rozwińzwiń

Nigdy bym

Okładka książki Nigdy bym autora Alicja Filipowska, 9788327281159
Okładka książki Nigdy bym
Alicja Filipowska Wydawnictwo: Empik Go literatura obyczajowa, romans
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
audiobook
Data wydania:
2024-04-19
Data 1. wyd. pol.:
2023-06-29
Język:
polski
ISBN:
9788327281159
Długość:
9 godzin 41 minut
Lektor:
Anna Mrozowska
Średnia ocen

8,0 8,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Nigdy bym w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Nigdy bym



książek na półce przeczytane 1835 napisanych opinii 1003

Oceny książki Nigdy bym

Średnia ocen
8,0 / 10
36 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Nigdy bym

avatar
1310
941

Na półkach: , , , , ,

Powieść "Nigdy bym" autorstwa Alicji Filipowskiej to historia o dojrzałych kobietach, których życie wydaje się ustabilizowane, ale w obliczu nagłych zmian muszą na nowo odkryć siebie i zweryfikować swoje priorytety. To historia o odkrywaniu siebie, swojego głęboko ukrytego, ale prawdziwego JA.
Książka opowiada o Marii, w której życiu - wydawałoby się - nie powinno być wielu niewiadomych: jest księgową na emeryturze, w trwałym związku, a każdy dzień przypomina poprzedni. Ta rutyna zostaje przerwana przez odejście męża, co zmusza bohaterkę do zmierzenia się z pustką i rozpoczęcia nowego rozdziału. Maria jest kobietą o sztywnym obyciu. Nie potrafiła nigdy być spontaniczna i ciepła. Tego ciepła nie dała nawet swojemu jedynemu synowi. Zawsze ubrana elegancko i w szpilkach uchodziła na osiedlu za królową lodu. Wszystko zmienia się gdy opuścił ją mąż. Nagle została sama. Syn wyprowadził się dawno do innego miasta, założył własną rodzinę i nie specjalnie utrzymywał bliskie stosunki z rodzicami. Maria totalnie załamana, jakąś resztką sił próbowała nie zwariować. I wtedy na jej drodze stanęła Mariola.
Mariola to trzydziestoczteroletnia kobieta, która sama odeszła od męża tyrana. Znalazła w sobie siłę by powiedzieć dość i postanowiła o siebie zadbać. Jako kosmetyczka założyła swój salon i starała się udowodnić światu, że da radę żyć sama.
Los postawił Marię i Mariolę na swojej drodze. Początkowo było im się ciężko znaleźć wspólny język, ale powoli Mariolka przebijała się przez lata budowany pancerz Marii.
Książka porusza temat samotności, przyjaźni, wyzwań , adaptacji do nowej rzeczywistości i wychodzenia z trudnych relacji. Autorka prowadzi czytelnika przez ten proces z subtelną narracją, badając postępy i upadki bohaterek w drodze ku lepszemu... Bohaterowie są wyraziście wykreowani, każda z postaci ma wyjątkowy obraz i charakter. Książka jest wciągająca od początku, dzięki zawiłości uczuć i przemiany bohaterek. Pozycja jest doskonała na trudne chwile i daje nadzieję szczególnie osobom po rozstaniu. Skłania do refleksji, wywołuje silne emocje oraz zachęca do odwagi i patrzenia w przyszłość. Pokazuje, że nawet w dojrzałym wieku można zacząć życie od zera i odnaleźć szczęście na nowych ścieżkach. Polecam!

Powieść "Nigdy bym" autorstwa Alicji Filipowskiej to historia o dojrzałych kobietach, których życie wydaje się ustabilizowane, ale w obliczu nagłych zmian muszą na nowo odkryć siebie i zweryfikować swoje priorytety. To historia o odkrywaniu siebie, swojego głęboko ukrytego, ale prawdziwego JA.
Książka opowiada o Marii, w której życiu - wydawałoby się - nie powinno być...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1434
1282

Na półkach: , ,

„Czasami trzeba mieć odwagę i żyć, jak się chce.”

Z pewnością niejednokrotnie każdy z nas użył zwrotu zawartego w tytule książki „Nigdy bym”, zarzekając się, że nigdy by czegoś nie zrobił, że to nie możliwe, to nie dla niego, albo po prostu jest na to za stary. W naszej mentalności społecznej istnieje przekonanie u wielu osób, że „w pewnym wieku” nie czas na zmiany, szaleństwa, a to, co mamy, jest pewną sytuacją, w której będziemy tkwili aż do końca swych dni. Podobnie myślała bohaterka debiutanckiej powieści pani Alicji Filipowskiej, Maria, która przekonała się, że wiek nie jest żadną przeszkodą, by ponownie zacząć korzystać z życia.


Maria znalazła się w trudnej i zaskakującej sytuacji, bo oto po czterdziestu latach małżeństwa jej mąż, Teodor wyszedł z domu i nie wrócił, porzucając ją pewnego dnia bez słowa. Zostawił jedynie list na policji, w którym jedynie informuje ją o swojej decyzji lakonicznie. Niestety, treści tego listu nie poznaliśmy do końca, więc dokładnie nie wiadomo, co napisał, ale widzimy, jak to wpłynęło na Marię. Poznając ją bliżej, nie dziwiłam się, że tak się stało, a wręcz przeciwnie, byłam zaskoczona, że Teodor tak długo z nią wytrzymał.

