Bez tchu

- Kategoria:
- kryminał, sensacja, thriller
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Breathless
- Data wydania:
- 2012-06-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2012-06-01
- Liczba stron:
- 400
- Czas czytania
- 6 godz. 40 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 978-83-7659-523-8
- Tłumacz:
- Jan Kabat
Grady Adams zamienił gwar miasta na ciszę natury. Razem z psem zamieszkał w odludnym domu w Górach Skalistych i zajął się wyrobem mebli. Żaden z sąsiadów nie podejrzewa, że prowadzący pustelnicze życie mężczyzna to były snajper. Pewnego dnia podczas spaceru Grady dostrzega dwa porośnięte białym futrem stworzenia wielkości średnich psów. Spotkaniu towarzyszy niezwykły blask, który na moment spowija wszystko dookoła. Na widok człowieka tajemnicze istoty rzucają się do ucieczki. Nazajutrz dochodzi do kolejnego kontaktu – nieprzeciętnie inteligentne zwierzęta tym razem nie okazują żadnego strachu. Kim są? Skąd przybyły? Ich zagadkowe pojawienie wydaje się mieć jakiś związek z nagłym ozdrowieniem psów będących pod opieką miejscowej lekarki weterynarii, Cammy Rivers. W niewyjaśniony sposób wpłynie również na losy kilku przypadkowych, obcych sobie osób: matematyka specjalizującego się w teorii chaosu, zabójcy realizującego zlecenie morderstwa i psychopaty, który właśnie zabił brata bliźniaka. O odkryciu Adamsa dowiaduje się Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Liczący kilkadziesiąt kilometrów kwadratowych teren wokół jego domu zostaje objęty kwarantanną i zamieniony w laboratorium polowe, zaś mieszkańcy okolicznych posiadłości internowani. Cammy i Grady'emu pozostaje tylko jedno: ucieczka razem z dwójką podopiecznych, Rebusem i Zagadką...
Kup Bez tchu w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Bez tchu
Poznaj innych czytelników
735 użytkowników ma tytuł Bez tchu na półkach głównych- Przeczytane 430
- Chcę przeczytać 295
- Teraz czytam 10
- Posiadam 127
- Dean Koontz 18
- 2013 13
- Chcę w prezencie 7
- 2014 7
- Ulubione 6
- Z biblioteki 3




































OPINIE i DYSKUSJE o książce Bez tchu
Interesująca i trzymająca w napięciu.
Interesująca i trzymająca w napięciu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDo połowy czytanie ślimaczyło się. Ale potem coś wreszcie zaczęło się dziać
Do połowy czytanie ślimaczyło się. Ale potem coś wreszcie zaczęło się dziać
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Jest to czas oczekiwania i tych dwoje czeka cierpliwie, gdyż czekanie to tylko akceptacja działań czasu." To zdanie nabiera ogromnej mocy, kiedy czytasz je w szpitalu; miejscu, gdzie twoim głównym zajęciem jest takie bądź inne czekanie.
"Jest to czas oczekiwania i tych dwoje czeka cierpliwie, gdyż czekanie to tylko akceptacja działań czasu." To zdanie nabiera ogromnej mocy, kiedy czytasz je w szpitalu; miejscu, gdzie twoim głównym zajęciem jest takie bądź inne czekanie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawy pomysł z istotami nie z tej ziemi. W fabule książki czegoś jednak zabrakło (dlatego oceniam ją na 5/10).
Ciekawy pomysł z istotami nie z tej ziemi. W fabule książki czegoś jednak zabrakło (dlatego oceniam ją na 5/10).
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoim zdaniem jest to książka tylko dla fanów autora. Ja dałam jej 7, ale raczej z sentymentu niż za treść, w której niestety czegoś mi zabrakło. Pomysł super i początek tez niczego sobie, jednak mam wrażenie, że Koontz nie miał kompletnie pomysłu na zakończenie i wyszło jak wyszło...........
