rozwińzwiń

Bad Mother

Okładka książki Bad Mother autora Mia Sheridan, 9788383105611
Okładka książki Bad Mother
Mia Sheridan Wydawnictwo: Purple Book kryminał, sensacja, thriller
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
audiobook
Data wydania:
2023-11-14
Data 1. wyd. pol.:
2023-11-14
Język:
polski
ISBN:
9788383105611
Tłumacz:
Emilia Skowrońska
Długość:
12 godzin
Lektor:
Ula Zawadzka
Średnia ocen

7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Bad Mother w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Bad Mother



książek na półce przeczytane 1319 napisanych opinii 991

Oceny książki Bad Mother

Średnia ocen
7,0 / 10
1 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Bad Mother

avatar
512
405

Na półkach:

Całkiem ciekawa historia. Wątek kryminalny fajnie wymyślony - mam jednak minimalne zastrzeżenia co do szczegółów. Wątek romantyczny trochę naciągany, dziewczyna z miejsca wybacza. Myślę, że przydałoby się więcej głębi emocjonalnej. Generalnie książka fajna i wciągająca.

Całkiem ciekawa historia. Wątek kryminalny fajnie wymyślony - mam jednak minimalne zastrzeżenia co do szczegółów. Wątek romantyczny trochę naciągany, dziewczyna z miejsca wybacza. Myślę, że przydałoby się więcej głębi emocjonalnej. Generalnie książka fajna i wciągająca.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
516
376

Na półkach: ,

W porównaniu do "where the blame lies" czuć, że tu oprócz wątku detetwisznego, o wiele większą rolę odgrywa wątek miłosny. Dla mnie bez problemu, bo więź która łączyła głównych bohaterów, okazała się mieć wiele wspólnego z całą sprawą i jej rozwiązaniem.

W porównaniu do "where the blame lies" czuć, że tu oprócz wątku detetwisznego, o wiele większą rolę odgrywa wątek miłosny. Dla mnie bez problemu, bo więź która łączyła głównych bohaterów, okazała się mieć wiele wspólnego z całą sprawą i jej rozwiązaniem.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
765
370

Na półkach:

Jestem zawiedziona zakończeniem tej historii. Oczekiwałam większych emocji.

Jestem zawiedziona zakończeniem tej historii. Oczekiwałam większych emocji.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

356 użytkowników ma tytuł Bad Mother na półkach głównych
  • 206
  • 145
  • 5
55 użytkowników ma tytuł Bad Mother na półkach dodatkowych
  • 15
  • 12
  • 11
  • 6
  • 4
  • 4
  • 3