Maria jest kobietą, która była wychowana surowo przez matkę, wymagającą określonej etykiety w zachowaniu, sposobie bycia, ubieraniu się. To, niestety odcisnęło się na jej charakterze i dorosła Maria nie potrafi wyjść poza pewne reguły wpojone w latach młodości. Z czasem stała się zrzędliwą, narzekającą na wszystko, niezadowoloną i nudną kobietą, która zraża swoim zachowaniem wszystkich dookoła. Ocenia innych powierzchownie, wysnuwając wnioski na podstawie sposobu ubierania się, wykształcenia, pochodzenia i statusu społecznego. Gdy zostaje sama, staje się jeszcze bardziej krytyczna wobec innych, ale też przepełnia ją złość i pretensje do męża. Życia nie ułatwia jej syn, Arek, który teraz obawia się, czy nadal on i jego rodzina będą otrzymywać wsparcie od matki, tak jak do tej pory było.

Takich kobiet jak Maria jest wśród nas z pewnością wiele, uważających, że najlepsze lata mają za sobą i pozostało im tylko egzystować w szarej rzeczywistości wspominając dawne czasy, niczego nie oczekując od losu. I tak by z pewnością bohaterka tej powieści zapadała się w swoim smutku, żalu i poczuciu beznadziejności, gdyby pewnego dnia nie spotkała Marioli, która swoim sposobem bycia wybudza Marię z marazmu.

Spotkanie tych dwóch kobiet tak różnych od siebie, a jednocześnie mających ze sobą wiele wspólnego, staje się dla nich początkiem niezwykłej przyjaźni. Autorka świetnie nakreśliła stan emocjonalny i mentalny obu tych kobiet, ale też okazała się dobrą obserwatorką ludzkiej obyczajowości, sprytnie wplotła w fabułę scenki rodzajowe wzięte jakby z życia. Styka się z nimi Maria, która często przypatruje się spotykanym ludziom, wyrabiając sobie o nich swoje zdanie, które z reguły nie pokrywa się z rzeczywistością. Tak było w przypadku Marioli, ale też innych osób, na przykład Krystyny, z którą Maria spędziła turnus w sanatorium w Ciechocinku. W ten sposób autorka uświadamia, że nie każdy, tak jak główna bohaterka, zapada się w swoim nieszczęściu, lecz wielu stara się żyć w pełni, pomimo trudnych przeżyć.

„Nigdy bym” to opowieść o kobietach, których życie zaskoczyło, postawiło w trudnej sytuacji, przewartościowało wszystko to, w co wierzyły. Każda podchodzi do tego inaczej, ale każda pragnie odnaleźć równowagę po przeżytych trudnych doświadczeniach. Maria zagłębia się w swoim żalu, rozpamiętuje przeszłość, analizuje swoje zachowanie, próbuje zrozumieć, co się właściwie stało, gdzie popełniła błąd i nie może odnaleźć się w nowej sytuacji. Uświadamia sobie, jak bardzo jej życie było związane z Teodorem, mimo że żyli razem tyle lat, ale jednak byli bardziej obok siebie. Niestety, nie polubiłam Marii w jej wersji dojrzałej kobiety. Zraziła mnie swoją obcesowością, brakiem taktu, gburowatością i niegrzecznym odnoszeniem się do innych. Wszystko obserwujemy z jej punktu widzenia, chociaż narracja jest trzecioosobowa. Zdanie Marioli i innych osób pojawiających się w życiu Marii przedstawiane jest najczęściej w formie rozmów.

Mariola wzbudza sympatię od razu. Jest energiczną trzydziestoczteroletnią kobietą, która właśnie niedawno porzuciła swego męża tyrana i teraz korzysta z wolności, robiąc to, na co ma ochotę. Zaraża optymizmem, wesołą naturą, miłym sposobem bycia i chęcią wprowadzenia zmian w swoim życiu. Ma za sobą trudną przeszłość związaną z sytuacją w rodzinnym domu, w którym dominowała wola matki, ale też jej małżeństwo miało znamiona toksycznej relacji.


Pierwsze rozdziały toczą się wolno, gdyż poznajemy bliżej Marię, jej charakter, zachowanie w różnych sytuacjach, warunki życia, scenki z przeszłości, gdy była jeszcze z Teodorem, ale też wcześniejsze wydarzenia, zanim się poznali. W ten sposób dane jest nam przyjrzeć się czynnikom, które wpłynęły znacząco na jej dorosłe życie.

Bardziej podobała mi się druga połowa powieści, gdyż wówczas jest więcej dialogów i wydarzeń, a tym samym historia bardziej mnie wciągnęła. Ma ona w sobie pewną dozę smutku, ale też wyłania się z niej nadzieja na ponowne złapanie przysłowiowego wiatru w żagle i zbudowania swego życia na nowych zasadach. Nie do końca została wyjaśniona sprawa Teodora i trochę zabrakło mi pociągnięcia tego wątku. Autorka bardziej uwypukliła sytuację Marii, chcąc nam przekazać, by nigdy nie mówić „nigdy”, gdyż życie zawsze może nas zaskoczyć w najmniej oczekiwany sposób, a wówczas trzeba umieć podnieść się po upadku i na nowo cieszyć się każdą chwilą, bo na zmianę nigdy nie jest za późno.

„Czasami trzeba mieć odwagę i żyć, jak się chce.”

