cytaty z książek autora "Danielle L. Jensen"
Czyny są ważniejsze niż słowa.
Piękno można stworzyć, a wiedzę zdobyć, ale talentu nie da się ani kupić, ani nauczyć.
- Trolle nie są brzydkie. - Zagryzłam wargi, szukając właściwych słów. - Bardziej przypominają piękne rzeczy, które miały pecha i zostały uszkodzone.
Większość ludzi kłamie, by uniknąć wstydu. Bardzo nieliczni kłamią po to, by się zawstydzić, co skłania innych, by im uwierzyli.
Dlaczego tak mocno wiążemy swój los z jedną osobą, że wszystko, czym jesteśmy, wszystko, co robimy, zależy od niej.
-Dlaczego? – Uderzyłam pięściami w stół. – Dlaczego nie możesz mi uwierzyć? Dlaczego mi nie ufasz?
-Ponieważ jesteś człowiekiem, Cécile. Możesz okłamać nawet samą siebie.
Kiedy traci się sens życia, wiele rzeczy okazuje się wartych, by za nie umrzeć.
- Jestem córką słońca - powiedziałam, a w głowie kłębiły mi się myśli.
- Jesteś bystrzejsza niż mogłoby się wydawać.
- Ale magia nie zadziała. Złączyłeś się ze mną, a klątwa nadal jest w mocy.
- Znów masz rację. Przypomnij mi, żebym wybrał cię do drużyny, kiedy będziemy bawić się w kalambury. Lubię mieć silną drużynę.
Nadzieja. Rzadko sobie na nią pozwalałem, ponieważ z jej powodu musiałem znosić wiele gorzkich rozczarowań.
Ludzie zawsze żywią urazę do tych, którzy mają więcej od nich.
(…) – Jakie to błyskotliwe. A skoro już mowa o błyskotliwości, zamierzałaś uciec? – Przyjrzał się mojemu ubraniu. – W szlafroku i na bosaka? Powiedz mi, czy jeśli włożę piżamę i ranne pantofle, będę mógł do ciebie dołączyć, czy to samotna wyprawa?
Jaki sens ma umieranie za tych, którzy już nie żyją? Ich to i tak nie obchodzi.
Pożądanie jest bronią, którą możecie się posługiwać w sposób równie groźny, jak mieczem.
Kocham cię - szepnęłam. - Wiem, że ni nie wolno. Wiem, że nie powinnam, ale nic na to nie poradzę.
Szczęście jest tym, na czym polegają ci, którzy nie umieją planować.
-Mógłbyś badać niezliczone światy, a jednak marnujesz czas, obserwując to śmiertelne życie. Dlaczego?
-Bo to moje życie. - szepnąłem i zmusiłem pędy, by rosły na bok, abym znów mógł spojrzeć.
- Więź zmienia wszystko - powiedział. - Niezależnie od tego, czy ją lubisz, zapewnienie jej bezpieczeństwa stanie się twoim priorytetem. Ostatnią rzeczą, której byś chciał, jest jej strach... szczególnie przed tobą.
- Jest z tobą złączony. Jeśli ty umrzesz, on umrze.
Powoli zaczęło do mnie docierać.
- A jeśli on umrze?
- Twoje serce być może po prostu przestanie bić, A jeśli nie, zrobisz wszystko, co w twojej mocy, by je zatrzymać.
- Masz minę kogoś, kto planuje morderstwo – powiedział cicho, podając mi zniszczone buty.
- Więcej niż jedno – odparłam i zdrętwiałymi palcami spróbowałam zawiązać sznurowadła.
Wiele może się wydarzyć w czasie między dwoma uderzeniami serca.
Każdy, kto uśmiechał się przez cały czas, wyraźnie cierpiał na problemy umysłowe.
- Jak rozumiem ojciec zasugerował ci, żebyś mnie uwiodła. Najwyraźniej uważa że jestem podatny na takie sztuczki.
- Albo przecenia moje umiejętności. Może twoja ciotka załatwi mi parę lekcji, by zwiększyć moje szanse.
- Nie potrzebujesz lekcji... Chciałem powiedzieć, że nie... Nie wiem, co chciałem powiedzieć. Tej nocy mało spałem. Zapomnij, że cokolwiek mówiłem. Przyszedłem tu, żeby się przebrać, i zaraz znikam.
Jak nieustraszonym trzeba być, żeby wystawić się na cios, wiedząc, że jego konsekwencje trzeba będzie znosić przez całe dnie, może nawet tygodnie? Że można zginąć?
Teraz to wszystko wydaje się jak sen, ale jak z każdego snu, w końcu trzeba się obudzić.
Istnieje tyle ścieżek, ilu wędrowców.
Pewien mędrzec napisał kiedyś, że prawda wypowiedziana, może wcale nie być prawdą, którą wydaje ci się, że słyszysz.
Życzenia były marzeniami głupców.
Nic, co pospolite, nie jest cenne (...).
Oszczędzaj kłamstwa na chwile, kiedy będą nieodzowne.
- Czy tego właśnie chcesz od życia, milordzie? By było zadowalające? (…) Ja zawsze dążyłam do czegoś więcej. Na przykład do szczęścia.
- Dążę do tego, by żyć – odparł, kryjąc się w cieniach. – Ty też powinnaś.