Efekt Izajasza. Gdy modlitwa i proroctwa łączą się z fizyka kwantową

- Kategoria:
- nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- The Isaiah Effect: Decoding the Lost Science of Prayer and Prophecy
- Data wydania:
- 2011-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2011-01-01
- Liczba stron:
- 332
- Czas czytania
- 5 godz. 32 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788373775022
- Tłumacz:
- Ryszard Oślizło
Efekt Izajasza łączy fizykę kwantową i prastare proroctwa. Autor odkrył jego istnienie po analizie przedwiecznego zwoju stworzonego przez proroka Izajasza. Okazało się, że istnieje wiele alternatywnych wersji przyszłości. Każda z nich znajduje się w stanie spoczynku, dopóki nie uaktywnią jej nasz działania.
Dzięki tej książce poznasz odpowiedzi na pytania:
W jaki sposób aktywować najlepszą dla siebie przyszłość?
Jak Twoje ciało reaguje na wydarzenia na świecie?
Co tak naprawdę oznaczają najbardziej znane proroctwa?
Jak wnosić modły, by zostały na pewno wysłuchane?
Potężniejszy niż Efekt Motyla. Efekt Izajasza!
Fizyka kwantowa wskazuje na istnienie wielu potencjalnych wersji przyszłości przynależnych każdej chwili naszego życia. Każda z tych wersji znajduje się w stanie spoczynku, dopóki nie zostanie obudzona wyborami dokonywanymi w teraźniejszości.
Liczący sobie dwa tysiące lat zwój napisany przez proroka Izajasza opisuje właśnie takie potencjały językiem, który dopiero zaczynamy pojmować. Izajasz nie tylko podzielił się swoimi wizjami naszych czasów, ale także opisał, w jaki sposób wybieramy przyszłość, której doświadczamy.
Za każdym razem, kiedy to robimy, doświadczamy Efektu Izajasza.
Kup Efekt Izajasza. Gdy modlitwa i proroctwa łączą się z fizyka kwantową w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Efekt Izajasza. Gdy modlitwa i proroctwa łączą się z fizyka kwantową
Poznaj innych czytelników
168 użytkowników ma tytuł Efekt Izajasza. Gdy modlitwa i proroctwa łączą się z fizyka kwantową na półkach głównych- Chcę przeczytać 103
- Przeczytane 63
- Teraz czytam 2
- Posiadam 18
- Ulubione 4
- Filozofia 2
- 2012 2
- Chcę w prezencie 2
- 2 Energia Terapia 1
- Audio🎧 1



































OPINIE i DYSKUSJE o książce Efekt Izajasza. Gdy modlitwa i proroctwa łączą się z fizyka kwantową
Książka w założeniu na styku religii i nauki. Autor chciał zbudować pomost między modlitwą, historią i współczesną nauką (fizyka kwantowa). Czy mu się to to udało i czy to w ogóle jest możliwe i ma jakikolwiek sens?
Aby podsumować tę książkę, pozwolę sobie na podzielenie jej na trzy części.
1. Aspekty historyczne. Tutaj garść informacji, mniej lub bardziej znanych z zakresu dawnego piśmiennictwa i archeologii. Zwoje znad Morza Martwego, zbiór zwojów z rejonu Nag Hammadi w Górnym Egipcie, zbiory manuskryptów gromadzone w klasztorach w Tybecie. Do tego kilka faktów dotyczących pewnych zjawisk przyrodniczych na świecie i wydarzeń politycznych. W tle przepowiednie Nostradamusa, Majów, Indian Hopi czy Edgara Cayce`a. Za tę część jedna gwiazdka.
2. Aspekt naukowy. Widać że autor starał się odrobić lekcję z fizyki kwantowej, jak głęboko to zrobił, trudno mi ocenić, bo tu potrzebna jest wiedza stricte naukowa. Kilka haseł z zakresu fizyki kwantowej (kondensat Bosego-Einsteina),kilka cytatów z twórców teorii kwantowej (Bohr, Planck),do tego parę nośnych haseł w rodzaju: „aby zmienić wynik już rozgrywających się wydarzeń, należy zmienić swoje przekonania co do wyniku”. Dla mnie to dość powierzchowna wiedza, taka trochę dla gospodyń domowych, dlatego jedna gwiazdka w rankingu.
