Kiedy nadejdzie burza

- Kategoria:
- literatura obyczajowa, romans
- Format:
- audiobook
- Data wydania:
- 2023-06-14
- Data 1. wyd. pol.:
- 2023-06-14
- Język:
- polski
Czy w świecie, w którym rządzi testosteron i prawo pięści, jest miejsce na pokazanie kim jest się naprawdę?
Eryk „Storm” Burzyński jest mistrzem wagi półciężkiej w boksie. Jego nazwisko nie schodzi z pierwszych stron gazet, a kontrakty reklamowe otwierają mu drzwi do medialnego świata. Influencerka Arleta, z którą spotyka się Eryk, doskonale wie, że ich związek jest dla niej trampoliną do zdobycia rozgłosu. I tylko tego. Gdy w niewyjaśnionych okolicznościach zostaje zamordowany pomocnik trenera Eryka, do poprowadzenia sprawy przydzielony zostaje podkomisarz Kamil Willman. Miłośnik boksu i rozwodnik na życiowym zakręcie. Gdzie kryje się prawda? Jakie tajemnice skrywają mężczyźni? Czy wymarzona kariera Eryka może rozsypać się jak domek z kart?
Autorka bestsellerowych powieści - Agnieszka Lingas-Łoniewska, wraz z debiutującą córką Magdaleną, budują bohaterów z krwi i kości, zabierając nas do świata, w którym skrywane uczucia i tajemnice prowadzą do trudnych wyborów…
Kup Kiedy nadejdzie burza w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Kiedy nadejdzie burza
Poznaj innych czytelników
664 użytkowników ma tytuł Kiedy nadejdzie burza na półkach głównych- Przeczytane 488
- Chcę przeczytać 176
- Posiadam 51
- 2023 31
- Audiobook 22
- Legimi 19
- 2024 14
- 2025 10
- Romans 7
- Ulubione 7





































OPINIE i DYSKUSJE o książce Kiedy nadejdzie burza
AUDIOBOOK spotkałam się z tym po raz pierwszy - na początku każdego rozdziału pojawia się, inny, tytuł i autor jakiejś piosenki. Sądzę, że po to aby słuchać jej podczas czytania.
Książka jest nie najgorzej napisana. Jest tu jednak kilka scen, zwłaszcza na początku, które miałam ochotę przepisać innymi słowami. W całej fabule pojawia się trochę czegoś co chyba najprościej byłoby nazwać moralizatorstwem - irytujące, ale na szczęście nie jest tego bardzo dużo. Rozmowy nie były tragiczne, ale dobre też nie, zwłaszcza jedna między głównymi bohaterami mi wyjątkowo niepodeszła nie tyle w treści co sposobie napisania.
Jeśli chodzi o historię: nie jest najwyższych lotów, ale nie tego oczekiwałam. Spodziewałam się wątku kryminalnego który byłby jedynie pretekstem, rozwiązałam tą sprawę naprawdę szybko, do gejowskiego romansu i dokładnie to otrzymałam.
AUDIOBOOK spotkałam się z tym po raz pierwszy - na początku każdego rozdziału pojawia się, inny, tytuł i autor jakiejś piosenki. Sądzę, że po to aby słuchać jej podczas czytania.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka jest nie najgorzej napisana. Jest tu jednak kilka scen, zwłaszcza na początku, które miałam ochotę przepisać innymi słowami. W całej fabule pojawia się trochę czegoś co chyba najprościej...
Sam pomysł na fabułę oraz osadzenie tego we Wrocławiu jest okey, narracja i styl też jest poprawny, ale na tym plusy się kończą. Ta książka to była istna tortura. Gdyby nie to, że słuchałam jej w audiobooku to pewnie nie wytrwałabym do końca.
Zacznijmy od tego, że to nie jest kryminał ani książka boys love, jest to średnia książka obyczajowa, ze słabym wątkiem romantycznym i mierną imitacją śledztwa w tle.
