Miłość i inne słowa

Okładka książki Miłość i inne słowa
Christina Lauren Wydawnictwo: Poradnia K literatura obyczajowa, romans
300 str. 5 godz. 0 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Love and Other Words
Data wydania:
2024-01-24
Data 1. wyd. pol.:
2024-01-24
Data 1. wydania:
2018-04-10
Liczba stron:
300
Czas czytania
5 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788367784214
Tłumacz:
Aleksandra Dzierżawska
Średnia ocen

                7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Miłość i inne słowa w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Miłość i inne słowa



książek na półce przeczytane 2667 napisanych opinii 593

Oceny książki Miłość i inne słowa

Średnia ocen
7,2 / 10
453 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
161
102

Na półkach:

Ta książka wywarła na mnie ogromny wpływ po tym, jak przeczytałam już „Nazywam się” Chanel Miller.
Albo proszę, przeczytajcie „Nazywam się” zaraz po niej.
To była historia, od której nie mogłam się oderwać — trzymała mnie do późna w nocy, bo musiałam dowiedzieć się, co się z nimi stało. Poruszyła we mnie nostalgiczną strunę i przywołała wspomnienia z dzieciństwa.
Ale problem w tym, że zakończenie było tak niepokojące! Elliot został właściwie zgwałcony! Uprawiał seks z niewłaściwą osobą, nie będąc w stanie powiedzieć „nie”. Brzmiało to podobnie do historii Chanel Miller. Tylko że tym razem przydarzyło się to mężczyźnie. Wiem, że to fikcja, ale moje emocje były prawdziwe.
Moja pierwsza myśl była: „O mój Boże, co za dupek! Zasłużyłeś na te 11 lat milczenia, Elliot! Przez ciebie jej ojciec zmarł, a ona została złamana! To twoja odpowiedzialność! Jeśli tak bardzo ją kochałeś, to dlaczego poszedłeś na tę imprezę, upiłeś się i dopuściłeś do tego…!”
A potem obudziłam się w nocy i poczułam taki wstyd. Przypomniałam sobie „Nazywam się” i walkę Chanel o sprawiedliwość, i zrobiło mi się strasznie przykro z powodu Elliota. Przepraszam za to. I dziękuję tej książce, że pokazała mi tę rysę w moim sposobie myślenia. Co za przebudzenie!
Poza tym uwielbiałam niektóre cytaty i metafory. Ich chemia była świetnie opisana. Kocham tę książkę!

Ta książka wywarła na mnie ogromny wpływ po tym, jak przeczytałam już „Nazywam się” Chanel Miller.
Albo proszę, przeczytajcie „Nazywam się” zaraz po niej.
To była historia, od której nie mogłam się oderwać — trzymała mnie do późna w nocy, bo musiałam dowiedzieć się, co się z nimi stało. Poruszyła we mnie nostalgiczną strunę i przywołała wspomnienia z dzieciństwa.
Ale...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1069 użytkowników ma tytuł Miłość i inne słowa na półkach głównych
  • 529
  • 526
  • 14
171 użytkowników ma tytuł Miłość i inne słowa na półkach dodatkowych
  • 58
  • 44
  • 19
  • 18
  • 14
  • 11
  • 7

Tagi i tematy do książki Miłość i inne słowa

Inne książki autora

Christina Lauren
Christina Lauren
Książka Christiny Lauren "Piękny drań" została nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura obyczajowa i romans. Christina Lauren to duet autorski z USA. Obie panie rozpoczynały karierę pisarską na portalach publikujących fanfiction inspirowane serią "Zmierzch". Dziś autorki wyszły poza świat pisarstwa online, stając się jednymi z popularniejszych twórczyń literatury gatunku Young Fiction oraz Adult Fiction. Piszą głównie romanse obyczajowe.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

