Najnowsze artykuły
ArtykułyCzytamy w weekend. 27 marca 2026
LubimyCzytać400
ArtykułyPrzeczytaj fragment książki „Zbrodnia w rezydencji“
LubimyCzytać1
ArtykułyTylko że życie nie zna słowa „kiedyś”. Życie zna tylko „teraz” - Gabriela Gargaś radzi
LubimyCzytać3
ArtykułyJak czytać Harry’ego Hole? Kolejność książek Jo Nesbø i dlaczego warto zacząć dziś
Iza Sadowska11
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Maya Shetreat-Klein

Pisze książki: poradniki dla rodziców
Maya Shetreat-Klein autorka książki Zdrowy brud w kategorii poradniki dla rodziców.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autorki.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autorki.
7,3/10średnia ocena książek autora
16 przeczytało książki autora
48 chce przeczytać książki autora
0fanów autora
Zostań fanem autoraKsiążki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Najnowsze opinie o książkach autora
Zdrowy brud Maya Shetreat-Klein 
7,3

Jako rodzice stosujecie zimny chów, czy może wręcz odwrotnie, najchętniej zaopatrzylibyście swoje dziecko w skafander prosto z filmu „Epidemia”? Jesteście maniakami czystości, czy pozwalacie zjeść dziecku marchewkę prosto z grządki? Nieważne w której grupie jesteście, i tak zapraszam Was na recenzję ciekawego poradnika „Zdrowy brud”.
Podobno brudne dziecko to szczęśliwe dziecko. Chyba coś w tym jest. Oczywiście wszystko w granicach normy, ale zdarza mi się widzieć, matki wariatki, które za wszelką cenę chcą ochronić dziecko przed całym światem. Smutny los tych maluchów, które nie mogą zjeść pączka i mieć oklejonych lukrem rąk, które nie mogą biegać po placu zabaw bo się spocą, które ostro przestrzegane są przed bawieniem się w osiedlowej piaskownicy (przecież to istny bateriowy raj). Wszystkim tym psycho-matkom dedykuję tą recenzję i gorąco zapraszam do zakupu książki „Zdrowy brud”
Książka „Zdrowy brud” to nie wymysł jakieś przypadkowej autorki, nie wiadomo skąd. Maya Shetreat-Klein jest lekarzem, neurologiem, mamą trójki dzieci, z zamiłowania rolnikiem. Autorka dokładnie przyjrzała się procesom przetwórczym współczesnej żywności i udowadnia czytelnikom, że te wszystkie „ulepszenia” jedynie szkodzą zdrowiu naszych dzieci, gdyż wyjaławiają jedzenie z witamin oraz dobrych bakterii.
Książka podzielona jest na kilka przejrzystych części. Najpierw autorka pokazuje nam jakie symptomy występujące u naszych maluchów powinny nas, mamy zaniepokoić i skłonić do wprowadzenia zmian w stylu życia. Druga część książki jest najbardziej przerażająca, ale również prawdziwa. Otóż Maya analizuje najgroźniejsze alergeny, dodatki spożywcze. Autorka podkreśla jak istotne jest dokładne zapoznanie się z etykietą. Faktem jest jednak, że coraz więcej z nas przed zakupem sprawdza skład produktu i coraz rzadziej kierujemy się ceną, częściej jakością.
Trzecia i chyba najważniejsza część książki poświęcona jest konkretnym produktom spożywczym, m.in. mleku, rybą, mięsie. Autorka pokazuje, jak wybierać wartościowe produkty, które przysłużą się naszemu zdrowiu. Z rozdziału dowiecie się sporo o pasteryzacji mleka, o jajkach od szczęśliwych kurek i warzywach prosto z grządki. O tyle, o ile mieszkańcy wsi mają nadal okazję kupić takowe jajka, czy nawet czasami napić się mleka prosto od krowy, o tyle w miastach czasem zdobycie takich rarytasów zakrawa o cud. Książka przekłada się na rzeczywistość amerykańską, dlatego niektóre fragmenty są zupełnie nieadekwatne do naszych możliwości.
Tak, czy inaczej z książki jasno wynika, że powinniśmy wrócić do starych nawyków, które pamiętam z dzieciństwa. Truskawki jadłam prosto z krzaka, jajka od zadowolonych kur skubiących trawę zawsze miały dwa żółtka, a moi koledzy i koleżanki pili jeszcze ciepłe mleko z kawałkami siana pływającymi na wierzchu (ja surowego mleka nie znoszę). Brud jest czasem zdrowy (byle nie w nadmiarze). Obecnie nawet zaleca się kąpanie noworodka 2-3 razy w tygodniu, by nie pozbawić maluszka jego naturalnej flory bakteryjnej.
Ze sporą rezerwą podchodzę do wszelkich poradników na temat zdrowia, jednak musze przyznać, że tutaj autorka mnie przekonała. Pewnie stało się to dzięki temu, że sama pamiętam jak naturalnym było jedzenie samemu wyhodowanych warzyw lub jajek od wesołej kurki, skubiącej trawę. Książka jest napisana w sposób przystępny i przede wszystkim ciekawy. Mam nadzieję, że da do myślenia rodzicom, jak ważne jest to, aby powrócić do natury i do wszystkich jej dobrodziejstw, łącznie z brudem.
I co? Zainteresowani tematem? Przyznajcie się, przesadzacie ze sterylnością czy podchodzicie do brudu w rozsądny sposób?
Zdrowy brud Maya Shetreat-Klein 
7,3

Tak naprawdę może 10 % tej dość grubej książki, poświęcone jest na tytułowy temat. Reszta to opis tego, ile chemii dzisiaj jest w naszym jedzeniu i jak wybierać produkty aby jeść zdrowo ( mięso, jajka , ryby itp) . Opis jak szkodzi cukier i jakie tłuszcze są zdrowe ... ktoś kto interesuje się zdrowym odżywianiem, tak jak ja, zawiedzie się na tej książce, gdyż nic nowego autorka nie wnosi . Myślę, że ładną okładką i dość nietypowym tytułem przyciąga ona odbiorców. Ale jak już napisałam, tytuł książki ma niewiele wspólnego z tym,czego czytelnik się spodziewa. Jestem bardzo zawiedziona .



























