Najnowsze artykuły
Artykuły„Ostatni smrek” Marii Gąsienicy-Zawadzkiej trzyma w napięciu do ostatniej strony
LubimyCzytać1
ArtykułyNie jesteśmy skazani na powtarzanie błędów, ale jesteśmy na to podatni
LubimyCzytać2Artykuły
Gdy prawdy powiedzieć nie możesz, a kłamać nie chcesz
FioletowaRóża1
ArtykułySportowa opowieść o sile dziecięcego charakteru – „Akademia Piłkarska. #1 Gra się zaczyna”
LubimyCzytać2
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Charles Spencer

Pisze książki: biografia, autobiografia, pamiętnik, historia
Charles Spencer autor książki Szkoła bardzo prywatna. Moja elitarna brytyjska edukacja w kategorii biografia, autobiografia, pamiętnik.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
6,9/10średnia ocena książek autora
40 przeczytało książki autora
166 chce przeczytać książki autora
0fanów autora
Zostań fanem autoraKsiążki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Szkoła bardzo prywatna. Moja elitarna brytyjska edukacja
Charles Spencer
6,9 z 39 ocen
207 czytelników 15 opinii
2025
The White Ship. Conquest, Anarchy and the Wrecking of Henry I’s Dream
Charles Spencer
0,0 z ocen
1 czytelnik 0 opinii
2020
Killers of the King. The Men Who Dared to Execute Charles I
Charles Spencer
0,0 z ocen
1 czytelnik 0 opinii
2014
Najnowsze opinie o książkach autora
Szkoła bardzo prywatna. Moja elitarna brytyjska edukacja Charles Spencer 
6,9

Charles Spencer zaczął uczęszczać do szkoły z internatem w wieku ośmiu lat. Maidwell Hall mogło poszczycić się wieloletnią tradycją, panującą kulturą i wysoce wyspecjalizowane kadrą. Brytyjska arystokracja chętnie posyłała tam swoje dzieci, skutecznie przerzucając obowiązek wychowania najmłodszych na placówkę. Takie praktyki wśród wyższych sfer były kultywowane od lat i nikt nie pomyślał, że taka separacja może znacząco odbić się na psychice dziecka. Same intencje były jednak dobre, jednak rzeczywistość okazywała się inna. Wychowankowie Maidwell Hall zostali wystawieni na pożarcie.
Nieludzka dyscyplina, brak możliwości rozmów po wyznaczonej godzinie, odarcie z intymności, przymuszanie do jedzenia, wyszydzanie, surowe kary cielesne. Przemoc fizyczna i psychiczna były na porządku dziennym. W tym wszystkim i w o wiele gorszych sytuacjach musiały odnaleźć się bezbronne dzieci.
Stosunkowo często zdarza mi się czytać pamiętniki/autobiografie przedstawiające traumatyczne wydarzenia z perspektywy kobiet, szczególnie z tych mniej uprzywilejowanych środowisk. Cieszę się, że tym razem miałam okazję poznać historię mężczyznę z elitarnej rodziny. Autor na wstępie zaznacza, że ma świadomość swojego statusu i związanych z tym benefitów. Ta historia pokazuje jednak, że pieniądze i znaczące nazwisko rodowe nie zawsze są w stanie uchronić od przemocy. Nic nie jest w stanie pomóc nam w tej sytuacji, gdy nie ma najważniejszego - wsparcia chociaż jednej osoby. Historie tych chłopców bardzo mnie poruszyły, a otwartość autora doceniam tym bardziej, że powrót do tych wspomnień musiał być niezwykle bolesny. "Szkoła bardzo prywatna" pokazuje pewien sposób na to, jak można spróbować poradzić sobie z traumą. Odwołanie do perspektywy innych wychowanków tej placówki szerzej pokazuje, jak złożony i niejednorodny jest to proces.
Szkoła bardzo prywatna. Moja elitarna brytyjska edukacja Charles Spencer 
6,9