Z pewnością niejednokrotnie każdy z nas użył zwrotu zawartego w tytule książki „Nigdy bym”, zarzekając się, że nigdy by czegoś nie zrobił, że to nie możliwe, to nie dla niego, albo po prostu jest na to za stary. W naszej mentalności społecznej istnieje przekonanie u wielu osób, że „w pewnym wieku” nie czas na zmiany,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
179
179

Na półkach:

Jako 20 letnia studentka zdecydowanie nie jestem docelową grupą odbiorczą książki. Szczególnie na początku męczyłam się czytając, bo nie czułam możliwości utożsamienia się z główną bohaterką, nie lubiłam jej i nie widziałam w tej pozycji niczego dla siebie. Jednak wkrótce po pojawieniu się Marleny, ksiązka w moich oczach zaczęła nabierać kolorów:). Z ogromną przyjemnością obserwowałam rozwój zarówno postaci, jak i relacji między nimi, by finalnie, po ostatnim rozdziale  pozostawiły mnie z ciepłym uczuciem na serduszku. Urocza oraz lekka historia o tym jak ogromne wartości przypadkowo poznana osoba może wnieść do naszego życia i o tym, że nigdy nie jest za późno na zmiany.
Nie jest to mój typ literatury, ale autorka jest z mojego miasta, więc był to dla mnie must read. :) Polecam!

Jako 20 letnia studentka zdecydowanie nie jestem docelową grupą odbiorczą książki. Szczególnie na początku męczyłam się czytając, bo nie czułam możliwości utożsamienia się z główną bohaterką, nie lubiłam jej i nie widziałam w tej pozycji niczego dla siebie. Jednak wkrótce po pojawieniu się Marleny, ksiązka w moich oczach zaczęła nabierać kolorów:). Z ogromną przyjemnością...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

