Najnowsze artykuły
ArtykułyCrime Story: pierwsze takie wydarzenie autorskie w Polsce
LubimyCzytać1
ArtykułyWielkanoc z książką i nie tylko – czytelnicze oraz kreatywne pomysły na prezent
LubimyCzytać3
ArtykułyWielka Wiosenna Wyprzedaż w Matras.pl: tysiące książek nawet 80% taniej
LubimyCzytać2
ArtykułyJon Frederickson i jego książka „Kłamstwa, którymi żyjemy”, czyli o poznaniu samych siebie oczami psychoterapeuty
LubimyCzytać2
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Griffo

Źródło: http://www.griffo-bd.net/
Znany jako: Werner Goelen
Pisze książki: fantasy, science fiction, komiksy
Urodzony: 21.05.1949
Griffo to pseudonim Wernera Goelena, belgijskiego rysownika komiksów. http://www.griffo-bd.net/
6,3/10średnia ocena książek autora
159 przeczytało książki autora
63 chce przeczytać książki autora
0fanów autora
Zostań fanem autoraKsiążki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Giacomo C - wydanie zbiorcze 5-6 - Z miłości do kuzynki / Pierścień rodu Fosców.
Jean Dufaux, Griffo
Cykl: Giacomo (tom 3)
7,4 z 8 ocen
11 czytelników 1 opinia
2025
Giacomo C - Dama o czarnym sercu / Pan i jego sługa
Jean Dufaux, Griffo
Cykl: Giacomo (tom 2)
7,2 z 9 ocen
21 czytelników 2 opinie
2023
Giacomo C - Maska w mrocznej paszczy / Upadek anioła
Jean Dufaux, Griffo
Cykl: Giacomo (tom 1)
6,7 z 15 ocen
31 czytelników 2 opinie
2022
Vlad #4 - Ostatnia szansa
Yves Swolfs, Griffo
Cykl: Vlad (tom 4)
5,7 z 3 ocen
5 czytelników 0 opinii
2004
Vlad #3 - Czerwona strefa
Yves Swolfs, Griffo
Cykl: Vlad (tom 3)
6,0 z 3 ocen
8 czytelników 0 opinii
2003
Vlad #2 - Władca Nowianki
Yves Swolfs, Griffo
Cykl: Vlad (tom 2)
5,5 z 4 ocen
9 czytelników 0 opinii
2003
Vlad #1 - Igor, mój brat
Yves Swolfs, Griffo
Cykl: Vlad (tom 1)
5,8 z 6 ocen
13 czytelników 0 opinii
2002
Najnowsze opinie o książkach autora
Giacomo C - Maska w mrocznej paszczy / Upadek anioła Jean Dufaux 
6,7

Zbrodnia, namiętność, zdrada i szaleństwo... - to główne składniki niezwykle wysmakowanego, komiksowego dania w postaci zbiorczego albumu „Giacomo C. Maska w mrocznej paszczy. Upadek anioła”, który ukazał się właśnie w niezwykle efektownym wydaniu nakładem Wydawnictwa Scream Comics. Wejrzyjmy zatem w ten niepokojący i zarazem fascynujący świat tej opowieści...
XVIII wiek, Wenecja. To właśnie w tym jakże niezwykłym, enigmatycznym i skomplikowanym politycznie miejscu rozgrywa się niniejsza opowieść. Oto następuje seria brutalnych morderstw kobiet - najpierw prostytutek, z czasem zwykłych mieszczanek, jak i wreszcie wielkich i wpływowych dam. Morderstw, których ofiary zostają również oszpecone na swych twarzach, tak jakby ktoś chciał odebrać im nie tylko życie, ale i piękno. Zajmujący się tą sprawą markiz San Vere czuje się bezradnym, wobec czego porywa się do pewnej intrygi, która ma skłonić do zajęcia się śledztwem pewnego wyjątkowego mieszkańca miasta... - Giacomo C.
