Najnowsze artykuły
ArtykułyCzytamy w święta. 3 kwietnia 2026
LubimyCzytać371
ArtykułyWeź udział w konkursie i wygraj pakiet książek Callie Hart!
LubimyCzytać30
Artykuły„Odpowiedź kryje się w tobie” – Katarzyna Wolwowicz zdradza, jak ją odnaleźć
LubimyCzytać1
ArtykułyNowa karkonoska powieść Sławka Gortycha! „ŚWIĘTO KARKONOSZY”- już wkrótce! KONKURS
LubimyCzytać141
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Bertrand Galic

Pisze książki: komiksy
Bertrand Galic autor książki Fukushima. Kronika wypadku bez końca w kategorii komiksy.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
6,5/10średnia ocena książek autora
91 przeczytało książki autora
49 chce przeczytać książki autora
1fan autora
Zostań fanem autoraSprawdź, czy Twoi znajomi też czytają książki autora - dołącz do nas
Książki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Przygody Guliwera z Laputy do Japonii
Bertrand Galic, Paul Echegoyen
6,4 z 17 ocen
28 czytelników 3 opinie
2025
Fukushima. Kronika wypadku bez końca
Bertrand Galic, Roger Vidal
6,6 z 59 ocen
113 czytelników 16 opinii
2023
Najnowsze opinie o książkach autora
Fukushima. Kronika wypadku bez końca Bertrand Galic 
6,6

Jeśli ktoś chce się dowiedzieć, co wydarzyło się w 2011 roku w Japonii podczas katastrofy elektrowni atomowej, Fukushima: Kronika wypadku bez końca będzie dobrym wyborem. Jeśli zaś ktoś liczy na porywającą historię, jak ja, cóż, zapewne się przeliczy.
Lubię komiksy reportażowe, zwłaszcza jeśli na tapet biorą tematy skomplikowane, czy naukowe.
Szczególnie lubię w nich takie zagadnienia, które w książkach byłyby nudniejsze bądź miały wyższy próg wejścia. Awaria w Japonii jest takim właśnie tematem. Wszyscy w Europie słyszeli o tragedii w Fukushimie, która była następstwem potężnego trzęsienia ziemi. Natomiast mało ludzi wie, co się tam dokładnie wydarzyło oraz jakie są tego skutki. Ja nie wiedziałam. Okazuje się, że awaria była potężna i do tej pory są usuwane popromienne zanieczyszczenia. Niekoniecznie skutecznie.
☢️ Bezlitosny żywioł
Wszystko zaczęło się od sił natury: trzęsienia ziemi i tsunami. Niby byli na to przygotowani, wszak dla Japończyków to stałe zagrożenia. Niestety doszedł tutaj czynnik ludzki. Gdyby nie zaniedbania osób odpowiedzialnych, to do tragedii by nie doszło, albo nie w takiej skali. A przynajmniej tak wynika z krótkiego podsumowania na końcu komiksu. Sama historia rysunkowa opowiada zmagania i poświęcenie pracowników elektrowni w walce ze zniszczeniami. Kilku z nich zginęło, kilku zostało rannych, większość została bardzo poważnie napromieniowana. Przynajmniej jedna osoba zginęła od chorób popromiennych.
Niby są tu dramaty ludzi, na których osadzona jest fabuła, ale jakoś nie porywają. Wszystko dzieje się zbyt szybko, opowieść nie ma oddechu. Chociaż jak wiadomo z kalendarium na końcu albumu, wydarzenia trwały cztery dni.
☢️ Przeciętnie
Ten pośpiech w opowieści (zbyt krótki format? za mało stron?) i duża ilość szczegółów technicznych zabija emocje, nie daje im wybrzmieć. Do tego historia wymaga dużego skupienia, żeby nie uronić ani momentu, bo każdy jest ważny. W efekcie Fukushima: Kronika wypadku to obrazkowa relacja, dość rzetelna na ile można ocenić, ale niespecjalnie przejmująca. Taki przeciętniaczek.
Rysunkowo także nie robi większego wrażenia. Tu także jest przeciętnie. I cóż… Jak wspominałam, dla osób chcących poznać krok po kroku wydarzenia, komiks będzie spoko. Tylko nie porusza za bardzo emocji. być może to jednak lepiej, biorąc pod uwagę skalę tego dramatu.
Fukushima. Kronika wypadku bez końca Bertrand Galic 
6,6

Pod względem graficznym komiks idealnie wpisuje się w mój gust. Jego prosty i wyrazisty styl, w połączeniu z stonowanymi kolorami, dobrze oddaje powagę przedstawionych wydarzeń. Jeśli chodzi o fabułę, warto zaznaczyć, że historia jest ukazana z perspektywy Dyrektora Elektrowni, który ze względu na brak zasilania miał ograniczoną wiedzę o stanie reaktorów. Osoby oczekujące kompleksowego przedstawienia całego przebiegu katastrofy mogą poczuć się zawiedzione. Mimo to, opowieść jest niezwykle interesująca, skupiając się zarówno na wydarzeniach, jak i emocjach osób pracujących w elektrowni w tym dramatycznym czasie.





























