Bóg Zero Jeden Michał Kłodawski 7,6

ocenił(a) na 107 tyg. temu Dzięki @Wydawnictwo_IX otrzymałam ksiażkę “Bóg jeden zero” @MichałKłodawski
Mimo iż autor jest znany polskim fanom sci-fi to jest to jego debiutancka powieść. Ksiażki Wydawnictwa IX bardzo lubię, wiec dostając tę pozyucję wiedziałąm, że się nie zawiodę.
Nie jest to pozycja dla wszystkich - tu nie ma co tego ukrywać. Dość długo się zbirałam, by napisać tę recenzję, dlatego, że czasem ciężko mi ubrać w słowa własne myśli - przy tego typu pozycji są ich tysiace, muszę z nich coś wybrać, bo bym Wam tu elaborat zrobiła. Tej ksiażki też nie przeczytasz w jeden wieczór - jak dla mnie ona wymaga uważnego czytania, czasem zadumy nad tym co czytamy i nie chodzi tu np o samą technologię jak przy “Lagrange. Listy z Ziemi” tego samego wydawnictwa (zresztą o niej też Wam tu pisałam). Ta jest łatwiejsza do czytania, chociaż warto znać co nieco np o planetach, galatykach (mi w tym pomogły książki popularnonaukowe, które też tu recenzowałąm, bo zawierały sporo wiedzy od strony techniczej - zarówno o samych planetach, gwiazach jak i lotach kosmicznych - a tu autor także o to zahacza).
Może tym razem nie będę zdradzać samej fabuły - każdy może sobie przeczytać obwolutę. Ale.. wyobraź sobie: świat przyszłości, loty międzyplanetarne, ba nawet międzygalaktyczne, androidy przypominające ludzi, życie wydłużone. Idylla nie? No właśnie. Nagle dociera sygnał z wiadomością, tyle osób się męczy by ją odkodować. I co? Słowa: “JA JESTEM WASZYM BOGIEM”. Teraz pora odszukać kto je nadał. Mija ja wieki i nadal nie ma potwierdzonej informacji kto lub co to nadało. Ktoś Ci bliski zniknął z Twojego życia, nadal tęsknisz. Nagle dostajesz misję: sygnał Boga wysłano z tamtego rejonu, możesz lecieć z misją i go odszukać. Odlecisz, w kilka osób. Nie wrócisz jużdo tego co opuścisz - wszystko się zmieni, o ile wrócisz. Lata, a może wieki w zamknięciu w kilka osób, przeplatane snem. Godzisz się? Być może odnajdziesz osobę, która Cię opuściła i zaginęła. Nie wierzysz w Boga, ale chcesz wiedzieć co tam jest. Czy to faktycznie istota, która nas stworzyła? Czy może inna cywilizacja? Czy Niebo istnieje? A może sygnał jest tylko żartem? Jakimś błędem? Co byś zrobił w tej sytuacji? Opuścisz znany Ci Świat by poznać nieznane? Czy wytłumaczysz Boga matematycznymi wzorami?
Akcja ksiażki toczy się swoim rytmem. Sam język jest przystępny dla zwykłego czytelnika, pozwala nam na puszczenie wodzy fantazji, wyobrażanie sobie tego o czym czytamy. Jeden główny bohater, kilka osób, czasem nie wiemy czy to co widzi to prawda czy nie. Ta ksiażka skłania nas do refleksji, niezależnie czy wierzymy w Boga czy nie. To nie jest pozycja, którą poprzeczytaniu zapomnimy - zostanie z nami na długo. To taka pozycja, którą ocenimy albo na 10, albo na 1. Ja kocham sci-fi, więc u mnie ma 10 i proszę o wiećej takich, mimo iż nie są zbyt popularne.
#współpracarecenzencka