3. Aspekt religijny. Autor cały czas podkreśla moc, potęgę modlitwy, tak indywidualnej jak przede wszystkim zbiorowej. I tu mu chwała. Stara się uzasadnić swoją (?) teorię modlitewno-kwantową w myśl której, zbiorowa modlitwa jest w stanie odmienić już rozpoczęte zdarzenia. Tyle tylko że moc modlitwy nie ingeruje w istnienie światów równoległych (co do których świetne potwierdzenia podaje Feynman w swych książkach). A raczej inaczej. Potęga modlitwy jest w stanie mocą Boga odmienić wszystko, lecz nie przez zmianę w równaniach matematycznych. To po prostu Boża wola, akt Bożej łaski wobec człowieka czy ludzkości. Tu przykład znamienny z historii współczesnej. Różańcowa Krucjata Wynagradzająca z lat 1945-1955, jaka miała miejsce w Austrii, okupywanej przez sowiecką swołocz. Efekt? Wolna Austria, w przeciwieństwie do Polski i innych państw. Jeszcze jeden aspekt negatywny z rozważań autora. Szukanie wyjaśnień czy interpretacji w starych manuskryptach czy przekazach to dla mnie błędna droga. Istnieje tylko jedna właściwa - 4 Ewangelie, nawet jeśli dopuścić odstępstwa związane z tłumaczeniami. Tu za eksponowanie roli modlitwy dwie gwiazdki.
Reasumując. Książka wpisuje się w typ literatury, który określiłbym mianem populistycznonaukowa (nie mylić z popularnonaukową). Na rynku funkcjonuje wiele tego typu dzieł, z różnych dziedzin (medycyna, psychologia, biznes, religia). Wartość większości z nich, sprowadza się do roli podstawki pod nogę od krzesła. Omawiana książka pełna jest gładkich sformułowań, komunałów i frazesów w stylu: odejście od myślenia my i oni, na tym świecie wszyscy jesteśmy jednym, kochając innych kochamy siebie, wszyscy jesteśmy jednością by kochać itd. Itp. Gadki tego typu wywołują u mnie wysypkę.
Generalnie typ literatury który do mnie kompletnie nie przemawia i nie ma miejsca w mojej bibliotece.
Pozdrawiam
Książka w założeniu na styku religii i nauki. Autor chciał zbudować pomost między modlitwą, historią i współczesną nauką (fizyka kwantowa). Czy mu się to to udało i czy to w ogóle jest możliwe i ma jakikolwiek sens?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAby podsumować tę książkę, pozwolę sobie na podzielenie jej na trzy części.
1. Aspekty historyczne. Tutaj garść informacji, mniej lub bardziej znanych z...
Książka ciekawa, ale można by ją skrócić spokojnie o jakieś 100 stron, bo sporo tekstu się powtarza.
Zniesmaczyły mnie fragmenty o wojnach. Autor nawet stworzył tabelę z terenami konfliktów, zapominając wspomnieć na 300 stronach, że głównym państwem uwikłanym w konflikty zbrojeniowe jest jego własny kraj i to od tego miejsca należy zacząć modlitwy o pokój.
Książka ciekawa, ale można by ją skrócić spokojnie o jakieś 100 stron, bo sporo tekstu się powtarza.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZniesmaczyły mnie fragmenty o wojnach. Autor nawet stworzył tabelę z terenami konfliktów, zapominając wspomnieć na 300 stronach, że głównym państwem uwikłanym w konflikty zbrojeniowe jest jego własny kraj i to od tego miejsca należy zacząć modlitwy o pokój.
„Gdy modlitwa i proroctwa łączą się z fizyką kwantową” - tak brzmi podtytuł książki, w której autor, po latach wnikliwych badań przedwiecznych dokumentów i odkryć fizyki kwantowej próbuje rozwikłać zagadkę życia i naszego na nie wpływu. Okazuje się, że wg autora granica pomiędzy religią i nauką tak naprawdę nie istnieje, a wszystko co zawarte jest w Biblii znajduje swoje odzwierciedlenie w nauce.
Książka napisana przystępnym językiem, wciąga czytelnika zainteresowanego tym tematem niczym najciekawsza powieść.