Smakowitą, wyrafinowaną i niezwykle intrygującą jest ta literacka uczta, która zachwyca nas swoim klimatem, fabularną złożonością i pięknem obrazu. Jej twórca - Jean Dufaux, zaprosił nas bowiem za jej sprawą do odbycia niezwykłej podróży w czasie, zabierając do dawnej Wenecji i otwierając tym samym drzwi do jej największych sekretów - politycznych, obyczajowych, kryminalnych. By było jeszcze ciekawiej, w roli przewodnika ustanowił swoiste alter ego słynnego Casanovy, który tak naprawdę może być nim, ale wcale nie musi. I zapewniam was, że nie zapomnicie tej czytelniej podróży przez bardzo długi czas...
Fabułę tego zbiorczego dzieła można podzielić na dwa główne wątki. Pierwszy z nich jest związany z tajemniczymi zabójstwami młodych kobiet, w które to zostaje uwikłany (niejako wbrew swej woli) tytułowy Giacomo C. To właśnie jego liczne kontakty, wrodzona inteligencja oraz umiejętność odnajdywania się w każdej sytuacji, ale też i niewątpliwie osobisty urok, sprawiają, że krok po kroku przybliża się on do odkrycia prawdy o tych mrocznych zdarzeniach. Jest i drugi wątek, który skupia się na nie mniej barwnych intrygach samego Giacomo - politycznych grach, licznych romansach, a nawet szpiegostwu. I na obu tych polach relacja ta jest równie udaną, ekscytującą i piękną.
Postać głównego bohatera, to bez wątpienia najważniejszy element tej opowieści. Oczywiście najłatwiej byłoby nazwać go słynnym Casanovą - i być może też najsłuszniej..., ale jednocześnie nie mogę uciec od przekonania, że jest to swoisty alter ego tej słynnej postaci, jego naśladowca, być może cień. I tak naprawdę odpowiedź na tę kwestię zna jedynie Jean Dufaux, co jednak nie przeszkadza nam w tym, by zachwycać się kreacją tej na wpół pozytywnej, ale i na wpół szelmowskiej postaci uwodziciela, polityka, awanturnika i śledczego w jednym. To postać, wobec której nie można po prostu przejść obojętnym.
Podobnie nie można przejść obojętnie wobec wykreowanego tu świata tej opowieści, czyli zachwycającego swoim rozmachem, dbałością o każdy szczegół i niezwykłym klimatem, obrazu dawnej Wenecji. To świat intryg, szpiegowskich gier, wszechobecnego donosicielstwa i mrocznej przestępczości, z która tak bardzo kontrastuje piękno architektury, luksus wyższych sfer i wyjątkowa sztuka. Efektem jest sceneria, która ma w sobie coś magicznego, fascynującego i zarazem niepokojącego, co jednak tak mocno nas ciekawi i interesuje.
Na osobne słowa uznania zasługuje ilustracyjne oblicze tego znakomitego tytułu, które jest dziełem Griffo. Artysta ten dał nam tutaj niezwykle malownicze, pociągnięte nieco surową kreską, jak i również doskonale wycieniowane rysunki, które zachwycają dbałością o każdy szczegół i drobiazg danej sceny. To również udane kadrowane, wyraziste emocje na twarzach bohaterów oraz idealnie dobrana, dość mroczna paleta kolorów.
Opowieść ta wpisuje się w nurt historycznego komiksu z awanturniczą i kryminalną przygodą w tle, stanowiąc zarazem jedną z najlepszych pozycji tego nurtu. Jednakże literackiego dobra jest tu znacznie więcej, by wspomnieć chociażby o bardzo mocno zarysowanym wątku natury obyczajowej - z erotyką na czele, co z pewnością zainteresuje w szczególny sposób miłośników tego typu opowieści. Trafnym wydaje się być bowiem stwierdzenie, iż komiks ten ma do zaoferowania wiele dobrego bardzo szerokiemu i zróżnicowanemu gronu odbiorców, co zawsze ma wielkie znaczenie.