Moim zdaniem jest to książka tylko dla fanów autora. Ja dałam jej 7, ale raczej z sentymentu niż za treść, w której niestety czegoś mi zabrakło. Pomysł super i początek tez niczego sobie, jednak mam wrażenie, że Koontz nie miał kompletnie pomysłu na zakończenie i wyszło jak wyszło...........
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWyczytywanie zalegających na półkach stosów hańby jest bardzo dobrą akcją. Kupiona dawno temu książka w celu zapoznania się z autorem, z polecenia męża. Trafione! Może nie najlepsza powieść tego autora (mam taką nadzieję),ale czuję potencjał na miarę Kinga.
Powieść z tematem sensacyjno katastroficznym poruszającym zagadnienie końca świata zawsze mnie pociągał. Tutaj szeroko zatoczone wątki w końcu wiadomo jakoś się łączą, końcówka trochę wypada słabo, ale sam pomysł i emocje warte uwagi.
Jest tu próba obalenia teorii darwinowskiej, ale żeby odnalezienie nowego gatunku miałoby oznaczać koniec ewolucji??? Czy w ogóle takowa istnieje w postrzeganym przez nas zakresie?
Polecam książkę miłośnikom kryminału z wątkiem sci fi, a ja na pewno sięgnę po inne książki autora.
Wyczytywanie zalegających na półkach stosów hańby jest bardzo dobrą akcją. Kupiona dawno temu książka w celu zapoznania się z autorem, z polecenia męża. Trafione! Może nie najlepsza powieść tego autora (mam taką nadzieję),ale czuję potencjał na miarę Kinga.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść z tematem sensacyjno katastroficznym poruszającym zagadnienie końca świata zawsze mnie pociągał. Tutaj...
Zdecydowanie nie jest to najlepsza powieść Koontza, nie zalicza się nawet do pierwszej dziesiątki. Ale jest ok, czyta się.
Ile byśmy stracili powieści gdyby nie dało się robić bohaterów z byłych wojskowych.
Wątek Rebusa i Zagadki uważam za niewykorzystany. Trochę tak filozoficznie się zrobiło na koniec.
Zdecydowanie nie jest to najlepsza powieść Koontza, nie zalicza się nawet do pierwszej dziesiątki. Ale jest ok, czyta się.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toIle byśmy stracili powieści gdyby nie dało się robić bohaterów z byłych wojskowych.
Wątek Rebusa i Zagadki uważam za niewykorzystany. Trochę tak filozoficznie się zrobiło na koniec.
Lubię co jakiś czas wrócić na stare śmieci. Moje literackie "stare śmieci" to pisarze na których się wychowałem. Jednym z nich jest właśnie Dean Koontz. "Breathless" to jedna z jego późniejszych powieści (tych napisanych już po 2000 roku, a więc raczej okres schyłkowy Koontza niż czasy jego świetności). To jednak typowy Koontz w którego czytaniu się niegdyś rozmiłowałem. Są tu więc bohaterowie napotykający dziwne zdarzenia, towarzyszące im mądre psy, płatni zabójcy, psychopaci, rządowe agencje i tajemnicze stworzenia, czyli wszystkie charakterystyczne elementy z których Koontz zazwyczaj buduje swoje powieści. Przyjemnie było mi wrócić do czegoś znajomego. Fakt, pisarz ten ma wiele znaczenie lepszych książek, a "Bez tchu" plasuje się raczej gdzieś w dolnej części stawki jego bogatej bibliografii. W dodatku opis wydawnictwa z tyłu okładki zdradza nam 3/4 książki, a w pozostałej 1/4 i w samej końcówce Koontz pędzi na łeb na szyję zamykając pośpiesznie wszystkie wątki, tak na chybcika. Lekki niedosyt pozostaje... niemniej bardzo cenię sobie tego autora. Jest to pisarz który wierzy w dobro, w nadzieję, w metafizykę, w nieprzeniknioną tajemnicę i cuda tego świata, jakkolwiek banalnie by to wszystko nie brzmiało. Przekonuje mnie po prostu, jest mi bliski. Koontz rozpoczyna książkę od dedykacji dla Ezopa mając świadomość jaką bajkę piszę, jednocześnie przywołuje cytat z Chestertona że nauka nie może narzucać nam jakiejkolwiek filozofii. Jedno i drugie jest kluczem do zrozumienia i docenienia tej powieści.
