Najnowsze artykuły
ArtykułyCrime Story: pierwsze takie wydarzenie autorskie w Polsce
LubimyCzytać1
ArtykułyWielkanoc z książką i nie tylko – czytelnicze oraz kreatywne pomysły na prezent
LubimyCzytać3
ArtykułyWielka Wiosenna Wyprzedaż w Matras.pl: tysiące książek nawet 80% taniej
LubimyCzytać2
ArtykułyJon Frederickson i jego książka „Kłamstwa, którymi żyjemy”, czyli o poznaniu samych siebie oczami psychoterapeuty
LubimyCzytać2
Popularne wyszukiwania
Polecamy
BERTRAND MBOZO’O ZEH

Pisze książki: komiksy
BERTRAND MBOZO’O ZEH autor książki Joker. Świat w kategorii komiksy.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
6,0/10średnia ocena książek autora
50 przeczytało książki autora
22 chce przeczytać książki autora
0fanów autora
Zostań fanem autoraKsiążki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Najnowsze opinie o książkach autora
Joker. Świat Tomasz Kołodziejczak 
6,0

Kiedy trzy lata temu ukazywał się komiks „Batman. Świat”, inicjatywa jawiła się jako interesująca ciekawostka z pewnym potencjałem na coś więcej. I choć produkt finalny nie okazał się niczym ponadczasowym, to wspominam tę antologię z sentymentem, także za sprawą zawartego w niej polskiego akcentu. Idea, jak widać, przyjęła się całkiem nieźle, bo otrzymaliśmy właśnie jej kolejną odsłonę. Tym razem bohaterem nie jest jednak Batman, ale jego największy wróg, pokazany z perspektywy pisarzy i artystów z różnych stron świata.
Poziom zawartych w różnych antologiach utworów rzadko jest wyrównany. Nie był taki w przypadku zbioru „Batman. Świat”, nie jest także teraz. Początek albumu jest dobry, ale w sumie nic w tym dziwnego – Amerykanie chyba najlepiej rozumieją postać Jokera, wszak to ktoś zrodzony z ich własnej popkultury. Geoff Johns dobitnie udowadnia to na kartach tekstu „Epilog jest prologiem”, w którym Książę Zbrodni został pokazany jako persona nieprzewidywalna i brutalna, potrafiąca jednak pokazać gest i w pokrętny sposób uszanować wyroki losu. Intrygujące spojrzenie.
Później poziom spada, bo dostajemy na klatę trzy najsłabsze opowiadania w albumie (no dobrze, jest jeszcze tekst z Japonii, ale o nim później). Segmenty z Hiszpanii, Niemiec i Włoch nie oferują w zasadzie niczego ciekawego. To historyjki, które przy najlepszej woli mogę określić jako banalne. Ich prosta konstrukcja i przewidywalność sprawiają, że choć czyta się je całkiem płynnie, to rozczarowują treścią. Opowieść o gościnnych występach Jokera w Hiszpanii nie pokazuje właściwie niczego poza tym, że złoczyńca najlepiej czuje się w Gotham. Część z Niemiec to chyba największa popierdółka w zbiorze – w założeniu miało chyba być lekko i z jajem, ale wyszło strasznie bezpłciowo. Motyw kontrolowania pogody, a w tle Joker i Batman na festiwalu metalowym w Wacken – nie tylko brzmi głupio, ale rzeczywiście takie jest. No i jeszcze tekst włoski. Nadmiernie egzaltowany, w przerysowanym stylu, z nieciekawie wplecioną historią Włoch – nie wyszło to szczególnie angażująco.
Na tym etapie wydawało się, że będzie naprawdę cieniutko. Wtedy karta (oczywiście z wizerunkiem Jokera) zaczęła się odwracać. Najpierw historia z Brazylii. Tu czuć było już lekki sznyt szaleństwa naszego złoczyńcy. Jakościowy skok był jeszcze nieznaczny, ale mimo wszystko zauważalny. Później tekst z Meksyku, a w nim nawiązanie do jakże popularnych w tym rejonie zapasów. Opowiadanie pokazuje mroczną stronę Jokera i świetnie uwypukla nieprzewidywalność tej postaci, która pokazuje tu swą psychotyczną naturę. Smakowity komiksowy kąsek.
Segment z Czech to dawka prawdziwych wspaniałości. Typowałem tu połączenie mniej poważnego klimatu z akcją i rzeczywiście dostaliśmy coś w takim stylu. „Kafka, piwo, Semtex” to opowiadanie pomysłowe i angażujące. Dużo w nim specyficznego humoru, który pasuje jak ulał do szalonej, wydawałoby się, koncepcji castingu na czeskiego Jokera. Dalej dostajemy szansę na chwilę oddechu – opowiadanie z Turcji jest standardowe, stanowi bowiem przeniesienie klasycznej fabuły superhero na grunt innego kraju. Nic odkrywczego, choć czyta się to dobrze, bo napisane jest fachowo.
Najlepsze składowe albumu to bez wątpienia opowieści z Korei Południowej i Argentyny. Pierwsza zachwyca mrocznym, kryminalno-detektywistycznym klimatem i zadaje interesujące pytania o istotę szaleństwa. Druga jest bardzo wciągającą opowieścią gangsterską z Jokerem w tle. Przyznam szczerze, że nie spodziewałem się morderczego klauna w takim wydaniu, tymczasem „Pogrzeb” fascynuje, przypominając w wydźwięku tak znakomity film jak „Miasto Boga”. To bezsprzecznie najlepszy moment albumu. Trzeba jeszcze wspomnieć o trzech tekstach zamykających tom. O polskim segmencie powiem tyle, że Tomasz Kołodziejczak w ciekawy sposób połączył historię naszego kraju z superbohaterszczyzną rodem z USA. Pomysłowe i przekonujące. Opowiadanie z Kamerunu w przyzwoity sposób pokazuje próbę ekspansji Jokera na nowe, nazwijmy to „rynki”. Z kolei zamykający całość tekst z Japonii chyba nie bez powodu znalazł się na końcu. To ex aequo z segmentem niemieckim najsłabszy element zbioru, stanowiący zgodnie ze swoim tytułem, „Nieśmieszny żart”.
Tu powinien znajdować się zwyczajowy akapit o ilustracjach, ale nie ma za bardzo o czym pisać, bo w zasadzie ile opowiadań, tylu artystów, a co za tym idzie – wiele różnych stylów graficznych. Od abstrakcji, przez realizm, po cartoonowość. Czyli po prostu… dla każdego coś miłego. Graficznie wszyscy znajdą tu coś dla siebie.
Idea albumu „Joker. Świat” jest generalnie taka sama jak analogicznej antologii sprzed trzech lat, traktującej o Batmanie. To hołd dla ikony komiksu, spojrzenie na to, jak postać Księcia Zbrodni interpretują autorzy i artyści z różnych stron świata. To nie tylko ciekawostka, ale i komiks potrafiący w kilku momentach mocno zainteresować. Dla highlightów warto się z nim zapoznać i przymknąć oko na niedoskonałości widoczne w innych segmentach. Ostatecznie można powiedzieć, że ta lektura w znacznej mierze warta jest poświęconego na nią czasu.
Recenzja do przeczytania także na moim blogu - https://zlapany.blogspot.com/2025/02/joker-swiat-recenzja.html
oraz na łamach serwisu Szortal - https://www.facebook.com/Szortal/posts/pfbid0q2NFiqfo1E3tPmYCaqgPHNpt5v4fTgcFy1PrE8mWGtTFjCA8oT96nSBEtnmZXT2Vl
Joker. Świat Tomasz Kołodziejczak 
6,0