Wszystkie postacie są mdłe i napisane na jedno kopyto. Ich przemyślenia cały czas są o tym samym, a w same autorki jak ognia unikały słów takich jak "gej" czy "homoseksualizm". Jeśli nie czuły się dobrze pisząc takie wątki, mogły po prostu tego nie robić, a nie dodatkowo męczyć też czytelnika. Intryga i motywacje antagonisty dziecinne. Współautorka sama pochwaliła się, że pomysł narodził się jeszcze w szkole, niektóre pomysły jednak powinny pozostać w sferze marzeń. A te zakończenie? Kompletnie nie wzbudzające emocji. Akcja kończy się godzinę przed końcem audiobooka, reszta to ślamazarne zamykanie wątków chyba tylko po to aby dobić do określonej liczby znaków. Scena z konferencji prasowej? Totalna groteska. Na domiar złego po tym jest jeszcze epilog, czułam się jakbym słuchała jednego długiego trwającego w nieskończoność kazania.
Naprawdę nie polecam.
Sam pomysł na fabułę oraz osadzenie tego we Wrocławiu jest okey, narracja i styl też jest poprawny, ale na tym plusy się kończą. Ta książka to była istna tortura. Gdyby nie to, że słuchałam jej w audiobooku to pewnie nie wytrwałabym do końca.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZacznijmy od tego, że to nie jest kryminał ani książka boys love, jest to średnia książka obyczajowa, ze słabym wątkiem romantycznym...
Nie dokończyłam.
Mam wrażenie, że polskie pisarki piszące o związkach gejowskich mają jakiś problem z pisaniem dialogów między dwoma facetami, tak żeby było czuć jakieś emocje... To samo odczucie miałam czytając Enforcera. O co chodzi? Gdzie jest problem? Czy faceci naprawdę zawsze prowadzą tylko "ziomeczkowe" pogadanki, a jak się sobie podobają to sarkastycznie flirtują?
Kryminał praktycznie tu nie istnieje. Myślę że już od prologu każdy wie kto jest zabójcą. Mam wrażenie, że to że Kamil jest policjantem miało większy wpływ na książkę przez jego homofobicznych kolegów policjantów niż przez samo śledztwo.
No właśnie, jak dla mnie trochę za dużo tej homofobii z każdej strony jego życia - praca, dom i jeszcze szkoła bratanka. To znaczy zgadzam się że problem jest gigantyczny w naszym społeczeństwie ale tu było to jakoś tak nieumiejętnie i na siłę przedstawione.
Kamil od razu szukający zabójcy związanego z bokserem był mało wiarygodny. Napewno taka byłaby pierwsza myśl detektywa: zginął jakiś tam Andrzej więc sprawdźmy przeszłość Eryka.
No nie czułam tego romansu... Gdzie spojrzenia, gdzie drobne gesty, powolne zbliżanie się do siebie? Tu jakoś to wszystko tak nagle. Kamil właściwie nie daje żadnych oznak (tylko sobie myśli) że mu się Eryk podoba, wręcz odmawia różnych okazji spotkania we dwóch po czym Eryk go całuje bo przecież wie czego on chce.
Niestety nie przeczytam do końca bo szkoda mi czasu. Żałuję bo sam pomysł na fabułę i ogólnie postaci ciekawe.
Nie dokończyłam.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMam wrażenie, że polskie pisarki piszące o związkach gejowskich mają jakiś problem z pisaniem dialogów między dwoma facetami, tak żeby było czuć jakieś emocje... To samo odczucie miałam czytając Enforcera. O co chodzi? Gdzie jest problem? Czy faceci naprawdę zawsze prowadzą tylko "ziomeczkowe" pogadanki, a jak się sobie podobają to sarkastycznie flirtują?...
Jak dla mnie super! Chłopaki genialne duo 😈
Jak dla mnie super! Chłopaki genialne duo 😈
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDwóch chłopców z bidula. Jeden adoptowany wcześniej trafił do kochającej rodziny. Ten drugi, później adoptowany nie miał tyle szczęścia. Eryk jest sławnym bokserem, ma dziewczynę, pieniądze, mieszkanie. Ginie pomocnik jego trenera. Policjant Kamil zostaje wciągnięty do tej sprawy. Czy zabójca jest z przeszłości Eryka? Jakie ma powody by zabijać? Jak ułoży się znajomość Kamila i Eryka? Książka o trudnych wyborach, o trudnej miłości, ale warta przeczytania. Doskonale nakreślone postaci.
