rozwińzwiń

Autobiografia, w której decydujesz ty

Okładka książki Autobiografia, w której decydujesz ty autora Neil Patrick Harris, 9788380874442
Okładka książki Autobiografia, w której decydujesz ty
Neil Patrick Harris Wydawnictwo: Laurum biografia, autobiografia, pamiętnik
300 str. 5 godz. 0 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Choose Your Own Autobiography
Data wydania:
2016-03-16
Data 1. wyd. pol.:
2016-03-16
Liczba stron:
300
Czas czytania
5 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380874442
Tłumacz:
Bartosz Sałbut
Średnia ocen

6,4 6,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Autobiografia, w której decydujesz ty w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Autobiografia, w której decydujesz ty

Średnia ocen
6,4 / 10
47 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Autobiografia, w której decydujesz ty

avatar
224
110

Na półkach:

Bardzo zabawna, fajnie się czyta - zupełnie poza schematem. :)

Bardzo zabawna, fajnie się czyta - zupełnie poza schematem. :)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
38
12

Na półkach:

Kupiłam tę książkę głównie ze względu na formę "Ty decydujesz", ale jednak nie jest to dla mnie. Lubię przeczytać książkę od początku do końca, a tu po zakończeniu wertowałam ją i szukałam fragmentów, na które nie udało mi się trafić podczas moich wyborów, było to męczące, a czytanie książki powinno odprężać, co "najlepsze" fragmenty, na które nie trafiłam opowiadały o całkiem ważnych wydarzeniach w jego życiu. Jednakże biografia jest bardzo ciekawa i gdyby była napisana ciągiem to oceniłabym tę pozycję wyżej. Za treść 8, ale za formę 5 - średnia 6,5 ;)

Kupiłam tę książkę głównie ze względu na formę "Ty decydujesz", ale jednak nie jest to dla mnie. Lubię przeczytać książkę od początku do końca, a tu po zakończeniu wertowałam ją i szukałam fragmentów, na które nie udało mi się trafić podczas moich wyborów, było to męczące, a czytanie książki powinno odprężać, co "najlepsze" fragmenty, na które nie trafiłam opowiadały o...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
106
9

Na półkach:

Jedyny ciekawy fragment to ten o serialu Jak poznałem waszą matkę, dla fanów serialu polecam. Poza tym kilka śmiesznych momentów ale ogólnie ksiązką słaba i nudna, pomysł na formę ciekawy ale w tym przypadku moim zdaniem nie wypalił

Jedyny ciekawy fragment to ten o serialu Jak poznałem waszą matkę, dla fanów serialu polecam. Poza tym kilka śmiesznych momentów ale ogólnie ksiązką słaba i nudna, pomysł na formę ciekawy ale w tym przypadku moim zdaniem nie wypalił