By a Thread. Komedia (nie)romantyczna Lucy Score
By a Thread. Komedia (nie)romantyczna
Lucy Score
Kolejne spotkanie z twórczością Lucy Score tym razem jednak w nietypowej formie, gdyż z historią jednotomową. Wcześniejsze książki autorki często rozwijały się w seriach, pozwalając na dłuższe śledzenie losów bohaterów i stopniowe budowanie napięcia w kolejnych tomach. Tym razem jednak Lucy Score zmieściła całą historię w jednej książce, a efekt jest równie satysfakcjonujący. Przejście z charakterystycznych serii osadzonych w małych miasteczkach do jednotomowej historii rozgrywającej się w dużym mieście okazało się ciekawą i świeżą zmianą. Zamiast kameralnej atmosfery, gdzie wszyscy się znają, autorka przenosi czytelnika w dynamiczną, głośną przestrzeń, pełną pośpiechu, chaosu i zawodowych ambicji. Ten kontrast sprawia, że fabuła nabiera innego tempa, a relacje między bohaterami są bardziej intensywne i nacechowane napięciem wynikającym z anonimowości oraz presji otoczenia. Jednotomowa forma dodatkowo wzmacnia to wrażenie, historia jest zwarta, konkretna i skoncentrowana na bohaterach oraz ich relacji, bez rozciągania wątków na kolejne tomy. Już od samego początku widać, że jest to jedna z tych książek przez które płacze się ze śmiechu jak zresztą przystało na komedię romantyczną. Humor pojawia się tutaj szybko i jest oparty na dynamicznych dialogach, sytuacyjnych absurdach i charakterach bohaterów, którzy nie boją się wypadać nieidealnie, a wręcz komicznie. Choć co warte zaznaczenia przez to nie trafi ona do każdego. Dla jednych będzie ogromnym atutem i źródłem czystej rozrywki, dla innych może okazać się zbyt infantylna. Całość recenzji https://www.czytelnika.pl/2026/01/by-thread-komedia-nieromantyczna-lucy.html
Wiktoria Sroka - awatar Wiktoria Sroka
oceniła na 9 2 miesiące temu
To Hate Adam Connor Ella Maise
To Hate Adam Connor
Ella Maise
📚Ella Maise "To Hate Adam Connor " 📖wyd. @znakjednymslowem Lucy pragnie zapomnieć o mężczyznach i ucieka do przyjaciółki. Musi na trochę zamieszkać w jej willi. Nie wie jednak, że jej nowym sąsiadem jest Adam Connor. To słynny aktor i do tego samotnie wychowuje dziecko . Dziewczyna nie może się powstrzymać i zaczyna go obserwować . Pech jednak chciał, że wpadła w niezłą aferę ale tym samym uratowała życie jego syna. Od tamtej pory jej życie wywraca się do góry nogami a relacja ze znienawidzonym sąsiadem nabiera rozpędu. Druga część niesamowitej historii spod pióra Elle Maise i kolejna do mojej kolekcji. Oczywiście, że spędziłam z nią rewelacyjny czas i tak jak w poprzedniej uśmiałam się do łez. Mimo, że pierwsza część chyba podobała mi się bardziej to i tak ta część była dobra. Lucy to szalona dziewczyna, która cierpi po tym jak zostało skrzywdzone jej serce. Jednak los postanawia dać jej kolejnego mężczyznę na drodze a nawet dwóch. Jej znienawidzony sąsiad raz ją przeciąga a raz odpycha. Ta bohaterka na pewno poprawi wam humor i udowodni, że dla ważnych jej osób jest w stanie zrobić wszystko. Podobało mi się to jaką miała świetną relację z synem Adama. Jedynym minusem oczywiście jest ciągłe powtarzanie, że biust jej przyjaciółki jest najcudowniejszy i to mnie trochę od tego odpychało ale widocznie to był taki żarcik ze strony autorki który miał rozładowywać napięcie. Adam to bohater, który rozkocha w sobie nie jedną czytelniczkę. Nie tylko jest męski, opiekuńczy czy jest po prostu gwiazdą, lecz przede wszystkim ujęło mnie w nim to, że mimo sławy potrafił zająć się swoim synem i dać mu normalne życie. To jak się dla niego poświęcał, spędzał z nim czas i ratował go przed tym