„Gdy modlitwa i proroctwa łączą się z fizyką kwantową” - tak brzmi podtytuł książki, w której autor, po latach wnikliwych badań przedwiecznych dokumentów i odkryć fizyki kwantowej próbuje rozwikłać zagadkę życia i naszego na nie wpływu. Okazuje się, że wg autora granica pomiędzy religią i nauką tak naprawdę nie istnieje, a wszystko co zawarte jest w Biblii znajduje swoje...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ książkami jest jak ze smakiem......, wraz z upływem lat, nabytymi doświadczeniami i przeżytymi chwilami stajemy się bardziej uważni, bardziej wrażliwi, bardziej wysublimowani. Zaczynamy dostrzegać coś , co wcześniej nam umykało, znajdujemy smaczki, wychwytujemy niuanse, a w końcu delektujemy się przeżywaniem, czytaniem, poznawaniem i odkrywaniem. Polecam, !
Z książkami jest jak ze smakiem......, wraz z upływem lat, nabytymi doświadczeniami i przeżytymi chwilami stajemy się bardziej uważni, bardziej wrażliwi, bardziej wysublimowani. Zaczynamy dostrzegać coś , co wcześniej nam umykało, znajdujemy smaczki, wychwytujemy niuanse, a w końcu delektujemy się przeżywaniem, czytaniem, poznawaniem i odkrywaniem. Polecam, !
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoże nie powinienem wydawać opinii, jeśli nie przeczytałem całości książki, z powodu tego, że przeczytać się jej nie da... Nie mniej jednak zamieszczę tylko link do analizy popełnionej przez niezależną organizację non-profit Cochrane:
"Modlitwa wstawiennicza jest jedną z najstarszych i najbardziej powszechnych interwencji stosowanych w celu złagodzenia choroby i wspierania dobrego stanu zdrowia. Praktykowana jest przez różne wyznania i polega na tym, że jedna lub więcej osób przeznaczają czas na skierowanie prośby do Boga (lub bóstwa) w imieniu innej osoby, znajdującej się w jakiejś potrzebie. W przeglądzie zbadano, czy występuje różnica w zakresie wyników leczenia między osobami w intencji których jest odmawiana imienna modlitwa w trakcie ich choroby, rekonwalescencji po chorobie lub operacji i osobami, w intencji których nie odmawia się modlitw. Obydwie grupy otrzymywały normalne leczenie stosowane w przypadku ich dolegliwości. Zidentyfikowano dziesięć badań z randomizacją, które obejmowały w sumie 7646 osób. W większości badań porównywano modlitwę (w intencji czyjegoś powrotu do zdrowia) połączoną z typowym leczeniem względem normalnego leczenia bez modlitwy.
Jedno z badań obejmowało dwie grupy modlitwy, w celu porównania uczestników świadomych, że jest odmawiania modlitwa w ich intencji z uczestnikami, którzy nie mieli tej świadomości.
W innym badaniu modlono się z mocą wsteczną, dokonując randomizacji w przypadku osób od miesiąca do sześciu lat po ich przyjęciu do szpitala.
W każdym badaniu uczestniczyły osoby o innych dolegliwościach. Wśród nich znaleźli się pacjenci cierpiący na białaczkę, choroby serca, zakażenia krwi, osoby nadużywające alkoholu, a także osoby z chorobami psychicznymi i reumatycznymi. W jednym z badań dokonywano oceny, czy uczestnicy mają duże lub małe ryzyko zgonu i w zależności od tego umieszczano ich w odpowiednich grupach.
Podsumowując, nie występowała znamienna różnica w częstości wyzdrowienia lub zgonu między osobami w których intencji modlono się oraz tymi, w intencji których nie odmawiano modlitw. W badaniach sprawdzających powikłania pooperacyjne lub inne komplikacje - nieokreślone powikłania, złe wyniki leczenia i powtórne przyjęcie do szpitala, również nie stwierdzono żadnych istotnych różnic między grupami. Konkretne powikłania (nagłe zatrzymanie krążenia, poważne zabiegi operacyjne przed wypisem, konieczność umieszczenia cewnika sercowego do monitorowania hemodynamiki) występowały ze znamiennie większym prawdopodobieństwem w grupie osób, za które nie modlono się. Na koniec, w trakcie porównywania osób, które wiedziały o tym, że w ich intencji jest odmawiana modlitwa z osobami, które nie miały tej świadomości, stwierdzono, że mniejsza ilość powikłań pooperacyjnych występuje u osób nieświadomych, że ktoś się za nie modli."
http://poland.cochrane.org/pl/news/modlitwa-wstawiennicza-jako-interwencja
Tym samym od razu wiemy, że książka, po prostu, mija się z faktami (czyt. prawdą). Pozycja jedynie dla wierzących ignorantów.