Lubię co jakiś czas wrócić na stare śmieci. Moje literackie "stare śmieci" to pisarze na których się wychowałem. Jednym z nich jest właśnie Dean Koontz. "Breathless" to jedna z jego późniejszych powieści (tych napisanych już po 2000 roku, a więc raczej okres schyłkowy Koontza niż czasy jego świetności). To jednak typowy Koontz w którego czytaniu się niegdyś rozmiłowałem. Są...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCytując klasyka: "No, tak średnio, bym powiedział"...
Była to pierwsza przeczytana przeze mnie powieść tego autora. Jak widzę po wielu komentarzach, niekoniecznie trafiona.
Dosyć się nią zawiodłam. W połowie lektury zadawałam sobie pytanie: "No dobra, ale o czym to właściwie jest?". Akcja toczy się wolno. Na tyle wolno, że czytelnik z czasem traci nadzieję na jakiekolwiek punkty kulminacyjne. I nagle, pyk! Koniec.
Kilka gwiazdek w ocenie należy się za ciekawą narrację, gładkie pióro.
Może kiedyś spróbuję innych pozycji tego autora.
Cytując klasyka: "No, tak średnio, bym powiedział"...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toByła to pierwsza przeczytana przeze mnie powieść tego autora. Jak widzę po wielu komentarzach, niekoniecznie trafiona.
Dosyć się nią zawiodłam. W połowie lektury zadawałam sobie pytanie: "No dobra, ale o czym to właściwie jest?". Akcja toczy się wolno. Na tyle wolno, że czytelnik z czasem traci nadzieję na jakiekolwiek...
Jedna ze słabszych historii, jakie wyszły spod pióra Koontza. A zapowiadało się całkiem nieźle. Tajemnicze stworzenia, główny bohater i jego piesek, wspierająca go pani weterynarz po przejściach, psychopatyczny zabójca, bezwzględni przedstawiciele rządu, którzy chcą dostać w swoje ręce tajemnicze stworzenia. Jednak im dalej w fabułę, tym nudniejsza się ona robi. Zero napięcia i dobrze spojonych wątków. Przerost formy nad treścią, czyli zapychanie kolejnych stronic filozoficznymi wywodami o życiu, także nie podnosi książce oceny.
Najważniejsze postacie spotykają się dopiero pod koniec książki. Właściwie to mogłyby się wcale nie spotykać, bo autor opisał to bardziej z konieczności jako takiego sensownego zakończenia powieści (no, trzeba wreszcie jakoś połączyć te wszystkie wątki) niż chęci prowadzenia fabuły w logiczny, uporządkowany sposób. Mimo wszystko, zakończenie i tak wypada blado. Pozycja dla naprawdę zatwardziałych fanów twórczości Koontza albo osób, które mają ambicję przeczytać każdą jego powieść. Pozostali nie stracą wiele, jeśli zdecydują się ją pominąć.
Jedna ze słabszych historii, jakie wyszły spod pióra Koontza. A zapowiadało się całkiem nieźle. Tajemnicze stworzenia, główny bohater i jego piesek, wspierająca go pani weterynarz po przejściach, psychopatyczny zabójca, bezwzględni przedstawiciele rządu, którzy chcą dostać w swoje ręce tajemnicze stworzenia. Jednak im dalej w fabułę, tym nudniejsza się ona robi. Zero...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to