światem medialnym zasługuje na wielkie uznanie. Ta fabuła jest pełna humoru, rewelacyjnych dialogów czy pouczających wątków. Jest to typowa komedia romantyczna, która spodoba się większości czytelnikom. Będziecie przeżywać tutaj niezapomniane emocje, przeżyjecie coś gorącego i spędzicie z tą lekturą świetny czas. Przede wszystkim ujął mnie tutaj wątek samotnego wychowania dziecka, który wzruszał ale i dawał do myślenia. Adam okazał się tutaj wręcz idealnym rodzicem i tym sposobem kupił mnie całkowicie. Jest to jeden z moich ulubionych motywów w książkach a autorka poradziła sobie z nim bezbłędnie. Autorka chciała też pokazać tutaj, że oboje z tych bohaterów nie do końca mieli wspaniałe życie ale z upływem czasu zawalczyli o swoją przyszłość i udowodnili, że nawet z najgorszych momentów można wyjść i cieszyć się życiem. Po takie właśnie historie zawsze sięgam kiedy chce poczuć wielkie love. Idealna pozycja dla każdej romantycznej duszy potrzebującej miłości do nowego książkowego męża. Ja polecam ją z całego serca.
Malenkaaa77  Mrosk - awatar Malenkaaa77 Mrosk
ocenił na 9 17 dni temu
Dane's Storm Mia Sheridan
Dane's Storm
Mia Sheridan
Mia Sheridan. Samo nazwisko jest już gwarancją cudownej historii. Co prawda jeszcze nie poznałam wszystkich jej powieści,ale to mam nadzieję uda się w przyszłym roku. ❤️‍🩹Strata zawsze boli. Są chwile,gdy ciężar jest tak przytłaczający, że jedyną słuszną decyzją jest rozstanie. Mówi się, że prawdziwa miłość przetrwa każdą burzę. Czy to stwierdzenie jest adekwatne dla Dane'a i Audry? ❤️‍🩹 Ułożenie życia na nowo jest dla nich wyzywaniem. Jako młodzi ludzie wierzyli, że mając siebie mają wszystko. Jednak bardzo szybko życie zweryfikowało ich wyobrażenie o dorosłości. Od rozwodu minęło kilka lat. Pewne okoliczności zmuszają dziewczynę do wykupienia lotu do Kalifornii,by rozmówić się z byłym mężem. ❤️‍🩹Jedno spojrzenie wystarczy,by ten zdawało by się ugaszony ogień uczuć wzniecić na nowo. Jako dojrzałości emocjonalnie mogą spróbować podjąć ważny dialog. Lecz życie to także splot nieoczekiwanych zdarzeń, które z jednej strony są śmiertelną pułapką. Ale istnieje także druga strona medalu... ❤️‍🩹Cudowna,nieprzewidywalna i niezwykle wzruszająca opowieść o odnalezieniu ponownej drogi do domu. Bohaterów los szczególnie doświadcza. Razem z nimi czułam strach, bezradność i momentami zwątpienie. To na moich oczach ponownie poruszali swoje bolączki i traumy. Co prawda ta podróż z nimi nie była łatwa,ale jednocześnie piękna. ❤️‍🩹Na drugiej grafice widnieje fragment powieści. Przeczytaj go. Więcej słów nie potrzeba...
Zaczytana - awatar Zaczytana
oceniła na 10 1 rok temu
Poważny i nieromantyczna Ashley Poston
Poważny i nieromantyczna
Ashley Poston
Florence Day to ghostwriterka znanej i poczytnej autorki romansów. Pod wpływem osobistych perypetii i złamanego serca dziewczyna kompletnie straciła wiarę w miłość, a ta strata sprawiła, że Florence nie jest w stanie dokończyć książki. Jej nowy redaktor - de facto mega seksowny redaktor - podaje jej niewykonalny deadline. Dziewczyna zaczęła już godzić się z tym, że ją po prostu zwolnią. Ale los nie mógł być gorszy! Śmierć ukochanego ojca to kolejny cios. Florence wraca do rodzinnego miasteczka, w którym rodzina dziewczyny prowadzi firmę pogrzebową.