NIE POLECAM. GATUNEK: FIKCJA.
Może nie powinienem wydawać opinii, jeśli nie przeczytałem całości książki, z powodu tego, że przeczytać się jej nie da... Nie mniej jednak zamieszczę tylko link do analizy popełnionej przez niezależną organizację non-profit Cochrane:
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Modlitwa wstawiennicza jest jedną z najstarszych i najbardziej powszechnych interwencji stosowanych w celu złagodzenia choroby i wspierania...
Jak napisać książkę-poradnik zawierającą wątpliwe tezy?
1. Napisz kilka prostych zależności, które na pewno są prawdziwe, aby wzbudzić zaufanie w czytelnikach, np. nasze wybory kształtują naszą przyszłość, przez swój sposób życia decydujemy o naszej ścieżce itd.
2. Przedstawiaj je jako prawdy objawione i wiedzę tajemną mimo, że nie są specjalnie odkrywcze.
3. Przytaczaj wiele łzawych historii, żeby poruszyć czytelnika.
4. Opowiadaj o wielu naukach m. in. archeologii, starożytnych językach, matematyce, biologii i najważniejsze FIZYCE KWANTOWEJ, żeby sprawić wrażenie mądrego wszechstronnego i oświeconego człowieka.
5. Próbuj się nimi posłużyć, żeby zobrazować swoje wydumane tezy.
6. Najlepiej wspieraj się na takich kwestiach, które trudno sprawdzić, trudno potwierdzić oraz trudno im zaprzeczyć - tłumaczenia ze starożytnych języków, kody w Biblii itp.
7. Powtarzaj mit o roku 2012 w kalendarzu Majów - nie przejmuj się, że badacze kultury i astronomii Majów mówią, że ta data nie miała dla nich szczególnego znaczenia. I tak nikt tego nie sprawdzi, a Tobie pasuje do dowodu.
8. W ogóle nie przejmuj się, że używasz nieprawdziwych twierdzeń (np. że używamy 10% mózgu - szkoda, że żeby podtrzymywać funkcje życiowe musimy używać co najmniej 14%, albo że kondensat Bosego-Einsteina to zjawisko, gdy cząstki znajdują się w tym samym miejscu, choć tak naprawdę chodzi o to, że mają taki sam pęd) - ważne, że pasują do twojej tezy.
9. Nie przejmuj się, że powołujesz się na szemranych naukowców i niepotwierdzone kontrowersyjne badania - i tak nikt tego nie sprawdzi.
10. Nie przejmuj się, że przytoczone cytaty nie potwierdzają wprost twojego twierdzenia - wystarczy, że napiszesz, że potwierdzają i będzie OK, a jednocześnie ze starożytnym cytatem będzie to brzmieć mądrzej.
11. Nie przejmuj się, że zdanie logiczne (implikacja) nie jest dowodem matematycznym - wystarczy, że napiszesz, że jest. Z resztą kto tam miał logikę na matematyce...
12. Nie przejmuj się, że słownictwo którego używasz nie pasuje do zdania - ważne, że "KWANTOWA możliwość" brzmi lepiej niż po prostu "możliwość". I tak nikt się nie zorientuje, bo kto tam miał kwanty na fizyce...
13. W ogóle wrzucaj dużo przymiotników, które mądrze brzmią i nic nie znaczą w tym kontekście zdania np. kwantowy, ezoteryczny, starożytny itd.
14. Twierdź, że nowoczesne odkrycia uzbrajają nas w odpowiednie słownictwo do wyjaśnienia działania modlitw i proroctw, ale nie używaj go (oczywiście oprócz wrzucania losowo do zdania przymiotnika "kwantowy" i napisania jeden raz swojego twierdzenia za pomocą zdania logicznego i nazwania go STANDARDOWYM dowodem matematycznym).