Brytyjski system szkół prywatnych, tych z internatem, zawsze budził moje podlane podejrzliwością zainteresowanie. W mojej, ukształtowanej przez rodzimą kulturę, głowie zupełnie nie mieści się oddanie dziecka do placówki edukacyjnej nie tylko oddalonej od domu, ale jeszcze całkowicie przejmującej kontrolę nad opieka do tego stopnia, że ogranicza moje prawo jako rodzica do swobodnych odwiedzin i komunikacji. Dziś, w erze internetu i telefonów komórkowych, utrzymanie kontaktu jest zapewne łatwiejsze i zwiększa się wpływ rodziców na warunki w szkole. A jak to było wcześniej? Tego, częściowo, można dowiedzieć się z książki Charlesa Spencera Szkoła bardzo prywatna.
Trudno jest tę książkę oceniać, pamiętając, że jest to zapis osobistych doświadczeń autora i osób, które zgodziły się z nim porozmawiać, a nie obiektywny reportaż, a do tego skupia się na jednej, konkretnej szkole, z której autor i jego rozmówcy mają niewesołe wspomnienia. Niemniej uważam, że autor podszedł do swojego dzieła w sposób wyważony i dobrze się do jej pisania przygotował. Podkreśla, że jest to jego osobiste doświadczenie, nie pozwala jednak, by zdominowało ono narrację, czyniąc ją jednostronną.
To historia osobistego doświadczenia, które pozwala zajrzeć za kulisy prywatnej szkoły pierwszego stopnia z perspektywy dziecka. Spencer opisuje swoją sytuację rodzinną i czynniki, które - poza podejściem arystokratycznego środowiska do kwestii kształcenia prywatnego i jego elitarności - zadecydowały o tym, że rodzice przekazali go do placówki edukacyjnej. Jednocześnie opisuje swój głęboki sprzeciw wobec tej decyzji i udowadnia, że dla dziecka, zwłaszcza w tak wczesnym wieku, jest to doświadczenie ze wszech miar traumatyzujące. Udowadnia, że ta forma kształcenia i podejście - przynajmniej ówczesne - do możliwości kontaktu z rodzicami w czasie trwania roku szkolnego pozbawia najmłodszych poczucia bezpieczeństwa i praktycznie zrywa jakiekolwiek bliskie relacje w rodzinie w sposób niemożliwy do odbudowania w dorosłym wieku. Dla mnie chyba to najbardziej szokująca, a może po prostu bolesna, część tej książki, ponieważ o nadużyciach czy przemocy, zarówno ze strony opiekunów, jak i uczniów, mówiło się nie raz. Ale tak naprawdę nie uzmysławiałam sobie, jak wielkie szkody emocjonalne są wyrządzane już od momentu podjęcia przez rodziców decyzji.
Oczywiście w szkole, do której wspomnieniami wraca autor, działy się rzeczy szokujące i karygodne. Ale Spencerowi udaje się uniknąć pułapki sensacyjnego tonu. On nie stara się dodawać dramaturgii wydarzeniom, próbuje je tylko odtworzyć i zastanowić się, jak postrzegał je jako dziecko i czy jego odbiór się zmienił. To właśnie ta rzeczowość relacji sprawia, że czytelnik nie czuje się emocjami bombardowany i może samodzielnie zastanowić się nad skalą zdarzeń i ich konsekwencjami. Dzięki zaś przywołaniu innych przykładów krzywd, jakich doznali koledzy autora, w tym tych ujawnionych Spencerowi w czasie przygotowań do pisania, możemy w pełni zobaczyć, z czym wiąże się izolacja dzieci od rodziny i rozwojowi jakich patologii sprzyja brak nadzoru.
Nie jest to komfortowa lektura, ale interesująca dla wszystkich, którzy interesują się brytyjskim systemem kształcenia elit, a także dla tych, którzy z podobnymi obrazami spotykają się w dziełach literackich. Relacja z pierwszej ręki, choć powstała po latach i reprezentująca spojrzenie z dystansu, jest ciekawym punktem odniesienia do zrozumienia i zgłębienia tematu.






