74 użytkowników ma tytuł Nigdy bym na półkach głównych
  • 45
  • 26
  • 3
17 użytkowników ma tytuł Nigdy bym na półkach dodatkowych
  • 8
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Alicja Filipowska
Alicja Filipowska
Alicja Filipowska - z zawodu jest anglistką. Od wielu lat pracuje jako nauczycielka i korepetytorka, wspierając w dorastaniu kolejne pokolenia nastolatków. Debiutowałam powieścią „Nigdy bym” w 2023r. Jest podróżującą po świecie grekofilka, która w wolnym czasie pisze powieści i wycisza się przy naurografice. Żyje zgodnie z maksymą Cycero że „Człowiek do życia potrzebuje ogrodów i bibliotek”. Autorka pisze o relacjach, wcale nie miłosnych, tak popularnie opisywanych, ale o tych, które faktycznie wypełniają nasze życie: przyjaźniach, nieudanym małżeństwie, o rodzinie i relacji ze sobą. Portretuje zwykłych bohaterów z ich niedoskonałościami, lękami, przeszłością i tym, co w nich jest irytujące. Jej książki, pozornie różne tematycznie, skupiają się wokół relacji, emocji, codzienności widzianej i pod lupą i z lotu ptaka.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Ona Hanka V. Mody
Ona
Hanka V. Mody
Z ogromnym zainteresowaniem sięgnęłam po powieść Hanki Mody, zwyczajnie przyciągała mnie jak magnes, ale to czego doświadczyłam przerzucając karty książki przeszło całkowicie moje oczekiwania. Kim ONA była? Na usta ciśnie mi się szereg epitetów, ale niestety żaden nie jest do powtórzenia... Tak kontrowersyjnej powieści dawno nie czytałam... Główna bohaterka powieści Agata jest spełnioną kobietą, zdaje się twardo stąpać po ziemi i obce są jej skrajne zachowania. Jej mąż Krzysztof na pozór daje jej wszystko to czego kobieta może pragnąć i potrzebować. Ich małżeństwo jest zgodne i przede wszystkim oparte na partnerstwie. Ma silny fundament, bo oboje ufają sobie całkowicie i bezgranicznie. Spotkanie z najlepszym przyjacielem Krzysztofa i jego nową, młodziutką partnerką, Mileną, do której Agata jest z góry uprzedzona zmienia praktycznie całą ich relację. Agata jest zafascynowana nowo poznaną kobietą. Przestaje być lojalna nie tylko wobec swojego małżonka, ale i Anny, żony Krzysztofa, którą zdradził i zostawił właśnie dla Mileny, nie bacząc nawet na to, że cierpi dwójka dzieci. Kobiety są serdecznymi przyjaciółkami, traktują się jak siostry. W którymś momencie Agata zdradza nie tylko swego męża, ale i najlepszą przyjaciółkę. Agata i Milena coraz częściej się spotykają, a ich relacja coraz bardziej ma charakter intymny. Agata wraca mentalnie do swojej historii sprzed lat i samobójczej śmierci swojej najlepszej szkolnej przyjaciółki, która żywiła dla niej głębsze uczucia. Ma wyrzuty sumienia, że dziewczyna nie żyje z jej winy, bo ją odrzuciła. Relacja między wszystkimi bohaterami książki zaczyna się coraz bardziej komplikować, pojawiają się niedopowiedzenia i kłamstwa. Nikt nie jest w porządku, za wyjątkiem tylko Ani. To ona właśnie wprost mówi co czuje i co jej nie pasuje. Dobitnie uświadamia Agacie, że nie jest osobą godną zaufania i ucina z nią znajomość. Nie rozumiem jednak zachowania Mileny i jej postępowania, ale przede wszystkim jej totalnego braku kręgosłupa moralnego i co za tym idzie braku skrupułów. Nie rozumiem jej mentalności i braku świadomości że robi źle. Zadaję sobie pytanie jak można w ten sposób postępować i nie mieć żadnych hamulców. Nie rozumiem też sposobu myślenia jej matki, która nie stara się wyperswadować córce złe zachowanie. Ona wręcz żałuje swojej córki i jej losu, że trafił jej się akurat żonaty mężczyzna. Nie rozumiem osób , których morale jest równe zeru, po prostu go nie ma. Powieść bardzo przypadła mi do gustu, dała zdrowo do myślenia, a końcówka po prostu rozdarła mnie na strzępy. Polecam!
watolinka79 - awatar watolinka79
ocenił na101 rok temu
Gniazdowanie Kasia Jurczyk
Gniazdowanie
Kasia Jurczyk
Alicja ma za sobą trudne doświadczenia. Jej związek z Markiem, który okazał się ogromnym błędem, był czasem przemocy psychicznej, fizycznej i finansowej. Przez długi czas funkcjonowała w rzeczywistości nieustannej kontroli ze strony męża i chorobliwej zazdrości, a strach o siebie i synka Janka paraliżował ją na każdym kroku. Mimo to, pewnego dnia znalazła w sobie siłę, by zawalczyć o swoją przyszłość. Nie była jednak w tej walce sama - wspierała ją garstka życzliwych ludzi, którzy starali się pomóc, na ile tylko mogli. Gdy w końcu podjęła decyzję o ucieczce, przypadkowo wsiadła do niewłaściwego pociągu. I tak, przez przypadek, rozpoczęło się jej nowe życie. Nie było ono jednak od razu spokojne - dla Alicji to dopiero początek długiej drogi ku lepszej przyszłości. Cień na jej życiu kładła się również przerażająca postawa matki. Kobieta nieustannie powtarzała córce, że do niczego się nie nadaje, a winą za rozpad jej małżeństwa obarczała właśnie ją. To wieloletnie podkopywanie wiary w siebie odcisnęło piętno na samoocenie Alicji, postrzeganiu samej siebie, a w konsekwencji - na wyborach życiowych, zwłaszcza tych dotyczących partnerów. „Gniazdowanie” to pełna emocji opowieść o walce o samą siebie. To historia o życiu w toksycznym związku i próbach wyrwania się z niego. Autorka wnikliwie ukazuje mechanizmy, które blokują osoby doświadczające przemocy - schematy myślowe, z których niezwykle trudno się uwolnić. Równie umiejętnie przedstawia również, jak sprawca potrafi manipulować, mamić obietnicami i sprawiać, że taki „złamany” człowiek raz po raz daje się uwieść i wraca. To także wzruszająca opowieść o walce o rodzinę i szczęśliwe dzieciństwo dla synka - historia o tym, jak krok po kroku budować swojego życia na nowo. Autorka stworzyła postać niezwykle życiową. Alicja nie przechodzi magicznej przemiany - dochodzi do siebie powoli, stopniowo, mierząc się z traumą. Razem z nią przeżywamy jej emocje, myśli i rozterki. Książka skłania do refleksji i wywołuje ogromne emocje. Bardzo udany debiut. Polecam!
