Jak mówi autor, pierwsze 20 lat swojego życia spędził w kąciku dziecięcym księgarni swoich rodziców. W wieku 21 lat rozpoczął studia na uniwersytecie w Münster, gdzie ukończył publicystykę i germanistykę. Pracował w lokalnej prasie i radiu ffn. Obecnie mieszka z żoną i czwórką dzieci w Mainz i pisze oprócz książek także scenariusze oraz słuchowiska. Pod jego pseudonimem wydano 350 książek w 25 językach a cały nakład to ponad 5 milionów egzemplarzy. W Niemczech jest jednym z najpopularniejszych autorów książek dla dzieci, którym przybliża klasykę literatury oraz powieści współczesne w dostosowanym do ich wieku przekładzie. W 2007 roku wydał pierwszy tom młodzieżowego thillrera "Mumienherz"
8,5/10średnia ocena książek autora
51 przeczytało książki autora
41 chce przeczytać książki autora
1fan autora
Zostań fanem autora
Sprawdź, czy Twoi znajomi też czytają książki autora - dołącz do nas
Nakładem wydawnictwa Media Rodzina ukazała się oryginalna książka „Sherlock Junior i niedźwiedź z Londynu”. Stanowi ona pierwszy tom zabawnej serii skierowanej do młodych detektywów, którzy lubią tropić kryminalną zagadkę, a jednocześnie uczyć się języka angielskiego.
Historia jest dość nietypowa. Otóż w Londynie dochodzi do kradzieży wartościowego pierścionka. Poszkodowana Lady Margaret Wellington zwraca się do Sherlocka Juniora (potomka słynnego Sherlocka Holmesa 😉) i jego asystenta Waltera (zwanego Watsonem),z prośbą o pomoc w odnalezieniu zguby. Sprawa wygląda naprawdę podejrzanie. Z zeznań starszej damy wynika, że została okradziona kiedy siedziała, a właściwie drzemała na ławce w parku St. James. Prawdopodobnie dokonało tego dzikie zwierzę. Tylko jakie dzikie zwierzę kradnie pierścionki w biały dzień? Żeby się tego dowiedzieć, Watson z Sherlockiem udają się na miejsce zdarzenia. Wkrótce pojawia się pierwszy trop. Koniecznie sprawdźcie dokąd ich zaprowadzi.
Książka pomyślana jest tak, aby sens angielskich słówek można było odczytać z kontekstu zdania. W tym celu obcojęzyczne zwroty zostały umiejętnie wplecione w narrację. Można je rozpoznać po niebieskiej czcionce. Dodatkowo na końcu publikacji znajduje się pomocniczy słowniczek wszystkich użytych słówek oraz link do ich odsłuchania.
Oprócz dobrej zabawy i lekkiej historii, czytelnik ma również okazję sprawdzić swoje detektywistyczne umiejętności i zaangażować się w rozwiązywanie tajemniczej sprawy. W tym celu w różnych miejscach, pod tekstem, zostały zamieszczone liczne zagadki. Odpowiedzi na nie kryją się na ilustracjach stworzonych przez Nikolai Rengera. Wystarczy być bacznym obserwatorem.
Książkę polecamy dla dzieci samodzielnych w czytaniu.
A gdyby sie okazało, że sławny Sherlock Holmes ma prapraprawnuka? Że to nastolatek, który rozwiązuje zagadki. I ma swojego Watsona? I że Sherlock Piąty bystrością i uporem nie odstaje od swojego przodka?
Nie powiem, jako anglistkę bardzo mnie ta książka zaintrygowała. Nie do końca byłam przekonana, czy koncepcja tekstu w języku polskim ze wstawkami po angielsku się sprawdzi, ale czytało się to znakomicie- lekko i przyjemnie. Tekst poprowadzony jest tak, że córka nie gubiła się w ani jednym momencie. Sprawdził się więc u nas doskonale, szczególnie że pomysł czytania bajek w całości po angielsku nie wypalił w ogóle. Ilustracje, a do tego pytania na końcu rozdziałów sprawiały, że słyszałam tylko: No czytaj dalej!
Bardzo fajna koncepcja. Aaa. No i sama byłam ciekawa, jak ta historia się skończy i kto jest złodziejem.