-
Artykuły
Czytamy w weekend. Książki Roku 2025. 20 marca 2026
LubimyCzytać251 -
Artykuły
Za nami Gala Książka Roku 2025 – rekordowe głosy i zwycięzcy 11. edycji Plebiscytu Lubimyczytać
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Od królewskich dworów do Hollywood
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Crime Story: pierwsze takie wydarzenie autorskie w Polsce
LubimyCzytać4
Cytaty z tagiem "rachel" [8]
Przyzwyczajasz się do kogoś - zaczynasz go nawet lubić - a potem on odchodzi. W końcu wszyscy odejdą
- To niedorzeczne - stwierdziła pewnego dnia Rachel, patrząc na olśnionego pierwszoroczniaka, który uparł się przynieść Allie herbatę i ciasteczko po tym, jak poskarżyła się na cały głos w świetlicy, że jest głodna. - Sodówka za chwilę uderzy ci do głowy.
- Myślę, że raczej pójdzie w biodra - odparła Allie, pogryzając ciastko.
Czy musiałeś kiedyś rozmawiać z osobą, którą najbardziej kochasz zastanawiając się, czy będziesz słyszał jak umiera? Czy musiałeś tę osobę okłamywać? Mówić, że wszystko będzie dobrze, kiedy wiedziałeś, że nie będzie? Cóż, zaraz się dowiesz jak to jest. Wtedy będziesz mógł mi spojrzeć prosto w oczy i powiedzieć jak ci przykro!
Nie piłam, jestem trzeźwa jak świnia.
-Co ty robisz- zapytał Percy.
-Wysyłam wiadomość i mam nadzieję, że Rachel ją dostanie.
-Rachel? Masz na myśli naszą Rachel? Wyrocznię delfijską?
-Tak, ją- Annabeth starała się nie uśmiechnąć.
Na to imię Percy reagował nerwowo. Kiedyś Rachel miała ochotę z nim chodzić. Dawne dzieje. Teraz były przyjaciółkami. Jednak Annabeth lubił od czasu do czasu wzbudzić w nim trochę niepokoju. Niech nie będzie taki pewny siebie.
- Jak zjem jeszcze trochę cukru - powiedziała z nadzieją w głosie - to moja trzustka eksploduje.
Rachel się uśmiechnęła. - Grunt to mieć w życiu cel.
Potem wplotła kilka wstążek w brązowe włosy Zoe i rozczesywała je tak długo, aż zaczęły przypominać gładką taflę przydymionego szkła. Podkreśliła jej oczy granatową konturówką i nałożyła grubą warstwę mascary na rzęsy. Kiedy pociągnęła usta Zoe lśniącą różową szminką, Rachel spojrzała na nią z powątpiewaniem.
- Wygląda jak karłowata prostytutka - oceniła.
Te zwierzęta nie żywią się ludźmi. Zapewne jednak twój wyśniony lis nie mógł się oprzeć kuszącemu zapachowi, wydzielanemu przez twoje wyśnione ja. Moim zdaniem oznacza to, że po prostu cię polubił.
Allie musiała się uśmiechnąć, pomimo tego, że ponury nastrój wcale jej nie opuścił.
- A co jeśli to była lisiczka?
- Hm, lesbijskie sny erotyczne o lisach? Ty mała, przebiegła paskudo! Ciekawe, co Freud miałby na ten temat do powiedzenia.