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

119 użytkowników ma tytuł Autobiografia, w której decydujesz ty na półkach głównych
  • 62
  • 56
  • 1
36 użytkowników ma tytuł Autobiografia, w której decydujesz ty na półkach dodatkowych
  • 28
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Neil Patrick Harris
Neil Patrick Harris
Neil Patrick Harris jest laureatem nagród Tony i Emmy. Aktor sceniczny i filmowy, znany z ról Barneya Stinsona z serialu "Jak poznałem waszą matkę" emitowanego przez stację CBS oraz legendarnego już dziś i ukochanego Doogiego Howsera. Występował w wielu filmach, wielokrotnie prowadził gale rozdania nagród Tony i Emmy, bawił widzów w kilku przedstawieniach wystawianych na Broadway. Chętnie korzysta z Twittera - można go tam obserwować jako #actuallyNPH. W wolnym czasie bywa iluzjonistą amatorem. Jest także ojcem bliźniąt i Doktorem Horrible.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Śmieszek. Cierpienia młodego youtubera Martin Stankiewicz
Śmieszek. Cierpienia młodego youtubera
Martin Stankiewicz
Co się dzieje, gdy jeden z najpopularniejszych śmieszków polskiego internetu ląduje na kozetce u przenikliwego terapeuty? Śmiech miesza się ze łzami, a na jaw wychodzi słodko-gorzka prawda o działalności w sieci. Jednym z typów książek, których nie lubię, są autobiografie. Szczególnie takie pisane przed czterdziestymi urodzinami. Może jestem negatywnie nastawiona, ale dla mnie to szczyt samouwielbienia. Do tej pory wyjątkiem była książka Mameda Khalidova, napisana w formie wywiadu przeprowadzonego przez Twardocha. Czułam, że długo nie pojawi się nic co zainteresuje mnie równie mocno co to. A jednak, wchodząc niedawno do Matrasa przy ostatniej wyspie przecen leżało nowe dziecko Martina Stankiewicza. Tego śmieszka z internetu, jak sam siebie określa. Premiera książki miała miejsce w czasie, gdy byłam zaaferowana organizacją studniówki i wyprawianiem urodzin, potem matura i gdy wreszcie mogłam pomyśleć o jej zakupie, kompletnie wyleciała mi ona z głowy. Jak widać, do czasu. 'Problemem wielu osób, które dziś próbują wejść na YouTube'a i na nim zaistnieć, jest to, że od początku myślą głównie o tym, ile mogą z niego wyciągnąć' Nie zamierzam ukrywać, że rozdział, który najbardziej mnie interesował, to ten poświęcony Laurze z Nibylandii. Myślę, że jest to kwestia zakazanego owocu i olbrzymiej ciekawości. Nigdy o tym nie opowiadali, wyraźnie pomijając taką tematykę komentarzy. To oczywiście musiał być jakiś chwyt marketingowy, ale cóż, grunt, że udany. Może jednak zaczną od faktów. Martin od kilku lat jest całkiem popularnym youtuberem w sferze rozrywki. Udaje mu się w kilkuminutowych filmach zawrzeć w krzywym zwierciadle polskie przywary, które przedstawione w ten sposób śmieszą ludzi od lat. Największą przeszkodą, która uniemożliwia mu pełną radość produkowania filmów, są zarzuty o zbyt dużą ilość współprac z komercyjnymi markami. Myślę, że ten zarzut powinien umrzeć śmiercią naturalna już jakiś czas temu, gdyż nie od dziś wiadomo, że internet stał się potężną siłą, i aż szkoda z tego nie korzystać. Chyba więc prawdą jest, że Ci który najgłośniej przeciw temu protestują, to jednostki nie umiejące płynąć na finansowej fali. Laura to również twórczyni internetowa. Jej twory to natomiast spore przeciwieństwo rozrywkowego kontentu Martina. Pełnią wrażliwości, spokojnej oceny sytuacji i nostalgicznych powrotów do czasów młodości musiała jak widać zarazić Stankiewicza, bo dokładnie taka jest jego książka. Możemy poznać początki jego drogi filmowej, dowiedzieć się, kto go w marzeniach wspierał, a kto z powątpiewaniem patrzył na pierwsze komediowe podrygi. Co ciekawe całość, mimo tego, że jest bardzo sarkastyczna i jakby autokrytyczna, zawiera w sobie bardzo dużo smutnych refleksji. Spodziewałam się żalów względem momentami trudnej platformy jaką jest YouTube, ale nie tego, że człowiek, który zawodowo zajmuje się rozśmieszaniem ludzi, okaże się introwertykiem. Prawdopodobnie nie powinnam być zdziwiona, nie takie przypadki zna historia, np. Robbie Williams, który mówił, że jeśli człowiek za uśmiechem może skryć największe smutki i nikt tego nie zauważy. Nie na darmo uważa się go za wybitnego aktora. Nie generalizując muszę wspomnieć, że to co najbardziej spodobało mi się w słowach Martina to przestroga, że mając zebraną pewną grupę odbiorców trzeba brać odpowiedzialność za to co się robi. Za nikogo po za sobą nie możemy ręczyć, każdy dane słowo może interpretować jak mu serce podyktuje, ale świadomość mocy słowa wyraźnie w naszym społeczeństwie zanika. Cieszę się więc, że na taki mały apel znalazło się w tej konkretnej książce miejsce. Mam też swoją ulubioną anegdotkę z życie Śmieszka, jest nią historia pojawienia się z jego życiu pewnej małej istotki – suczki Tosi. Nie zdradzam nic, ale rozbawiła i rozczuliła mnie jednocześnie. 