Inne książki autora

Mia Sheridan
Mia Sheridan
Mia Sheridan zamieszkała w Stanach Zjednoczonych, mężatka, posiada czwórkę dzieci. Zdobywczyni nagród New York Timesa. Jak sama o sobie mawia jej celem i przyjemnością w życiu jest opowiadanie o historiach miłosnych oraz o sile przeznaczenia w ich życiu. Literacko jej specjalnością są romanse. Książki Mii Sheridan czytane są na całym świecie,a sama autorka posiada rzeszę fanów. Każda z jej pozycji to niezależna opowieść, która ma przynosić ukojenie oraz dać nadzieję, że miłość "dotknie" każdego z nas, tylko niektórzy muszą na nią trochę dłużej poczekać. Jako jej dorobek wymienić można pozycje takie jak "Bez lęku", "Bez szans", "Bez tajemnic", oraz najnowszą " Bez żalu". Autorka w swej twórczości opisując bohaterów oprócz obecnych sytuacji nakreśla także ich przeszłość, w taki sposób by czytelnik mógł poznać ich dogłębniej.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Miłość i inne słowa Christina Lauren
Miłość i inne słowa
Christina Lauren
Ta książka wywarła na mnie ogromny wpływ po tym, jak przeczytałam już „Nazywam się” Chanel Miller. Albo proszę, przeczytajcie „Nazywam się” zaraz po niej. To była historia, od której nie mogłam się oderwać — trzymała mnie do późna w nocy, bo musiałam dowiedzieć się, co się z nimi stało. Poruszyła we mnie nostalgiczną strunę i przywołała wspomnienia z dzieciństwa. Ale problem w tym, że zakończenie było tak niepokojące! Elliot został właściwie zgwałcony! Uprawiał seks z niewłaściwą osobą, nie będąc w stanie powiedzieć „nie”. Brzmiało to podobnie do historii Chanel Miller. Tylko że tym razem przydarzyło się to mężczyźnie. Wiem, że to fikcja, ale moje emocje były prawdziwe. Moja pierwsza myśl była: „O mój Boże, co za dupek! Zasłużyłeś na te 11 lat milczenia, Elliot! Przez ciebie jej ojciec zmarł, a ona została złamana! To twoja odpowiedzialność! Jeśli tak bardzo ją kochałeś, to dlaczego poszedłeś na tę imprezę, upiłeś się i dopuściłeś do tego…!” A potem obudziłam się w nocy i poczułam taki wstyd. Przypomniałam sobie „Nazywam się” i walkę Chanel o sprawiedliwość, i zrobiło mi się strasznie przykro z powodu Elliota. Przepraszam za to. I dziękuję tej książce, że pokazała mi tę rysę w moim sposobie myślenia. Co za przebudzenie! Poza tym uwielbiałam niektóre cytaty i metafory. Ich chemia była świetnie opisana. Kocham tę książkę!
al.stepienc412 - awatar al.stepienc412
ocenił na1012 dni temu
Dane's Storm Mia Sheridan
Dane's Storm
Mia Sheridan
Mia Sheridan. Samo nazwisko jest już gwarancją cudownej historii. Co prawda jeszcze nie poznałam wszystkich jej powieści,ale to mam nadzieję uda się w przyszłym roku. ❤️‍🩹Strata zawsze boli. Są chwile,gdy ciężar jest tak przytłaczający, że jedyną słuszną decyzją jest rozstanie. Mówi się, że prawdziwa miłość przetrwa każdą burzę. Czy to stwierdzenie jest adekwatne dla Dane'a i Audry? ❤️‍🩹 Ułożenie życia na nowo jest dla nich wyzywaniem. Jako młodzi ludzie wierzyli, że mając siebie mają wszystko. Jednak bardzo szybko życie zweryfikowało ich wyobrażenie o dorosłości. Od rozwodu minęło kilka lat. Pewne okoliczności zmuszają dziewczynę do wykupienia lotu do Kalifornii,by rozmówić się z byłym mężem. ❤️‍🩹Jedno spojrzenie wystarczy,by ten zdawało by się ugaszony ogień uczuć wzniecić na nowo. Jako dojrzałości emocjonalnie mogą spróbować podjąć ważny dialog. Lecz życie to także splot nieoczekiwanych zdarzeń, które z jednej strony są śmiertelną pułapką. Ale istnieje także druga strona medalu... ❤️‍🩹Cudowna,nieprzewidywalna i niezwykle wzruszająca opowieść o odnalezieniu ponownej drogi do domu. Bohaterów los szczególnie doświadcza. Razem z nimi czułam strach, bezradność i momentami zwątpienie. To na moich oczach ponownie poruszali swoje bolączki i traumy. Co prawda ta podróż z nimi nie była łatwa,ale jednocześnie piękna. ❤️‍🩹Na drugiej grafice widnieje fragment powieści. Przeczytaj go. Więcej słów nie potrzeba...