15. Napisz, że współczesna nauka potwierdza istnienie prorokowania i widzenia na odległość - mimo, że nie potwierdza.
16. Ufantastyczniaj postacie, na które się powołujesz (np. że Nostradamus leczył w XVIw. ziołami i było to REWOLUCYJNE)- będą bardziej wiarygodne i będą wydawać się bardziej mądre. Z resztą, kto by tam uczył się historii i używał logicznego myślenia...
17. Ogólnie nie ograniczaj się w śmiałych tezach i w powoływaniu się na eksperymenty i nauki, bo hej jest przecież rok 2000 i internet jest sprzedawany na wiaderka, więc jak ktoś nie wie, to trudno mu będzie zweryfikować twoje informacje.
18. Stwierdź, że właściwie nieznajomość naukowych procesów, które rzekomo sprawiają, że modlitwa się spełnia jest w zasadzie dla nas ulgą, ważne, że "się dzieje". Tłumacz na przykładzie procesów komputerowych. Właściwie tyle w temacie "kiedy modlitwa i proroctwa łączą się z nauką".
19. Jednocześnie śmiało jedź pięknymi frazesami typu "Modlitwa jest nam potrzebna jak ziarnu woda". Bądź z siebie zadowolony, że wyczerpałeś temat.
20. Napisz, że gość na Twoich warsztatach dostał objawienia po wielu latach szukania wiedzy mimo, że to co mu powiedziałeś nie zawierało naukowej odpowiedzi na jego pytanie, a jedynie piękne zdania jw.
21. Dużo uogólniaj, zaklinaj rzeczywistość,powtarzaj w kółko to samo i wysuwaj daleko idące wnioski, takie jak ci pasują z cytatów, eksperymentów itd.
22. Próbuj tłumaczyć "cuda" ezoteryką i fizyką kwantową mimo, że są do wytłumaczenia za pomocą prostej biologii lub socjologii.
23. Porzucaj w połowie swój wywód, uznaj że twoja teza jest potwierdzona.
24. Nie odpowiadaj na zadane przez siebie pytanie. Przytocz niezwiązany cytat lub odpowiedz na jakieś inne. Uznaj, że odpowiedziałeś na pytanie właściwe.
25. Wymyśl kilka niewiarygodnych historii i napisz, że przytrafiły się Tobie - mądremu i światłemu człowiekowi, więc to musi być prawda.
26. W ogóle roztaczaj wokół siebie aurę wyjątkowości - tu ci się przydarzy cud, tam cię pochwali opat w Tybecie itp. Przydarza się to tobie a nie innym, bo ty jesteś oświecony, tak jak twoje pytania do mnicha były oświecone, w przeciwieństwie do tego, co reszta hołoty wymyślała.
27. Zignoruj fakt, że jakby leczenie raka byłoby takie proste i wymagało tylko 3 "lekarzy" i 2 minuty 30 sekund, to już dawno wszyscy byśmy się tak leczyli. Nikt nie zauważy.
28. W jednej ze swoich opowieści zrób sobie furtkę na wypadek jakby modlitwa czytelników nie działała - "Na przykład, gdyby deszcz nie spadł, David uznałby jego brak za część swojej modlitwy, a nie porażkę".
29. "Trzymając się klasztornej etykiety, Z SZACUNKIEM skręciliśmy w lewo [...]" - to dopiero sztuka!
30. Sprawdzaj, czy kasa ze sprzedaży książki się zgadza.
Troszeczkę prawdy, większość bredni. Jako, że w implikacji całe zdanie jest prawdziwe na przykład wtedy, gdy z fałszu wynika prawda, to postarałam się wyciągnąć jakieś wnioski mimo wszystko:
1. Modlić się z wiarą.
2. Zmiany zacząć od siebie. Dojść do ładu ze sobą i wprowadzać pokój w swoje otoczenie.
3. Każdy wybór ma znaczenie.
Są to proste wnioski, ale więcej dobrego chyba nie da się z tej książki wycisnąć.
Jeśli szukasz jak się modlić to polecam raczej posłuchać filmiku na youtube o. Augustyna Pelanowskiego - Modlitwa.Mt 28,8-15. Dał mi dużo więcej niż ta książka, bo ona ani nie wytłumaczy naukowo, ani nie pomoże, a tylko może nam dać informację nieprawdziwą, którą przez przypadek możemy przekazać dalej, bez sprawdzenia. Ja sama przy czytaniu spędziłam wiele czasu na weryfikację podawanych informacji i nie wszystko udało mi się znaleźć.