'Wychodzę z założenia, że nie tyle wydarzenia, ile ludzie, których spotykasz w życiu, mają wpływ na nasze życie. Czasem nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy' Dla kogo jest ta książka? Chyba dla tych, którzy lubią twórczość Martina i, jak sam wspomina, dla rodziców, którzy boją się co za golasa oglądają ich dzieci w tych internetach. Myślę, że jest to dobry instruktarz jak nie poddawać Cię, gdy masz pomysł, którego nikt po za Tobą nie łapie i dlaczego warto nie rezygnować na zakręcie. Aha, no i najważniejsze, jeśli umawiasz się na randkę z dziewczyną, nie znieczulaj się piwkiem i seteczką. To nie zadziała. 'Mam wrażenie, że żyjemy w coraz bardziej egoistycznym, zapatrzonym w siebie społeczeństwie, które rzadko dostrzega problemy innych, a nawet nie chce ich zauważać. Swoje opinie traktujemy jako nadrzędne, czasem wręcz jedyne słuszne, a historie z własnego życia przedkładamy nad życie innych' Bastuba
czytado - awatar czytado
ocenił na68 lat temu
Graficzna Podróż Phillip Butah
Graficzna Podróż
Phillip Butah Ed Sheeran
Chociaż na co dzień nie słucham tego typu muzyki, to bardzo lubię i cenię twórczość Eda Sheerana. Może nie wszystkie jego piosenki mi się podobają, ale co jakiś czas wracam do wielu jego utworów z niekłamaną przyjemnością. Przy tym Ed zawsze wydawał mi się wyjątkowo sympatycznym człowiekiem jak na kogoś, kto stał się niesamowicie popularnym muzykiem, który koncertuje na największych światowych stadionach i byłem ciekaw czy faktycznie jest artystą, którego nie skorumpowała popularność, czy to tylko moje wyobrażenie. W końcu znalazłem odrobię czasu, żeby zapoznać się z jego autobiografią. Wybrałem akurat tę pozycję, ponieważ doszedłem do wniosku, że nie ma chyba lepszego sposobu na poznanie danej osoby, niż zapoznanie się z jej przemyśleniami. Do tej książki podchodziłem z lekką obawą, ponieważ według mnie problem z autobiografiami ludzi sławnych jest taki, że paradoksalnie nie zawsze mają oni lub one na tyle ciekawe życie, że jest warte zapoznania się z nim. A przynajmniej nie zawsze życie takich osób jest ciekawe dla mnie, ponieważ nie wszyscy potrafią zajmująco opowiadać o sobie samych. Drugie ryzyko to próba przedstawienia samego lub samej siebie w jak najbardziej korzystnym świetle. Okazało się jednak, że lektura niniejszej książki jest na tyle interesująca i przyjemna, że zmęczenie czułem jedynie pod sam koniec, na szczęście chyba sam Ed wiedział, w którym momencie należy dokonać finalizacji swojej biografii bez niepotrzebnego przeciągania czy przysłowiowego „lania wody”. Recenzowana pozycja jest też o tyle ciekawa, że posiada ona dwóch autorów. Phillip Butah to utalentowany artysta. Namalował on między innymi portret króla Wielkiej Brytanii Karola III, a także jest bliskim przyjacielem Eda Sheerana i odpowiadał za wykonanie okładek do takich jego albumów jak + czy x. Wychodzimy więc poza ramy typowej autobiografii, ponieważ wspólne dzieło wyżej wymienionych artystów jest też świadectwem łączącej ich więzi. Fenomenalne są w tej książce prace Butaha, dysponuje on niezwykle biegłym warsztatem. Jego rysunki przedstawiające Eda są bardzo ładne i zróżnicowane. Przedstawia on swojego przyjaciela na różnych etapach życia i kariery, a wykorzystuje do tego rozmaite środki artystycznego wyrazu, między innymi pastele, akwarele, ołówek grafitowy a nawet węgiel. Poza rysunkami mamy też bardzo dużo zdjęć Eda. Część graficzna recenzowanej pozycji to niezaprzeczalna zaleta tej publikacji. A jaki obraz Eda Sheerana wyłania się z jego narracji na temat samego siebie? Dla mnie przede wszystkim jest to taki prosty chłopak z sąsiedztwa, który