⌛️ Cała rodzinka ma więc olbrzymi dystans zarówno do śmierci jak i umarłych. Dodatkowo Florence i jej tata dzieli pewnien szczególny dar - widzieli duchy, które miały niedokończone sprawy. Wielkim zdziwieniem dla Florence okazuje się nagłe pojawienie się przy niej Benjego - przystojnego redaktora, który sam jest duchem. To spotkanie ma wielkie znaczenie. Ponieważ Benji pomaga Florence odzyskać wenę i wiarę w prawdziwe i szczere uczucia, a Florence próbuje Benowi odkryć jego "niewyjaśnioną" sprawę. Czy mogą uratować się nawzajem ?! Książka jest niezwykle urocza i piękna w taki delikatny sposób. Czasem jest zabawna, czasem mega wzruszająca. Pokazuje wspaniałe relacje rodzinne, niespodziewaną miłość i małomiasteczkową społeczność. Autorka też świetnie opisuje targające główną bohaterką emocję. Jest naprawdę dobra. Polecam z całego serduszka. ❤️ I jeden z moich ulubionych cytatów ;) O bliskości i intymności. Cudo. "Kochanie się i tworzenie historii były sobie bardzo bliskie. Bezbronni i zaciekawieni podróżujecie przez pejzaże swoich ciał,  ucząc sie, opowiadając historie każdym gestem i każdym dzwiękiem. Każdy pocałunek jest kropką, westchnienie przecinkiem (...)"
Pcheleczka92 - awatar Pcheleczka92
ocenił na 8 7 dni temu
Trafiony, zatopiony Tessa Bailey
Trafiony, zatopiony
Tessa Bailey
Tessa Bailey należy do niezbyt chlubnego grona autorów, którzy cieszą się ogromną popularnością za granicą, ale których twórczość nie spotkała się z pozytywnym odbiorem na polskim rynku wydawniczym. Mam wrażenie, że o jej powieściach nie mówi się zbyt dużo, a jeśli już - raczej są to słowa, w których pobrzmiewa rozczarowanie. I nie do końca rozumiem dlaczego - w mojej pamięci „Zdarzyło się pewnego lata” to urocza, pełna ciepła i humoru opowieść, która stanowi taki papierowy odpowiednik komedii romantycznej. A pod pewnymi względami „Trafiony, zatopiony” przewyższa ów historię, siła drugiego, finałowego tomu o siostrach Bellinger tkwi bowiem w jej bohaterach. Hannah jest postacią, z którą łatwo sympatyzować - nieco zagubiona młoda kobieta, która postrzega samą siebie jako bohaterkę drugoplanową; taka osoba, która zawsze jest obok, kiedy ktoś bliski potrzebuje pomocy i która widzi we wszystkich to co najlepsze, ale na siebie spogląda ze sporą dozą krytyki. A jej tendencja do tworzenia ścieżek dźwiękowych do poszczególnych scen z życia codziennego, z pewnością wyda się szczególnie bliska tym czytelnikom, którzy dorastając wyobrażali sobie, że poszczególne chwile są urywkami muzycznych teledysków. Tessa Bailey pisze o tym, jak łatwo zaszufladkować daną osobę (zwłaszcza w takim małomiasteczkowym miejscu, które literatura gatunkowa zazwyczaj romantyzuje) i o tym, że czasami sami jesteśmy swoim największym wrogiem i przeciwnikiem w drodze do szczęścia. Jest coś wzruszającego w sposobie, w jaki autorka buduje postać Foxa i tym jak na przestrzeni całej historii rozwija jego charakter, ale przede wszystkim w tym jak ogromnym wsparciem są dla siebie nawzajem główni bohaterowie. A ponadto otrzymujemy w pewnym sensie sceny po napisach z życia starszej z sióstr Bellinger, co stanowi dodatkowy atut dla wielbicieli pierwszego tomu. Czy polecam? Zdecydowanie tak! To taka ciepła, romantyczna opowieść pachnąca nadmorskim powietrzem, która idealnie przywoła wakacyjny klimat. I po cichu liczę na to, że jednak doczekamy się innych powieści autorki.
Karolina Suder - awatar Karolina Suder
ocenił na 8 1 miesiąc temu
Let's Get Textual Teagan Hunter
Let's Get Textual
Teagan Hunter
