilka świeżych jak na tamte czasy postulatów, ale większa część treści w katolickim duchu domaga się większej ascezy, rygoryzmu, ale też i zadowalania się prostymi uciechami jak ciepły posiłek i słoneczny dzień – taki radosny monastyr rodzin.
Lekkie poirytowanie czułem w momentach porównywania tej satyrki do „Politei” Platona, bo banda ćwierćinteligentów łyka ten jawny żarcik i na poważnie porównuje oba dzieła (błędnie traktując jako polityczne manifesty). Tomasz Morus co prawda celowo kryje wszystko za kilkoma warstwami, że ostatecznie nie można jednoznacznie stwierdzić, czy wszystko jest igraszką, czy jednak pół żartem pół serio, ale sumienny czytelnik Platona doskonale wie, że dla „Utopii” „Państwo” jest tylko luźną inspiracją. Nawiązania do epikurejczyków mijają się z prawdą, jak twierdzenie, że Platon rzekomo postulował wspólnotę dóbr dla całego społeczeństwa (co słusznie prostuje dr Witold Ostrowski we wprowadzeniu).
Zdarzają się delikatnie komiczne momenty, jak ten, że Utopianie gardzą złotem i robią z niego nocniki czy łańcuchy dla niewolników, toteż wystrojonych delegatów z realnego świata wzięli za niewolników skromnie ubranych sług, które znowuż omyłkowo wzięli za oficjeli.
Podobnie jak „Pochwała głupoty” ziomala Erazma, „Utopia” to ledwie historyczna ciekawostka, która niczego nie wnosi w życie statystycznego czytelnika, a wszyscy to czytają, bo wszyscy to czytają.
* SPOILER: ta książka składa się ze 120 czystych stron.
------------
„A zatem nie widzę, w jaki sposób mógłbyś w czymkolwiek przysłużyć się państwu, dostawszy się do towarzystwa takich kolegów, którzy prędzej mogliby zepsuć nawet najlepszego męża, niż sami poprawić się; obcowanie z tymi przewrotnymi ludźmi wypaczy twój charakter, jeśli zaś uda ci się zachować uczciwość i nieskazitelność, będziesz musiał pokrywać cudzą niegodziwość i głupotę. Nie ma więc żadnej nadziei, abyś idąc twą okrężną drogą mogł cokolwiek poprawić.
Z tego powodu Platon wyjaśnia, dlaczego ludzie mądrzy słusznie postępują wstrzymując się od polityki; posługuje się przy tej sposobności pięknym porównaniem: Gdy ludzie rozumni widzą, że lud wyległy na ulice stoi ciągle pod ulewnym deszczem, lecz nie mogą go namówić, aby usunął się spod deszczu i schronił się do domów, wówczas świadomi, że wyjście na ulicę narazi ich tylko również na zmoknięcie, pozostają w mieszkaniu; wystarczy im bowiem, że sami przynajmniej są zabezpieczeniu przed ulewą, skoro nie mogą zapobiec cudzej głupocie”.
Piękna biografia i niestety nic poza tym. Dowcip Morusa jest ledwie historyczną ciekawostką. Więcej dało mi ciekawe wprowadzenie (choć nadmiernie entuzjastyczne) niż właściwy utwór, który poziomem zbliżony jest do „Wszystko co mężczyźni wiedzą o kobietach” Alana Francisa* – „Utopia” zawiera dużo więcej znaków, ale sensu niewiele więcej.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZnajduje się tu kilka świeżych jak...
Przed właściwą treścią w książce jest obszerna analiza treści, czyli meta-spoiler. Wydawca nie jest zbyt bystry, więc zalecam czytać w odwrotnej kolejności.
Co do samej Utopii to bardzo dobrze napisana. Same szlachetne idee, którą niestety w praktyce byłby totalitarne. Sama krytyka współczesnemu Tomaszowi systemu jak najbardziej trafna. Niestety proponowane rozwiązanie to systemowa i ustrojowa aberracja, uczyniona pod dyktando światopoglądu autora.
Nie mniej, światły to jegomość.
