
Najnowsze artykuły
ArtykułyCzytamy w weekend. 17 kwietnia 2026
LubimyCzytać313
Artykuły"Malarz" Piotra Chomczyńskiego - mamy dla Was 30 egzemplarzy książki
LubimyCzytać4
ArtykułyWiosenne porządki w księgarni Matras. Setki hitów już od 5 złotych!
LubimyCzytać1
ArtykułyJak dobrze znasz Katarzynę Bondę? Alfabet pisarki.
LubimyCzytać12
Popularne wyszukiwania
Polecamy
David M. Booher

Pisze książki: komiksy
David M. Booher autor książki Specs w kategorii komiksy.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
6,3/10średnia ocena książek autora
5 przeczytało książki autora
2 chce przeczytać książki autora
0fanów autora
Zostań fanem autoraKsiążki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Ghostbusters Volume 1: Back in Town
David M. Booher, Blue Delliquanti
Cykl: Ghostbusters (tom 1)
5,0 z 1 ocen
1 czytelnik 0 opinii
2024
Najnowsze opinie o książkach autora
Specs Chris Shehan 
7,5

Komiks „Specs” autorstwa Davida M. Boohera, z ilustracjami Chrisa Shehana i kolorami Romana Stevensa, to fascynująca opowieść o przyjaźni, magii i konsekwencjach życzeń. Osadzona w małym miasteczku w Ohio w 1986 roku, historia skupia się na dwóch przyjaciołach, Kennym i Tedzie, którzy przypadkowo stają się właścicielami tajemniczych okularów “rentgenowskich”. Te magiczne okulary spełniają dosłownie każde życzenie, co początkowo wydaje się ratunkiem dla tych wyrzutków.
Narracja Boohera świetnie oddaje klimat lat 80., nawiązując do nostalgicznych mediów tamtej dekady. Pomimo początkowo niewinnych życzeń, chłopcy szybko zdają sobie sprawę, że magia okularów ma swoją cenę. Gdy życzą sobie, by ich prześladowca zniknął, sytuacja przybiera mroczny obrót, a konsekwencje okazują się znacznie poważniejsze, niż mogli się spodziewać.
Ilustracje Shehana w połączeniu z ciemnymi, nastrojowymi kolorami Stevensa tworzą niepokojącą atmosferę, idealnie oddającą grozę i tajemniczość historii. Kreska i kolory podkreślają emocje bohaterów, a sceny przemocy oraz homofobiczne komentarze przypominają, w jakim rodzaju opowieści się znajdujemy.
„Specs” to nie tylko horror, ale również opowieść o dorastaniu, miłości i akceptacji siebie. Kenny, który jest zakochany w swoim najlepszym przyjacielu Tedzie, musi zmierzyć się z własnymi uczuciami, podczas gdy magiczne okulary komplikują ich życie. Tematyka przyjaźni i zdrady jest tu wyjątkowo mocno zaakcentowana, a relacja między bohaterami jest centralnym elementem fabuły.
Komiks ten jest doskonałym przykładem, jak nostalgia i horror mogą współgrać, tworząc złożoną i wciągającą historię. Dzięki umiejętnemu budowaniu napięcia i wiarygodnym dialogom, „Specs” przyciąga czytelnika od pierwszej do ostatniej strony.
Przyjemność 4,2/5
Styl: 3,7/5
Historia: 3,8/5
Ocena 3,91/5
Ghostbusters Volume 1: Back in Town David M. Booher 
5,0

Ghostbusters. Volume 1: Back in Town próbuje być brakującym puzzlem pomiędzy filmami Afterlife a Frozen Empire i w teorii ma wszystko, czego można by oczekiwać od komiksu licencjonowanego: powrót do nowojorskiej siedziby, Ecto-1 ryczący w zaułkach Manhattanu, znane twarze (Spenglerowie + Gary Grooberson) oraz garść bardziej lub mniej sympatycznych ektoplazm. David M. Booher wiernie oddaje głosy bohaterów – Trevor i Phoebe wciąż się droczą, Gary sypie sucharami, a Callie usiłuje to wszystko trzymać w ryzach – dzięki czemu komiks czyta się gładko, jak dalszy ciąg scenariusza filmowego. Niestety, fabuła okazuje się równie przewidywalna jak filmy aktorskie, nowy duch, któy napędza kilka całkiem zabawnych scen i pościgów i w sumie to tyle. Bez stawki, bez „wow-momentu”, bez tej cudownej mieszanki grozy i absurdu, która kiedyś kazała nam wierzyć, że na dachu wieżowca może zamieszkać bóstwo z Sumeru.
Wizualnie album plasuje się dokładnie pośrodku drogi. Blue Delliquanti rysuje czysto, czytelnie, a żywa paleta Mildred Louis sprawia, że kadry przyjemnie „się świecą”. Zarazem brakuje tu szaleństwa Jacka Kirby’ego, dynamiki tradycyjnych kreskówek ani nawet komiksowej wariacji na cieniowanie niemal-filmowe. Tła bywają puste, a groteskowe duchy – choć poprawne – nie zbliżają się do pomysłowości klasycznego Slimera czy Vigo z portretu. Rozczarowuje także fakt, że scenarzysta kilkakrotnie wpada w sidła produktu „pomostowego”: nie wolno mu zbyt mocno zamieszać w status quo, więc Trevor nagle prowadzi Ecto-1 bez komentarza, a Phoebe – ku zdumieniu fanów – przejmuje się docinkami rówieśników na tyle, by przerobić kombinezon na crop-top. To drobiazgi, lecz wytrącają z immersji i przypominają, że komiks stoi w cieniu filmów, zamiast odważnie rozpychać się w lore.
Podsumowując:
Miły, lekki powrót „podejrzanie znajomych duchologów”, który zadowoli największych fanów ciągłości uniwersum, ale nikogo nie porwie. Rysunki są schludne, dialogi brzmią autentycznie, jednak brak tu zarówno energii oryginału, jak i świeżości nowej obsady. Jeśli szukacie tylko szybkiej dawki protonowej nostalgii – można sięgnąć; jeżeli liczycie na coś więcej niż bezpieczną kalkę, lepiej polować na starsze, bardziej brawurowe serie IDW.
Przyjemność 2,6/5
Styl: 2,5/5
Historia: 3/5
Ocena: 2,70/5
goodreads - 3/5
thestorygraph - 2,75/5
lubimyczytac - 5/10


























