Zostawić stare za sobą. Przewodnik po końcach i nowych początkach Orina Krajewska 5,7

ocenił(a) na 643 tyg. temu Cóż mogę rzec...
Intencja książki „Zostawić stare za sobą” jest naprawdę piękna. Jednak po przeczytaniu publikacji zastanawiam się czy jest również wystarczająco głęboka.
Książka Oriny Krajewskiej była jedną z moich najbardziej wymarzonych lektur. Podarowała mi ją w dniu urodzin moja cudowna chrześnica Amelia. Zabrałam się za czytanie z dużym zainteresowaniem. Temat odpuszczania, zmiany, końców, nowych początków rezonuje we mnie bardzo mocno, od dłuższego czasu. Sama przeszłam w swoim życiu przez etap przeróżnych, wielopłaszczyznowych zmian, dlatego też tytuł książki Oriny Krajewskiej szczególnie zwrócił moją uwagę.
Czy na kartach tej publikacji odnalazłam to, czego się spodziewałam? Otóż nie do końca niestety. Mogę zgodzić się z tym, że w pewnym sensie książka stawia ważne pytania dotyczące zamykania starych rozdziałów, godzenia się ze stratą i budowania siebie od nowa. Szczerze doceniam to, że autorka publikacji pochyla się nad takim tematem i próbuje ubrać w słowa uczucia i emocje, które towarzyszą z całą pewnością wielu z nas. Mimo tego jednak, czuję niedosyt. Czytając, odnosiłam chwilami wrażenie, że autorka odbiega nazbyt od podjętego tematu. Za dużo było w niej ogólnych refleksji, przytłaczającego, duchowego tonu, który nieco mnie irytował i w moim odczuciu niewiele miał wspólnego z prawdziwym życiem. Osobiste historie i doświadczenia autorki, choć obecne na kartach poradnika, są tylko naszkicowane. Brakowało mi autentycznych emocji i przeżyć. Tak jakby autorka pilnowała się bardzo, żeby nie dać im ujścia. Sprawiało to, że nie mogłam „złapać” nici porozumienia ani z autorką, ani z jej książką.
Nie mogę napisać, że książka jest zła. Oczekiwałam od niej czegoś zupełnie innego. Myślę nawet, że znajdzie się i taka grupa czytelników, dla której ten poradnik stanie się cennym towarzyszem. Nie można jej bowiem odmówić czułości, spokoju, czy przestrzeni do refleksji. Jeśli jednak ktoś szuka bardziej konkretnego wsparcia w swoim kryzysie, niestety dozna zawodu.
„Zostawić stare za sobą” to w moim odczuciu poradnik z wartościową i piękną intencją, jak napisałam we wstępie do swojej opinii. Czuć w nim dobrą energię. Książka zadaje ważne pytania, pomaga zwolnić i spojrzeć na siebie trochę łagodniej. Jednak nie każdego może to usatysfakcjonować. Ja osobiście szukam w tego typu książkach czegoś znacznie więcej. Nie tylko odwagi do tego aby zajrzeć głębiej w moje własne emocje. Pragnę również skonfrontować się z uczuciami piszącego, poczuć z nim nić porozumienia. A tego mi zabrakło.