Zagubione dusze J.K. Celińska 9,1

ocenił(a) na 929 tyg. temu To moje kolejne spotkanie z twórczością autorki. Książka "Zagubione dusze" jest drugim tomem dylogii "Duchy przeszłości". Pierwszy tom "Naznaczone dusze" opowiada o rodzicach Jessamine i Williama i tak naprawdę książki można czytać osobno, jednak ja radziła bym zrobić to w odpowiedniej kolejności żeby zrozumieć wszelkie zależności oraz ciąg przyczynowo - skutkowy niektórych wydarzeń. W książce znajdziemy motyw pierwszej miłości, drugiej szansy oraz enemies to lovers. Stylistyka i język jakim posługuje się autorka jest bardzo lekki i przyjemny w odbiorze co sprawia, że książkę czyta się w zawrotnym tempie. Ja pochłonęłam ją w jedno popołudnie i z dużym zainteresowaniem oraz zaangażowaniem śledziłam losy młodych bohaterów. Fabuła została w interesujący sposób nakreślona, przemyślana i dobrze poprowadzona. Bohaterowie, zarówno pierwszo jak i drugoplanowi, zostali w ciekawy oraz barwny sposób wykreowani. To postaci, które mają swoje tajemnice, zdarza się im popełniać błędy czy postępować pod wpływem chwili, dlatego tak łatwo się z nimi utożsamić w niektórych przypadkach podzielając podobne troski i dylematy moralne. Losy bohaterów obserwujemy tak naprawdę na przestrzeni kilkunastu lat, dzięki czemu mogliśmy zobaczyć jakie zmiany zaszły w ich życiu oraz w nich samych. Historia została przedstawiona z perspektywy czworga bohaterów: Jessamine, Williama, Rosalie oraz Jonathana. Co pozwoliło mi lepiej ich poznać, dowiedzieć się co czują, myślą, z czym się zmagają każdego dnia, a tym samym mogłam lepiej zrozumieć ich postępowanie oraz decyzję. W zasadzie każda z postaci zaskarbiła sobie moją sympatię, chociaż nie ukrywam, że zdarzały się momenty, kiedy irytowali mnie oni swoim zachowaniem. Niemniej jednak każdemu z nich z całych sił kibicowałam. Autorka w świetny sposób zaprezentowała relację łącząca Jess z Jonathanem. Ich potyczki słowne wielokrotnie wywoływały uśmiech na mojej twarzy, do tego wzajemnie przyciąganie się i odpychanie wywoływało we mnie masę skrajnych emocji. Dało się tutaj odczuć wszystkie targające nimi emocje i tak naprawdę ciężko było przewidzieć jak potoczą się ich losy, jak się zachowają, bo oboje nie byli bez skazy. Historia Rosalie także mi się spodobała. Chociaż nie była aż tak burzliwa jak ta jej brata i najlepszej przyjaciółki. Losy Williama, który wydał mi się najbardziej skryty z tej czwórki także zostały w interesujący sposób nakreślone. To co zostało świetnie pokazane to to, że wszyscy mogli na siebie liczyć w trudnych chwilach, wspierali się, troszczyli o siebie. Istotną rolę w tej historii odgrywają postaci drugoplanowe, które wprowadzają sporo zamieszania do życia głównych postaci, dostarczając zarówno im samym jak i Czytelnikowi wielu skrajnych emocji i wrażeń. Mowa między innymi o ich rodzicach. Istotnym elementem tej historii są rodzinne tajemnice, które wychodzą na jaw w najmniej oczekiwanym momencie i mocno mieszają w życiu tak naprawdę wszystkich postaci. Autorka w swojej powieści porusza wiele istotnych, bardzo życiowych oraz ponadczasowych kwestii, które tak naprawdę mogą spotkać każdego z nas czy naszych bliskich, dlatego też tak historia tak mocno trafia do Czytelnika. Czytając tą historię byłam pewna, że doskonale wiem jak dalej potoczą się losy bohaterów, tym bardziej, że wszystko szło w naprawdę dobrą stronę.. dlatego nie spodziewałam się tego jaka wielką emocjonalną bombę autorka zrzuci pod koniec na Czytelnika. To z czym musieli niektórzy z bohaterów się zmierzyć wywołało we mnie lawinę wzruszeń, zmartwień, bólu oraz cierpienia... Nie obyło się oczywiście bez łez, które momentami lały się strumieniami. Naprawdę trudno było mi się z pogodzić z tym co wydarzyło się na ostatnich stronach tej powieści.. Zdecydowanie przydałby się tutaj jeszcze trzeci tom. "Zagubione dusze" to emocjonująca, poruszająca, ale i bolesna historia, która niezaprzeczalnie zapada w pamięć. Ja po jej przeczytaniu jeszcze długo myślałam o tym co się tutaj wydarzyło.. Świetnie spędziłam czas z tą książką i czekam już na kolejne powieści spod pióra autorki! Polecam!