Zaczytana - awatar Zaczytana
oceniła na101 rok temu
Kim jesteś, Klaro? Ewelina Dobosz
Kim jesteś, Klaro?
Ewelina Dobosz
Ewelina Dobosz to autorka, która potrafi grać na najczulszych strunach ludzkiej psychiki, a jej powieść „Kim jesteś, Klaro?” jest tego najlepszym dowodem. To historia, która wciąga czytelnika w gęstą sieć tajemnic, niedopowiedzeń i trudnych wyborów, stawiając pytania o to, jak dobrze znamy samych siebie i ludzi, którym ufamy. Moja ocena to solidne 7/10 – to literatura poruszająca, choć momentami bolesna w swojej szczerości. Poszukiwanie tożsamości w cieniu traumy Tytułowa Klara to bohaterka, którą poznajemy w momencie życiowego zakrętu. Autorka z wielką precyzją odmalowuje proces rozpadu i powolnej rekonstrukcji jej świata. To nie jest zwykły romans czy prosta obyczajówka; to raczej studium psychologiczne kobiety, która próbuje odnaleźć własny głos w hałasie cudzych oczekiwań i demonów przeszłości. Dobosz świetnie radzi sobie z budowaniem napięcia. Od pierwszych stron czujemy, że pod powierzchnią pozornie poukładanego życia bohaterki kryje się coś mrocznego. Narracja jest prowadzona w sposób, który zmusza nas do ciągłego rewidowania opinii o postaciach – tutaj nikt nie jest krystalicznie czysty, a każda decyzja niesie ze sobą nieuniknione konsekwencje. Książka zasługuje na wysoką notę ze względu na swój ładunek emocjonalny, ale ma też aspekty, które pozostawiają lekki niedosyt. Psychologiczna głębia: To najmocniejszy punkt powieści. Ewelina Dobosz nie boi się dotykać tematów trudnych, takich jak lęk, strata czy toksyczne relacje. Robi to jednak z wyczuciem, unikając taniego sentymentalizmu. Styl i klimat: Autorka operuje językiem bardzo plastycznym, który pozwala niemal fizycznie odczuć dylematy Klary. Atmosfera niepewności towarzyszy nam do samego końca. Tempo akcji: Momentami odnosiłem wrażenie, że fabuła zbyt mocno zwalnia na rzecz wewnętrznych monologów. Choć są one ważne dla zrozumienia bohaterki, czasem osłabiają dynamikę opowieści, co może znużyć czytelnika przyzwyczajonego do szybszych zwrotów akcji. Kim jesteś, Klaro? to lektura dla osób, które w książkach szukają prawdy o człowieku, nawet jeśli ta prawda bywa niewygodna. Ewelina Dobosz udowadnia, że potrafi tworzyć historie nieoczywiste, które zostają w sercu na dłużej. To opowieść o tym, że aby odpowiedzieć na tytułowe pytanie, trzeba najpierw mieć odwagę, by spojrzeć w lustro bez żadnych masek. Siedem punktów w pełni oddaje wartość tej literackiej podróży – jest to pozycja obowiązkowa dla fanek i fanów dojrzałej prozy obyczajowej z nutą dreszczowca.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na77 dni temu
To, co skrywamy przed światem Lucy Score
To, co skrywamy przed światem
Lucy Score