Dwóch chłopców z bidula. Jeden adoptowany wcześniej trafił do kochającej rodziny. Ten drugi, później adoptowany nie miał tyle szczęścia. Eryk jest sławnym bokserem, ma dziewczynę, pieniądze, mieszkanie. Ginie pomocnik jego trenera. Policjant Kamil zostaje wciągnięty do tej sprawy. Czy zabójca jest z przeszłości Eryka? Jakie ma powody by zabijać? Jak ułoży się znajomość...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUlalala, takiego czegoś jeszcze nie czytałem! Chcę więcej! 🤯
Poznajemy Eryka „Storma”, który kilka lat spędził w domu dziecka. Na szczęście trafił na fajną parę, która go zaadoptowała. Z wiekiem, żeby nie być pośmiewiskiem w szkole, wyrobił sobie sylwetkę i… został zawodowym bokserem odnoszącym gigantyczne sukcesy na polskiej scenie boksu. 💪🥊 Ale wiecie jak to jest – w tym zawodzie „gejem być nie można”, więc Storm ma przykrywkę w postaci Arlety. No i tu powiem szczerze – nie polubiłem jej ani na początku, ani na końcu 😂 Typowa gwiazdka influencerska, co robi wszystko pod publiczkę, byleby lajki się zgadzały.
Wszystko się komplikuje, gdy ktoś morduje współpracownika Eryka. Sprawę prowadzi rozwodnik podkomisarz Kamil, typowy „heteryk” (hehe, no jasne, typowy 🤭) I między nimi zaczyna się iskrzyć! Najpierw mały płomyczek, potem Eryk podsyca, a Kamil dokłada drewna i nagle – BUM – płonie konar! 🔥🌲 (a w sumie to dwa 😏)
Wiecie, do samego końca nie spodziewałem się, kto stoi za zabójstwem. Pewnie tylko ja 😁
W powieści nie znajdziecie ostrych scen – i chyba dobrze, bo jakby matka z córką miały pisać coś naprawdę pikantnego, to z lekka dziwnie 😂 Za to ogromny plus za to, że wszystko dzieje się we Wrocławiu!
Książkę czyta się mega dobrze i szybko, aż za szybko :( Wszystko toczy się fajnym, równym rytmem.
No i znalazłem malutki babol (detektyw ja 👀). W czerwcu, kiedy rodzina ich odwiedza, mówią, że ślub ma być „za dwa miesiące”. A chwilę dowiadujemy się, że ślub był w lipcu 😂 Kogo ślub? O tym wam nie powiem, sami musicie sprawdzić, ale obiecuję – będziecie zadowoleni! 😎
Podsumowując: to książka, którą łyka się w jeden wieczór, z uśmiechem na ustach i emocjami w sercu. Ja czekam na ciąg dalszy i mam nadzieję, że burza dopiero nadciąga! ⛈️
Ulalala, takiego czegoś jeszcze nie czytałem! Chcę więcej! 🤯
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoznajemy Eryka „Storma”, który kilka lat spędził w domu dziecka. Na szczęście trafił na fajną parę, która go zaadoptowała. Z wiekiem, żeby nie być pośmiewiskiem w szkole, wyrobił sobie sylwetkę i… został zawodowym bokserem odnoszącym gigantyczne sukcesy na polskiej scenie boksu. 💪🥊 Ale wiecie jak to jest – w tym...
