Najnowsze artykuły
Artykuły„Odpowiedź kryje się w tobie” – Katarzyna Wolwowicz zdradza, jak ją odnaleźć
LubimyCzytać1
ArtykułyNowa karkonoska powieść Sławka Gortycha! „ŚWIĘTO KARKONOSZY”- już wkrótce! KONKURS
LubimyCzytać94
ArtykułyWielkanocna chwila odpoczynku z literaturą – okazje na ebooki do -95% i ranking top tytułów
LubimyCzytać2
ArtykułyNie żyje Wiesław Myśliwski. Autor „Kamienia na kamieniu” i „Traktatu o łuskaniu fasoli” miał 94 lata
LubimyCzytać54
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Maria Zielińska

Pisze książki: biografia, autobiografia, pamiętnik
Maria Zielińska – z wykształcenia pielęgniarka, absolwentka pedagogiki resocjalizacji na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. Od 1999 roku prowadziła samodzielną działalność gospodarczą w zakresie pielęgniarstwa środowiskowo-rodzinnego. W 2005 roku otworzyła Rodzinny Dom Opieki dla osób ciężko chorych, wymagających intensywnej pielęgnacji. W 2011 roku wyjechała z córką i mężem do Monachium. Na stałe, ze świadomością, że dla niej nie ma już nigdy powrotu do Polski. Pielęgniarstwo zawsze było jej pasją. Najważniejszą wartością w jej życiu był człowiek i jego potrzeby.
6,0/10średnia ocena książek autora
12 przeczytało książki autora
18 chce przeczytać książki autora
0fanów autora
Zostań fanem autoraKsiążki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Najnowsze opinie o książkach autora
Emigracja po pięćdziesiątce Maria Zielińska 
6,0

W życiu zawodowym ponosimy klęski przeważnie te nieprzewidywalne.
To, co spotkało, Marię główną bohaterkę książki pt. ''Emigracja po pięćdziesiątce'' autorstwa Pani Marii Zielińskiej było dla niej wielkim zaskoczeniem, a momentami nie pojmowała tego, co się wokół niej obecnie działo, ale musiała podjąć wszelkiego rodzaju nowe decyzje, by móc później ich nie żałować.
Przed nią są same niełatwe do pokonania bariery zawodowe, ale zawsze była ona bardzo mocno związana i zaangażowana w wykonywany przez nią zawód pielęgniarki, który lubi i ma do niego wyjątkowy szacunek, przez co zyskała u mnie szczególne uznanie u Czytelniczki poznającej jej losy.
Opisywana przez Panią Marię Zielińską historia głównej bohaterki w książce pt. ''Emigracja po pięćdziesiątce'' pokazuje nam, jak można poczuć prawdziwy ból, cierpienie w wielu aspektach w chwili utraty spełnienia zawodowego, które nie czyni nikogo i nie uszczęśliwia na siłę.
Moim zdaniem sama autorka nie miała, ułatwionego zadania opisując własne wspomnienia dotyczące przeżyć w osobistym życiu, jak i również tym wykonywanym dla niej niełatwym zawodzie pielęgniarki.
W zasadzie od samego początku od pierwszego przeczytanego rozdziału odnosiłam wrażenie, że uczestniczę w życiu codziennym Marii, która to z towarzyszącym jej momentami z wielkim sentymentem, ze smutkiem, z ogromnym żalem opowiada nam, co czuje, jak wygląda świat wyrządzonych osobistych zawodowych krzywd widziany oczami dostrzeganymi z jej kobiecej perspektywy.
W każdym z przedstawionych w tej biograficznej książce znajduje się cząstka życia, która to dążyła do tego, by czuć się spełniona, być szczęśliwa, cieszyć się, że może podążać za upragnionymi marzeniami.
Pewne z czasem negatywne dla niej bardzo istotne fakty z jej życia zawodowego dodają jej czasami dodatkowych sił, ale w trudnych momentach zawsze może liczyć na wsparcie rodziny w każdej możliwej otaczającej sytuacji.
Uważam, że słuszna była decyzja autorki o napisaniu książki dotyczących jej wspomnień, jak z jej życia zawodowego, jak i tego prywatnego, którego na nowo doświadczała, uczyła się, a z czasem zapamiętywała najpiękniejsze chwile.
Maria relacjonuje nam swoje życie, ale z życzliwością opowiada o pacjentach, jacy oni byli, kim byli, co dla niej znaczyli, ale nie zapomniała wspomnieć o osobach z nią współpracujących zawodowo.
Dodatkowym elementem w tej książce jest umieszczony na samym końcu poradnik – Choroba Alzheimera. Opieka nad chorym w domu. Praktyczne rady.
Książka ta składa z 18 rozdziałów barwnie przedstawionych przez autorkę.
''Książkę otrzymałam z Klubu Recenzenta serwisu na kanapie.pl''.
Polecam sięgnąć po tę książkę.
Emigracja po pięćdziesiątce Maria Zielińska 
6,0

Książkę otrzymałam z klubu recenzenta serwisu nakanapie.pl
.
Czytając tą książkę niedowierzałam, że takie rzeczy dzieją się naprawdę. A jednak. Pani Maria w poruszających dla niej wspomnieniach chce pożegnać się z czasami polskiej rzeczywistości. Wszystko co można przeczytać to jeden wielki żal. Pewne sytuacje przyprawiały mnie o łzy a wstrząsające opisy o gęsią skórkę. Nie powiem, wciągnęła mnie ta historia bo lubię czytać o czymś, co miało naprawdę miejsce. Znajdziemy tu praktyczne rady jak pielęgnować chorego w łóżku. Ta pozycja to istna kopalnia wiedzy, więc jeżeli znacie kogoś kto chce wykonywać ten zawód, to ta książka jest idealna dla niej/niego. Wiem jedno, że od autorki czuć te zamiłowanie do pomocy innym, do wykonywania swojego zawodu, empatię. Szczerze nie znam osoby, o której mogłabym porozmawiać np. O zawodzie pielęgniarki, ale domyślam się, że ta praca nie jest kolorowa ani łatwa. Taka osoba musi mieć na pewno dużo cierpliwości, musi być uprzejma, delikatna i przede wszystkim okazać dobre serce i tą czułość dla cierpiącego chorego. Takie osoby będę zawsze podziwiać i się im kłaniać. Może jak będziemy czytać takie książki, zaczniemy doceniać pracę ludzi, którzy pomimo tego że robią to co kochają, gdzieś tam w tle muszą zmierzyć się z ogromnymi problemami. I napewno znajdziemy nie jedna taką panią Marię, której życie nie było kolorowe A wręcz przeciwnie dało w kość. Bardzo dużo ludzi, właśnie po pięćdziesiątce decyduje się na wyjazd za granicę, ponieważ chcą sami decydować o swoim życiu, dzieci mają odchowane, a często za granicą można zarobić więcej, żeby np. poskładać swoje długi.I w takim zamiarze wyjechała autorka, tylko mogłabym się przyczepić do jednej rzeczy, ponieważ jedna z czytelniczek na jednym z portali już o tym wspomniała. Nie lepiej było najpierw pospłacać wszystkie swoje zadłużenia A potem wydać książkę? No cóż nie mnie to oceniać ja tylko wyrażam swoją opinię. Kontynuacja książki z tego co wyczytałam też będzie więc z chęcią ja przeczytam, bo będzie ona napisana na temat emigracji w Niemczech. Polecam zapoznać się z tym, no nie łatwym tematem, dowiecie się czegoś nowego o pielęgniarstwie a nuż może coś wam się przyda.




























