Neil Patrick Harris jest laureatem nagród Tony i Emmy. Aktor sceniczny i filmowy, znany z ról Barneya Stinsona z serialu "Jak poznałem waszą matkę" emitowanego przez stację CBS oraz legendarnego już dziś i ukochanego Doogiego Howsera. Występował w wielu filmach, wielokrotnie prowadził gale rozdania nagród Tony i Emmy, bawił widzów w kilku przedstawieniach wystawianych na Broadway. Chętnie korzysta z Twittera - można go tam obserwować jako #actuallyNPH. W wolnym czasie bywa iluzjonistą amatorem. Jest także ojcem bliźniąt i Doktorem Horrible.
6,8/10średnia ocena książek autora
155 przeczytało książki autora
125 chce przeczytać książki autora
4fanów autora
Zostań fanem autora
Sprawdź, czy Twoi znajomi też czytają książki autora - dołącz do nas
Wiem, że jest to książka dla dzieci i powinno oceniać się ją z punktu widzenia kilkunastolatka, wiec postaram się wczuć w rolę i obniżyć swój własny wiek do odpowiedniego. Mimo to, nie mogłem pominąć pewnych negatywnych odczuć jakie miałem czytając tę książkę... Moje wewnętrzne dziecko nie jest usatysfakcjonowane tą książką przez wiele powodów.
Fabuła książki nie jest tutaj nadzwyczaj rozbudowana, ani wciągająca. Jest pełno książek dla dzieci i młodzieży, które takie fabuły posiadają, a Magicy byli po prostu... prości w odbiorze... Nie znajdziemy tu nawet głębszych morałów, które uczą dzieci czegokolwiek, a bohaterowie nie posiadają wartych do naśladowania cech charakteru. Ucieczka z 'domu', chociażby najgorszego na świecie, także nie jest dobrym wyjściem z sytuacji, a odebrałem wrażenie, że takie zachowanie w tej książce jest wręcz pochwalane (bohater w końcu przeżywa cudowne przygody...).
Nie spodziewałem się także tak negatywnego przedstawienia magików i wrzucenia ich wszystkich do jednego worka. Oszuści, złodzieje, szulerzy i naciągacze... Nie chciałbym, żeby moje dziecko w ten sposób postrzegało kogokolwiek... Miałem nadzieję na magiczną przygodę, pełną wytwarzanych iluzji, magicznych sztuczek i czarującego wręcz klimatu. Niczego takiego tutaj nie znalazłem (no może oprócz kilku opisów sztuczek magicznych do naśladowania).
Kreacja złego bohatera? Wolałbym o niej nie wspominać, gdyż od złego magika oczekiwałem zdecydowanie więcej negatywnej energii. Chciałem poczuć gęsią skórkę na plecach, a dostałem jedynie zwykłego bohatera, który robi czasem złe rzeczy... Nie zauważyłem nawet kiedy minęło ostateczne starcie, a w przypadku magików, taka potyczka powinna być raczej epicka...
Podsumowując: zabrakło mi magii w książce o magikach.
Więcej o tej i o innych książkach znajdziecie na www.mad2kat.wordpress.com
Kilka słów o książce: Nieczęsto sięgam po książki skierowane (głównie) do młodszego odbiorcy. Na tę zdecydowałam się z trzech powodów. Po pierwsze okładka - naprawdę piękna, kolorowa, z dodatkiem mieniących się elementów. Po drugie autor - Neil Patrick Harris, którego większość kojarzy zapewne z "Jak poznałem Waszą matkę". Byłam ciekawa jego warsztatu pisarskiego i tego, czy przeniesie swój charakter na papier. No i po trzecie - jako duże dziecko i zagorzała fanka Pottera chciałam znowu zaznać magii, nic na to nie poradzę.
Magicy to niezbyt skomplikowana opowieść, w której nie brak miejsca zarówno na humor jak i powagę. Mam wrażenie, że dzięki lekkości pióra Harrisa pochłania się ją bardzo szybko, a strony przerzucają się same.
Historię poznajemy z perspektywy Cartera, młodego chłopca, który zmęczony życiem z wujem oszustem postanawia od niego uciec, wskakuje do pociągu i trafia do niewielkiego miasteczka, w którym, czego się nie spodziewa, czekać go będą zarówno przygody jak i niebezpieczeństwo. Na jego drodze staną magicy i oszuści, przyjaciele i wrogowie. A chłopiec nie tylko będzie musiał odnaleźć się w nowym miejscu, ale też zdecydować po czyjej stronie chce stanąć. Czy odnajdzie się w nowej sytuacji? Czy dobro zwycięży? I przede wszystkim, czy chłopiec, który zajmuje się wykonywaniem sztuczek w końcu uwierzy w magię?
Moja opinia: Okej, jestem trochę za stara na obiektywne ocenienie samej treści, ale gdybym była dzieciakiem, a ta książka trafiłaby w moje ręce prawdopodobnie byłabym nią zachwycona. Jednym z powodów byłoby jej wydanie, bo należy wspomnieć, że poza przepiękną okładką i opowieścią o Carterze w środku znajdziemy też kilka stron poświęconych magicznym sztuczkom i tym, jak je wykonać oraz... zaszyfrowane wiadomości od autora (które oczywiście próbowałam rozgryźć i przyznaję się, miałam przy tym sporo radochy).
Nie będę rozdrabniać się nad treścią, bo prawdopodobnie zdradziłabym więcej niż bym chciała, ale jeśli postanowicie sprawić tę książkę swoim dzieciom to znajdą w niej opowieść o przyjaźni, walce z przeciwnościami losu i... magię.