Nie polecam.
Jak napisać książkę-poradnik zawierającą wątpliwe tezy?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to1. Napisz kilka prostych zależności, które na pewno są prawdziwe, aby wzbudzić zaufanie w czytelnikach, np. nasze wybory kształtują naszą przyszłość, przez swój sposób życia decydujemy o naszej ścieżce itd.
2. Przedstawiaj je jako prawdy objawione i wiedzę tajemną mimo, że nie są specjalnie odkrywcze.
3. Przytaczaj...
Materiał do przemyśleń na progu nowego roku.
Materiał do przemyśleń na progu nowego roku.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGregg Braden ma na swoim koncie już sporo książek, a każda z nich była bestsellerem. Nic dziwnego, ponieważ jego książki są naprawdę niesamowicie intrygujące i ciekawe. Tym razem w moje ręce trafił „Efekt Izajasza”. Pod tytułem znajduje się dopiska „Gdy modlitwa i proroctwa łączą się z fizyką kwantową”, co z jednej strony może trochę przerazić, bo fizyka kwantowa jest rzeczą dosyć skomplikowaną i ciężką w zrozumieniu, ale jak widać, mnóstwo ludzi sięga po książki tego autora. I Wy nie dajcie się zwieść, ponieważ ta fizyka kwantowana wcale nie jest tutaj taka straszna, jakby się wydawało.
Ta książka nie jest poradnikiem, ale zdecydowanie sprawi, że zaczniecie inaczej postrzegać kilka rzeczy. To, co do tej pory wydawało Wam się słuszne i byliście tego pewni, może okazać się czymś zupełnie innym. Jednak jeżeli jesteście gotowi na zmiany, to ta książka może Was naprawdę zainteresować. Przedstawionych tutaj zostało kilka proroctw i wizji przyszłości, między innymi słynnego Nostradamusa. Ta pozycja uświadamia nam, że istnieje wiele alternatywnych wizji, a autor w miarę swoich sił stara się każdą nieco skomentować i opisać. Widać, że spędził on wiele lat nad analizami i rozmyślaniem nad zawiłościami rządzącymi tym światem. Dodatkowo znajdziemy tutaj też wzmianki o modlitwie, chociaż bardziej nazwałabym to autosugestią, afirmacją czy też dobrą wizualizacją, jednak to tylko kwestia nazwy. Ważne jest to, że autor pokazuje, że naprawdę potrafimy wpływać na nasze życie i przyszłość.
Miłymi przerywnikami są same opowieści autora o jego przygodach i podróżach lub też przytaczane przez niego opowieści innych ludzi. Dzięki temu mam wrażenie, że lepiej poznałam pana Braden’a, a naprawdę go lubię. Czytałam już kilka jego książek i z pewnością przeczytam następne. Tym bardziej, że zawsze pisze on znakomitym językiem, że nawet fizyka kwantowa przestaje być ciężka do zrozumienia. Mimo tego, że język jest w miarę prosty i szybko przebrniemy przez lekturę, to jednak nie możemy pominąć żadnego zdania, bo już możemy się pogubić w tym, co autor nam przekazał. Poza tym uważam, że może lepiej poświęcić dłuższą chwilę i poddać analizie jego słowa, bo może to zmienić sposób naszego myślenia na lepsze.
Cieszę się, że dane mi było przeczytać kolejną książkę tego autora i polecam je naprawdę bardzo gorąco wszystkim, którzy mają ochotę na coś nowego i niepowtarzalnego. „Efekt Izajasza” będzie świetny dla osób, które są otwarte na nowe doznania i lubią poszerzać swoją wiedzę. Jest w niej mnóstwo treści i szczegółów, charakteryzuje ją znakomite dopracowanie i lekkość czytania, mimo dosyć trudnego tematu. Z pewnością wiele zawartych w niej informacji zaciekawi Was tak, że nie oderwiecie się od czytania.