„Naprawdę się denerwowałam przed tym spotkaniem, wiesz? Byliśmy parą nieznajomych, którą połączyły dziwaczne esemesy. Nieźle mnie zauroczyłeś (...). Ale ty, my... to wszystko okazało się takie, jak miałam nadzieję.” Wszystko zaczęło się od pomyłki. Błąd w numerze telefonu zapoczątkował niewinny flirt, który z czasem przerodził się w znajomość przepełnioną żartami o jedzeniu, codziennymi rozmowami i zdjęciami słodkiej kózki. Z pozoru przypadkowa wymiana wiadomości stała się stałym elementem ich dni, czymś, na co czekali bardziej, niż chcieliby się do tego przyznać. Ale czy relacja zbudowana na pomyłce i bez gwarancji jutra, naprawdę ma rację bytu? Myślę, że nikogo nie zaskoczę, mówiąc, że spod mojej ręki wychodzi więcej negatywnych niż pozytywnych recenzji, a na pełną stawkę oceny liczyć mogą jedynie naprawdę irytująco dobre książki. W mojej biblioteczce na lubimyczytać.pl mam takich tytułów zaledwie osiemnaście, co w pewnym sensie zapewne również przemawia samo za siebie, dlatego tym bardziej możecie spodziewać się, że tytuł od Teagan Hunter wywołał we mnie naprawdę wachlarz najróżniejszych emocji. To nie była opowiastka, która zaskoczyła mnie nadzwyczajnymi zwrotami akcji czy intrygująco przesadzonym dramatyzmem, to historia, która omamiła mnie swoją prostotą. Z początku spisywałam „Let’s get textual” na straty, gdyż nie byłam w stanie uwierzyć, że samymi wiadomościami tekstowymi da się omamić czytelnika. A jednak… Stało się! Tak jak wspominałam, akcja „Let’s get textual” nie należy do tych nadzwyczaj zawiłych, wielowarstwowych opowieści, w których każdy rozdział kryje intrygującą tajemnice. Cała magia tej opowiastki tkwi bowiem w prostocie i powolnym, niemal leniwym kreowaniu napięcie między bohaterami; ich relacja rozwija się ospale, z uczuciem, krok po kroku, ale mimo to nie sposób się podczas tego procesu nudzić. Każde z nich co rusz bowiem rozbraja czytelnika anegdotką o kozie, uszczypliwą aluzją do zbyt wysokiego ego czy żartobliwym wyznaniem miłości do jedzenia. Wiadomości tekstowe, które tak naprawdę stanowią fundament tej opowieści, wprowadzają w niezwykle komfortowo słodkawy nastrój, dzięki czemu czytelnik z łatwością brnie przez tekst, a gdy słowa zaczynają przemieniać się w bardziej rozbudowane wydarzenia, nie sposób się już od nich w jakikolwiek sposób oderwać. A gdyby tych zalet wciąż było mało, uwielbiam charakter, którym autorka obdarzyła Zacha, bowiem to mężczyzna, który choć doświadczony przez życie, wciąż nie zatracił wiary, iż życie ma dla niego jeszcze wiele pięknych niespodzianek. Jest w nim coś niezwykle intrygująco — połączenie nieśmiałości i odwagi, ironii i czułości – co sprawia, że naprawdę ciężko o nim zapomnieć. Wydarzenia pod koniec pierwszego tomu nie tylko napędzają akcję i trzymają czytelnika w napięciu, ale też zaskakują tak udanym humorem, że śmiałam się przy nich wręcz do łez. To właśnie ta lekkość, ta niespotykana umiejętność łączenia emocji z dowcipem, sprawia, że książka Teagan Hunter pozostaje w pamięci na długo po zamknięciu ostatniej strony. Po więcej recenzji zapraszam na bloga lub Instagrama: https://niepoprawnarecenzentka.blogspot.com/ https://www.instagram.com/niepoprawna_recenzentka/
Niepoprawna Recenzentka - awatar Niepoprawna Recenzentka
oceniła na 10 4 miesiące temu
To, co skrywamy przed światem Lucy Score
To, co skrywamy przed światem
Lucy Score
Drugi tom trylogii Knockemout, czyli powrót do małego miasteczka, gdzie każdy każdego zna, a nowo przyjezdni szybko dają się porwać przyjaznej atmosferze. Nash, komendant lokalnej policji, został postrzelony w poprzedniej części. Wtedy poznaliśmy jego mrukliwego brata, teraz dowiemy się jakie sekrety skrywa lepszy brat. Choć fizycznie wraca do zdrowia, to psychicznie wciąż nie może dojść do siebie po tym, jak prawie stracił życie. Depresja się pogłębia i wydaje się, że nikt jej nie dostrzega. Nikt poza Liną, jego nową sąsiadką. Tę dwójkę szybko do siebie przyciąga. On czuje się przy niej znów żywy, a ona pozwala