Drugi tom trylogii Knockemout, czyli powrót do małego miasteczka, gdzie każdy każdego zna, a nowo przyjezdni szybko dają się porwać przyjaznej atmosferze. Nash, komendant lokalnej policji, został postrzelony w poprzedniej części. Wtedy poznaliśmy jego mrukliwego brata, teraz dowiemy się jakie sekrety skrywa lepszy brat. Choć fizycznie wraca do zdrowia, to psychicznie wciąż nie może dojść do siebie po tym, jak prawie stracił życie. Depresja się pogłębia i wydaje się, że nikt jej nie dostrzega. Nikt poza Liną, jego nową sąsiadką. Tę dwójkę szybko do siebie przyciąga. On czuje się przy niej znów żywy, a ona pozwala mu być blisko. Lina pozwala zbliżać się do siebie coraz bardziej i zaglądać przez mury obronne. Ma ona jednak tajemnice, która może nie spodobać się komendantowi. Ta seria jest urocza i od pierwszych stron czułam się z nią bardzo miło, jednak nie jest bez wad. Relacja bohaterów dosyć szybko się rozwinęła, z drugiej strony nie było to jakoś mocno odczuwalne, bo autorka napisała ją dosyć naturalny sposób. Nie podoba mi się jednak to, że miłość jest przedstawiona jako lekarstwo na depresję. Jestem przyzwyczajona, że faceci w romansach są zawsze wysportowani i w ogóle palce lizać, jednakże podkreślane kilka razy pośladki Nasha mi się nie podobały. Jeśli nie widzicie w tym nic złego, to odwróćcie sytuację. Gdyby to o kobiecie było kilkukrotnie powtarzane, że ma ładny tyłek, fajnie wygląda w spodniach i w ogóle faceci specjalnie coś upuszczają, żeby ten tyłek oglądać, gdy się schyla. To nie jest w porządku, niezależnie od płci.  Bohaterowie byli fajni. Złoty chłopak, który ma swoje problemy, ale jest przy tym po prostu dobrym człowiekiem i dziewczynę, trochę grumpy, która nie lubi przywiązania, ale może dla tego jednego mężczyzny spróbuję się ustatkować. Są małe dramaty, które dość szybko się rozwiązują. Do tego sprawa niebezpiecznego typa, która nakręca fabułę, a w tle ślub pary z pierwszego tomu.  Książka mi się podobała, mimo że było to trochę za długie i pod koniec zaczynała mnie męczyć. Było chwilami zabawnie, ale były też ciary żenady, jak się domyślacie przy scenach łóżkowych. Na pewno za jakiś czas sięgnę po trzeci tom, bo Lucian, to typ bohatera, który mnie zawsze ciekawi.
Karolina Krakowiak - awatar Karolina Krakowiak
ocenił na614 dni temu
By a Thread. Komedia (nie)romantyczna Lucy Score
By a Thread. Komedia (nie)romantyczna
Lucy Score
Kolejne spotkanie z twórczością Lucy Score tym razem jednak w nietypowej formie, gdyż z historią jednotomową. Wcześniejsze książki autorki często rozwijały się w seriach, pozwalając na dłuższe śledzenie losów bohaterów i stopniowe budowanie napięcia w kolejnych tomach. Tym razem jednak Lucy Score zmieściła całą historię w jednej książce, a efekt jest równie satysfakcjonujący. Przejście z charakterystycznych serii osadzonych w małych miasteczkach do jednotomowej historii rozgrywającej się w dużym mieście okazało się ciekawą i świeżą zmianą. Zamiast kameralnej atmosfery, gdzie wszyscy się znają, autorka przenosi czytelnika w dynamiczną, głośną przestrzeń, pełną pośpiechu, chaosu i zawodowych ambicji. Ten kontrast sprawia, że fabuła nabiera innego tempa, a relacje między bohaterami są bardziej intensywne i nacechowane napięciem wynikającym z anonimowości oraz presji otoczenia. Jednotomowa forma dodatkowo wzmacnia to wrażenie, historia jest zwarta, konkretna i skoncentrowana na bohaterach oraz ich relacji, bez rozciągania wątków na kolejne tomy. Już od samego początku widać, że jest to jedna z tych książek przez które płacze się ze śmiechu jak zresztą przystało na komedię romantyczną. Humor pojawia się tutaj szybko i jest oparty na dynamicznych dialogach, sytuacyjnych absurdach i charakterach bohaterów, którzy nie boją się wypadać nieidealnie, a wręcz komicznie. Choć co warte zaznaczenia przez to nie trafi ona do każdego. Dla jednych będzie ogromnym atutem i źródłem czystej rozrywki, dla innych może okazać się zbyt infantylna. Całość recenzji https://www.czytelnika.pl/2026/01/by-thread-komedia-nieromantyczna-lucy.html