Przed właściwą treścią w książce jest obszerna analiza treści, czyli meta-spoiler. Wydawca nie jest zbyt bystry, więc zalecam czytać w odwrotnej kolejności.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCo do samej Utopii to bardzo dobrze napisana. Same szlachetne idee, którą niestety w praktyce byłby totalitarne. Sama krytyka współczesnemu Tomaszowi systemu jak najbardziej trafna. Niestety proponowane rozwiązanie to...
Z pewnością jest to dzieło wybitne, tylko niestety w Polsce jest rozpatrywane przez pryzmat komunizmu. Co ciekawe, jego krytycy powielają tym samym narrację... klasycznych marksistowskich myślicieli, którzy wzięli Tomasza More'a na swoje sztandary. Zapewne lewica po części zrobiła to z powodu chęci przekonania do siebie chrześcijan, gdy wiara miała jeszcze znaczenie dla większości Europejczyków (np. orędownikiem "Utopii" był zmarły przed II wojną światową marksista Karol Kautsky). Tym samym krytycy Morusa nie uwzględniają ani kontekstu historycznego samego powstania jego dzieła, ani jego późniejszych interpretacji.
Sama książka jest rzeczywiście wybitna, podobnie jak dobre jest jej tłumaczenie oraz wprowadzenie do niej. Zwłaszcza dzięki wstępowi można zrozumieć, o co dokładnie chodziło Morusowi i dlaczego nie należy interpretować jego dzieła jako poparcia dla wszystkich "utopijnych" wizji. Święty Kościoła katolickiego wręcz wprost zgłasza poważne wątpliwości wobec niektórych (zwłaszcza najbardziej radykalnych) rozwiązań wprowadzonych na wyspie Utopia. Gdyby zresztą Morus opowiadał się za zniesieniem własności prywatnej i radykalną przebudową dotychczasowego ustroju, to raczej po wydaniu tego dzieła nie zostałby kanclerzem Anglii.
Zresztą według mnie właśnie największa siłą tej publikacji jest jej niejednoznaczność, prowadząca do powstania wielu jej interpretacji. Stała się ona ponadczasowa, stąd też pobudza wciąż do refleksji i zasłużenie ma swoje kluczowe miejsce w kanonie historii myśli politycznej. W dużej mierze jest ona również nadal aktualna, bo do dzisiaj debatujemy na temat tego, jak powinien wyglądać postęp społeczny, system gospodarczy i podział wypracowanych dóbr. Możemy więc przyjąć z Utopii zarówno dobre rozwiązania, jak i odrzucić postulaty, które kilkaset lat po jej napisaniu rzeczywiście są niemożliwe do wprowadzenia.
Z pewnością jest to dzieło wybitne, tylko niestety w Polsce jest rozpatrywane przez pryzmat komunizmu. Co ciekawe, jego krytycy powielają tym samym narrację... klasycznych marksistowskich myślicieli, którzy wzięli Tomasza More'a na swoje sztandary. Zapewne lewica po części zrobiła to z powodu chęci przekonania do siebie chrześcijan, gdy wiara miała jeszcze znaczenie dla...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPozycją obowiązkowa dla rozpatrywania przedstawień - nomen omen - utopii na przestrzeni historii. Bardzo dobry podział; wpierw punktujący to, co niewłaściwie, wtem ukazujący, co właściwe, kończąc wskazaniem niewłaściwego we właściwym. Doskonała dróżka ku dalszym rozważaniom.