Nie lubię pisać nieprzychylnych opinii, bo nie chcę nikogo zniechęcać, uważam że każdy powinien sam ocenić, co lubi czytać i czy mu się to podoba czy nie. Ale w tej książce... o ile początek mi się podobał, to im dalej byłam, tym gorzej. Chwilami nie wiedziałam o kim czytam, gubiłam się, bo raz zaczyna się o Eryku, a kończy na Kamilu, którego autorka nazywała po nazwisku i mi się utarło, że facet ma na imię Wiliam, choć to jego nazwisko Wilman. Do tego topografia Wrocławia, na końcu Kamil chce oddać książki do biblioteki na Sztabowej, szacun za to autorce, dla mnie to ta biblioteka dzięki której pokochałam książki, do której chodziłam jak jeszcze była na Drukarskiej. No ale Kamil mieszkał niby na Żmigrodzkiej (obecnie mieszkam w tej okolicy),która jest w innej części miasta (kto nie zna Wrocławia, to mu to obojętne, ale jeśli ktoś ma o nim pojęcie, to taki lekki wtf można zaliczyć). O samym kryminale się nie wypowiem, poza tym że jest łatwo przewidywalny i słabo skonstruowany. Ale ja to czytałam dla romansu i niestety, ale romanse LGBT m/m pisane w naszym kraju jeszcze muszą sporo się nauczyć, a raczej ich autorzy. Tych romansów nie trzeba ugrzeczniać, nie trzeba chodzić wokół nich na paluszkach, można napisać je w takim samym stylu jak Harlekiny czyli słabo i można zrobić z nich mocne i klimatyczne thrillery rodem ze Skandynawii z dobrym romansem w tle.
Nie lubię pisać nieprzychylnych opinii, bo nie chcę nikogo zniechęcać, uważam że każdy powinien sam ocenić, co lubi czytać i czy mu się to podoba czy nie. Ale w tej książce... o ile początek mi się podobał, to im dalej byłam, tym gorzej. Chwilami nie wiedziałam o kim czytam, gubiłam się, bo raz zaczyna się o Eryku, a kończy na Kamilu, którego autorka nazywała po nazwisku i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeczytałam w jeden dzień. Lubię czasami odejść od typowego romansu i poczytać coś innego. Czasami sięgam po pozycje o tematyce lgbt. Czytałam już kilka takich książek i zawsze mi się podobały. Nie ma ich wiele na rynku.
Tutaj było ciekawie, wątek kryminalny, wątek miłosny, odkrycie własnej preferencji, strach przed ujawnieniem i oceną, odrzucenie przez rodzinę. Dużo tego było. Fajnie była pokazana budującą się więź między Erykiem a Kamilem. Czekałam w końcu na to aż coś zaskoczy. W przypadku Eryka nie było to trudne bo on sam wiedział kto mu się podobał i że jest gejem. A w przypadku Kamila było trudniej bo umawiał się tylko z kobietami i był pewny że jest hetero a spotkania z Erykiem uświadomiły mu ze jednak żył w błędzie. Tutaj mamy też ukrywanie się przed światem, Eryk to mistrz w boksie i zna go cały świat. Udaje. Ale w końcu uczucie zwycięża.
Zakończenie jest jakby jakimś zalążkiem do kontynuacji?
Ogólnie bardzo fajnie mi się czytało choć trochę żałowałam że nie poświęcono większej uwagi ich zbliżeniu. Temu pierwszemu. Jednak obaj po raz pierwszy zakochali się w osobie tej samej płci i przeżywali to. Fajnie byłoby poczytać coś więcej niż, że się przenieśli do sypialni I potem już leżeli nago obok siebie. Ale cóż..
Było jeszcze coś co irytowalo czyli pisanie w trzeciej osobie, rzadko teraz mam okazję czytać z takiej perspektywy, albo przeskakiwanie z myśli jednego bohatera do drugiego. Czasami musiałam się cofnąć by ogarnąć czyje myśli czytam, jak jest kobieta i facet to łatwiej się odnaleźć a tu mamy dwóch facetów i takie przeskoki były męczące.. autorka mogłaby się zdecydować że jeden rozdział jest z perspektywy Kamila a drugi Eryka. Byłoby łatwiej czytać.
Mimo to książka fajna.
Przeczytałam w jeden dzień. Lubię czasami odejść od typowego romansu i poczytać coś innego. Czasami sięgam po pozycje o tematyce lgbt. Czytałam już kilka takich książek i zawsze mi się podobały. Nie ma ich wiele na rynku.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTutaj było ciekawie, wątek kryminalny, wątek miłosny, odkrycie własnej preferencji, strach przed ujawnieniem i oceną, odrzucenie przez rodzinę. Dużo tego...
Już ktoś zauważył w recenzjach podobieństwo do książek Aleksandry Świderskiej z serii Mgławersum. Jest ono rzeczywiście aż zbyt duże, chociaż jeśli wierzyć słowom młodszej z autorek jest ona przypadkowe.
