Dla Ellison M. S. Willis 8,1

ocenił(a) na 102 tyg. temu "Dla Ellison"
M. S. Willis
10/10
"Dla Ellison" została wydana u nas w 2019, wtedy też ją czytałam pierwszy raz, i mimo minionych lat, nie zapomniałam jej.
W ramach akcji #marcowyreread postanowiłam do niej wrócić ponownie.
💛 "Ellison była trudnym do uchwycenia światłem. Promieniała tak jasno, że przebiła się przez gęstą mgłę, która towarzyszyła mi przez całe życie. Z jej powodu otworzyłem oczy, które wcześniej były zamknięte, choć nie zdawałem sobie z tego sprawy. Z tego powodu będę podążać za nią przez wieczność."
Czytając opis tej książki, można odnieść wrażenie, że nie wyróżnia się ona niczym szczególnym, że to jedna z wielu banalnych historii. Nic bardziej mylnego. Historia Ellison i Huntera zawiera w sobie o wiele więcej, niż można dostrzec na pierwszy rzut oka.
To tego typu historia, która zaczyna się jak wiele innych młodzieżowek, ale im dalej się w nią zagłębiamy, tym bardziej ona wsiąka w nas, i nie da się później o niej myśleć nie mając łez w oczach.
Ta książka jest niesamowita, jej treść jest dużo głębsza niż można się tego spodziewać.
Pokazuje, jak bardzo ludzie, którzy nagle pojawiają się w naszym życiu mogą mieć zbawienny wpływ na nasze życie i sprawiają, że zmieniamy się na lepsze.
Historia o miłości, życiu i rodzinie, obok której nie można przejść obojętnie.
Ta książka sprawia dużo rozrywki, chociażby za sprawą przekomarzanek Ellison i Huntera, ale sprawi również, że nieraz łzy kapią z oczu, a emocje jakie wywołuje przenikają na wskroś.
Miłość pokazana tutaj jest dla mnie wręcz epicka, i nieważne, że znów płakałam podczas czytania, bo bez wahania zrobiłabym to jeszcze jeden raz.