Wiktoria Sroka - awatar Wiktoria Sroka
oceniła na93 miesiące temu
Kiedy słońce nie zachodzi Aly Martinez
Kiedy słońce nie zachodzi
Aly Martinez
Recenzja dwóch tomów Charlotte nie planowała szybko zostać matką , ale stało się... Urodziła maleńkiego syna , dla którego przy pierwszym spojrzeniu przelała swoją całą dozgonną miłość.Jednak maluch jest chory .... w wieku 6 miesięcy maleńkiego chłopca jej życie staje się koszmarem i bezdenną ciemnością, ponieważ jej skarb zostaje porwany w parku. Po 10 latach kobieta nadal gdzieś w głębi serca wierzy , że jej dziecko żyje. Niestety po tej tragedii jaka wydarzyła się w jej osobistym życiu nie leczy dzieci ani nie związuje się z partnerami , którzy te dzieci posiadają.Dopóki w jej życiu nie pojawia się On.... Porter to ojciec samotnie wychowujący dwójkę dzieci. Ojciec, który kocha swoje dzieci najbardziej na świecie, również przeżył tragedię w przeszłości , ponieważ jego zmarła żona chciała zabić nie tylko siebie, ale też dzieciaki ... Mężczyzna jest w stanie zrobić wszystko aby zdobyć kontakt do jedynej i najlepszej pani doktor ,której jego syn Travis potrzebuje. Kiedy tych dwoje się spotyka przeznaczenie wysuwa się na pierwszy plan. Dwa serca tak bardzo spragnione miłości lgną do siebie tak bardzo, że na dalszy plan schodzą inne rzeczy, jednak niestety codzienność ,choroba, teraźniejszość i czarne chmury zawisają nad nimi tak szybko, że nie są w stanie się od nich opędzić. Czy miłość wystarczy aby przetrwać te gorsze chwile? Na dodatek Charlotte dowiaduje się,...... że jej syn żyje! Co się zdarzyło? jak to się wszystko stało, kto go porwał i co z tym wszystkim wspólnego ma Porter???? tego dowiadujemy się z drugiego tomu... Tak naprawdę nie da się streścić tych książek bez spoilerowania, A tego bym chciała bardzo uniknąć ,więc powiem tylko tyle .... drugi tom skupia się na walce z czasem. Walce z czasem o nowe serce dla Travisa... Walce z czasem przeciwko wszystkiemu co jest przeciwne uczuciu Charlotty i Portera... Przeszłość , która jawi się czarnymi barwami. Przyszłość , która nie rysuje się w zbyt dobrych barwach, oraz teraźniejszość, która jest ciężka , smutna i chaotyczna... Jest smutek, Nienawiść ,złość , zazdrość , żal . Uwierzcie mi jako czytelnik potrafiłam wszystkie te emocje z tej książki wydobyć... łzy wylane, gdybym obgryzała paznokcie to pewnie wszystkie by były obgryzione... To jest niesamowite z jaką ogromną nerwowością czytałam tą książkę, niepewna co będzie dalej, co jeszcze wymyśliła autorka i jak to wszystko się skończy.Musicie to przeczytać, te książki są po prostu fenomenalne. Ja spędziłam na nich dzisiaj cały dzień, bo jak odłożyłam jedną musiałam przeczytać drugą, one są nieodkładalne.... Uwierzcie mi na słowo
Kawkazmlekiem Kawkazmlekiem - awatar Kawkazmlekiem Kawkazmlekiem
ocenił na103 miesiące temu
Poskromienie pana Walkera Rosa Lucas
Poskromienie pana Walkera
Rosa Lucas
To pierwszy tom bestsellerowej historii opartej na motywie zakazanej miłości. Powieść pełna jest namiętności i emocjonalnych rozgrywek – to prawdziwa zabawa w kotka i myszkę, w której napięcie miesza się z humorem. Poznajemy Charlie – dwudziestodziewięcioletnią kobietę, która wynajmuje z przyjaciółką obskurne mieszkanie w Londynie, pełne szczurów i dalekie od ideału. Ma nietypowe poczucie humoru, cięty język, brak obłudy i zahamowań. Często najpierw działa, a dopiero później myśli, co prowadzi do wielu zabawnych, ale i kłopotliwych sytuacji. Jest też Danny – piekielnie przystojny, bogaty czterdziestolatek, u którego stóp leży świat i rzesza