Wyprawa „Endurance” Alfred Lansing 8,3

ocenił(a) na 84 lata temu Licząca sobie 62 lata praca amerykańskiego dziennikarza o antarktycznej wyprawie Ernesta Shackletona, odbytej w latach 1914-1916. Ostatniej spośród romantyczno-odkrywczych prób eksploracji tamtego kontynentu metodami niemal archaicznymi (bez radia, radaru i innych technik XX wieku),bazującymi jednak na ludzkiej odwadze, poświęceniu i żądzy przygód. Wydana w Polsce przez Iskry w 1968 r., a ponownie przez inne wydawnictwo w 2010 r., pod tytułem „Antarktyczna podróż sir Ernesta Shackletona”. Czytana równolegle z późniejszą o pół wieku pracą Caroline Alexander „Niezłomny. Legendarna wyprawa Shackletona i statku Endurance na Antarktydę”. I nie da się ukryć, że wygrywająca tą zdalną rywalizację.
Alfred Lansing miał tę przewagę, że po pierwsze poznał osobiście niektórych uczestników wyprawy lub ich bliskich. Po drugie, z racji mniejszego dystansu czasowego potrafił lepiej wczuć się w klimat całej historii i problemy jej bohaterów. Po trzecie wreszcie miał lepszy styl od swojej naśladowczyni. No i to on jako pierwszy wybrał odpowiednie fragmenty z dzienników uczestników wyprawy, by je cytować oraz zdjęcia z wyprawy.
Z Lansingiem czytelnik obserwuje chronologicznie każdy dzień epopei polarników i z wyboru (członkowie wyprawy) i z konieczności (załoga statku). Dzień za dniem, godzina za godziną. Razem z nimi przeżywamy zaskoczenia, mróz, niebezpieczeństwa w postaci zbyt gęstego i zbitego lodu lub … na odwrót. Rejsy statkiem i łodziami, budowy obozów, wędrówki, polowania, wspólne radości i konflikty. Każda z głównych postaci staje się wyrazista i przewidywalna w dobrym i złym. Razem z nimi czujemy niemal zimno, wilgotność, głód lub przesyt dietą białkowo-tłuszczową oraz bezgraniczne zmęczenie i ból. Ale przede wszystkim wytrzymałość, odpowiedzialność oraz wiarę we własne możliwości i w to, że nie wolno się poddawać. Takie było tamto pokolenie ludzi walczących o byt przez całe życie, wychowane w ideałach honoru, uczciwości i solidarności, mimo różnic pochodzenia i zamożności. I to znakomicie udało się oddać autorowi. Przeczytane w ramach grudniowego wyzwania LC – śniegowego.