rozwińzwiń

Narodziny bez przemocy

Okładka książki Narodziny bez przemocy autorstwa Frédérick Leboyer
Okładka książki Narodziny bez przemocy autorstwa Frédérick Leboyer
Frédérick Leboyer Wydawnictwo: Mamania zdrowie, medycyna
144 str. 2 godz. 24 min.
Kategoria:
zdrowie, medycyna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Pour une naissance sans violence
Data wydania:
2012-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2012-01-01
Liczba stron:
144
Czas czytania
2 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
978-83-62829-04-0
Tłumacz:
Adam Szymanowski
"Narodziny bez przemocy" zrewolucjonizowały sposób postrzegania porodu, nakłaniając do myślenia o narodzinach dziecka z jego punktu widzenia.

Dlaczego dziecko musi wyłaniać się z ciemności cichej macicy w świat oślepiającego światła i głośnych dźwięków? Dlaczego musi brać pierwszy oddech przerażone, wisząc do góry nogami, co zagraża jego wrażliwemu kręgosłupowi? Dlaczego dziecko jest oddzielane od matki po spędzeniu dziewięciu miesięcy w niej odżywczym ciele?

"Narodziny bez przemocy" Frédéricka Leboyera to jeden z kamieni milowych w historii humanizacji porodu. To pierwsza książka wyrażająca to, co matki zawsze wiedziały: dzieci rodzą się z możliwością doświadczania całej gamy emocji.

Frédérick Leboyer – francuski podróżnik i pisarz i położnik – autor bestsellerowych książek „Narodziny bez przemocy" i "Masaż Shantala", na których swe nauki opierają min. instruktorzy masażu niemowlęcego.

"Narodziny bez przemocy" ukażą się nakładem wydawnictwa Mamania w doskonałym tłumaczeniu Adama Szymanowskiego, autora przekładów m.in. książek Umberto Eco.

Książka ilustrowana czarno-białymi, klasycznymi fotografiami.
Średnia ocen
7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Narodziny bez przemocy w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Narodziny bez przemocy

Średnia ocen
7,5 / 10
46 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Narodziny bez przemocy

avatar
348
34

Na półkach:

Treści zawarte w książce być może są i piękne i mądre, ale sposób ich podania bardzo kontrowersyjny. To, co pokrywa się ze współczesną wiedzą, przeplata się z niepotwierdzonymi żadnymi badaniami arbitralnymi twierdzeniami, bez krzty wyjaśnienia. Można wyczuć myśl psychoanalityczną, a także filozofię wschodu (jedyne, co jest jawnie podane),ale czytelnik nie posiadający wcześniejszego oczytania nie musi się tego domyślać. Podawanie pewnego rodzaju twierdzeń bez kontekstu może narobić więcej szkody niż pożytku. Można czytać pozycję jak oderwaną od rzeczywistości poezję, ale chyba nie o to chodziło autorowi.

Treści zawarte w książce być może są i piękne i mądre, ale sposób ich podania bardzo kontrowersyjny. To, co pokrywa się ze współczesną wiedzą, przeplata się z niepotwierdzonymi żadnymi badaniami arbitralnymi twierdzeniami, bez krzty wyjaśnienia. Można wyczuć myśl psychoanalityczną, a także filozofię wschodu (jedyne, co jest jawnie podane),ale czytelnik nie posiadający...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
475
110

Na półkach: , ,

Pełną wersję recenzji znajdziesz niebawem na https://onkaczytabooki.blogspot.com/

Ta książka była dla mnie tytułem „must have” od dawna. Zaczęłam szukać jej wśród moich czytelniczych znajomych, kiedy tylko dowiedziałam się, że zaszłam w drugą ciążę. Przeczytałam ją z zapartym tchem, w zaledwie kilka godzin. Po raz pierwszy od dawna niemal zarwałam całą noc, bo nie byłam w stanie się oderwać.

Autor, Frederick Leboyer, niestety zmarły w 2017 roku, był francuskim położnikiem, podróżnikiem. Nie ma chyba bardziej rzetelnego pisarza, niż ten, który doskonale wie o czym pisze, bowiem opisuje swoje spostrzeżenia i przemyślenia. Zaznajomił się z tematem bardzo dogłębnie, dlatego też jego refleksje dogłębnie na mnie oddziaływały, niemalże wdarły się do serca.

Sam opis książki doskonale obrazuje o czym będziemy czytać, zadaje pytania, na które każda ciężarna, każdy pracownik oddziału położniczego powinien sobie zadań nim wejdzie na porodówkę.