kobiet. To wieloletni przyjaciel brata Charlie, który od zawsze jasno podkreślał, że żaden z jego kolegów nie może zbliżać się do jego ukochanej „małej” siostrzyczki. Jak można się domyślić, Dannyemu nie udaje się dotrzymać danego słowa. To historia o zakazanej miłości i zderzeniu dwóch zupełnie różnych światów. Opowieść o dwojgu ludzi, którzy od dawna czują do siebie coś więcej, lecz latami bronili się przed tym uczuciem. Nie brakuje tu akcji, zaskakujących zwrotów wydarzeń, humoru oraz odważnych, dosadnych scen namiętności, które dodają historii wyrazistości. Powieść bardzo mi się podobała, choć długo odkładałam ją na później – stała w mojej biblioteczce dobrych sześć miesięcy. Gdy już po nią sięgnęłam, przepadłam i od razu zabrałam się za kontynuację.
Paulina - awatar Paulina
oceniła na81 miesiąc temu
Pomóż mi sobie przypomnieć Corinne Michaels
Pomóż mi sobie przypomnieć
Corinne Michaels
To jedna z tych historii, które nie opierają się wyłącznie na romantycznych uniesieniach, ale na emocjach dużo głębszych – na stracie, zagubieniu, tęsknocie i nadziei. Podczas lektury czułam, jakbym razem z bohaterami próbowała poukładać rozsypane kawałki życia. I choć nie brak tu bólu, to właśnie on nadaje tej opowieści autentyczność. Najbardziej poruszyło mnie to, jak subtelnie autorka pokazuje kruchość pamięci i uczuć. Jak cienka bywa granica między tym, co było, a tym, co czujemy teraz. To historia o tym, że miłość to nie tylko wspomnienia – to wybór, który podejmujemy każdego dnia. Styl Corinne Michaels jest lekki, ale pełen emocjonalnej głębi. Dialogi są naturalne, relacje między bohaterami – intensywne i wiarygodne. Nie ma tu przesadzonego dramatyzmu, jest za to dużo szczerości. Momentami miałam wrażenie, że czytam coś bardzo intymnego, jakby ktoś pozwolił mi zajrzeć do swojego serca. To książka, która wywołuje refleksję. Zmusza do zastanowienia się nad tym, co w życiu naprawdę ważne. Czy wspomnienia definiują nas bardziej niż teraźniejszość? Czy można zakochać się w tej samej osobie dwa razy? A może miłość zawsze odnajduje drogę, nawet gdy wszystko inne się gubi? „Pomóż mi sobie przypomnieć” to wzruszająca, dojrzała historia o uczuciu, które musi zmierzyć się z czymś więcej niż tylko codziennością. Dla mnie była to emocjonalna podróż – chwilami trudna, ale zdecydowanie warta przeżycia. Jeśli lubicie romanse, które nie są tylko lekką historią na jeden wieczór, ale zostają z Wami na dłużej – ta książka może Was naprawdę poruszyć.
ZaczytanaBestia - awatar ZaczytanaBestia
oceniła na81 miesiąc temu
Poważny i nieromantyczna Ashley Poston
Poważny i nieromantyczna
Ashley Poston
Florence Day to ghostwriterka znanej i poczytnej autorki romansów. Pod wpływem osobistych perypetii i złamanego serca dziewczyna kompletnie straciła wiarę w miłość, a ta strata sprawiła, że Florence nie jest w stanie dokończyć książki. Jej nowy redaktor - de facto mega seksowny redaktor - podaje jej niewykonalny deadline. Dziewczyna zaczęła już godzić się z tym, że ją po prostu zwolnią. Ale los nie mógł być gorszy! Śmierć ukochanego ojca to kolejny cios. Florence wraca do rodzinnego miasteczka, w którym rodzina dziewczyny prowadzi firmę pogrzebową.