wrozowychtrampkach - awatar wrozowychtrampkach
ocenił na910 dni temu
Zupełnie przypadkiem Roksana Samagalska
Zupełnie przypadkiem
Roksana Samagalska
Życie potrafi niejeden raz nas zaskoczyć. Poukładane dotąd wszystkie sfery życia naraz okazują się być nie tak bardzo idealne i w jednej chwili zaczyna pojawiać się coraz więcej luk i szczelin. Coraz częściej też okazuje się że pozornie idealna relacja czy związek rozpada się z dnia na dzień. Główna bohaterka książki Iga prowadzi spokojne i ustabilizowane życie. Układa się jej na każdym polu: zarówno zawodowym jak i prywatnym. Aż do momentu gdy odbiera telefon od recepcjonistki z hotelu. Dziewczyna chce odesłać zagubioną w pokoju hotelowym biżuterię. Przygotowania do ślubu Igi z Darkiem idą pełną parą, brakuje tylko kobiecie jeszcze sukienki ślubnej, ale z pomocą przyjaciółki Kaśki szybko ten temat zostaje zrealizowany. Iga ma grono zaufanych i lojalnych przyjaciółek na które zawsze może liczyć i nigdy jej nie zawiodły. Jednak zdarza się incydent który sprawia że w ich kobiecej relacji pojawia się luka, szczelina. Jedna z nich zataja przed resztą dość istotny fakt ze swojego życia i pojawia się szereg niedopowiedzeń i domniemanie braku lojalności. Nie pozostaje im nic innego jak przegadać ten problem i sobie go wyjaśnić. Dlaczego kobieta kobiecie robi takie coś? Gdzie są granice kobiecej solidarności? Gdzie podziewa się zwykła ludzka empatia i poczucie że żadna z nas nie chciałaby być na miejscu tej drugiej? Nie znam odpowiedzi na to pytanie, oprócz tego że należy mieć w życiu jakieś zasady i wyznawać wartości. Żadna kobieta z krwi i kości nie powinna zrobić drugiej kobiecie tego co ją samą by zabolało i przyniosło cierpienie. Dziwne zachowanie narzeczonego Iga tłumaczy na swój sposób, jednak dwuznaczna sytuacja w której zastaje Darka z jego asystentką ukazuje prawdę. Narzeczony ją zdradza. W jednej chwili wszystko się kończy. Iga leci do słonecznej Hiszpanii, gdzie ma zamiar się pozbierać, poukładać myśli i odnaleźć na nowo sens życia. Pomylony pokój hotelowy sprawia, że poznaje uroczego Alka. Od tego momentu kobieta zdaje się na los i daje porwać przygodzie. Znajomość z nowo poznanym mężczyzną bardzo szybko nabiera tempa i ognisty romans zamienia się w prawdziwą miłość. Tego akurat niestety nie kupuję, mam wrażenie, że autorkę poniosło i to z przytupem. Nie wierzę w takie rzeczy, już nawet biorąc pod uwagę kwestię Igi i Darka, którzy byli ze sobą dość długi czas i tworzyli poważny związek. Dość szybko Iga odkochała się w narzeczonym, wręcz zapomniała o bólu i krzywdzie i od razu związała się z Alkiem, tak na poważnie. Myślę, że ten fakt jest dość mocno naciągnięty i zwyczajnie nierealny. Kobieta po tak traumatycznym przeżyciu musi na nowo poukładać swój świat, przepracować traumę i dopiero powoli budować wszystko od nowa. Staje się bardziej ostrożna i po prostu nieufna. Powieść czyta się bardzo dobrze, jest ciekawie napisana ale momentami trąci banałem, cukierkowym harlequinem. Mimo wszystko podobała mi się i myślę ze każda kolejna książka autorki będzie coraz dojrzalsza i bardzo bardzo interesująca. Polecam!
watolinka79 - awatar watolinka79
ocenił na81 rok temu
Cztery pory kobiet Anna Podsiadło
Cztery pory kobiet
Anna Podsiadło
"Cztery pory kobiet" Anny Podsiadło: Historie, które zostają w sercu Chociaż od lektury "Czterech pór kobiet" Anny Podsiadło minął już rok, doskonale pamiętam każdą scenę, każde drgnienie serca, które towarzyszyło mi podczas czytania. To książka, która w niezwykle lekki sposób porusza ciężkie tematy, a autorka ma prawdziwy talent do przekazywania emocji – i uwierzcie mi, jest ich mnóstwo! Wylałam nad nią wiele łez i jestem pewna, że poruszy każdego, kto po nią sięgnie. Książka opowiada historię czterech przyjaciółek. Każda z nich jest inna, każda zmaga się z własnymi demonami, ale łączy je coś niezwykłego – przyjaźń przez duże "P". To relacja, w której mogą na siebie liczyć zawsze, o każdej porze dnia i nocy. Nie będę zdradzać ich indywidualnych problemów, ale powiem jedno: to opowieści, które każdy z nas może spotkać w swojej codzienności. Trauma, depresja, alkoholizm, trudności w relacjach z bliskimi czy dalszymi znajomymi – te historie są namacalnie bliskie. Anna Podsiadło przypomina nam, że czasem wystarczy po prostu być – nie pytać, nie osądzać. Uczy, że każdy z nas inaczej przeżywa stratę czy problemy, a empatia jest kluczem do zrozumienia drugiego człowieka. Polecam tę książkę z całego serca. To prawdziwy rollercoaster emocji, od którego nie da się oderwać. Porusza, wzrusza i daje do myślenia. Jedyne, czego brakuje w zestawie z tą lekturą, to paczka chusteczek – koniecznie się w nie zaopatrzcie! Zachęcam do przeczytania książki Pani Ani, a ja cichutko liczę, że doczekamy się drugiej części przygód tych niezwykłych przyjaciółek.