Pozycją obowiązkowa dla rozpatrywania przedstawień - nomen omen - utopii na przestrzeni historii. Bardzo dobry podział; wpierw punktujący to, co niewłaściwie, wtem ukazujący, co właściwe, kończąc wskazaniem niewłaściwego we właściwym. Doskonała dróżka ku dalszym rozważaniom.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrudno oceniać „Utopię” bez popadania w prezentyzm, bo poruszane przez Morusa problemy społeczne, to wypisz-wymaluj to, co czytamy aktualnie w nagłówkach gazet. Buta i chciwość urzędników państwowych i, pożal się Boże, władców, rozpasanie krezusów w koloratkach* i system społeczny istniejący w zasadzie tylko dla bogaczy. Dialektyka Morusa wyprzedziła o kilka wieków myśl społeczną reszty Europy i chociaż, na przykład, robienie ze złodziei niewolników, zamiast wysyłania ich na szafot, mogło wydawać się miłosierne w 1516 roku, to obecnie niepokojąco przypomina to przemysł obozowo-koncentracyjny z wieku XX. (Mówiłem, że będzie trudno bez współczesnej oceny…). Niestety główny błąd tej dialektyki, to założenie, że ludzie potrafią być niczym niezmąconymi bojownikami o dobro i szlachetność, akceptującymi swoje miejsce w systemie. To jest właśnie ten wątpliwej żywotności pień, na którym wisi reszta kory z przemyśleń Thomasa More’a i powód, dla którego utopia oznacza miejsce, którego nie ma. Niemniej zdumiewa mnie aktualność niektórych rozwiązań - 6-godzinny dzień pracy, którego wyrzekł się przecież i sam Huxley w koncepcji „Nowego wspaniałego świata” cztery wieki później, wierząc że ludziom należy wmuszać pracę, choćby niepotrzebną, bo sami nie potrafią sobą gospodarować. Jest tu zdumiewająco dużo humanistycznej wiary w człowieka, ale koncept „Utopii” jest przede wszystkim bardzo silnie umotywowany prymem myśli chrześcijańskiej (z potępieniem fanatyzmu; to ważne) pomieszanej z renesansową wiarą w argument, a nie siłę miecza. Mamy tu też akapity antywojenne, chociaż z kategorią „ale”, no ALE, cóż - to był XVI wiek.
Lekturę, która jest matką wszystkich utopii, bardziej chyba nawet niż „Państwo” Platona jest niebinarnym ojcem, oczywiście polecam. Czyta się to wszystko - te eleganckie, spokojne, bogate wywody - z mieszanką strachu i fascynacji, z flashbackami nieudanych testów inżynierii społecznej sprzed wieku; jako referat historyczny o przyszłości, którego tezy nieco wyblakły, ale jednak zaskakują. Jest to tekst silnie zapomniany, chociaż w naszym kraju raczej nieznany niż zapomniany, bo ówczesne diagnozy nie znalazły poklasku nad Wisłą, co w ogóle nie dziwi, biorąc pod uwagę sarmackie próżniactwo i inne błekitnokrwiste bzdury.
Trudno oceniać „Utopię” bez popadania w prezentyzm, bo poruszane przez Morusa problemy społeczne, to wypisz-wymaluj to, co czytamy aktualnie w nagłówkach gazet. Buta i chciwość urzędników państwowych i, pożal się Boże, władców, rozpasanie krezusów w koloratkach* i system społeczny istniejący w zasadzie tylko dla bogaczy. Dialektyka Morusa wyprzedziła o kilka wieków myśl...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUtopia to tytuł przełomowy łączący w sobie elementy krytyki społecznej, reportażu oraz podwaliny pierwszych powieści science fiction, które potem dały początek utworom takim jak Nova Atlantis, Oceana, czy Podróże Guliwera. Czyta się ją bardzo szybko, tekst nie jest napisany trudnym i rozwlekłym językiem. Jeśli nie zgadzamy się ze stanowiskiem autora, warto po ten tytuł sięgnąć chociażby ze względu na to, że jest ona literacką ciekawostką, która stała się inspiracją dla setek następnych dzieł na przestrzeni wieków.
Warto również zastanowić się nad tym, czy ustrój państwa położonego na wyspie Utopia (gr. Nigdzie) prezentowany przez Rafała Hytlodeusza ( gr. Rafał Baju Baju) znalazłby swoje miejsce i zastosowanie w naszym świecie...?