[i] Dlaczego dziecko musi wyłaniać się z ciemności cichej macicy w świat oślepiającego światła i głośnych dźwięków? Dlaczego musi brać pierwszy oddech przerażone, wisząc do góry nogami, co zagraża jego wrażliwemu kręgosłupowi? Dlaczego dziecko jest oddzielane od matki po spędzeniu dziewięciu miesięcy w niej odżywczym ciele? [/i]

Rozważania Leboyera to ukazanie porodu z punktu widzenia rodzącego się dziecka. Do tej pozycji należy podejść na poziomie duchowym, a nie jak do zwykłej cienkiej książeczki, którą można przeczytać w poczekalni u lekarza albo w tramwaju i szybko o niej zapomnieć.

To prawda, że w obecnych czasach świadomość okołoporodowa jest o wiele większa niż w dawniej, jednak wciąż wiele placówek nie respektuje potrzeby przeżywania emocji w atmosferze spokoju i harmonii. Często my, kobiety, zapominamy, że poród nie jest trudnym doświadczeniem wyłącznie dla nas, ale i dla dziecka.

Będę polecać ją każdej mamie, której niebawem przyjdzie rodzić oraz każdej, która zastanawia się nad zajściem w ciążę. To naprawdę warta przeczytania książka, o ile odpowiednia się do niej podejdzie.

Pełną wersję recenzji znajdziesz niebawem na https://onkaczytabooki.blogspot.com/

Ta książka była dla mnie tytułem „must have” od dawna. Zaczęłam szukać jej wśród moich czytelniczych znajomych, kiedy tylko dowiedziałam się, że zaszłam w drugą ciążę. Przeczytałam ją z zapartym tchem, w zaledwie kilka godzin. Po raz pierwszy od dawna niemal zarwałam całą noc, bo nie byłam w...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
49
14

Na półkach:

Poród widziany oczami dziecka. Książka z 1974 roku. Krótka, refleksyjna, nadal ciekawa, jednak współcześnie nieodkrywcza.

Poród widziany oczami dziecka. Książka z 1974 roku. Krótka, refleksyjna, nadal ciekawa, jednak współcześnie nieodkrywcza.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

155 użytkowników ma tytuł Narodziny bez przemocy na półkach głównych
  • 94
  • 58
  • 3
31 użytkowników ma tytuł Narodziny bez przemocy na półkach dodatkowych
  • 18
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1