Czarodziejski_regal - awatar Czarodziejski_regal
ocenił na109 miesięcy temu
Spiritchaser Paula Uzarek
Spiritchaser
Paula Uzarek
„Spiritchaser" Pauli Uzarek to powieść, z którą zapoznałam się miesiąc po premierze i mimo że mi się podobała to czegoś mi brakowało, a także miałam parę uwag. Spontanicznie ponownie przesłuchałam ją w wykonaniu Diany Giurow i muszę przyznać, że po czasie dostrzegłam w niej to, czego nie zauważyłam za pierwszym przesłuchaniem, a także odebrałam wiele wątków całkowicie inaczej. Z tego powodu postanowiłam napisać o tej historii jeszcze raz. Patinka przez pewien niezwykły incydent rezygnuje z bycia patomorfolożką i zajmuje się głównie charakteryzacją na planach filmowych oraz robieniem świec na zamówienie. W nietypowych okolicznościach spotyka Kiliana, który z każdym kolejnym spotkaniem coraz bardziej zaczyna ją intrygować. Tym bardziej, że podczas jednego ze spotkań pojawia się duch kobiety, który nie daje Patince spokoju i przychodzi o każdej możliwej porze, zastając ją w randomowych okolicznościach. „Spiritchaser" to przede wszystkim powieść obyczajowa z romansem w tle oraz wątkiem paranormalnym. Jednak nie ma co się obawiać, bo nie jest to straszna historia. Zjawy w tej opowieści są przedstawione dosyć komicznie i sympatycznie. Ich charakter pozostaje taki sam jak przed śmiercią, a jedynie zmienia się fakt, że nie są materialne i nawiedzają nie bez powodu, bo szukają pomocy u medium w sprawach, których nie udało im się załatwić przed śmiercią. Za drugim przesłuchaniem nie tylko o wiele bardziej doceniłam ciekawe przedstawienie wątku paranormalnego, ale również bohaterów. Przy pierwszym zapoznaniu się z tą historią przyznam szczerze, że nie polubiłam się z postacią Kiliana, która zdawała się być zbyt ambiwalentna i irytująca przez ciągłe wahania nastrojów. Teraz jednak dostrzegłam to, czego nie widziałam wcześniej. Jego zachowanie może było mało sympatyczne wobec Patinki, ale z drugiej strony, kto by w jego sytuacji nie poczuł się zagubiony. Patinka już wcześniej miała styczność z duchem, więc było to dla niej mniejsze przeżycie, ale on do czasu nie miał o tym zielonego pojęcia i próbował to z siebie wyprzeć, zapomnieć, odrzucić, a obecność dziewczyny mu o tym przypominała. Nie mam już za złe jego zachowania, bo doskonale go rozumiem. Dlatego uważam, że autorka naprawdę dobrze i realnie wykreowała postacie, które popełniają błędy, bywają nieodpowiedzialne oraz zagubione. Przede wszystkim doceniam fakt, że wykreowała bohaterów różnorodnych, z różnymi charakterami, którzy czymś się wyróżniają, przez co mam pewność, że po przesłuchaniu o nich nie zapomnę i nie pomylę z żadnym innym Patinkę polubiłam od razu, ale moją sympatię najbardziej wzbudziła przebojowa Kazimiera i jej niewyparzony język oraz Lubka, babcia Patinki. Bardzo podobało mi się ukazanie różnorodnych, niecukierkowych relacji pomiędzy postaciami. Nadało to realistyczności całej historii, bo przecież byłoby niemożliwym, żeby wszyscy się uwielbiali. Ponadto nie odczułam żadnej sztuczności. W interesujący sposób autorka poprowadziła wątek romantyczny, który początkowo mi nie pasował, ale zmieniłam zdanie i uważam, że idealnie pasuje do całości. Fabuła została poprowadzona bardzo ciekawie. Mamy tutaj połączenie wątków obyczajowych z romansowym, paranormalnym oraz sensacyjno-kryminalnym. Patinka zajmuje się poszukiwaniem przyczyny śmierci pewnego ducha i ma przy tym dużo dobrej zabawy. Trochę dziwne, że policja bez znalezienia ciała stwierdziła samob@jstwo, ale będąc po tylu komediach kryminalnych/kryminałach nic mnie już chyba nie zaskoczy. Tym bardziej, że w prawdziwym życiu takie nieścisłości w śledztwach też się zdarzają. Znajdziecie w tej opowieści intrygujące refleksje na temat życia po śmierci, różnorodne relacje, duchy/zjawy, rodzinne sekrety, humor, zagadkę kryminalną oraz wartką akcję. Autorka porusza także temat presji, jaką często nakładają na nas bliscy, co zawsze źle wpływa na relacje rodzinne i codzienne samopoczucie. Pojawia się również wątek pięknej przyjaźni Patinki i Franka. Reasumując po drugim przesłuchaniu „Spiritchaser" Pauli Uzarek zyskał w moich oczach o wiele bardziej. To nie jest jedynie pełna humoru opowieść w jesiennym klimacie o duchach i zjawach, z delikatnym wątkiem romansowym oraz kryminalnym. To historia, która porusza ważne tematy, zawiera ciekawe refleksje nt. życia po śmierci oraz ukazuje różne, często skomplikowane relacje nie tylko rodzinne, co bardzo mi się podobało. Za pierwszym razem oceniłam ją 6,5, ale za drugim o wiele bardziej przypadła mi do gustu, dlatego zwiększam ocenę na 8/10. Polecam!