14 września 2021 roku na półki księgarń i czytelników trafiła antologia „Batman. Świat”. Trzy lata i trzy dni później, do kompletu otrzymujemy zestaw opowiadań z różnych zakątków świata, których głównym bohaterem tym razem jest Joker.
Jak to zwykle w przypadku antologii bywa, są historie lepsze, są i gorsze. Na temat tych drugich powiem tylko tyle, że niektóre z nich były dla mnie zbyt hermetyczne. Miałem wrażenie, że przekazywane treści są tak bardzo mocno zakorzenione w kulturze, że zwykłemu czytelnikowi spoza granic danego kraju ciężko jest w pełni zrozumieć i docenić opowiadaną historię. Zdecydowanie bardziej do gustu przypadły mi te opowieści, które zawierają elementy kulturowe, ale są bardziej uniwersalne w przekazie. Pozwólcie, że przedstawię mój ranking.
🏅Honorowa wzmianka – Meksyk 🇲🇽
🥉Miejsce 3 – Argentyna 🇦🇷
Brutalny świat tamtejszych kiboli i Joker postawiony jako wzór do naśladowania w przypadku kierowania grupą przestępczą.
🥈Miejsce 2 – Czechy 🇨🇿
Świetna humorystyczna opowiastka, sprytnie przemycająca, a nawet wprost rzucająca w nas rozpoznawalnymi na całym świecie symbolami związanymi z naszymi południowymi sąsiadami. I do tego ta genialna pointa.
🥇Miejsce 1 – Korea Południowa 🇰🇷
Mocna i mroczna historia walki z własnym umysłem. Bardzo uniwersalna w swoim przesłaniu, niepokojąca, dająca do myślenia i choć jedna z krótszych, wywarła na mnie największe wrażenie.
A jak na tle całości wypada polska opowiastka? Myślę, że „poprawna” to najodpowiedniejsze słowo. Spora dawka polskiej historii, ale przedstawiona dość łopatologicznie. Natomiast zdecydowanie mógłbym poczytać jakieś historie o Wojciechu – niedźwiedziołaku i byłym żołnierzu.




