Utopia to tytuł przełomowy łączący w sobie elementy krytyki społecznej, reportażu oraz podwaliny pierwszych powieści science fiction, które potem dały początek utworom takim jak Nova Atlantis, Oceana, czy Podróże Guliwera. Czyta się ją bardzo szybko, tekst nie jest napisany trudnym i rozwlekłym językiem. Jeśli nie zgadzamy się ze stanowiskiem autora, warto po ten tytuł...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo ciekawe, dobrze się czyta, sporą robotę robi na pewno świetne tłumaczenie. Utopia utopią, pomysły Morusa może i czasem naiwne, ale przecież jak na XVI wiek nawet odważne. Inna rzecz, że przyjęta tu forma opowieści podróżnika o wspaniałym królestwie na drugim końcu świata uzasadnia wyolbrzymienia oraz idealizację kraju Utopian (wszakże to czasy kiedy nadal popularne były legendy np. o królestwie księdza Jana). Kto doszukuje się tu komunizmu chyba nie umie czytać ze zrozumieniem a na pewno nie ma pojęcia o charakterze pierwszych wspólnot chrześcijańskich.
Ktoś tutaj jeszcze się dziwił "co to za utopia, gdzie są niewolnicy?" - radzę przeczytać jeszcze raz, może wtedy zrozumiesz. Chociaż może to nie pomóc, skoro lektura Utopii wcale nie jest wymagająca...
Bardzo ciekawe, dobrze się czyta, sporą robotę robi na pewno świetne tłumaczenie. Utopia utopią, pomysły Morusa może i czasem naiwne, ale przecież jak na XVI wiek nawet odważne. Inna rzecz, że przyjęta tu forma opowieści podróżnika o wspaniałym królestwie na drugim końcu świata uzasadnia wyolbrzymienia oraz idealizację kraju Utopian (wszakże to czasy kiedy nadal popularne...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobrymi chęciami wybrukowane jest piekło. I jego zapowiedź już jest wpleciona w to niewinne dziełko, oto bowiem między dłuższymi wywodami o cnocie i rozsądku Utopian mamy zdania o tym, że rozmowy na tematy polityczne poza miejscem do tego przeznaczonym karane są śmiercią; to samo dotyczy cudzołóstwa. Włóczędzy, którzy nie chcą się podporządkować systemowi, karani są niewolą, każdy obywatel musi część życia przepracować na roli (czyżby Pol Pot to czytał?),itp.
W tej wizji wszystko jest pięknie przycięte i ogładzone, ale jedna rzecz się w tym równaniu zgadzać nie może - sam człowiek. Wizje More'a są sprzeczne z ludzką naturą, na którą on tak chętnie się powołuje. Dziś mamy pod tym względem lepszą wiedzę, dlatego Utopię czyta się nie jak obiecujący zarys nowych stosunków spolecznych, a jak naiwną, dosyć mdłą bajkę, którą niektórzy usiłowali urzeczywistniać - i nie było już tak bajkowo.
Dobrymi chęciami wybrukowane jest piekło. I jego zapowiedź już jest wpleciona w to niewinne dziełko, oto bowiem między dłuższymi wywodami o cnocie i rozsądku Utopian mamy zdania o tym, że rozmowy na tematy polityczne poza miejscem do tego przeznaczonym karane są śmiercią; to samo dotyczy cudzołóstwa. Włóczędzy, którzy nie chcą się podporządkować systemowi, karani są...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMożliwe, iż kiedyś ta książka obiła mi się o uszy, lecz nigdy nie miałam w planach jej poznać. Ostatecznie zostałam zmuszona, ponieważ jest lekturą obowiązkową do mojego seminarium.
Przykro mi to stwierdzić, ale jest to jedna z gorszych książek, jakie czytałam w życiu. Momentami może i była ciekawa, ale to były naprawdę wyjątki. Całościowo nie przemówiła do mnie, a raczej zniechęciła. Przewracanie kolejnych stron wiązało się z nastawieniem "Czy to już koniec?" i niecierpliwie czekałam, aż ta mordęga da mi ukojenie.
Książka napisana jest całkiem prostym językiem, ale przez długie, mozolne opisy - po prostu odrzuca, przynajmniej mnie. Coś, co można by skrócić i wyjaśnić szybko i zrozumiale, ciągnęło się po kilka lub kilkanaście stron. Praktycznie cały czas odnosiłam wrażenie, że lecę przez Wikipedię.