Książka sama w sobie nie jest zła, jeśli ktoś chce poczytać/posłuchać czegoś lekkiego, niezbyt zajmującego to będzie to dobry wybór. Bardzo lubię queerowe historie, jednak niektóre wstawki, nazwijmy je edukujące - promujące tolerancję, były zbyt tandetnie podane. Tak samo nadmierne używanie zwrotów typu „kim naprawdę się jest” i tym podobne zamiast po prostu pisać „orientacja seksualna”, „homoseksualność”, „gej”, tak jakby miało to budować jakiś suspens czy cokolwiek innego, a potęgowało tylko poczucie tandety. Mimo wszystko myślę, że jeśli autorka-córka napisze jeszcze coś queerowego, chętnie po to sięgnę, aby zobaczyć postęp.
Już ktoś zauważył w recenzjach podobieństwo do książek Aleksandry Świderskiej z serii Mgławersum. Jest ono rzeczywiście aż zbyt duże, chociaż jeśli wierzyć słowom młodszej z autorek jest ona przypadkowe.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka sama w sobie nie jest zła, jeśli ktoś chce poczytać/posłuchać czegoś lekkiego, niezbyt zajmującego to będzie to dobry wybór. Bardzo lubię queerowe historie, jednak...
Książka jest sympatyczna i przyjemna, zawłaszcza na leniwe wieczory. Jeśli ktoś nastawia się bardziej na romans (jak ja),to myślę, że będzie względnie ukontentowany.
Jeśli jednak oczekuje bardziej kryminału, może się lekko zawieźć. Śledztwo, choć rysowane na główny element powieści, stanowi jedynie poboczny wątek, który nie należy do najbardziej ekscytujących, a jego rozwiązanie jest dość oczywiste.
Całość mi się podobała i dostarczyła mi sporo radochy, lecz w niektórych momentach książka zdaje się niedopracowana. Poszczególne sceny zdają się napisane pośpiesznie i skrótowo. Przykładowo (bez spojlerów) finałowa konferencja z końca książki. Mam z nią ten sam problem, co z niemalże wszystkimi scenami posiłków Eryka i Kamila. Gdyby bowiem przenieść je do życia 1:1, trwałyby one może 15 minut? Mamy taką chociażby scenę, gdzie mężczyźni idą na kawę. Wchodzą oni do lokalu, siadają, wymieniają może pięć zdań i się rozchodzą. Podobny układ jest zachowany także przy dłuższych interakcjach bohaterów. Przez to, że autorka(ki) chciała(ły) zachować realizm i opisać całe sceny bez przerywników, mam wrażenie, że cierpi na tym nieco realizm. Zabrakło najprostszego „Potem siedzieliśmy i rozmawialiśmy jeszcze przez kilka godzin, aż nie nastała noc”. Niby drobny szczegół, lecz mnie osobiście delikatnie wytrącało to niedopatrzenie z immersji. Poza tym miejscami pojawiały się wypowiedzi nieco sztucznie nadmuchane, raczej rzadko wypowiadane naturalnie na głos w prawdziwym życiu, co też prowokowało liczne przewrócenia oczami.
Innym elementem wybijającym mnie z zaczytania były pewne zachowania homofobiczne. Te oczywiście wciąż zapewne są obecne w naszym kraju, lecz miałam wrażenie, że książka bardziej reprezentuje pewne elementy polskiego nastawienia sprzed ponad dziesięciu lat, a nie obrazuje współczesnych postaw. Moje odczucia mogą być jednak spowodowane środowiskiem, w którym na co dzień żyję, a które może być inne od otoczenia autorki(ek). Nie mogę także wytykać podobnych rzeczy ze stuprocentową pewnością.
Poza tym znaleźć w książce można kilka niewygodnie skonstruowanych zdań, drobnych błędów bądź literówek, lecz to niedopatrzenie leży po stronie wydawnictwa.
Książka jest sympatyczna i przyjemna, zawłaszcza na leniwe wieczory. Jeśli ktoś nastawia się bardziej na romans (jak ja),to myślę, że będzie względnie ukontentowany.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeśli jednak oczekuje bardziej kryminału, może się lekko zawieźć. Śledztwo, choć rysowane na główny element powieści, stanowi jedynie poboczny wątek, który nie należy do najbardziej ekscytujących, a jego...