Z początku wydawało mi się, że to najłatwiejsze dzieło tego autora, ale jak patrzę na to teraz – po przeczytaniu całego – to nie jestem pewna, czy aby na pewno. Wymaga skupienia i analizy, jeżeli chcemy coś z niej wynieść ważne dla nas nauki. Jednak nie uznaję tego za wadę, wręcz przeciwnie. Przypadła mi do gustu nieco mniej niż wcześniejsze książki tego autora, ale to nie jest wina niedopracowania czy innych mankamentów. Po prostu tak to już bywa, że jedne rzeczy interesują nas bardziej, a inne mniej. Nie do końca potrafiłam wczuć się w czytanie jej, mimo że pewne momenty były niesamowicie ciekawe. Może miałam akurat gorsze dni, gdy ją czytałam? Niemniej jednak, polecam zapoznać się z twórczością tego pana!
Gregg Braden ma na swoim koncie już sporo książek, a każda z nich była bestsellerem. Nic dziwnego, ponieważ jego książki są naprawdę niesamowicie intrygujące i ciekawe. Tym razem w moje ręce trafił „Efekt Izajasza”. Pod tytułem znajduje się dopiska „Gdy modlitwa i proroctwa łączą się z fizyką kwantową”, co z jednej strony może trochę przerazić, bo fizyka kwantowa jest...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to,,Dałeś mi poznać Twe niezgłębione sekrety''
Gregg Braden to autor bestsellerów New York Timesa, uczestnik licznych międzynarodowych konferencji oraz gość programów telewizyjnych i radiowych. W swoich książkach ośmiela się przekroczyć tradycyjne granice nauki i religii, wskazując rozwiązania najistotniejszych problemów naszych czasów. W książce ,,Efekt Izajasza'', na samym początku autor opisuje stare kultury, plemiona, wierzenia i proroków. Nie tylko je przedstawia, ale też analizuje. Można dzięki temu dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy, np. o Zwojach z nad Morza Martwego, księgach, które zostały usunięte z Pisma Świętego, czy historii Majów - ludu, który pojawił się nagle i równie nagle zniknął.
Na pierwszy rzut oka, pomyślałam sobie, że nie przeczytam więcej niż kilka stron, bo książka mnie zanudzi. Jakie było moje rozczarowanie, kiedy ocknęłam się na 165 stronie i nie mogłam uwierzyć, że tak szybko ją czytam. Książka mnie pochłonęła, historia tak wciągnęła, że miałam wrażenie, jakbym to wszystko widziała i obserwowała. Nie jest to jakiś poradnik. Autor opisuje swoje, własne podróże, doświadczenia, czy przypadkowe wydarzenia, które obserwował. Podróż na Hawaje, czy do Kairu i wiele dziwnych zdarzeń. Po przeczytaniu czuję się wzbogacona o nową wiedzę. Kogo nie interesują zaginione księgi, tajemnicze plemiona, proroctwa przepowiadane wieki temu czy sami Majowie?
Pierwsze sześć rozdziałów, można powiedzieć, że połknęłam - według mnie były najciekawsze. Historie opowiedziane przez Bradena, niesamowite i piękne, albo straszne i przerażające. Pisarz posługuje się w miarę prostym do zrozumienia językiem, raczej nie miałam problemu ze zrozumieniem tekstu, chociaż zdarzały się słowa, których nie znałam.
Książkę oceniam na 4 z minusem, bo ostatnie rozdziały nie były tak interesujące jak te wcześniejsze. Nie podoba mi się również okładka, która raczej zniechęca do przeczytania, a powinna zachęcać. Jeśli interesują was proroctwa takich osób jak Edgar Cayce, Nostradamusa, Indian, czy Majów - ta książka jest idealna dla was. Można sięgnąć chociażby z czystej ciekawości i zapoznać się z historią rzeczy, które nie są do końca wyjaśnione, albo nie ujrzały światła dziennego. Polecam.
,,Dałeś mi poznać Twe niezgłębione sekrety''
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGregg Braden to autor bestsellerów New York Timesa, uczestnik licznych międzynarodowych konferencji oraz gość programów telewizyjnych i radiowych. W swoich książkach ośmiela się przekroczyć tradycyjne granice nauki i religii, wskazując rozwiązania najistotniejszych problemów naszych czasów. W książce ,,Efekt Izajasza'', na...
Rewelacyjna książka, polecam :)
Rewelacyjna książka, polecam :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to