już na bardzo wczesnym etapie swojego życia bardzo dobrze wiedział kim chce być i czego pragnie. Podczas lektury parę razy byłem zaskoczony jak ten niepozorny i sympatyczny Brytyjczyk okazał się naprawdę zdeterminowany w dążeniu do celu jakim było pisanie tekstów piosenek i komponowanie do nich muzyki. Najciekawsza jest ta część książki, w której zapoznajemy się z jego życiem zanim osiągnął on sukces i popularność. Droga do sławy była w tym przypadku bardzo długa i polegała na nieustannej pracy, zawieraniu związanych z branżą muzyczną znajomości i koncertowaniu wszędzie tam, gdzie było to możliwe. Podczas czytania czuć, że Ed Sheeran opisuje swoje życie w sposób autentyczny bez przekłamań, nie udaje kogoś kim nie jest, po prostu przelewa na papier to co ma w sercu. Nie jest to też ktoś, kto zmuszałby się do czegoś, czego nie czuje. Dowiemy się też dużo o jego ulubionych twórcach i największych inspiracjach. Natomiast ta część książki, kiedy występuje on z innymi sławnymi artystami i artystkami, a także na wielkich i prestiżowych imprezach jest już, według mnie, dużo mniej interesująca. Odniosłem wrażenie, że Ed przede wszystkim kocha tworzyć, występować przed publicznością też lubi, ale swojej popularności nie opisuje w ciekawy dla mnie sposób, po prostu zaznacza, że było to tak, a nie inaczej. Może też powodem takiego stanu rzeczy jest to, że pozycja ta wyszła już ponad dekadę temu i narracja kończy się mniej więcej po wydaniu jego drugiego albumu studyjnego i występu na koncercie poświęconemu The Beatles. Przez 12 lat odkąd ta książka została wydana to przecież Eda czekała jeszcze masa koncertów, parę wydanych albumów, współpraca z innymi znanymi osobistościami, a także występy w filmach i serialach. Natomiast kilka ostatnich stron tej publikacji to już perspektywa Phillipa Butaha i dowiadujemy się z nich między innymi o metodach jego pracy twórczej, a także relacji jaka łączy go z Sheeranem. Bardzo przyjemna i interesująca lektura. Recenzowana książka ostatecznie okazała się warta przeczytania. Dowiedziałem się z niej dużo ciekawych rzeczy na temat Eda Sheerana: drogi do sukcesu, a także trochę o jego charakterze i osobowości. Jest to dobra pozycja opisująca początki kariery Eda, a dzięki lekturze poznałem też jego przyjaciela, który okazał się bardzo ciekawym artystą. Niniejszą autobiografię polecam, ale nie sądzę, żebym jeszcze kiedyś do niej wrócił. Zwłaszcza, że z upływem lat pojawi się pewnie jeszcze dużo publikacji na temat tego sympatycznego rudowłosego muzyka z Suffolk.
Mahtias TheMightyLibrarian - awatar Mahtias TheMightyLibrarian
ocenił na62 miesiące temu
Coldplay. Życie w trasie Matt McGinn
Coldplay. Życie w trasie
Matt McGinn
Wbrew pozorom, to nie jest monografia zespołu Coldplay. Owszem, dowiemy się nieco o historii zespołu, ale widzianej z perspektywy człowieka, którego określa się mianem „roadie”. To nie jest częsta sytuacja, kiedy człowiek zajmujący się techniczną obsługą grupy w trakcie trasy koncertowej decyduje się na książkowe wyjaśnienie meandrów tego zawodu. Z tej półki przychodzi mi na myśl właściwie tylko książka Petera Hince’a „Queen. Nieznana historia”. Chociaż nie jestem szczególnym miłośnikiem muzyki „Coldplay”, to jednak ta pozycja nawet mnie zainteresowała. Autor nie stroni od żartów, widoczne jest jego poczucie humoru oraz dystans do wykonywanej pracy. A nie są to łatwe zadania, jeżeli zamiarem jest dobre brzmienie muzyki w trakcie występu oraz odpowiednie oświetlenie instrumentalistów. Potrzebna jest spora krzepa (zwłaszcza przy rozkładaniu sprzętu),refleks i umiejętność szybkiego reagowania na zanik dźwięku. Co więcej, to „roadie” sprawuje pieczę nad konserwacją gitar oraz strojeniem instrumentów przed koncertem. Ba, czasem to właśnie te niewidoczne dla publiczności osoby grają niektóre partie gitarowe – a tak było w przypadku Autora. Dodatkową zaletą książki jest przybliżenie technicznych aspektów przygotowania koncertu. Generalnie: może pod względem językowym mogło być lepiej, ale czyta się niespodziewanie bardzo przyjemnie.
Kedar - awatar Kedar
ocenił na64 lata temu

Cytaty z książki Autobiografia, w której decydujesz ty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Autobiografia, w której decydujesz ty