Tagi i tematy do książki Narodziny bez przemocy

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Księga Rodzicielstwa Bliskości William Sears
Księga Rodzicielstwa Bliskości
William Sears
Staram się nie sięgać po poradniki pisane na rynek amerykański przez amerykanów, szczególnie takie starsze jak ten, bo nijak się mają do polskiej rzeczywistości. Tym razem jednak przyjemnie się zaskoczyłam, bo nie dość że temat jest dość uniwersalny niezależnie od pochodzenia czytelnika, to jeszcze mam wrażenie, że tłumacz zrobił dobrą robotę i pododawał odpowiednie informacje dla czytającej Polki czy Polaka. Krótko mówiąc, książka traktuje o tym co robić z dzieckiem aby i jemu i reszcie rodziny żyło się dobrze, długoterminowo.Proponowane przez autorów rozwiązania wydają się proste, niektórym być może nawet oczywiste, ale przy ich zastosowaniu trzeba się nieco poświęcić na jakiś czas. I wiadomo że o tym jest macierzyństwo, to seria poświęceń, negocjacji z samą sobą i milion ustępstw na rzecz dziecka każdego dnia, ale ta książka bardzo ładnie objaśnia dlaczego jest to korzystne i że warto się “przemęczyć”. Bo momentami jest to męka i nie ma co się z tym kłócić, czy udawać że jest inaczej - cieszę się że żyjemy w czasach kiedy można o tym pisać czy mówić na głos. Ale rodzicielstwo stanowi też niesamowity przywilej i daje czystą radość, o czym autorzy również piszą i wręcz na tym opierają swoje argumenty. I na badaniach, ale dla mnie sensowność tych badań jest nieweryfikowalne, plus są one stosunkowo stare, wolę patrzeć na rzeczywistość niż wyniki naukowców. Także jest to jeden z tych przyjemnych, ciepłych i konkretnych poradników, gdzie autorzy zamiast tonu rozkazującego czy wręcz opryskliwego używają raczej konkretów i momentami perswazji, ale takiej przyjemnie łagodnej. Jak wspomniałam wcześniej, wygląda na to że całkiem nieźle sprawił się tutaj tłumacz. Miejscami na sto procen zastąpił informacje praktyczne dla Amerykanów tymi dla Polaków, co doceniam bo niestety nie zawsze ma to miejsce, a powinno być raczej standardem. Nie miałam też wrażenia, że tłumaczenie jest sztywne i nijakie a język jakiś taki niepolski. Albo że niektóre sformułowania są tłumaczone na siłę czy dziwnie kalkowane. Nie znalazłam ani jednego takiego przykładu, dzięki temu kompletnie zapominałam że czytam amerykańską książkę. Naprawdę miłe zaskoczenie! Polecam tą pozycję, jak dla mnie jej treść jest szalenie ważna i myślę że pomoże przekonać każdego niedowiarka, który nadal chciałby zostawiać dziecko do wypłakania się, cokolwiek to znaczy. Idea Rodzicielstwa Bliskości jest dla mnie bardzo na tak, nie wyobrażam sobie nie korzystać z tych zasad. Jednak podobnie jak autorzy zachęcają, podchodzę do tego na luzie i dostosowuje treść reguł do własnego dziecka, życia i potrzeb bliskich. I to działa, podejrzewam, że wszyscy na tym zyskamy mimo że momentami jest ciężko. Także jak ktoś się waha, bo książka może wydawać się jakąś propagandą zza oceanu to uspokajam, jest naprawdę przyjemna w odbiorze i konkretna. A nawet jeśli koniec końców ktoś zdecyduje się na inne metody wychowywania niemowlaka, to warto znać inne i wiedzieć z czego się rezygnuje, prawda? Także serdecznie polecam i zachęcam do lektury.
czytowege - awatar czytowege
ocenił na81 rok temu
Wyzwoleni rodzice, wyzwolone dzieci Adele Faber
Wyzwoleni rodzice, wyzwolone dzieci
Adele Faber Elaine Mazlish
Z dedykacji: Wszystkim rodzicom na całym świecie, którzy zafrasowani mruczeli pod nosem „Musi być jakiś lepszy sposób”. Jestem młodą mamą dwóch dziewczynek – niespełna rocznej i trzyletniej i nie zliczę ile to już razy załamywałam ręce myśląc, żę się nie nadaję na rodzica lub że jestem najgorszą matką na Ziemi. Każdy chciałby jak najlepiej wychować swoje dzieci, najlepiej tak żeby dać im pełnię możliwości rozwoju jednocześnie nie ograniczając, a tym bardziej nie odciskając swojego śladu na psychice dziecka (nie mam na myśli znęcania się, a ograniczenie poprzez nadanie łatek do których nieświadomie będzie próbowało sie dostosować). Patrząc na własnych rodziców, wiemy co nam się nie podobało i próbujemy nie popełniać ich błędów. Wszystko byłoby super, gdyby tylko jeszcze dzieci chciały współpracować, słuchały za pierwszym razem, a my nie odczuwalibyśmy żadnych negatywnych emocji. Nie jesteśmy maszynami programującymi mniejsze maszyny – i my i dzieci jesteśmy tylko ludźmi, ze wszystkimi tego wadami i zaletami. Na Wyzwolonych rodziców.. wpadłam szukając innych ksiażek z tej serii po przeczytaniu Jak mówić żeby maluchy nas słuchały (o której na pewno będzie osobny post, bo czuję, że muszę do niej wrócić). Autorki w fenomenalny sposób, na przykładach – głównie własnych – pokazują swoją drogę od zajęć z pychologiem doktorem Haimem Ginottem do stania się lepszym rodzicem, który daje dziecku szansę na zrozumienie siebie i ludzi na około oraz na stanie się najlepszą wersją siebie, a jednocześnie zyskują przy tym własną wolność – życie przestaje byc podyktowane zachciankami dzieci. Przedstawiony model wychowania polega na zrozumieniu uczuć dziecka i używaniu języka, który opisuje a nie rani. Osobiście polecam ją każdemu rodzicowi – przedstawione zasady są trudne do zastosowania, bo są tak odmienne od tego jak my byliśmy wychowywani i ich wdrożenie wymaga pracy nad sobą, a i to może zawieść, gdy człowiek straci cierpliwość. Gniew rodzica również jest tu poruszany wraz ze wskazówkami jak go ukierunkować, żeby dzieci rozumiały, że przekroczyły granicę a jednocześnie bez robienia im krzywdy. Mnie w tej książce uderzył fakt, jak otwarcie opisywane sa porażki rodziców i ich starania, by z każdej z tych porażek wyciągnąć lekcję. I choć same autorki wychowywyały dzieci w innych realiach (pierwsze wydanie z 1974 roku!) to przesłanie pozostaje aktualne. Jeśli jesteś lub planujesz być rodzicem – to jest to książka dla Ciebie, ta oraz inne z serii. Po więcej recenzji zapraszam na mojego bloga: napolcerenaty.pl
saphira04321 - awatar saphira04321
ocenił na83 lata temu

Cytaty z książki Narodziny bez przemocy

Więcej

...niech od pierwszej chwili uczą się kochać dziecko dla niego samego. Nie dla siebie.

...niech od pierwszej chwili uczą się kochać dziecko dla niego samego. Nie dla siebie.

Frédérick Leboyer Narodziny bez przemocy Zobacz więcej

To dziecko nie jest zabawką, ozdobą. Jest istotą, która została im powierzona.

To dziecko nie jest zabawką, ozdobą. Jest istotą, która została im powierzona.

Frédérick Leboyer Narodziny bez przemocy Zobacz więcej
Więcej