mu być blisko. Lina pozwala zbliżać się do siebie coraz bardziej i zaglądać przez mury obronne. Ma ona jednak tajemnice, która może nie spodobać się komendantowi. Ta seria jest urocza i od pierwszych stron czułam się z nią bardzo miło, jednak nie jest bez wad. Relacja bohaterów dosyć szybko się rozwinęła, z drugiej strony nie było to jakoś mocno odczuwalne, bo autorka napisała ją dosyć naturalny sposób. Nie podoba mi się jednak to, że miłość jest przedstawiona jako lekarstwo na depresję. Jestem przyzwyczajona, że faceci w romansach są zawsze wysportowani i w ogóle palce lizać, jednakże podkreślane kilka razy pośladki Nasha mi się nie podobały. Jeśli nie widzicie w tym nic złego, to odwróćcie sytuację. Gdyby to o kobiecie było kilkukrotnie powtarzane, że ma ładny tyłek, fajnie wygląda w spodniach i w ogóle faceci specjalnie coś upuszczają, żeby ten tyłek oglądać, gdy się schyla. To nie jest w porządku, niezależnie od płci.  Bohaterowie byli fajni. Złoty chłopak, który ma swoje problemy, ale jest przy tym po prostu dobrym człowiekiem i dziewczynę, trochę grumpy, która nie lubi przywiązania, ale może dla tego jednego mężczyzny spróbuję się ustatkować. Są małe dramaty, które dość szybko się rozwiązują. Do tego sprawa niebezpiecznego typa, która nakręca fabułę, a w tle ślub pary z pierwszego tomu.  Książka mi się podobała, mimo że było to trochę za długie i pod koniec zaczynała mnie męczyć. Było chwilami zabawnie, ale były też ciary żenady, jak się domyślacie przy scenach łóżkowych. Na pewno za jakiś czas sięgnę po trzeci tom, bo Lucian, to typ bohatera, który mnie zawsze ciekawi.
Karolina Krakowiak - awatar Karolina Krakowiak
ocenił na 6 11 dni temu
Twój na zawsze Abby Jimenez
Twój na zawsze
Abby Jimenez
Znacie twórczość Abby?
Ja miałam już okazję poznać jej styl przy serii The Friend Zone. Zabawne jest to, że kupując tę książkę i zaczynając ją czytać, w ogóle nie zorientowałam się, że już znam tę autorkę 🫣 Dopiero przy robieniu zdjęć coś mnie tknęło, że przecież kojarzę to imię i nazwisko. Jak widać, łatwo pogubić się w tym, co ma się na półce. Książka należy do serii, ale ja nie czytałam pierwszego tomu, a trzeci już czeka u mnie na półce. Myślę jednak, że spokojnie można czytać je nie po kolei. 📚💜 Ale za nim przejdę dalej - pewnie zastanawiacie się, o czym właściwie jest ta historia. Briana i Jacob oboje przechodzą w życiu bardzo trudny czas — pełen strat, rozczarowań i zmęczenia codziennością. Spotykają się w dość nietypowym miejscu, w szpitalnym „składziku płaczu”, gdzie powoli zaczyna rodzić się między nimi coś więcej. A wszystko zaczyna się od jednego szczerego, napisanego ręcznie listu. 💌📚 Wątek z pisaniem listów totalnie mnie oczarował. Sama chciałabym kiedyś takie dostawać — jest w tym coś bardzo uroczego i dziś już prawie niespotykanego. 💌 Cała książka mnie oczarowała. Widać w niej spójność i to, jak powoli buduje się między bohaterami relacja. Rozwija się spokojnie, bez żadnego pośpiechu, co zdecydowanie jest dużym plusem. Świetnie zostali dobrani nasi wspaniali bohaterowie, dlatego uważam, że naprawdę warto poznać tę historię. Czytało mi się ją bardzo płynnie i szybko - to był naprawdę świetnie spędzony czas z książką. Myślę, że Wam też się spodoba i przypadnie do gustu. Na pewno nie będzie żałować.😄 Zaczytana.studentka
zaczytana_studentka - awatar zaczytana_studentka
oceniła na 8 1 miesiąc temu

Cytaty z książki Miłość i inne słowa

Więcej
Christina Lauren Love and Other Words Zobacz więcej
Christina Lauren Miłość i inne słowa Zobacz więcej
Christina Lauren Love and Other Words Zobacz więcej
Więcej