-
Artykuły
Wiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać11 -
Artykuły
"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać10 -
Artykuły
Umrę, jeśli tego nie polubisz - weź udział w konkursie i wygraj wspomnienia influencerki
LubimyCzytać35 -
Artykuły
Dlaczego poziom czytelnictwa w Polsce nie rośnie? Raport Biblioteki Narodowej
Iza Sadowska170
Cytaty z tagiem "syzyf" [7]
Dzisiaj powziąłem wielką decyzję nie powracania już nigdy t a m (...) Wymknę się przeznaczeniu Syzyfa narzuconemu mi przez świat, skąd przychodzę, ucieknę od niepotrzebnych profesji, od losu wiewiórki kręcącej się w kółko w pułapce, w którą wpadła, od czasy wymierzanego zegarem, od prac ciemności. Poniedziałki przestaną być dla mnie dniem popielcowym i nie będzie powodu pamiętać, że poniedziałek jest poniedziałkiem, a kamień, który toczyłem, przejdzie w ręce tego, kto zechce wyczerpywać swoje siły dźwiganiem bezużytecznego ciężaru.
Ten urlop w Grecji to był dla mnie wstrząs, ja przenosiłem się do starożytnej Grecji tylko dzięki lekturze Herdera i Hegla, i dzięki dionizyjskiej postawie wobec świata Fryderyka Nietzschego, ja właściwie na urlopie nigdy nie byłem, niemal cały urlop traciłem na odrabianie zaległych dniówek, gdy szef za jeden dzień nieusprawiedliwionej
nieobecności potrącał mi dwa dni, a jeżeli jakiś dzień mi pozostał, to brałem za niego
ekwiwalent pieniężny i pracowałem, bo wciąż byłem z tą moją pracą do tyłu, pod podwórzem i na podwórzu stale było tyle papieru, więcej papieru, niż byłem zdolny
spakować, wskutek czego przez trzydzieści pięć lat co dzień przeżywałem kompleks
Syzyfa, jak mi o tym pięknie napisał pan Sartre...
[...] nikt z nas nie zdąży zrobić tego, co sobie zaplanował. Ale możemy przecież posuwać swoje prace naprzód, dopóki się da.
Syzyf nie toczył kamienia pod górę. Syzyf sprzątał po dzieciach.
Nie ma losu, którego nie można pokonać przez pogardę.
Życie jest absurdalne, to fakt, ale żyć to sprawić, by istniał absurd. Cała trudność w tym, by nie odwracać głowy, patrzeć mu prosto w twarz.” (z opowiadania "Syzyf z Mszczonowa".
Prawdziwy hobbysta nie poddaje się jednak łatwo i tworzy swoją kolekcję przez dziesiątki lat. Razem mamy na razie skromny zbiór pieniędzy, który nieustannie uszczuplają gazownicy, energetycy, dentyści, korepetytorzy, producenci żywności i nasze drogie dzieci. My się jednak nie poddajemy i co miesiąc jak dwie Syzyfki staramy się odbudowywać rozproszoną kolekcję.