Lektura komiksowej opowieści „Giacomo C. Maska w mrocznej paszczy. Upadek anioła”, jest dla nas wielką przyjemnością, porywającą rozrywką i znakomitą zabawą, gdy oto z jednej strony cieszymy się odkrywaniem kolejnych elementów kryminalnej intrygi, zaś z drugiej nasycamy oczy tym niezwykłym, pięknym, dawnym światem. I owszem, dominuje tu mrok, ale znajdziemy tu także i akcenty komediowe, spod znaku wyrafinowanego i czasami wręcz rubasznego żartu. W efekcie mamy dzieło, które zachwyca w każdym względzie i rozbudza apetyt na więcej. Sięgnijcie po ten tytuł – naprawdę warto.
Golden Dogs Tom 1: Fanny Stephen Desberg 
5,5

Po pierwszy tom "Golden Dogs" sięgnąłem przypadkiem. Nie zwróciłem uwagi na to kto jest autorem scenariusza, ponieważ moje oko bardzo szybko przykuła okładka. Stroje z wczesnego, XIX wiecznego Londynu, w klimatycznej brązowo-czarnej kolorystyce, z interesująco przedstawionymi postaciami. Do tego tytuł powleczony złotym nadrukiem, co świetnie oddawało jego charakter. Dopiero w trakcie lektury, coś mnie tchnęło i spojrzałem na stopkę redakcyjną. W tym momencie moje oczy zalśniły i już zrozumiałem czemu komiks od pierwszych stron tak mi się spodobał. Napisał go bowiem Stephen Desberg, odpowiedzialny za scenariusz do dobrze mi znanego "Skorpiona", którego narysował Enrico Marini (Orły Rzymu, Cygan, Drapieżcy). "Golden Dogs" narysował natomiast Griffo, z którym miałem styczność tylko raz przy "Giacomo C.", gdzie współpracował z moim ulubionym scenarzystą komiksowym, Jean Dufaux. Bogatszy o tą wiedzę, wróciłem do dalszej lektury z jeszcze większymi oczekiwaniami i... zostały one w pełni zaspokojone, robiąc mi apetyt na więcej.
Akcja komiksu rozgrywa się w Londynie z 1820 roku. Miasto jest trapione przez gangi, zaś ci którzy stoją na straży prawa, to głównie okrutnicy zasłaniający się Bogiem. Bieda i głód popychają ludzi do kradzieży, jednak szlachta za nic ma motłoch, karząc zsyłką lub śmiercią za najdrobniejszy występek. Już na pierwszych stronach tego albumu widzimy, jak ostre jest rozdarcie pomiędzy danymi grupami społecznymi, gdzie ci "lepsi" nakazują żyć tym "gorszym" w rynsztoku. Pierwsi opływają w dostatek, wydając pieniądze na rozrywkę i bzdury, jak np. sprowadzenie duszy kota, a drudzy często śnią o ciepłym posiłku. Czy coś się w tej materii zmieniło? W pewnym sensie nie, ale komiks świetnie pokazuje jak ruchy robotnicze w XIX wieku, zaczęły trząść posadami Imperium Brytyjskiego.
Pośród tych ludzi tworzyły się gangi, a jednym z nich był tytułowy Golden Dogs. Składający się z czwórki ludzi, którzy niczym psy walczyli o każdy kawałek kości, wydzierając ją z pazernych łapsk mieszkańców Londynu. Nie tylko tych zamożnych, ale również biedoty. Co ich wyróżniało na tle innych grup? Pomysłowość. Zamiast napadać i mordować, woleli działać dyskretnie. Każdy członek gangu miał do odegrania swoją rolę - dziwka, złodziejka, oszust i zabójca. Każde z nich miało unikalny talent, który samodzielnie niewiele znaczył, ale w grupie potrafił zdziałać cuda. Byli jak tryby w sprawnie działającym zegarze. Jednak pośród nich znajdował się zdrajca.