⌛️ Cała rodzinka ma więc olbrzymi dystans zarówno do śmierci jak i umarłych. Dodatkowo Florence i jej tata dzieli pewnien szczególny dar - widzieli duchy, które miały niedokończone sprawy. Wielkim zdziwieniem dla Florence okazuje się nagłe pojawienie się przy niej Benjego - przystojnego redaktora, który sam jest duchem. To spotkanie ma wielkie znaczenie. Ponieważ Benji pomaga Florence odzyskać wenę i wiarę w prawdziwe i szczere uczucia, a Florence próbuje Benowi odkryć jego "niewyjaśnioną" sprawę. Czy mogą uratować się nawzajem ?! Książka jest niezwykle urocza i piękna w taki delikatny sposób. Czasem jest zabawna, czasem mega wzruszająca. Pokazuje wspaniałe relacje rodzinne, niespodziewaną miłość i małomiasteczkową społeczność. Autorka też świetnie opisuje targające główną bohaterką emocję. Jest naprawdę dobra. Polecam z całego serduszka. ❤️ I jeden z moich ulubionych cytatów ;) O bliskości i intymności. Cudo. "Kochanie się i tworzenie historii były sobie bardzo bliskie. Bezbronni i zaciekawieni podróżujecie przez pejzaże swoich ciał,  ucząc sie, opowiadając historie każdym gestem i każdym dzwiękiem. Każdy pocałunek jest kropką, westchnienie przecinkiem (...)"
Pcheleczka92 - awatar Pcheleczka92
ocenił na811 dni temu
Someone You Loved Robin Constantine
Someone You Loved
Robin Constantine
Są takie książki, które przypominają nam o tym, jak czuliśmy się i zachowywaliśmy, gdy byliśmy młodzi, a szkoła i relacje między ludźmi, były naszym najmniejszym zmartwieniem. W przypadku tej książki, dostajemy jednak coś jeszcze. Ogromną prozę życia w gratisie, jaką jest śmierć. Alex to ulubieniec wszystkich. Jako kapitan drużyny koszykarskiej i jeden z najprzystojniejszych chłopaków w całej szkole, rozsiewa wokół siebie aurę sympatii. Tym bardziej, gdy jego śmierć staje się faktem, cała okolica pogrążona jest w żałobie. W tym, jego dziewczyna, Sarah, której, choć znali się od dziecka, nie było dane długo nacieszyć się ich związkiem. Dziewczyna rzuca się w wir pracy, aby chociaż na chwilę zapomnieć o tym, co się wydarzyło i jakoś przetrwać kończące się już wakacje. Kawiarnię, w której pracuje, odwiedza pewien chłopak. Dziewczyna od razu rozpoznaje w nim przyjaciela Alexa, który, jak się okazuje, przyszedł do niej z propozycją odwiedzenia miejsca, upamiętniającego zmarłego. Odwiedziny te przywołują jednak masę wspomnień, gdyż Jake wybrał akurat dzień, na który miała przypadać półrocznica Sarah i Alexa. Dziewczyna nie jest w stanie dłużej kontrolować swoich emocji. Pocieszana przez Jake'a zdaje sobie sprawę z tego, że chłopak również cierpi. Od tego momentu ich więź się zacieśnia i z upływem czasu stają się sobie coraz bliżsi. "Someone you loved" to książka, która w niesamowicie swobodny sposób przedstawia traumę przeżywaną przez bliskich Alexa. Pięknie pokazuje, że żałoba może mieć wiele twarzy i każdy próbuje sobie z nią radzić na różne sposoby - jedni poprzez terapię u specjalisty, inni poprzez mechanizm wyparcia, a u jeszcze innych, ujawnia się niecodzienna drażliwość. Ale to, jak bohaterowie otwarcie rozmawiają o Alexie oraz jak bardzo starają się znaleźć idealne rozwiązanie, aby uhonorować zmarłego, mnie osobiście wzruszyło do łez. Pomimo wielkiego bólu, jaki sprawiają wspomnienia o chłopaku, nikt nie potrafi ani nie chce o nim zapomnieć. Kolejnym ważnym wątkiem staje się uczucie, które rodzi się pomiędzy najlepszym przyjacielem Alexa a dziewczyną zmarłego. Choć początkowo ich relacja ma charakter czysto koleżeński i czują się lekko skrępowani przemyśleniami, którymi się dzielą, para ta szybko znajduje wspólny język i wspiera się na każdym kroku. Proces oswajania się z żałobą nie jest łatwy, ale książka pięknie pokazuje, że w takich momentach nie wolno mierzyć się z problemami samemu. Wspólnie o wiele łatwiej jest znów stanąć na nogi.
Climatic - awatar Climatic
ocenił na81 rok temu

Cytaty z książki Bad Mother

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Bad Mother