-
Artykuły
Czytamy w święta. 3 kwietnia 2026
LubimyCzytać370 -
Artykuły
Weź udział w konkursie i wygraj pakiet książek Callie Hart!
LubimyCzytać28 -
Artykuły
„Odpowiedź kryje się w tobie” – Katarzyna Wolwowicz zdradza, jak ją odnaleźć
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Nowa karkonoska powieść Sławka Gortycha! „ŚWIĘTO KARKONOSZY”- już wkrótce! KONKURS
LubimyCzytać134
Cytaty z tagiem "seminarium" [10]
Wstąpiliśmy do seminarium, mając - my akurat - jakieś ideały. Pierwszy rok brutalnie nam pokazał, że o żadne ideały w seminarium nie chodzi. Że nie chodzi tu o żadną wiarę, teologię, kontakt z Bogiem czy dobroć, uczynność i chrześcijańską miłość. Chodzi tylko i wyłącznie o posłuszeństwo. Ksiądz ma być BMW - Bierny, Mierny, ale Wierny.
Jeśli seminarium ma formować "prawdziwych mężczyzn", to z miejsca trzeba uznać porażkę tego systemu. To samo tyczy się "podstawy teoretycznej" czy formowania "dobrych chrześcijan". Jak niby powyższe cele ma spełnić miejsce, w którym niedojrzali emocjonalnie chłopcy zanurzani są w seksualnej i społecznej patologii zamkniętych koszar duchownych, w których nauka jest traktowana jako uciążliwy dodatek, inteligencja - jako akt pychy, innowacyjność - jako podszyta zarozumialstwem krnąbrność, a pobożność - jako szkodliwy indywidualizm?
Seminarium? Tam przychodzą ludzie czyści jak białe kartki. I te białe kartki zostają zapaprane.
Mówi się, że seminarium to zasiewanie lub zapładnianie młodych umysłów. Siewcą ma być nauczyciel, czasem mistrz, który rzuca ziarno w żyzną glebę i go dogląda. Ziarno w spulchnionych bruzdach kiełkuje i ku słońcu strzela pęd. Wielu nauczycieli odurza się tym obrazem, zamyka oczy i wciąga woń wilgotnej, żyznej ziemi. Ale każdy, kto doświadczył prawdziwego seminarium, dobrze wie, że jest dokładnie na odwrót. To energia, żywioł oraz pełna pytań i brawury ciekawość adeptów zapładnia zwiędłe umysły profesorów.
Nie warto brać udziału w seminarium motywacyjnym, jeżeli nie zamierzasz podejmować żadnych dalszych kroków.
Podczas gdy bezpardonowo dokonywano przesiewów, niszcząc przy tym autentyczne powołania, promowano jednocześnie tych, którzy nigdy się nie narażali i nie wychylali - posłusznych i bezwolnych.
Przez całe sześć lat seminarium nikt nie zapyta cię, czy w ogóle jesteś wierzący. Ważne jest tylko to, ile zysków przysporzysz korporacji. Nie musisz wierzyć w Boga, żeby być księdzem. Powiem więcej, w kapłaństwie wiara w Boga bardziej przeszkadza, niż pomaga. Masz wtedy tyle niepotrzebnych skrupułów! Ale spokojnie – seminarium skutecznie cię od nich uwolni.
Wybór życia w celibacie nie wybawia od pokus. To nie jest łatwe, bo to codzienne zmaganie. Ale owocem celibatu jest nieziemski wręcz pokój w sercu, chciałoby się powiedzieć - niebiański pokój.
Dąbrowa Górnicza nie przypominała jego Sandomierza - spokojnego na pozór miasta osadzonego na siedmiu wzgórzach, jak mawiano im w seminarium.
Pod koniec września 1911 roku zaczęły do Rzeszowa docierać wieści, że we Lwowie powstaje jakaś nowa organizacja młodzieżowa, że tworzy ją niejaki p. Małkowski Andrzej wzorem Anglików, że nosi ona nazwę „Scouting”. W październiku dotarły za wieścią pierwsze numery „Skauta”, pisma tej nowej organizacji, zawierające tymczasowe instrukcje w sprawie tworzenia tzw. patrolów skautowych, a wnet bo w dniu 4-go listopada przybył do Rzeszowa dh. Małkowski A. i wygłosił w sali „Sokoła” odczyt o skautingu, na którym obecnych było 320 osób. Po odczycie odbyło się posiedzenie Wydziału Sokoła i Grona Nauczycielskiego, na którym zapadła jednomyślna uchwała, by zorganizować przy tutejszym „Sokole” drużynę skautową. (...) Ażeby zdobyć młodzież do powstającej organizacji, zwrócono się do Dyrekcji I. i Il. Gimnazjum oraz Semin. Naucz., o zezwolenie należenia uczniów starszych do tej organizacji. Dyrekcje Gimnazjum II i Semin. Naucz. nie zgodziły się na to, wysuwając szereg zastrzeżeń.