Najnowsze artykuły
ArtykułyCrime Story: pierwsze takie wydarzenie autorskie w Polsce
LubimyCzytać1
ArtykułyWielkanoc z książką i nie tylko – czytelnicze oraz kreatywne pomysły na prezent
LubimyCzytać3
ArtykułyWielka Wiosenna Wyprzedaż w Matras.pl: tysiące książek nawet 80% taniej
LubimyCzytać2
ArtykułyJon Frederickson i jego książka „Kłamstwa, którymi żyjemy”, czyli o poznaniu samych siebie oczami psychoterapeuty
LubimyCzytać2
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Walter R. Borneman

Pisze książki: biografia, autobiografia, pamiętnik, historia
Urodzony: 05.01.1952
Najpopularniejsza książkaz2 książekautora

Admirałowie. Nimitz, Halsey, Leahy oraz King. Pięciogwiazdkowi admirałowie, którzy zdobyli dla Stanów Zjednoczonych panowanie na morzach
8,0 z 28 ocen
87 czytelników 6 opinii
Walter R. Borneman autor książki Admirałowie. Nimitz, Halsey, Leahy oraz King. Pięciogwiazdkowi admirałowie, którzy zdobyli dla Stanów Zjednoczonych panowanie na morzach w kategorii historia.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
8,0/10średnia ocena książek autora
29 przeczytało książki autora
52 chce przeczytać książki autora
0fanów autora
Zostań fanem autoraKsiążki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Admirałowie. Nimitz, Halsey, Leahy oraz King. Pięciogwiazdkowi admirałowie, którzy zdobyli dla Stanów Zjednoczonych panowanie na morzach
Walter R. Borneman
8,0 z 28 ocen
87 czytelników 6 opinii
2017
Polk: The Man Who Transformed the Presidency and America
Walter R. Borneman
0,0 z ocen
1 czytelnik 0 opinii
2009
Najnowsze opinie o książkach autora
Admirałowie. Nimitz, Halsey, Leahy oraz King. Pięciogwiazdkowi admirałowie, którzy zdobyli dla Stanów Zjednoczonych panowanie na morzach Walter R. Borneman 
8,0

