pisarka dziecięca, tłumaczka literatury czeskiej i rosyjskiej, bibliotekarka, pedagog, nauczycielka, animatorka kultury, autorka słuchowisk radiowych, scenariuszy do filmów animowanych, a także podręczników szkolnych. Debiutowała w "Świerszczyku" (1946),równocześnie rozpoczynając współpracę z "Płomykiem". Od 1965 roku do śmierci redagowała w "Świerszczyku" dział KOLOROWE LITERKI, dla którego napisała ponad czterysta wierszy. Do jej najbardziej znanych publikacji dla najmłodszych należą Cztery motylki, I my mamy swoje mamy, Ballady, Krasnalek Gapcio, Przygody Gapcia, Osiołek Bury, Szare piórko, Jędrek, Jak oswoić czarownicę. Wiele utworów Wiery Badalskiej ukazało się w serii "Poczytaj mi, mamo" – m.in. Muzyka na krzywej wieży, Dom, Przepraszam, smoku, Legenda o krakowskim hejnale, Ballada o królewnie, która na wszystko kręciła nosem, Ali i jego osiołek. Pisarka kształtowała postawy, wykorzystując wartości poznawcze i wychowawcze literatury. W swojej twórczości łączyła dyskretny dydaktyzm z humorem i pogodnym spojrzeniem na świat.
7,2/10średnia ocena książek autora
1 132 przeczytało książki autora
391 chce przeczytać książki autora
5fanów autora
Zostań fanem autora
Sprawdź, czy Twoi znajomi też czytają książki autora - dołącz do nas
Świetna książka - zbiór opowiadań i wierszy - dla dzieciaków.
Wybór zawiera kilak moich ulubionych opowiadań, np. Agnieszka opowiada bajkę - Joanny Papuzińskiej (wiadomo dlaczego ulubiona!),Nikt się nie trzęsie - Marii Terlikowskiej i inne p. W. Chotomskiej, p. M. Musierowicz. Ponadto zawiera najlepsze wiersze polskich poetów.
Dla mnie wielkim atutem jest oczywiście grafika - ilustrator: Zbigniew Rychlicki - mistrzostwo świata (szkoda, że w recenzji nie można wkleić zdjęcia).
Książeczka z późnego PRL-u z serii ,,Poczytaj mi mamo ’’.
W nowym formacie kwadratowym, wprowadzonym po zmianach w 1974 roku.
Książeczka cienka, dobry druk. Papier grubszy odrobinę. Ilustrowana przez Bożenę Truchanowską.
Ładne, dowcipne malunki. Doskonale ukazane sceny dynamiczne ze zwierzętami.
Historyjka wierszowana. Miejsce akcji znajduje się w krzywej wieży. Szkoda ,że niewiadomą o jaką chodzi. Jak w Polsce, to będą pewnie Ząbkowice Śląskie lub Toruń.
Głównym bohaterem jest muzykalny kot.
Umiał grać na harfie , która miała tylko trzy struny, a nie 47.Nie przeszkadzało mu to w niczym.
Wygrywał po swojemu różne piosenki. A melodiom towarzyszył mysi taniec.
Niestety coś za mocno szarpał za struny i jedna zdążyła pęknąć. Zmienił więc repertuar na marsze.
Grywał tak ostro co wieczór ,że się tynk z wieży sypał. Myszkom podobało się wszystko.
Co się stało z kolejnymi strunami?
Jak sobie radził kotek z grą?
Czy myszy cały czas mu adorowały?
Przeczytajcie sami.
,, Jak nie chcesz wierzyć,
to nie wierz.
To twoja sprawa – i kwita.
Lecz kiedyś
na wieży
kot śpiewał ballady.
A jakie? Jak chcesz, to przeczytaj’’.
Miłej lektury!
Polecam!