Perlasbooks - awatar Perlasbooks
ocenił na81 rok temu
Złodziejki żon Celina Mioduszewska
Złodziejki żon
Celina Mioduszewska
Powieść Celiny Mioduszewskiej, Złodziejki żon, to intrygująca proza obyczajowa, która pod warstwą lekkości skrywa bolesne pytania o lojalność, granice poświęcenia i cenę kobiecej niezależności. Autorka z dużą wnikliwością kreśli tło obyczajowe współczesnej Polski, w której tradycyjne wartości wciąż ścierają się z nowoczesnym modelem życia, a domowe zacisze bywa polem walki o prawo do bycia sobą. To właśnie ten kontrast między fasadą idealnego życia a skrywaną pod nią frustracją stanowi o sile tej opowieści, którą oceniam na mocne 7/10. W centrum wydarzeń stoją kobiety, których losy splatają się w najmniej oczekiwanych momentach. Poznajemy bohaterki stojące na życiowych rozdrożach – żony, które przez lata budowały tożsamość na sukcesach mężów i szczęściu dzieci, by w pewnym punkcie zorientować się, że stały się przezroczyste. Mioduszewska kreuje postaci z krwi i kości: od kobiety sukcesu, która w pogoni za karierą zgubiła sens bliskości, po gospodynię domową, której jedyną rozrywką jest analiza cudzych błędów. Tytułowe „złodziejki” to nie tylko postacie dosłowne, ale i metaforyczne – to te fragmenty osobowości bohaterek, które zostały im skradzione przez rutynę, oczekiwania społeczne i lęk przed zmianą. Największym plusem powieści jest psychologiczna wiarygodność. Autorka ma doskonałe ucho do dialogów i potrafi bezbłędnie wypunktować absurdy małżeńskiej codzienności. Czytelnik szybko orientuje się, że „kradzież żon” ma tu wiele wymiarów – od ucieczki w romanse, po emocjonalne wycofanie się z toksycznych relacji. Mioduszewska nie ocenia swoich bohaterek; pozwala im błądzić, upadać i szukać odkupienia w sposób, który budzi autentyczną empatię. Styl autorki jest płynny, pełen subtelnego humoru, ale i gorzkiej ironii, co sprawia, że przez kolejne rozdziały płynie się z dużą przyjemnością. Pomimo wielu zalet, książka posiada pewne mankamenty, które nie pozwoliły mi wystawić najwyższej noty. Momentami tempo akcji zwalnia na rzecz przydługich opisów stanów wewnętrznych, które bywają powtarzalne. Niektóre wątki poboczne wydają się niedopracowane lub urwane zbyt gwałtownie, co pozostawia pewien niedosyt. Również zakończenie, choć logiczne, może wydać się części czytelników zbyt „bezpieczne” – zabrakło tu nieco odważniejszej kropki nad „i”, która wyłamałaby się ze schematów literatury obyczajowej. „Czasem musimy ukraść same siebie z rąk tych, którzy twierdzą, że kochają nas najbardziej, by w ogóle móc przetrwać”. Złodziejki żon to mądra, refleksyjna i momentami bardzo bolesna diagnoza współczesnych związków. Celina Mioduszewska udowadnia, że posiada rzadki dar opisywania spraw trudnych w sposób przystępny i angażujący. To idealna lektura dla kobiet, które czują, że utknęły w martwym punkcie, i potrzebują literackiego impulsu, by odzyskać własną podmiotowość. Solidna siódemka za emocje, które zostają w sercu jeszcze długo po lekturze.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na71 miesiąc temu
Madeira Jolanta Kosowska
Madeira
Jolanta Kosowska
Madera. Musicie najpierw dowiedzieć się nieco więcej o tym niesamowitym miejscu na kuli ziemskiej. To portugalska wyspa położona na Oceanie Atlantyckim, często nazywana „wyspą wiecznej wiosny” ze względu na łagodny klimat przez cały rok. Jej stolicą jest Funchal, gdzie koncentruje się życie turystyczne i kulturalne. Wyspa słynie z niezwykle zielonych krajobrazów, stromych klifów i górskich szlaków, w tym popularnych tras wzdłuż tzw. lewad (kanałów irygacyjnych). To idealne miejsce dla osób lubiących naturę, trekking i spokojny wypoczynek. Madera jest też znana z lokalnego wina (wino madera),egzotycznych ogrodów oraz spektakularnych widoków, szczególnie z punktów takich jak klif Cabo Girão. Dzięki dobrym warunkom pogodowym można ją odwiedzać praktycznie o każdej porze roku. Już z samego opisu tego miejsca człowiek, który kocha podróże, z chęcią spakowałby się i ruszył w świat. Jednak nie zawsze jest to możliwe, tym bardziej cieszyłem się na myśl, że przeczytam Madeirę autorstwa pani Jolanty Kosowskiej. Pani Jolanta pochodzi z południowej Polski, z Opolszczyzny, ale sporą część życia spędziła we Wrocławiu na Dolnym Śląsku. Związana była także z niewielką Sobótką, miejscowością położoną u stóp Ślęży na Przedgórzu Sudeckim. Z zawodu jest lekarką, absolwentką Akademii Medycznej we Wrocławiu, a obecnie mieszka w Dreźnie w Niemczech, niedaleko granicy z Polską. Gdy spojrzymy na okładkę, ta od razu pokazuje nam piękno wyspy. Kamienista plaża, górski krajobraz w tle i świt (a może zachód słońca?). W tę cudowną przestrzeń wpisuje się kobieta. Nie widzimy jej dokładnie, bo stoi tyłem do odbiorcy, tuż nad brzegiem oceanu. Przygląda mu się, jakby szukała odpowiedzi na wiele nurtujących ją pytań. Tych jeszcze nie znamy, ale po opisie na ostatniej stronie okładki możemy się ich domyślać. To co?Gotowi? Ruszamy na Maderę? Rezerwujcie więc lot. Wsiadajmy i już! Julia – Polka, Filipe – Portugalczyk. Zakochani, planujący przyszłość, ślub i wspólne życie. Początek