Możliwe, iż kiedyś ta książka obiła mi się o uszy, lecz nigdy nie miałam w planach jej poznać. Ostatecznie zostałam zmuszona, ponieważ jest lekturą obowiązkową do mojego seminarium.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzykro mi to stwierdzić, ale jest to jedna z gorszych książek, jakie czytałam w życiu. Momentami może i była ciekawa, ale to były naprawdę wyjątki. Całościowo nie przemówiła do mnie, a raczej...
Książka wyjątkowa pod każdym względem,po pierwsze napisana przez człowieka wyprzedzającego swoją epokę o co najmniej trzy wieki,po drugie napisana przez geniusza swoich czasów,któremu niewielu było w stanie dorównać intelektem a jeszcze mniejsza była ilość tych którzy dorównywali mu w kwestiach moralności i trzeźwości spojrzenia na otaczającą go rzeczywistość.Wizja państwa idealnego przedstawiona przez T.More'a jak na ówczesne czasy,była wizją nadzwyczaj rewolucyjną,nieprzystającą w niczym do realiów przełomu XV i XVI w.Rozwiązania,które zaproponował More tyczące się sprawnego funkcjonowania państwa oparte zostały przede wszystkim na humanitarnym podejściu do pojedynczego człowieka,jak również sprawiedliwym podziale dóbr wypracowanych przez społeczeństwo.Nam ludziom żyjącym w nowoczesnym demokratycznym państwie nie łatwo jest zrozumieć fenomen dzieła T.More'a i nadzwyczajność jego wizji idealnego ustroju,ale pamiętać należy o tym ,że More pisał je dla współcześnie mu żyjących , w realiach,które nie miały nic wspólnego ze sprawiedliwością a na pewno nic wspólnego z demokracją,pisał je w czasach ,w których śmierć z głodu była zjawiskiem powszechnym i właśnie dla tego było to dzieło tak niezwykłe i rewolucyjne,że obalało zupełnie dotychczasowy stan rzeczy,ukazując wizję lepszego świata,wizję nie niemożliwą do zrealizowania,z pewnością nie w całości a nawet nie w połowie,ale choćby w jednej dziesiątej,to i tak było by to osiągnięcie ,które zrewolucjonizowałoby ówczesny świat wyciągając go z mroków średniowiecza i to dzięki takim wizjonerom jak T.More przyszły czasy ,przynajmniej jeśli chodzi o Europę, w których jednostka ludzka ma określoną wartość i znaczenie,jak również głos w sprawach wyboru tych,którzy nią rządzą."Utopi" nie możemy czytać bez mentalnego przeniesienia się w koniec XV w. i w realia panujące w ówczesnym świecie,bez spełnienia tego wymogu niewiele z niej zrozumiemy a wielkość tego dzieła przesłonięta zostanie przez wartości do których współczesna Europa doszła tzn.: tolerancję, swobody demokratyczne i dobrobyt współczesnej Europy,wartości o których pod koniec średniowiecza można było tylko pomarzyć,a którymi my możemy się cieszyć dzięki działalności takich ludzi jak T.More,którzy swymi dziełami -kropla po kropli drążyli skałę niesprawiedliwości społecznej przyczyniając się do rozwinięcia świadomości społecznej a co za tym idzie rozbudzenia dążeń stawiających sobie za cel daleko idące reformy społeczno-polityczne.T.More w swym dziele porusza tak wiele istotnych aspektów z wielu dziedzin życia,że nie sposób w kilku zdaniach odnieść się do nich,trzeba to wielkie dzieło jednego z największych myślicieli po prostu wnikliwie przeczytać .
Książka wyjątkowa pod każdym względem,po pierwsze napisana przez człowieka wyprzedzającego swoją epokę o co najmniej trzy wieki,po drugie napisana przez geniusza swoich czasów,któremu niewielu było w stanie dorównać intelektem a jeszcze mniejsza była ilość tych którzy dorównywali mu w kwestiach moralności i trzeźwości spojrzenia na otaczającą go rzeczywistość.Wizja państwa...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to