Najnowsze artykuły
ArtykułyCzytamy w weekend. 27 marca 2026
LubimyCzytać396
ArtykułyPrzeczytaj fragment książki „Zbrodnia w rezydencji“
LubimyCzytać1
ArtykułyTylko że życie nie zna słowa „kiedyś”. Życie zna tylko „teraz” - Gabriela Gargaś radzi
LubimyCzytać3
ArtykułyJak czytać Harry’ego Hole? Kolejność książek Jo Nesbø i dlaczego warto zacząć dziś
Iza Sadowska11
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Umberto Saba

Źródło: https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Umberto_Saba_(1).jpg?uselang=pl
Urodzony: 09.03.1883Zmarły: 26.08.1957
7,5/10średnia ocena książek autora
47 przeczytało książki autora
64 chce przeczytać książki autora
2fanów autora
Zostań fanem autoraSprawdź, czy Twoi znajomi też czytają książki autora - dołącz do nas
Książki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Triest i inne wiersze. Wybór wierszy/Trieste e altre poesie. Poesie scelte
Umberto Saba
8,0 z 2 ocen
11 czytelników 1 opinia
2023
Najnowsze opinie o książkach autora
Triest i inne wiersze. Wybór wierszy/Trieste e altre poesie. Poesie scelte Umberto Saba 
8,0

Spośród podziwianych przeze mnie form poetyckich najbardziej cieszą mnie te ulotne, które porównywane przez Umberta Sabę do bielejącej na szczytach fal morskiej piany, przyprawiają o lekkość na sercu. Tak jak w jego wierszach przemijające kształty obłoków wprawiają wszystko w lekki ruch, tak samo moje odczuwanie czasu i pozostawionych przez niego śladów jest naznaczone wiecznym żeglowaniem po tych niemożliwych w pełni do odkrycia obszarach. A przy tym w poezji Saby bardzo odczuwalna staje się tęsknota, bo gdy któraś z jego pięknych i zapamiętanych przez nas myśli nieoczekiwanie ulegnie zagubieniu, to powstaje pustka, której zapomniany urok domaga się jak najszybszego wypełnienia. Nie pozostaje wtedy nic innego jak pozbierać te pozostawione przez włoskiego pisarza, wszystkie z pozoru błahe sprawy i stanąć na skrzyżowaniu kultur pod kosmopolitycznym Triestem. A ukryte piękno życia ukaże się naszym oczom podczas kontemplacji nawet najmniejszych rzeczy.
Poezja Umberta Saby kojarzy mi się z doskonałością wyrażoną pieszczotą słowa. Przenika ją czułość. Dlatego też zakochanie się w niej nie musi być uznane za wariactwo. Kto przeczyta te wiersze, ten dostrzeże wiosnę. A kto lubi opowieści o utraconych skarbach, ten doceni walory habsburskiego kiedyś Triestu. Saba pisze o tym mieście z delikatnie opryskliwym wdziękiem, zagląda do zaułków w których można ukryć swoją wstydliwość. Zbacza z popularnych traktów aby się wspiąć stromymi uliczkami, aż do momentu gdy zaskoczony napotkanymi cierniami zazdrości mieszkańców tego miasta, wycofuje się z niego i na nowo myśli nad swoimi relacjami z Triestem. Te poetyckie poszukiwania na temat otaczającego nas świata wprawiają mnie w lekkie zakłopotanie. Jak bardzo można ukochać coś, co bliskie cierpieniu, sprawia w nim jednocześnie ulgę.
W śródziemnomorskim śnie włoskiego poety nic nie jest ostatnie. Nawet to, co drobne i łatwo gubione w niepamięci nie może zostać ostatecznie odrzucone. Warto kochać małe gesty i ich znaczenia ponieważ często służą wielkiej sprawie i jako jej forpoczta doprowadzają do realizacji niegdyś zapomnianych marzeń. Podczas swej literackiej podróży słowo Saby płynie też wzdłuż dalmackich wybrzeży. Wyprzedza je młodość, która pędząc w kierunku śmierci na chwilę wstrzymuje swój pęd, żeby zrozumieć, co za moment utraci. Straci wszystkie namiętności a na koniec największy klejnot, jakim jest serce. Dlatego też poetycka opowieść Umberta Saby wydała mi się walką o powstrzymanie od zapomnienia leżącej na dnie prawdy. Bowiem ona jako ostatnia licząca się wartość ma szansę na wzbogacenie ludzkiego życia.
Kiedy przyjrzymy się biografii Umberta Saby, to zdziwimy się brakiem pesymizmu w jego poezji. Przeżył dwie wojny światowe a na jego życiu odcisnął piętno włoski faszyzm. Pomimo tego, jego kwiatowe rymy "fiore amore" świadczą o poezji otwartej na kolorystyczną różnorodność, przesiąknięte miłością codzienności rzeczy prostych przypominają kwietne łąki, składające się często z tych niewyszukanych odmian pospolitości. W jego Śródziemnomorzu jest miejsce zarówno dla malowanego grubym pociągnięciem poetyckiego słowa miłosnego rozpasania, jak i dla wątłej kreski skromnego odczuwania osobistego cierpienia. Ta poezja jest subtelna i prosta, jednocześnie zachowująca nowoczesną formę. Czy wiersze Saby wpisują się dobrze jedynie w panoramę ciemnych staromiejskich ulic Triestu, a może właśnie najczystsze myśli tej poezji powstają w najbardziej odrażających miejscach ludzkiej duszy? Warto za nimi podążyć wtedy, kiedy zmęczeni myślami o własnym życiu, próbujemy chociaż na chwilę pomyśleć o smutku i radości kogoś innego.
Ernesto Umberto Saba 
7,2