I tutaj zaczyna się zabawa scenarzysty z czytelnikiem. O "zdrajcy" słyszymy od samego początku opowieści, jest też o nim wyraźnie wspomniane w opisie tego albumu, ale za każdym razem gdy wydaje nam się, że poznamy jego tożsamość, tak się nie dzieje. Całość jest ukazana w formie opowieści, której narratorką jest Fanny, rudowłosa prostytutka, opisująca komuś, kto nie został jeszcze określony, swoje losy. Od dzieciństwa, po czas gdy dostała się do gangu Golden Dogs. W tym momencie Desberg ujawnia swój talent. Z jednej strony, to co wyżej napisałem, można potraktować jako ogromny spoiler, jednak w praktyce nim nie jest. Motyw tajemniczego zdrajcy jest jak duch. Ciągle się o nim mówi, czytelnik ma ogrom poszlak oraz domysłów i żadnego dowodu na jego istnienie. Drugi tom zatytułowano "Orwood", czyli imieniem założyciela gangu, stąd wniosek, że tam jego postać będzie narratorem. Nie zdziwię się, jak motyw zdrajcy znów zostanie identycznie potraktowany i czytelnik zyska nowe poszlaki. W tym momencie wygląda to tak, jakby sam czytelnik był osobą przesłuchującą członków Golden Dogs, a komiksy ich sprawozdaniami. To naprawdę bardzo interesujący zabieg i liczę, że zostanie w pełni wykorzystany przez Deseberga.
Taka zabawa z czytelnikiem jest naprawdę genialnym pomysłem. Teoretycznie już na starcie poznajemy zakończenie, czy też raczej jego fragment. Wiemy, że chodzi o zdrajcę gangu Golden Dogs, który doprowadził.... no właśnie... do czego? Ta zagadka jest bardzo trudna do rozwikłania, a fabuła, z pozoru prosta, a w praktyce wielowątkowa, utrudnia czytelnikowi rozwiązanie łamigłówki. Z drugiej strony ten element, w połączeniu z wiernym przedstawieniem niepokojów targających klasę robotnicza i chłopską w XIX wiecznej Anglii oraz nutą przygody rodem z seriali kostiumowych, sprawia, że komiks czyta się rewelacyjnie.
Kilka słów warto poświęcić również kresce i kolorystyce. Nad całością graficzną projektu czuwał cały czas Griffo, który odpowiada za rysunek. Jednak nadzorował też pracę kolorystów - Roberto Bugrazzolli i Angel Bautista. W efekcie tego dostaliśmy naprawdę solidne przeniesienie realiów tamtego okresu na karty komiksu. Widać, że dość mocno zadbano o stroje, w tym dodatki do nich, jakie wtedy były używane. Świetnie prezentują się natomiast kostiumy tytułowego gangu. Niby widok znajomy z wielu filmów kostiumowych, ale jednak czuć tutaj masę włożonej pracy w oddanie detali. Jest to dobrze pokazane w domu publicznym dla wysoko urodzonych, czy teatrze gdzie występują kastraci. Kolorystyka również świetnie oddaje klimat tamtych czasów, od brudu rynsztoka po kolorowy przepych salonów i surowy obraz wymiaru władz.
Pierwszy tom "Golden Dogs" wciągnął mnie od razu. Obecnie pojawiły się, zarówno w Polsce jak i za granicą, dwa albumy. Przedstawiony tutaj oczami Fanny, rudowłosej prostytutki. Drugi, jak wspomniałem wcześniej, nosi tytuł "Orwood", zatem obstawiam, że kolejne będą miały podtytuły reszty członków gangu, a więc Lario, pełniący rolę zabójcy, i Lukrecja, piękna złodziejka skazana na zsyłkę. Pytanie tylko, kto wystąpi jako trzeci narrator oraz co takiego uczynił zdrajca?







