„Pięciogwiazdkowe żywoty równoległe”
Będąc smakoszem zmagań na Pacyfiku nie mogłem przejść obojętnie obok opiniowanego produktu.
Najpierw sprawy techniczne. Jak zwykle u Napoleona V dopięte na ostatni guzik. Czytanie umili nam bardzo dobrej jakości papier i twarda (niestety nie lakierowana) oprawa. Książka jest szyta co sprawi, że częste przeglądnie nie odbije się zbytnio na jej aparycji.
Autor opisuje równolegle żywoty czterech pięciogwiazdkowych admirałów marynarki wojennej Stanów Zjednoczonych. Ma swój specyficzny styl, który charakteryzuje się kilkoma dość denerwującymi cechami, które trzeba zaakceptować lub porzucić czytanie.
Pierwszą z nich jest wzajemne przenikanie się życiorysów. Pisarz naraz kończy jeden wątek, by przejść bez ostrzeżenia do następnego dotyczącego innej postaci. Przyznam się bez bicia, że na początku miałem mieszane uczucia co do „przeskakiwania”. W miarę przekładania kart przestawało mi to przeszkadzać – przyzwyczajałem się.
Drugą powodującą lekkie skrzywienie dezaprobaty cechą jest wprowadzanie do książki nowych postaci i skupianie uwagi na nich. Nasi główni bohaterowie stoją, gdzieś z boku i czekają, żeby wejść do gry.
Wydawało mi się, że z admirałami większość czasu spędzę na morzu. Nic bardziej mylnego. Czekają nas wizyty w sztabach, meandry nie zawsze czystej amerykańskiej polityki, konferencje i gabinetowe podchody. Nie jest to złe, i pozwala w pełni pojąć z czym tak naprawdę wiąże się piastowanie dość wysokiego stanowiska.
Admirałowie są nieco wybieleni. Autor owszem stara się pokazać ich błędy, ale robi to w sposób nadzwyczaj delikatny. Tytuły rozliczeń w postaci „Szukanie kozła ofiarnego” sprawiają, że w pewnym momencie nie jesteśmy wstanie wskazać winnego. Nie dotyczy to tylko blamażu 7 grudnia 1941 w Pearl Harbor ale wielu innych spraw. Brak złego zdania na temat dowodzenia w strefie Atlantyku. Bardzo oszczędnie napomina się o jatce jaką urządziły U-booty w ramach operacji „Paukenschlag” u wybrzeży USA. Badacze nazywają ją drugą po Pearl Harbor najpoważniejszą klęską marynarki USA.
Winny tego pogromu jest w tej książce opisywany w nieco odmiennym świetle. Mimo wyraźnych ostrzeżeń o nadchodzącym niebezpieczeństwie nie zrobił nic by chronić amerykańskich marynarzy. Straty poniesione przez marynarkę USA w wyniku działania U-bootów są tak wielkie, że te 7 grudnia 1941 roku przy nich są nieznaczące.
Atlantyk jako obszar dowodzenia i działań marynarki USA jest marginalizowany. Pacyfik jest podstawowym teatrem działań opisanych w książce. Nawet na Pacyfiku zostanie pominiętych wiele delikatnie mówiąc „nieprawidłowości”, które miały znaczący wpływ na losy wielu bitew.
Ciszą objęte klęski amerykańskich okrętów podwodnych w początkowych okresach konfliktu. Owszem wspomina się o wadliwych torpedach, ale nie tylko one były przyczyną tych niepowodzeń.
Odpowiedzialni są bohaterami tej książki.
Na szczęście trochę brudu się znajdzie. Potem możemy przyjrzeć się procesowi wybielania i nadawania odznaczeń. W innych marynarkach trudno zostać bohaterem narodowym, mając na swym koncie zatopienie kilkunastu okrętów przez tajfun… w który samemu mimo ostrzeżeń rozkazało się wpłynąć.
„Admirałowie” mimo wskazanych wad to bardzo ciekawa książka. Napisana przystępnym językiem. Autor w swoich rozważaniach nie unika anegdot i ciekawostek dotyczących „pięciogwiazdkowych”. Dodaje to barwy samej narracji i pozwala zrozumieć, że każdy jest tylko człowiekiem nawet jeżeli pagony mienią się złotem.
Książka otwiera drzwi od gabinetów sztabowych, pokazuje co miało wpływ na rozkazy i dlaczego doszło do niektórych starć. Toczymy wojnie nie tylko z poziomu mostka okrętu flagowego, ale zmagamy się całą naleciałością bycia jedną z najważniejszych osób w łańcuchu dowodzenia. Polecam każdemu.
Admirałowie. Nimitz, Halsey, Leahy oraz King. Pięciogwiazdkowi admirałowie, którzy zdobyli dla Stanów Zjednoczonych panowanie na morzach Walter R. Borneman 
8,0

Bardzo długo szukałem tej książki w wersji papierowej, ale okazuje się, że niepotrzebnie.
Wygląda na to, że nie da się skondensować do 400 stron historii 4 admirałów, którzy w tak fundamentalny sposób wpłynęli na historię II WŚ. To zaledwie 100 stron na osobę, więc nieco przydługi esej.
Sporo faktów nie było mi znanych, przyznaję. A życiorysy Halsey'a, Nimitza, Kinga i Leah'ego sprzed 1939r (a raczej 1941r) już w ogóle. Ale z drugiej strony sporo ważnych faktów, które poznałem z innych źródeł, albo nie pojawiło się w tej książce, albo zostało potraktowanych bardzo zdawkowo. Przykładem, który szczególnie mocno mnie rozczarował, był brak jakiejkolwiek rozbudowanej analizy Bitwy pod Savo, jakby nie było największej amerykańskiej porażki morskiej, w całej jej historii. Autor zamknął sprawę tej bitwy krótkim stwierdzeniem, że "King i Nimitz spotkali się i usiedli do analizy tych wydarzeń". I tyle - nic więcej. Zdecydowanie za mało.
Plus za opisy trudnej kohabitacji z MacArthurem.
Może miałem inne oczekiwania? Powinienem był potraktować tę książkę, jako książkę obyczajową, biografię x4, a nie jako książkę historyczną? Może z takim podejściem bardziej by mi się podobała?
Chyba nie pozostaje mi nic innego jak sięgnąć po właściwe biografię tych admirałów (a przynajmniej trzech z nich, bo nie oszukujmy się - Leahy chyba będzie na końcu listy zainteresowań wszystkich geeków II WŚ na morzu)


