„Życie jest tylko wtedy życiem, gdy się je kocha” – te słowa Umberto Saby, choć proste, stanowią klucz do zrozumienia ducha jego twórczości. Centralną postacią wielu jego utworów, w tym tych o zabarwieniu autobiograficznym, jest Ernesto. To bohater niezwykle złożony, będący ucieleśnieniem dojrzewania, które boli i fascynuje jednocześnie. W prozie Saby Ernesto to młody chłopak z Triestu, który na przełomie wieków odkrywa własną seksualność, tożsamość i skomplikowaną naturę ludzkich popędów. Moja ocena tej twórczości to solidne 7/10 – za odwagę w przełamywaniu tabu i niebywałą subtelność psychologiczną.
Ernesto: Przebudzenie w cieniu Triestu
Sylwetka Ernesta jest nakreślona z rzadko spotykaną szczerością. Saba nie ocenia swojego bohatera; on go obserwuje z czułością, ale i bezlitosną precyzją. Ernesto, pracujący w biurze handlowym, wchodzi w relacje, które wymykają się ówczesnym normom moralnym. Jego inicjacja – zarówno erotyczna, jak i intelektualna – odbywa się w dusznych wnętrzach i na ulicach portowego miasta, które samo w sobie jest tyglem kultur i namiętności. To postać zawieszona między niewinnością dzieciństwa a brutalną, ale pociągającą dorosłością. Siła tej kreacji tkwi w autentyzmie; czytelnik czuje zagubienie chłopca, jego lęk przed nieznanym i nagłe wybuchy zmysłowości.
Umberto Saba operuje stylem, który określić można jako „czuły realizm”. Jego opisy Triestu są przesiąknięte melancholią, ale i ogromną miłością do życia w jego najbardziej prozaicznych przejawach. Autor potrafi w kilku zdaniach oddać atmosferę popołudniowego biura czy napięcie między dwojgiem ludzi, unikając przy tym zbędnego patosu. Ta prostota języka, skontrastowana z głębią analizy psychologicznej Ernesta, sprawia, że proza ta, mimo upływu lat, wciąż brzmi świeżo i odważnie.
Pionierski charakter tej literatury sprawia, że wystawiłam taką a nie inna ocenę. . Saba, pisząc o odkrywaniu homoseksualizmu czy trudnych relacjach z matką, wyprzedził swój czas. Dlaczego nie wyżej? Momentami narracja wydaje się zbyt hermetyczna, silnie osadzona w specyficznej obyczajowości epoki, co dla współczesnego czytelnika może być barierą. Niektóre fragmenty nużą drobiazgowością opisów stanów wewnętrznych, które dziś wydają się nieco zbyt rozwlekłe.
Twórczość Saby to rzetelne świadectwo poszukiwania prawdy o sobie samym. Ernesto pozostaje jednym z najbardziej wiarygodnych portretów dojrzewającego mężczyzny w literaturze europejskiej. To lektura dla tych, którzy cenią psychologiczną głębię i piękno ukryte w codzienności.
