jak z bajki, ale… no właśnie. Życie pisze różne scenariusze, bo do uroczystości nie dochodzi. Oboje spędzają wieczór panieński i kawalerski na swój sposób. Ona z koleżankami, on z kolegami, nietypowo, bo na górskim szlaku w polskich Tatrach. Stamtąd, z jednego ze szczytów, wysyła wiadomość do ukochanej. Jest to zdjęcie wschodu słońca, a potem znika bez śladu. Dramat młodej kobiety sprawia, że Julia postanawia wyruszyć do Portugalii, na Maderę. Chce tam spędzić ostatnie chwile w miejscach poznanych dzięki Filipe, a potem… popełnić samobójstwo. To niesamowicie piękna, trzypokoleniowa powieść, gdzie poznajemy również rodzinę zaginionego chłopaka. Jolanta Kosowska, oprócz niebanalnej fabuły, znakomicie łączy tradycje lokalne, kulinaria oraz piękno krajobrazu z trudną historią Any, Brena, Alberta i ich rodzinnych problemów. Jak w tym wszystkim odnajdzie się Julia? Książki Jolanty Kosowskiej bardzo cenię i tę kolejną polecam z całego serca do przeczytania.
BibliotekarzOchota - awatar BibliotekarzOchota
oceniła na107 dni temu
Elka Ada Johnson
Elka
Ada Johnson
Muszę wam powiedzieć, że ta historia bardzo mnie poruszyła. Kiedy zaczynałam ją czytać nie sądziłam, że tyle w niej miłości i bólu jednocześnie. Autorka ukazuje nam historię Elki, której życie na pozór toczy się spokojnie w malowniczej podtoruńskiej wsi. Jednak nagła cisza ze strony matki, mieszkającej w malowniczym uniwersyteckim miasteczku w Anglii, przerywa ten spokój, pozostawiając Elkę z uczuciem niepokoju. Kiedy próby nawiązania kontaktu spełzają na niczym, Elka podejmuje odważną decyzję – wybiera się do Wielkiej Brytanii, aby rozwikłać tajemnicę, która otoczyła jej matkę. W tej pełnej napięcia podróży do nieznanych zakątków Anglii odkrywamy, że więź między kobietami jest kluczem do sekretów, które skrywają się za pozornie spokojnymi fasadami. Ada Johnson wrzuca nas w wir wydarzeń, gdzie prawda jawi się jako szokująca niespodzianka, a Elka staje w obliczu osobistego trzęsienia ziemi. Autorka w mistrzowski sposób buduje napięcie, prowadząc czytelnika przez labirynt emocji i tajemnic, aż do zaskakującego finału. Ten literacki klejnot jest nie tylko opowieścią o rodzinnych więzach, ale także o sile i determinacji w odkrywaniu prawdy, nawet gdy ta okazuje się bolesna. Ta historia to podróż przez labirynt pełen emocji i uczuć. Wstrząsająca historia Elki to nie tylko opowieść o matczynej miłości, ale także o odwadze stawienia czoła przeszłości i konfrontacji z własnymi demonami. Czytelnik, zanurzając się w tej opowieści, będzie miał okazję zrozumieć, że czasem to, co ukryte głęboko pod powierzchnią, kształtuje nas bardziej, niż możemy sobie wyobrazić. “Krótsze ramię trójkąta. Elka” to też historia związku Elki i Dominika, która jest na drugim planie, ale jest równie ważna. Relację między małżonkami również. Bycie w związku wieloletnim to nie tylko kwiatki i motylki, to szara codzienność, którą również należy celebrować. Gorąco polecam ;-)
kdmybooknow Dziuba - awatar kdmybooknow Dziuba
oceniła na101 rok temu
Zapach życia Katarzyna Przybysz
Zapach życia
Katarzyna Przybysz
"Im bardziej w życiu ma się pod górkę,tym piękniejsze będą widoki." (a.n.) ⬇️ "Zapach życia" Autor: @kasia.przybysz_autor Wydawnictwo:@wydawnictwo_agrafka Życie zatacza koło. Po śmierci ukochanej żony, Kornel postanawia zmienić coś w swoim życiu. Wychowany samotnie przez mamę, zmaga się z tym samym. Rzuca pracę I kupuje stajnie, w której dużo czasu spędzał w dzieciństwie.Beskid Żywiecki jest idealnym miejscem. Przeprowadzają się tam razem z babcią i synem. Powieść jest kontynuacją "Ostatniego listu do Łucji", jej przyszłością, do której przeczytania bardzo zachęcam. Historia jest bardzo wartościowa.Porusza mnóstwo trudnych tematów, z którymi zmaga się większość z nas. Autorka potrafi w łatwy sposób przenieść nas w świat pełen emocji. Tu główną rolę odgrywają silne więzy rodzinne, niezachwiana przyjaźń i miłość,która pielęgnowana pamięcią po stracie bliskiej osoby,nie ginie nigdy. W książce znajdziemy wątek żałoby, która w prawdzie nigdy się nie kończy,ale zaakceptowanie braku tej osoby z czasem daje ulgę a nawet wdzięczność, że ktoś taki przy nas był. Jest też walka z rakiem,nieakceptacja własnej osoby czy walka o siebie. Bardzo polubiłam Kornela.Jestem pełna podziwu za jego siłę,determinację i ogromną miłość do syna a także szacunek do matki. Wzruszyłam się nie raz, bo ta fabuła to samo życie. Kruche I ulotne. Powieść pokazuje jaki los bywa przewrotny. Coś daje, a później odbiera patrząc, czy po tym ciosie uda się podnieść. Książka jest pełna bólu i cierpienia,ale nie brakuje szczęścia i miłości. Bardzo życiowa,wciągająca, pełna wiary w przyszłość. Uświadamia jak ważna jest rodzina i jej wsparcie.Jak ważna jest każda chwila. Należy doceniać to co się ma,bo życie jest okrutne I może nam zabrać to co najcenniejsze. Historia pełna prawd życiowych,mądra,prowadząca szlakiem miłości, przyjaźni,lojalności i pamięci tych, którzy odeszli. meggi.books
meggibooks - awatar meggibooks
ocenił na101 rok temu

Cytaty z książki Nigdy bym

Więcej
Alicja Filipowska Nigdy bym Zobacz więcej
Więcej